Dzień dobry,
Przychodzę z bardzo nie typową sytuacją. Od tygodnia jem po 7 - 10 tyś. kalorii dzien
Dzień dobry,
Przychodzę z bardzo nie typową sytuacją. Od tygodnia jem po 7 - 10 tyś. kalorii dziennie i spożywane jedzenie nie jest w żaden sposób przeze mnie zwracane. BMI wyjściowe mam prawidłowe, od jakiegoś czasu utrzymywałam zdrowy tryb życia. Jednak od 3, 4 lat mam zdiagnozowane zaburzenia odżywiania. Na tym etapie epizody kompulsywnego objadania zdarzają się 1, 2 razy w miesiącu. Obecnie jestem w "ciągu jedzeniowym" i nie potrafię z niego wyjść; wstaję rano z głodem psychicznym, walczę z sama ze sobą żeby nie objeść się kolejny dzień, po czym przegrywam walkę. Dodam, że 2 lata temu przechodziłam przez anoreksje i w najgorszym epizodzie zeszłam do 13 BMI.
Moje ciało jest obolałe, czuję się tak, jak w przypadku kiedy przez 3 miesiące przytyłam 30kg (wychodzenie z anoreksji, wpadnięcie w kompulsywne).
Rodzi się moje pytanie nie w kwestii "jak mam sobie poradzić z tą sytuacją", bo jestem świadoma, że terapia to jedyna opcja, ale w kwestii co się teraz stanie z moim ciałem? W tym miesiącu już dwa razy po tydzień jadłam te 10tyś kalorii i to w postaci najgorszego jedzenia czyli czekolady XXL, wypieki z biedronki: słodkie rogale, pączki... od czego dostałam zawrotów głowy i palpitacji serca.
Tak więc podsumowując:
Jak wpłynie na mnie tydzień jedzenia 7 - 10tyś kalorii dziennie mając prawidłową wagę wyjściową? Jaką dietę teraz najlepiej byłoby przyjąć żeby nie doznać szoku i żeby oczyścić organizm z toksyn zjedzonych w postaci fast foodów? Pogodziłam się z tym, że w bardzo krótkim czasie przytyję, pytanie ile i jak długo będzie trwał powrót do poprzedniej wagi? Pomijając oczywiście powód spożycia takiej ilości jedzenia gdyż wiem, że to już muszę leczyć psychiatrycznie.
Rozumiem, że odpowiedzi na te pytania zależą zapewne od bardzo wielu, indywidualnych czynników i z tak małą ilością informacji będzie ciężko cokolwiek ustalić, ale w tej sytuacji będę wdzięczna chociażby o nakreślenie odpowiedzi, gdyż bardzo martwi mnie skutek moich działań.