Adresy (2)

Najbliższy termin:

Pokaż kalendarz
Przyjmuję: dorosłych
Gotówka
81 454.....

Konsultacja psychologiczna (pierwsza wizyta) • 80 zł

Poradnictwo psychologiczne • 100 zł

Psychoterapia indywidualna • 100 zł +1 więcej

Najbliższy termin:

Pokaż kalendarz
Przyjmuję: dorosłych
81 454.....

Moje doświadczenie

O mnie

Kinga Wrześniewska - psycholog, psychoterapeuta. Ukończyła studia magisterskie na Wydziale Psychologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. J...

Zobacz pełen opis


Edukacja

  • Katolicki Uniwersytet Lubelski im. Jana Pawła II


Znajomość języków

Angielski

Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja psychologiczna


Radziwiłłowska 5, Lublin

Dowiedz się więcej

Centrum Medyczne Luxmed Sp. z o.o. - Lublin


Konsultacja psychologiczna (pierwsza wizyta)


Czeremchowa 53, Lublin

80 zł

Lubelski Ośrodek Psychodynamiczny

Pozostałe usługi

Poradnictwo psychologiczne


Czeremchowa 53, Lublin

100 zł

Lubelski Ośrodek Psychodynamiczny


Radziwiłłowska 5, Lublin

Dowiedz się więcej

Centrum Medyczne Luxmed Sp. z o.o. - Lublin


Psychoterapia indywidualna


Czeremchowa 53, Lublin

100 zł

Lubelski Ośrodek Psychodynamiczny


Psychoterapia młodzieży


Czeremchowa 53, Lublin

100 zł

Lubelski Ośrodek Psychodynamiczny

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
2 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Lubelski Ośrodek Psychodynamiczny

Pani Kinga jest osobą ciepłą oraz życzliwą. Uważnie słucha a rozmowy z nią wiele mi pomogły w zapanowaniu nad swoim lękiem. Zdecydowanie polecam.


A
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Lubelski Ośrodek Psychodynamiczny poradnictwo psychologiczne

Pani psycholog jest bardzo dobrym specjalistą. Skutecznie pomaga rozwiązywać problemy. Jest wyrozumiała i z uwagą i dużym skupieniem wysłuchuje swojego pacjenta.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

3 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl



  • Mam 29 lat, od dzieciństwa jestem świadkiem przemocy werbalnej i psychicznej mojego ojca wobec mojej Mamy i Brata. Gdy przyjeżdżam z wizytą do rodzinnego domu, czuję się bezradna. Kiedy tylko ojciec zachowuje się przemocowo, zwracam mu uwagę ostrym tonem, ale to jest nieskuteczne. Czuję się jakbym była torturowana i przyzwalała na przemoc. Z jednej strony chcę odwiedzać Mamę i Brata, a z drugiej patrzenie jak ojciec ich obraza, sprawia mi ogromny ból. Bez przerwy się o nich martwię i czuję się odpowiedzialna za ich szczęście. Obawiam się, ze moje obecne zachowanie, legitymizuje przemoc ojca. Co mogę zrobić w takiej sytuacji?

    Z opisu wynika, że sytuacja rodzinna jest psychicznie obciążająca nie tylko dla Pani matki oraz brata, ale co wyraźnie się zaznacza "dla Pani". Zalecałabym oprócz bycia wsparciem dla własnej rodziny zadbanie o własny komfort psychiczny (co nie musi oznaczać zaniechania spotkań z rodziną). Oznaką dbania o własne granice może być wyznaczenie spotkań w innym miejscu/innej formie. Należy również pamiętać o możliwości podjęcia kroków prawnych, które mogłyby zabezpieczyć Pani matkę oraz brata.

    mgr Kinga Wrześniewska

  • Pytanie dotyczące kryzys w związku


    Moj problem polega na tym ze chyba bardzo staram i jestem dla wszystkich moj partner od samego poczatku to wykorzystwal staral sie jak bylam w pracy a ze ciagle bylam w pracy to nie bylo czasu na klutnie do momentu kiedy zabraklo calkowicie mi czasu na dom corke i partnera.zaczely sie klutnie ze gosciem jestem w domu ze sie wykoncze ze zaniedbuje wszystko i mial racje praca zaczela zabierac mi radosc zycia.
    I nadszedl dzien ze odeszlam z pracy ,bylo mi ciezko stalam sie apatyczna liczylam na wsparcie z partnera strony niby bylo wsparcie ale nie do konca takie o jakim myslalam.
    Az pewnego dnia partmer trafil do szpitala bylam przy nim tylko ja bo nawet dzieci jego nie odwiedzily go w szpitalu mimo tego ze zle mi bylo i mialam problem ze soba to wspieralam go .po wyjsciu ze szpitala moj pan stal sie milczacy podnosil glos co bym nie powiedziala konczylo sie draka .
    Zapytalam do czego mu jestem potrzebna nie odpowiedzial odrazu .
    Tlumaczylam ze wracam do zycia ze staram sie wszysko doprowadzic do ladu a on mi nie pomaga tylko swoim zachowanie rujnuje to co ja buduje.
    Powiedzialam ze czuje ze jest tylko dla tego ze mna bo wie ze nigdy od nikogo nie odwróciłam sie plecami i zawsze kazdemu pomagam i ze mam wrazenie ze mnie wykorzystuje .
    Spytalam wprost czy staramy sie ratowac wszystko czy konczymy te farse bo to nie jest prawdziwy zwiazek.
    Ale wraca do siebie i ze bedziemy sie spotykac od czasu do czasu .
    I tak sie stalo .
    Niby widywalismy sie ale to juz nie bylo to .
    Powiedzialam ze mnie nie bawi taki zwiaxek ze ja potrzebuje parnera na dobre i zle zeby mnie wspierał i jak bede tego potrzebowala zeby mi pomagal czulam ze cos jest nie tak caly czas byl zirytowany zrobil sie oschly zimny i zlosliwy mowil do mnie podniesionym głosem.
    Kolejny raz spytalam do czego mu jestem potrzebna jego odp.ze do niczego.
    Powiedzialam ok.i wyszlam pomyslec bo czulam ze to kolejny cios i z drugiej strony wali mi sie zycie.
    Ochlonelam i zadzwonilam i spytalam czy to wtakim razie koniec wszystkiego idpiwiedzial ze nie ze chce byc ze mna i mnie niby kocha a powiedzial tak tylko w zlosci na mnie ze nie potrzebuje mnie.
    Myslalam ze dogadalismy sie i ze jest ok.
    Rozmawialiśmy o wyjeździe na 2-3 dni .iniby bylo ok.ale innstykt mowil mi ze cos jest nie tak. Partner dalej byl tak jakby nieobecny .
    Ale znalazlam wyjaz zaplacila za liczke i bedac na spacerze zaczelam mowic ze mam fajne miejsce na wyjazd ale nie dokonczylam mowic co i jak i ze zrobilam wplate akonto bo wszedl mi w sliwo ze on nie wie co i jak bedzie w pracy bo nagle moze nie dostac wolnego ugryzlam sie w jezyk nic nie odpowiedzialam tylko slicjalam co mowi zirytowany.
    I nagle mowi wracamy po woli bo dzisiaj jade do siebie bo musze zalatwic sprawe zlokatorem powiedzialam ok obiecal ze nasyepmrgo dmia przyjedzie .odp.moja ok.
    Ale wracajac nie wytrzymalam i powiedziałam zappmnij o wyjezdzie jakby nie bylo tematu zadnego spytal czemu wiec powiedzialam wprost i szczeze ze odnosze wrazenie ze cos jest nie tak i ze to co sie dzieje zbliza nas ku roztaniu bo cos nie gra .
    Pojechal do siebie a ja odwolalam wyjazd tracąc zaliczke .
    Nastepnego dnia mial przyjechac i 3 krotnie dzwniac do mnie zaznaczyl ze mie wie czy bedzie bo cos mu wypadlo .
    O 17 wyslalam smsa czy przyjedzie bo ja wychodze po codke z ze zostawil klucze to musze wiedziec i uyszalam ze raczej nie wiec spytalam po co obiecuje cos i nie dotrzymuje slowa i szybko zakonczylam rozmowe ze ok rozumiem i sie rozloczylam .i nie odebralam kolejnego tel bo nie chcialam sie poklucic.
    Dla niego to chyba byl zapalnik bo napisal ze jego wytrzymalosc sie skonczyla w sumie nie mam pojecia o co mu chodzilo w tym esie.
    A wytlumaczyc tez nie chce bo nie odbiera tel. I nie odpusal mi na dwa esy i proste pytanie czy ratujemy zwiazek czy go konczymy i nie odzywa sie dalej ja tez nie dzwonie bo nie chce sie narzucac.
    I czuje ze sama nie radze sobie ze swoi.i emocjami a niechce by wiedzial ze mam problem odkad zwolnilam sie z pracy sama ze soba a on mo nie pomaga tylo doklada zmartwien bo pacoholik taki jak ja nie umie zyc bez pracy .
    Wydaje mi sie ze to koniec zwiazku i ze to on nie chce tego ratować bo mu przeszkadza teraz ze jestem tak jak wtedy przeszkadzalo mu to ze pracuje.
    I jak sie zwolnilam z pracy to odrazu zmienil stosune do mnie i wciaz byl zly .
    Jestem miedzy mlotem a kowaem nie wychodze z domu mam problem wyjsc z psem bo metlik mam w głowie i nie wiem sama czy zakonczyc wszystko raz a porzadnie i czy walczyc.
    Jak zakoncze to z automatu zaczne nowy rozdzial zycia ale czy dam rade tego nie wiem.czuje ze psychika mi siada i syrasznie sie boje .co mam zrobic jak postapic i jak zyc dalej.
    Prosze o rade fachowa bo czuje ze sama nie dam rady zbyt bardzo czuje ze cos sie dzieje ze mną i moim stanem emocjonalnym , tylko snuje sie po domu i placze po kontach i stracilam chec zycia przy corce chodze jak automat i robie codzienne czynnosci.

    Z Pani opisu wynika, że jest teraz Pani w stanie dużego napięcia emocjonalnego i znajduje się w kryzysie. W tym wypadku ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi na Pani pytania. Pomóc może Pani cykl poradnictwa psychologicznego, podczas którego psycholog będzie mógł pomóc Pani zrozumieć zaistniałą sytuację oraz podjąć działania ukierunkowane na rozwiązanie tej sytuacji. Jednym z rozwiązań może być także terapia par. Życzę powodzenia.

    mgr Kinga Wrześniewska

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

Kinga Wrześniewska - psycholog, psychoterapeuta. Ukończyła studia magisterskie na Wydziale Psychologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. J...

Zobacz pełen opis


Edukacja

  • Katolicki Uniwersytet Lubelski im. Jana Pawła II

Specjalizacje

  • Psychoterapia

Staże

  • Szpital Neuropsychiatryczny im. Prof. Mieczysława Kaczyńskiego SP ZOZ w Lublinie, Oddział Dzienny Zaburzeń Nerwicowych
  • Ex CORDIS Ośrodek Psychiatrii Środowiskowej i Psychoterapii


Znajomość języków

Angielski