Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adresy (3)

Grunwaldzka 7, Legnica
Cardiamed

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu
Izerska 35 / 10, Legnica
Gabinet Lekarski

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu
Pomorska 62, Legnica
Gabinet Lekarski

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

2.5

Ogólna ocena
24 opinie

U
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski

Byłam na wizycie u pani doktor po raz pierwszy i była to też moja pierwsza wizyta u ginekologa w życiu (mam 19 lat), do przyjemnych czy choćby znośnych na pewno nie należała. Pani wydawała się na pierwszy rzut oka sympatyczna i to właściwie tyle z pozytywów. Oprócz tego, że nie wykonała mi podstawowego badania jakim jest cytologia, to została mi wytknięta moja lekka nadwagą w mało komfortowym momencie (usg dopochwowe) i w późniejszych etapach wizyty. Nie raz, a parę razy. Cytując: "Jak tak Pani będzie dalej tyła..." czy "A to problem nie jeść słodyczy do świąt?", "To, że ma pani chorą tarczycę nie znaczy, że nie może pani schudnąć.", "To co, od dzisiaj brzuszki w domu?". Nie to chciałam usłyszeć na swojej pierwszej wizycie u ginekologa, zwłaszcza przy dopiero odbudowującej się niskiej samoocenie. Dodatkowo nie uszły mojej uwadze plastikowe wzierniki, wszystko byłoby ok, gdyby nie leżały masowo w kartonowym odsłonięty pudełku,gdzie zbiera się kurz, a pani później wsadza to do naszych pochw, wcześniej tego nie myjąc. Wizyta nie była miła i nie życzę nikomu, żeby został tak potraktowany w takim momencie, dlatego warto się zastanowić nad wyborem lekarza.


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski

Z Panią doktor nie ma dyskusji. Ona jest lekarzem i wie lepiej. Nie ma mowy o dostaniu skierowania na jakiekolwiek badania. 3 stopień czystości pochwy może dawać wkładka anty. Może, ale nie musi. Pani doktor to już nie interesuje. Pierwszy i ostatni raz. Odradzam. W ogóle, dlaczego pacjentka ma sobie podscielac podkład na fotel???


M
Użytkownik zweryfikowany

Profesjonalna opieka, niezwykle miła osoba, zero stresu na wizytach, badanie delikatne. Pani doktor jest tak cierpliwa, że to aż niespotykane. Ale najważniejsze - stawia poprawne diagnozy, dokładnie bada! Jeśli mówi, że wszystko w porządku to na pewno tak jest. Wróciłam do Pani doktor po dłuższym czasie nieobecności i w końcu jestem pewna co do mojego stanu zdrowia :)


P
Użytkownik zweryfikowany

Zgadzam się z każdą negatywną opinią. Najpierw planowanie macierzyństwa, starałam się o dziecko przez wiele lat - nie zleciła żadnych badań, stwierdziła, że nie trzeba szukać przyczyny bezpłodności, trzeba tylko "współżyć" (a pierwszej młodości już nie jestem). Niestety okazało się, że jednak miałam niedoczynność tarczycy ale pani NIE wpadła na pomysł, żeby mi zlecić badanie TSH, zresztą żadnych innych badań również nie zleciła. Straciłam mnóstwo czasu, zanim udało mi się zajść w ciążę. Gdy pojawiłam się u niej na wizycie, zarzuciła mi brak odpowiedzialności, że jestem w ciąży a podczas planowania nie zbadałam się np.na różyczkę itp (a przecież prosiłam ją o skierowanie na jakieś badania zanim zaszłam w ciążę). Okazało się niestety, że ciąża obumarła i poprosiłam o skierowanie na morfologię i może jeszcze coś dodatkowego, bo bardzo źle się czułam. Odpowiedziała mi, że skoro nie stwierdziła żywej ciąży, to badania są zbędne i nie widzi podstaw, by dać mi skierowanie na jakiekolwiek badanie. Wyszłam z płaczem. Po poronieniu i zabiegu wybrałam się na kontrolę do lekarza, który wykonywał zabieg. Później po trzech miesiącach wróciłam do dr Raczkowiak. Poprosiłam o receptę na tabletki antykoncepcyjne. Nie przepisała mi, stwierdziła, że nie może mi pomóc. Nawet mnie nie zbadała. Była niesympatyczna i wrogo nastawiona. Nie pomogła w żaden sposób, recepty nie dała a pieniądze za wizytę dostała.


L
Użytkownik zweryfikowany

Zastanawiam sie jak ten sam czlowiek w czasie prywatnej wizyty moze byc tak mily, a przychodzac z wizyta refundowana na nfz tak zle traktowac ludzi. Nie wspomne juz,ze z golym tylkiem musialam sama sie obsluzyc, najpierw szukajac recznik papierowy po polkach by potem rozscielic go sobie na fotelu....nie polecam


P
Użytkownik zweryfikowany

z 2 tygodnie temu wykonałam cztery testy dla pewności na wszystkich były po dwie kreski z podejrzeniem ciąży i z bagażem doswiadczeń z pierwszą ciąża i dwoma poronieniami udałam się z polecenia do pani doktor a ona przyjeła mnie bardzo arogancko oschle i bardzo nie pryjemnie owszem zbadała mnie z wielka łaska i stwierdziła że nie potwierdzi ciazy ani nie zaprzeczy mimo testów braku miesiączki i wyraznej fasolki na monitorze usg a w dodatku pani doktor dała mi jasno do zrozumienia bym do niej więcej nie przychodziła tylko do swojej przychodni. tego samego dnia udałam się na prywatną wizytę do innego lekarza i on potwierdził ciąże zlecił i zlecił od razu zrobienie wyników przejoł się moimi poronieniami nie tak jak pani doktor nie polecam


:
Użytkownik zweryfikowany

Witam. Byłam u Pani dr. 4 razy na wizycie. Pierwsze dwie w miarę znośne. Jednak trzecia i czwarta wywołały u mnie nieprzyjemne odczucia. Poszłam do Dr. z zaburzeniami miesiączki. Zbadała dała tabletki. Raz pomogły. Potem przestały działać ale nadal kazała je brać. Dziś kiedy poszłam do Niej po 4 miesięcznej wizycie stwierdziła że powinnam przyjść o wiele wcześniej (brak terminów) . Miała pretensje że poprosiłam o zwolnienie ze szkoły bo mogłam przyjść w godzinach po południowych (brak terminów). Z wielką łaską wypisała zwolnienie oraz kolejną receptę na tabletki które przestały na mnie działać. A co najważniejsze : stwierdziła że mam zespół PCO z czym zostawiła mnie i odesłała do domku twierdząc ze w gruncie rzeczy jestem sympatyczna tylko musi się dużo nagadać. Odradzam!


A
Użytkownik zweryfikowany

Witam wszystkie dziewczyny uważam że pani doktor jest bardzo fajna chodziłam do niej jak zaszłam w ciąży jest konkretna i dobra a po ciąży też chodzę i nie wyobrażam chodzić do kogoś innego mam porównanie ze szpitalem jak poszłam rodzić to była masakra ci lekarze myślą ze są najważniejsi i wszystko najlepiej wiedzą .Dlatego pani doktor to złota kobieta :)


P
Użytkownik zweryfikowany

na początku jak do niej poszłam( ciąża) miałam wrażenie że to jedna z takich lekarzy którzy mało mówią i mają gdzieś nasze problemy. ale co wizyta była coraz bardziej miła, pomocna, dobrze tłumaczy, kompetentna wie o czym mówi. dodam że nie płaciłam za wizyty! chodziłam na NFZ. kiedy doszło do porodu i wylądowałam w naszym szpitalu legnickim to miałam porównanie... tzn stwierdziłam że ta kobieta jest ,,złota". akurat wszystkie osoby które były przy moim porodzie obrażały mnie na każdym kroku... miałam doła niesamowitego... docierały do mnie takie zdania... ooo dzisiaj znowu amatorski poród, jaką pani będzie matką...itp. a nawet nie wiem po czym lekarz to stwierdzał...nie mam 16 lat tylko 21. Dziecko planowaliśmy... a najlepsze jest to że poród był o 3 w nocy i kiedy chciałam żeby ktoś przy mnie był, usłyszałam że nie mogę zadzwonić po ojca dziecka bo nie jesteśmy małżeństwem. A wiem że tak nie jest, powiedziałam im że nawet koleżanka może być jak tylko osoba która rodzi tego chce bo nawet na stronie szpitala jest tak napisane!!!!.... a oni mnie zbyli....:( no i właśnie kiedy poszłam 6 tyg po porodzie do p. dr opowiedziałam jej wszystko dosłownie...popłakałam się bo to straszne znowu to przeżywać... a pani doktor powiedziała mi bardzo miłe słowa... a to co zapadło mi w pamięci brzmiało tak...,,przepraszam za mojego kolegę po fachu...jest młody i to on powinien przejść poród żeby wiedzieć o czym mówi a nie ubliżać...szkoda że na panią spadło tak wiele nieprzyjemności...przykro mi..." wiem że słowa mi nie pomogą ale trochę ulżyło że ktoś w końcu zauważył to że źle mnie traktowali i że tak nie powinno być!.może komuś z was nie odpowiada to jaka ona jest ale uwierzcie mi lekarz który odbierał poród od razu wszystkim wam by się spodobał...na pewno ...gwarantuję... ale co z tego skoro w środku pustka! przemyślcie to i nie oceniajcie pani doktor po pierwszej ,drugiej ani trzeciej wizycie....! każdy ma prawo popełniać błędy... na nich każdy się uczy! aha i to nie jest prawdą że kobieta ginekolog nie jest delikatna...własnie bardziej niż lekarz ze szpitala który minął się z powołaniem.(kiedy mnie szył zapytałam się go ile jeszcze a on stwierdził...że ja już nigdzie się nie śpieszę...a wagę dziecka i dł. mówili tak że nic nie słyszałam...a jak mnie szył to tak szarpał jakby chciał mi pokazać co to nie on.!!!
nikomu nie polecam naszego szpitala...chyba że prywatnie pod okiem ordynatora! to tak, wtedy będą koło was skakać jak koło jajka! pozdrawiam i polem panią doktor :)


~
Użytkownik zweryfikowany

Pani jest miła i uprzejma do czasu - czyli dopóki nie ma się problemów. Jeśli chodzi o kompetencje to już gorzej. Stanowczo nie polecam dr na problemy z zajściem w ciążę - dziewczyny strata czasu. Ponad rok czasu chodziłam do niej w związku z nieregularnymi, długimi cyklami i brakiem owulacji. Bardzo chciałam zajść w ciążę. Pani dr przepisywała tylko progesteron na wywołanie krwawienia, nic więcej. Straciłam ponad 1 rok! Wiedziałam, że sam progesteron nie wystarczy na wywołanie owulacji, zresztą nie trzeba być fachowcem, żeby to wiedzieć. Zniesmaczona po tak długim czasie wybrałam inną Panią doktor, która zdziwiła się, że przez ten czas nie miałam w ŻADEN sposób stymulowanej owulacji. Po przepisaniu tradycyjnego leku CLO na wywołanie jajeczkowania już w 2 cyklu zaszlam w ciążę. Jesli staracie się o dziecko nie polecam dr Raczkowiak - naprawdę szkoda waszego cennego czasu. Poza tym dr ma dziwną manię konsultacji telefonicznych. Ja chcę porozmawiać w cztery oczy a nie przez telefon, gdzie dzwoniąc do niej Pani w ogóle już nie pamięta kim ja jestem i jaki mam problem. Na kontrolne badania ok polecam, ale dopóki nic Wam nie dolega.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Powiązane wyszukiwania