Adres

ul. Willowa 16a, Lublin
Specjalistyczna praktyka lekarska Dr med. Artur Luty (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt
Gotówka

Moje doświadczenie

O mnie

Szanowni Państwo, jestem lekarzem pediatrą, specjalistą intensywnej terapii dzieci i dorosłych. Zapraszam na porady lekarskie w mojej Praktyce Lekarsk...

Zobacz pełen opis


Usługi i ceny

Szczepienie


ul. Willowa 16a, Lublin

Brak informacji o cenie

Specjalistyczna praktyka lekarska Dr med. Artur Luty


Konsultacja pediatryczna


ul. Willowa 16a, Lublin

Brak informacji o cenie

Specjalistyczna praktyka lekarska Dr med. Artur Luty


Badania niemowląt i dzieci


ul. Willowa 16a, Lublin

Brak informacji o cenie

Specjalistyczna praktyka lekarska Dr med. Artur Luty


Edukacja rodzicielska


ul. Willowa 16a, Lublin

Brak informacji o cenie

Specjalistyczna praktyka lekarska Dr med. Artur Luty

Opinie od pacjentów

3

Ogólna ocena
42 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
O
Użytkownik zweryfikowany

Ja trafiłam do doktora jak inna lekarka stwiedzila zapalenie płuc i dala skierowanie do szpitala. Lekarz dał leki stwierdził zapalenie oskrzeli. Po dwóch dniach byla znaczna poprawa. Oczywiście tez stwierdził alergie- do czego podchodze z dystansem...(niestety coraz więcej na nią wskazuje). Zauważył inne problemy które inni bagatelizowai i twierdzili ze jestem przewrazliwiona. Przy kolejnej infekcji pojechalam do innego pediatry bardzo znanego w Lublinie. Ponad dwa tygodnie nie bylo poprawy pomimo antybiotyku. Wiec znowu trafiłam do dr. Lutego. Trzy dni/dobre leki i dziecko zdrowe. Stwierdziłam ze lekarza juz nie zmienię. Podchodze z dystansem do niektórych stwierdzeń ale nareszcie czuje ze ktos mnie slucha i nie ma mnie za panikare. Poza tym świadomość ze mogę zadzwonic w kazdej chwili daje poczucie bezpieczeństwa. Mam z dzieckiem sporo problemów zdrowotnych a i dr Lutego zawsze dostaje wskazówki co robić. Uważam ze trzeba po prostu zachować zdrowy rozsadek i czasami przymknąć oko ma te alergie. Co do badan wskazywanych labolatoriach- ja brałam skierowanie od rodzinnej robiłam na fundusz i nigdy tego nie komentował. Ja osobiście polecam.


I
Użytkownik zweryfikowany

Pan dr jest bardzo specyficznym lekarzem to fakt. Ale tyle razy zawiodlam sie na sluzbie zdrowia w swojej przychodni ze bez wahania udalam sie na wizyte do dr Lutego. O alergii krzywicy itp wspomnial tylko raz. Corke ewidentnie cos uczula (zmiany skorne) wiec badania mam powtorzyc za jakis rok. Zawsze rzetelnie bada moje dziecko a dobor lekow jest trafny. Póki co zostajemy pod opieka doktora.


S
Użytkownik zweryfikowany

Pan Doktor może i miły. Ale... Przyszlismy sprawdzić gardło i płuca po infekcji u malucha 3 miesiecznego. Była to pierwsza wizyta będąc w odwiedzinach u rodziny. Pan doktor wmówil nam wszystkie choroby krzywice, alergie, zapadniety mostek , krzywy nos, uczelenie na moje mleko , za duże ciemiaczko , wypukly brzuch itp. Ja powinnam jeść tylko ryz i wodę. Chciciaz to tez nie jest wyjście. Wypytawal o wszystkie alergie w rodzinie chociaż takich nie ma. Mężowi wmawia ze bol zatok to alergia. Ten człowiek widzi tylko alergie. Ja jestem przewrazliwona matka i zawsze konsultacje dziecko z zaufanym lekarzem ale teraz nie mieliśmy wyjścia. Moje dziecko średnio raz w miesiącu kontroluje lekarz i nikt i żaden nic takiego nie potwierdził. Najgorzej ze swoim gadaniem chce zrobić wrażenie bardzo kompetentnego. Naprawdę szkoda nerwów.


P
Użytkownik zweryfikowany

Bardzo polecam tego lekarza, jest dokładny, troskliwy i najważniejsze bardzo kompetentny. Najlepszy lekarz jakiego spotkałam. Uratował nam dwójkę dzieci. Długo by opowiadać, ale nie wyobrażam już sobie innego lekarza prowadzącego dla naszych dzieciaków i nas samych. Dziękujemy!


O
Użytkownik zweryfikowany

witam, byłam u dr Lutego póki co 2 razy. Moje dziecko miało biegunkę i było po "leczeniu" szpitalnym na oddziale chorób zakaźnych. Było tam tylko i wyłącznie nawadniane kroplówkami a nie leczone. Dr Luty owszem powiedział alergia, krzywe żeberka itp ale po przebadaniu przepisał leki które pomogły na biegunkę. a co do tych alergii to ja podchodzę do tego z dystansem. takie są czasy ze więcej ludzi cierpi na alergię ponieważ jemy co innego i inaczej niż kiedyś ludzie jedli. dziecka na alergię nie leczę ponieważ ja jej nie widzę. Polecam tylko rodzice troszkę dystansu:) przecież macie swój rozum. Alergia daje objawy!


N
Użytkownik zweryfikowany

Trafiliśmy do dra Lutego ponad 4 lata temu, kiedy nasze dziecko miało niecały roczek. Po wyglądzie (nie robiąc żadnych badań) doktor stwierdził, że mamy alergika. Przez 3 lata leczyliśmy się u niego. Nigdy nie było problemu z wizytą - pasował każdy dzień tygodnia (nawet święta) oraz godzina (również w nocy). Płaciło się niemało, ale też nie przesadzajmy - prywatne wizyty kosztują. Przez te 3 lata dziecko chorowało średnio raz w miesiącu. Po 3 latach leczenia zapaliła nam się lampka kontrolna, ponieważ alergikowi w ciągu dwóch miesięcy dr Luty chciał przepisać trzeci (!) antybiotyk. Stwierdził, że dziecko ma krztusiec, czyli szkarlatynę. Kiedy zapytaliśmy - czy krztusiec, czy szkarlatynę (z biologii w szkole pamiętaliśmy, że to dwie różne choroby), odpowiedział, że szkarlatyna to łacińska nazwa krztuśca. Doktor wypisał receptę (za leki nigdy nie zapłaciliśmy mniej niż 150 zł), której nie wykupiliśmy. Umówiliśmy wizyty na następny dzień do 3 różnych lekarzy. Żaden z nich nie potwierdził postawionej diagnozy krztuśca ani szkarlatyny. Przepisaliśmy się do innego lekarza, u którego jesteśmy od roku. Dziecko przez ostatni rok zachorowało 3 razy. Obecny lekarz stwierdził, że poprzedni lekarz (dr Luty) mieszał leki, których nie powinno się mieszać lub przepisywał starego typu leki, których długie stosowanie groziło niebezpiecznymi efektami na przyszłość.
Nasza ocena jest pisana z perspektywy 4 lat. W ciągu 3 lat leczenia (niewyleczania) stawialibyśmy 4/5 gwiazdek.


L
Użytkownik zweryfikowany

Panie Doktorze, dziękujemy, ze jest Pan u nas zawsze, gdy jest taka potrzeba - bez względu na porę. Dziękujemy za staranne i uwazne przebadanie dzieci, i po prostu wielka wolę pomocy pacjentowi. Nie rozumiem zarzutów dotyczących alergicznej "manii" dr Lutego, cen wizyt, i pretensji do rodziców o zaniedbania wobec dzieci. To chyba dobrze, ze chciałby dla waszych dzieci jak najlepiej? Jeśli to przesada, to nadal wynikająca z troski o pacjenta - kilka dodatkowych badań i uważne spojrzenie na dietę chyba nikomu nie zaszkodzi. A to, ze Doktorowi brakuje "marketingowego obycia" i czasem powie rodzicom pare przykrych słów uznaję stanowczo za zaletę, a nie wadę - mam pewność, ze najważniejsze jest moje dziecko, a nie to, żebym ja była zadowolona. Jeśli chodzi o osławione laboratorium - Na pewno nie jest droższe niż inne, a moje dzieci ze względu na przyjazną atmosferę nie boja się tam chodzić. Mi zależy najbardziej na tym, zebym miała do lekarza zaufanie, i pewność, ze zroi wszystko co tylko bedzie możliwe. I to mam. A kota przed wizytą Pana Doktora chowam;)


M
Użytkownik zweryfikowany

doktor był u mnie wczoraj. zadzwoniłem po niego gdyż dziecko miało bardzo wysoką gorączkę. na naszego wirusa przepisał mnóstwo leków których dobór skonsultowałem z innym lekarzem, stwierdził że dał by to samo. tu więc nie mam zastrzeżeń, jest już poprawa , mała powoli wychodzi na prostą. ocena jak najbardziej pozytywna.
w dalszej części lekarz stwierdził i powodem dla którego mała zachorowała jest złe mleko, alergia, odstające żeberka, i dalej podobna historia jak w komentarzach u innych ... " choroba zmierza ku astmie, inni lekarze się mylą, możemy nad tym popracować zajmie to ok 3-4 tygodni". nie wiem czy ma racje czy się myli. z żoną twierdzimy że mała jest uczulona, ale troche nas zmroziło jak zobaczyłem aż tyle bardzo podobnych komentarzy co do dr lutego


M
Użytkownik zweryfikowany

Od kilku lat lecze moje dzieci u dr Lutego, jest nawiedzony na pewne tematy, np alergie ale trzeba się nauczyć z nim żyć. Dwa razy wyprowadził nasze dzieci z zapalenia płuc, każdy rodzic , który był w szpitalu z dzieckiem wie, na czym polega różnica w leczeniu domowym a szpitalnym. Uważam, że jest super lekarzem, dokładnym, bada dokładnie dziecko, za każdym razem. Co do komentarzy, że podejrzewa u dzieci różne choroby, to chciałem tylko powiedzieć, że lepiej jest zrobic badania i wykluczyć jakąś chorobe, niż pominąć choćby najdrobniejszy syndrom jakiejs choroby. U mojej córki wykrył duży węzeł chłonny, powiedział nam lojalnie, że trzeba zrobić badania żeby wykluczyć mononukleoze, troszkę się wystraszyliśmy, ale badania trzeba było zrobić i tyle. Dalej leczymy nasze dzieci u Pana doktora, mamy do niego zaufanie, nigdy sie na nim nie zawiodłem. A co do pieniędzy, nie rozumie w ogóle tematu, jest jedynym lekarzem, który jeździ 7 dni w tygodniu o każdej porze dnia i nocy. Czy zastanawiacie się czasami jaki tryb życia on prowadzi? Żyje od wizyty do wizyty, jak każdy lekarz po prostu się ceni. A jak komuś się nie podoba to niech leczy dzieci w państwowej służbie zdrowia, gdzie pseudo lekarze leczą tylko antybiotykami, największa porażka naszego systemu. Polecam wszystkim dr Lutego, jest naprawdę dobrym specjalistą. A to że może jest słaby marketingowo i czasami zruga dorosłych, to nie widze tu nic złego. Jak zabronił naszym dzieciom jeść czekolady, to wymaga konsekwencji od rodzica, a nie od dziecka. Jeżeli dzieci mają uczulenia na roztocza, to wymaga od rodziców działania w tym kierunku, a nie od dzieci, to jest chyba oczywiste. Nasze dzieci wprawdzie nie mają pluszowych zabawek, nie mamy w domu dywanu, ale za to mamy zdrowe dzieci, tak trudno to zrozumieć? Chyba nie, z małym alergikiem trzeba się po prostu nauczyć żyć. Jak najbardziej polecam.


P
Użytkownik zweryfikowany

Niewiem kto tu pisze te opinie (być może konkurencja doktora Lutego ) ale wiem napewno ,że ktoś, kto raz czy dwa razy widzi człowieka i wydaje opienie na jego temat ( także dotyczący życia prywatnego) dodatkowo nie mając zielonego pojęcia o medycynie jest osobą niepoważną i nieodpowiedzialną.
Nasze dzieci (1 rok i 4 lata) zaczeły się leczyć u Doktora Artura Lutego i NARAZIE możemy być zadowoleni ponieważ widać,że człowiek ma pojęcie o czym mówi , a nie jak większość naszych lekarzy rodzinnych bez dokładnego badania dziecka i bez badań w laboratorium przepisze antybiotyk na katar i następny z kolejki aby odbębnić. Chciałbym podkreślić Narazie bo nie wiem jak leki przypisane przez doktora Lutego zadziałają i kiedy skończy się leczenie. Na dzień dziesiejszy czyli dzień po przypisaniu leków widać poprawę i z tego można wywnioskować że leki są trafione. Natomiast po ostatniej wizycie u lekarza rodzinnego i antybiotyku na katar nic się nie poprawiało dopiero po skończeniu podawania leku i późniejszych 3 dniach dziecku trochę się poprawiło , czyli wywnioskować można że antybiotyk był niepotrzebny i nietrafiony.
My w pewnym sensie byliśmy w szoku jak doktor Luty bada dzieci , jak dokładnie z jaką precyzją i jak długo. Wypytał się o całą historię leczenia zobaczył książeczkę , zapoznał się z całą historią podawanych leków i zapytał się o wiele innych rzeczy o których lekarz rodzinny nawet nie wspominał . To, że płacimy za wizytę upoważnia nas do tego, że wymagamy od lekarza skoncentrowania całej uwagi na naszym dziecku i dokładnego zdiagnozowania żródła choroby. Po wizycie u Doktora Lutego widzimy że nasze pieniądze były dobrze wydane i lekarz ten z największą dokładnością i bardzo skrupulatnie przebadał nasze dzieci. Osłuchał płuca i oskrzela nawet kilka razy.
Jest jeszcze kwestia jednego czy podaje leki potrzebne a nie na wyrost. przykład:
Po zrobieniu badań w laboratorium (wymaz z nosa) lakarz rodzinny powiedział że wszystko jest ok.(naturalna flora bakteryjna nosa) natomiast Doktor Luty stwierdził, że w nosie jest jakaś bakteria i nie przypisał od razu antybiotyku( jak to czyni wielu innych lekarzy) tylko inne dobre przede wszystkim nowoczesne leki. Za jakiś czas sami się przekonamy kto miał rację jak córka zacznie dobrze spać. A czy są to potrzebne leki to tylko mógłby się wypowiedzieć ktoś kto ma pojęcie o medycynie i zna się na farmacji, a nie jak większość osób wypowiadających się na tym forum, którzy udają ludzi wszechwiedzących (choć daleko im jeszcze do tego podważają opinie oświadczonego lekarza ).
Chciałbym poruszyć jeszcze kwestię laboratorium rekomendowanego przez doktora Lutego. Ludzie gdzie wy żyjecie to jest przecież Polska i każdy radzi sobie jak może, to że jest to polecone laboratorium wcale nie znaczy, że jest złe, wręcz przeciwnie dowiedziałem się że pracują na naprawdę dobrych artykułach lepszych niż w oklepanym luxmedzie, dodatkowo są dużo tansi np. w jednym z laboratoriów za wymaz z nosa i gardła zapłaciłem 70 zł. a w poleconym przez doktora Lutego 45 zł. i dodatkowo upust 5 zł. za to że skierował mnie tam doktor Luty . A że to są jacyś znajomi czy doktor ma prowizję to jego sprawa , Proszę bardzo iść na medycynę założyc sobie prywatny gabinet i gwarantuję wam że będziecie robić tak samo.
Najważniejsze żeby nasze dzieci jak najmniej cierpiały i żeby były obsługiwane przez profesjonalnych lekarzy a napewno do takich możemy zaliczyć Doktora Artura Lutego.
Narazie ocena dobra , jak dzieci szybko wyjdą z choroby to bardzo dobra.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Szanowni Państwo, jestem lekarzem pediatrą, specjalistą intensywnej terapii dzieci i dorosłych. Zapraszam na porady lekarskie w mojej Praktyce Lekarsk...

Zobacz pełen opis