Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Jestem psycholożką i wiem jak trudna może być pierwsza sesja terapeutyczna, zwłaszcza kiedy musimy zaufać komuś zupełnie obcemu. W toku przygotowywania się do zawodu ja też przeszłam swoją terapię, by być jeszcze lepszym wsparciem dla innych. Opowiem Ci o sobie, a Ty zdecydujesz czy jestem tym psychologiem, którego szukasz.

Moją najmocniejszą stroną jest empatia. Pomogę Ci zrozumieć siebie, znaleźć takie rozwiązanie problemu, które będzie zgodne z Twoimi uczuciami, przekonaniami, wartościami i aktualną sytuacją życiową. 

Pracuję z osobami dorosłymi. Pomagam im odkrywać i realizować własny potencjał, wspierać w ważnych zmianach, radzić sobie z kryzysami, niskim poczuciem własnej wartości i trudnościami w relacjach. Szczególnie interesuje mnie obszar psychologii okołoporodowej.

W moim gabinecie możesz czuć się bezpiecznie – kieruję się Kodeksem Etycznym Psychologa. To zbiór zasad, które mają na celu dobro pacjenta i to, by kontakt z psychologiem był przede wszystkim pomocny.

Uczestniczę w regularnych superwizjach, czyli spotkaniach z innymi doświadczonymi specjalistami, którzy omawiają ze mną moją pracę i udzielają rad, dzięki którym staję się jeszcze lepszym wsparciem dla Ciebie.

Jak wygląda moja ścieżka zawodowa?

W 2011 roku ukończyłam psychologię o specjalności kliniczna na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Podczas studiów odbyłam staż w Akademickim Centrum Pomocy Psychologicznej i brałam udział w szeroko zakrojonych badaniach w obszarze psychosomatyki.

W 2015 roku ukończyłam I stopień Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, co dało mi wiele nowych narzędzi i inspiracji do pracy terapeutycznej.

Prowadziłam szkolenia, warsztaty psychoedukacyjne z zakresu skutecznej komunikacji, budowania pewności siebie, radzenia sobie ze stresem i rozumienia emocji. Udzielałam konsultacji psychologicznych dla pacjentów indywidualnych i par.

W latach 2014-2018 prowadziłam zajęcia z psychologii na obecnej Politechnice Bydgoskiej (wówczas UTP).

Przez lata pracowałam również w korporacji, co było niezwykle cennym doświadczeniem w kontekście pracy z pacjentami doświadczającymi wypalenia zawodowego, stresu i presji w pracy.

Prywatnie jestem mamą dwóch synów i opiekunką dwóch kotów. Bardzo lubię fantasy: książki, filmy, gry RPG. Dużą przyjemność sprawia mi taniec, górskie wędrówki i pieczenie ciast.

Każde z tych różnorodnych doświadczeń zawodowych i prywatnych budowało i buduje mnie jako człowieka i jako psychologa. Nieustannie kształcę się i rozwijam.

więcej O mnie

Zakres porad

  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychologia dorosłych
  • Wsparcie w żałobie

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Zdjęcia i filmy

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    200 zł

  • Konsultacja psychologiczna online

    200 zł

  • Konsultacja online

    200 zł

Adresy (2)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Gabinet Psychologiczny Zuzanna Różycka

Doktora Karola Marcinkowskiego 1/2, 85-056 Bydgoszcz

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)

3 opinie

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • K

    Do Pani Zuzanny trafiłam w kryzysowym momencie życia i nie żałuję. Podczas spotkania Pani Zuzanna była żywo zainteresowana pacjentem, co było wtedy dla mnie bardzo ważne, czułam sie zrozumiana i przede wszystkim wysłuchana. Wiedziałam, ze jestem w bezpiecznym miejscu. Na pewno wrócę.

     • Gabinet Psychologiczny Zuzanna Różycka Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Zuzanna Różycka

    Dziękuję Pani Karolino za miłe słowa, cieszę się, że podczas naszego spotkania tak się Pani czuła i cały czas bardzo Pani kibicuję w zmianach, którym stawiła Pani czoła.


  • J

    Że wsparcia Pani Zuzanny korzystam od lat - najczęściej w formie wsparcia kryzysowego.

    To specjalistka pełna empatii, uważna na drugiego człowieka. Potrafi spojrzeć na człowieka i sytuację szerzej, pokazać szerszą perspektywę.

    Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.

     • Gabinet ONLINE Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Zuzanna Różycka

    Pani Joanno, dziękuję bardzo za ciepłe słowa. Zapraszam w razie potrzeby, ale jednocześnie życzę jak najwięcej dobrych, spokojnych dni.


  • P

    Jestem bardzo zadowolony z konsultacji. Obawiałem się wizyty u psychologa, że będzie jakoś niezręcznie, ale te obawy minęły praktycznie od razu po wejściu do gabinetu. Bardzo miła atmosfera, a pani psycholog zadaje trafne pytania i ma dające do myślenia spostrzeżenia. Polecam.

     • Gabinet ONLINE Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Zuzanna Różycka

    Dziękuję, cieszę się, że czuł się Pan swobodnie podczas wizyty.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

3 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Dzien dobry ,mam problem z komunikacją z mężem. Oboje niedawno skończyliśmy 40 lat, pracujemy zawodowo. Od jakiegoś prawie roku mąż zaczął się obrażać o drobne rzeczy. Np. gdy oboje siedzimy na kanapie i odpoczywamy to mówi że teraz jego żona zrobi mi kawę? A jak odpowiadam,że nie mam ochoty teraz mu robić kawy, bo mi się nie chce ale zrobię mi jutro to obraza się i gada sobie coś pod nosem. Obraża się o to,że nie mam ochoty robić dla niego rzeczy wtedy, kiedy mnie o to prosi. Tylko mnie drażni forma, w jakiej prosi o to. To nie jest zabawne a ja naprawdę dużo rzeczy robię w domu jak on sobie już odpoczywa na kanapie i ogląda tv. Poza tym potrafi tak manipulować moją wypowiedzią , że koniec końców wychodzi na to,że albo ja się mylę albo zaczyna być agresywny albo ja mi ustępuje. Jak go kilka razy zapytałam co się stało,żeby mi wyjaśnił powód swojego smutku i złości to mi powiedział że nie będzie mi znowu tego samego mówił, albo zwala winę na mnie, że jestem egoistką, że nie robię rzeczy dla niego. Bardzo mi przeszkadza,że ma krótką cierpliwość w dziwnych sytuacjach. Np.potrafi mieć pretensje że dzieci za głośno się bawią jak ogląda tv we wspólnym pokoju. Kiedys na światłach wyszedł z samochodu, bo stwierdził,że nie będzie się ze mną dalej kłócić. Nie przeprosił za to, a sytuacja powtarzala się. Ja ogólnie jestem średnio asertywna I mam problemy z samooceną, ale nie mam już siły do niego, ale są Jesteśmy ponad 15 lat małżeństwem, mamy dzieci, to mi daję siłę. Nie chcę też przy dzieciach się kłócić, ale niepokoi mnie to obrażanie się i karanie mnie ciszą za to,że odpowiedzialam.cos nie tak. Nie da się z nim porozmawiać, bo mi wchodzi w zdanie i zaczyna manipulować wypowiedzią by wyszło na to ,że on ma rację. Nie mam jak się przebić słownie a jak mi przerywa to już wiem,że przegrałam,bo tracę pewność siebie i myśli i sytaam się nie rozpłakać, ale to starcza na długo, bo w końcu łzy same płyną. Nie wiem co mam robić. Staramnsie skupić na sobie, wychodzic z domu z dziećmi czy sama, ale to pomaga na chwilę. Nigdy po kłótni nie rozmawiamy, tylko przechodsimy po jakimś czasie do porządku dziennego..ja jestem pamiętliwa, więc mi ciężko kochać męża tak, jak kiedyś. Za dużo tego wszystkiego było co przykre. Zastawiam się też czy nie jestem jakoś nadwrażliwa. Wiem że czasami stosuję bierną agresję bo to taki mój odwet za to co słyszę od niego, w słowach staram się być mściwa, wiem że tak robię bo nie lubię krzyku i w ogóle unikam kłótni. Z drugiej strony on to pewnie wie, zna moje zachowania i jest pewny,że mu daruję i nie zacznę tematu. Jest bardzo pewny siebie. Nie wiem co mam myśleć i jak zacząć rozmowę by on znowu mi nie przerwał. Chce zostać wysłuchana a mam wrażenie że on zawsze wie lepiej. Proszę o słowa otuchy co robić.

Dzień dobry, z tego co Pani pisze jesteście Państwo w długoletnim związku i trudno Wam rozmawiać o konfliktach. Przez te wszystkie lata musiało nagromadzić się sporo niedomówień i wzajemnych uraz, o których nigdy nie porozmawialiście wprost. To może być przyczyna napięć, wzajemnych aktów biernej i czynnej agresji (wspomina Pani o swoich, ale te prośby męża wyrażone nie wprost, wysiadanie z auta w trakcie wspólnej jazdy, wykorzystywanie Pani niepewności w rozmowach, żeby uniemożliwić Pani wyrażenie emocji itp. również są jej przykładem). pomocne mogłoby być, gdybyście skorzystali Państwo z pomocy osoby trzeciej - najlepiej psychologa, psychoterapeuty, mediatora, kogoś, przy kim w poczuciu bezpieczeństwa moglibyście oboje wyrazić swoje uczucia, dać przestrzeń na wyjaśnienie nagromadzonych przez lata wzajemnych pretensji. Takie spotkanie/spotkania mogłyby pomóc Wam nauczyć się komunikować ze sobą we wzajemnych szacunku w przyszłości. Bywa tak, że partner zaprzecza problemom i nie chce zgodzić się na wspólną konsultację/terapię. Wówczas warto, żeby wybrała się Pani do psychologa sama, aby nauczyć się asertywnie wyrażać uczucia i myśli. To oczywiście nie gwarantuje, że będzie Pani wysłuchana przez męża, ale na pewno w jakimś stopniu przyniesie Pani ulgę i doda sił, by w rozmowach nie reagować uległością i płaczem, ale móc stanowczo komunikować swoje potrzeby. Z Pani wiadomości wynika, że ma Pani duży wgląd i świadomość swoich uczuć i sposobów reakcji na konflikt i stresujące sytuacje. Potrafi Pani zwrócić się o pomoc i szuka rozwiązania trudnej sytuacji. Czytam, że rodzina jest dla Pani ważna, ale cieszę się, że zauważa Pani także jak ważne są Pani uczucia i szacunek ze strony męża. W tej trudnej, napiętej sytuacji znalazła Pani przynajmniej kilka strategii radzenia sobie, jak skupienie na sobie, wyjścia z domu z dziećmi i bez. Wierzę, że ma Pani siły, by przy wsparciu z zewnątrz na nowo odzyskać poczucie szacunku i codziennego komfortu.

mgr Zuzanna Różycka

Witam cały czas uczę stawiać się granice czy to jak ktoś krytykuje mnie czy moje dzieci ale nie do końca umiem, wiem że trzeba wiem kiedy ktoś przekracza je ale często mam tak, że gdy ktoś mi coś powie milknę lub zachowuje się tak jakbym zgadzała się na tą krytykę np. Wiem że muszę reagować przy synu na temat jego wyglądu żeby nie myślał, że też tak uważam np u lekarza pani doktor powiedziała do niego ale masz piegi tak cię wysypały wiedziałam że nie ta uwaga go trochę dotyka a nie potrafiłam się odezwać nie wiedziałam jak poprostu się uśmiechnęłam. Chciałabym stawiać granice ale nie znam słów które mogłabym użyć żeby ktoś wiedziała że nie zgadzam się na tka mowę

Dzień dobry, nauka asertywności w dorosłym życiu to niełatwe zadanie. Często ten brak umiejętności stawiania granic, to, że w takich sytuacjach jak ta opisana przez Panią u lekarza, czujemy się zamrożeni i nie potrafimy adekwatnie zareagować, to konsekwencja doświadczeń z dzieciństwa/młodości. W momentach, kiedy jesteśmy zaskoczeni do głosu dochodzą nasze najbardziej utrwalone reakcje. To wspaniałe, że chce Pani nad tym pracować dla siebie i dla syna. Nawet jeżeli nie udało się Pani zareagować tak jak Pani chciała/czuła, zawsze może Pani to "naprawić". W przytoczonej przez Panią sytuacji u lekarza, po wyjściu z gabinetu czy nawet jeszcze później może Pani porozmawiać z synkiem o tym jak on się czuł, ale też szczerze powiedzieć o swoich odczuciach - o tym, że żałuje Pani, że nie zaprotestowała na te słowa. W ten sposób nadal daje Pani synkowi znać, że zachowanie lekarza było przekroczeniem Waszych granic, daje mu Pani swoje wsparcie, uczy, że jego uczucia są ważne. Warto po czasie zastanowić się - co mogła Pani odpowiedzieć na ten komentarz, żeby zadbać o uczucia dziecka i swoje? Jakie słowa chciałaby Pani wypowiedzieć w tamtej chwili, gdyby mogła Pani cofnąć czas? Jak mogłaby brzmieć pełna szacunku, ale też asertywności, odpowiedź? Może Pani ją nawet przećwiczyć przed lustrem. W niektórych sytuacjach (nie tej u lekarza, ale wielu innych) można już na chłodno wrócić do rozmowy i nawet po czasie powiedzieć drugiej osobie o tym, co nam nie odpowiadało. Dbanie o swoje granice to nie tylko działania na gorąco, tu i teraz, to też umiejętność dostrzeżenia, że w ogóle nasze granice zostały przekroczone, a tę umiejętność już Pani posiada. Napisała Pani to pytanie i szuka sposobów zmiany - to kolejny przykład dbania o te granice. To świetny początek. Każda zmiana, zwłaszcza ta, która dotyczy czegoś tak mocno w nas zakorzenionego, potrzebuje czasu i ćwiczeń. Warto zauważać choćby swoje drobne sukcesy i postępy.

mgr Zuzanna Różycka
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania