Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adresy (2)

Karpia 65/67, Górna, Łódź
Ptywatny Gabinet

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych neurochirurgów w pobliżu
W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych neurochirurgów w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
61 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Ptywatny Gabinet Inny

Na wizytę umowioną na konkretną godzinę opoźnienie 40min.Niekonfortowa sytuacja- przy wizycie siedzi Pani sekretarka.
Jest to lekarz,którego niestety nie mogę polecić.
Pan doktor jak tylko usłyszał,że czeka mnie operacja onkologiczna postawił diagnozę,na której to oparł całokształt moich dolegliwości,związanych z dolnym odcinkiem kręgosłupa.Stwierdził,że jak tylko będę po operacji wszystko ustąpi.W moich 3 rezonansach lekarz podważył opisy.
Nie interesowało go,co mam do powiedzenia o swoim przebiegu 5 letniej walki z bólem.Sam natomiast prowadził 30 minutowe monolog.Stwierdził,że nie ma żadnych przepuklin i skoliozy.
I tu niestety pomyłka.Dobrze,że trafiłam do innego lekarza po operacji,bo oczywiście problem nie ustąpił.Stawy krzyżowo-biodrowe zablokowane stąd część bólu.Reszta jak wyżej.
Lekarz nawet mnie nie zbadał.
Na moje pytanie czemu,odpowiedział:
"no jak pani chce to przecież mogę panią zbadać".Nawet nie wiem jak to skomentować...
Nie wspomnę o tym,że najnowszego badania MRI nawet nie odtworzył,bo nie umiał.Z paragonem też był problem,to wszystko opóźnia kolejne wizyty. Na korytarzu 6 osób znieciepliwionych.
Nie ma sensu tracić czasu i pieniądzy na płatne wizyty,w obecnej sytuacji.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


G
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu

Wspaniały fachowiec.20 lat temu zoperował mnie pan doktor-pęknięty tętniak i do tej pory żyję dzięki panu doktorowi.Wdzięczna pacjentka


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Ptywatny Gabinet torbiele podpajęczynówki

Z czystym sercem mogę polecić Pana Doktora. Wspaniały człowiek z ogromnym zasobem wiedzy. Na szczęście schorzenie należy tylko obserwować, ale wszystko szczegółowo zostało wytłumaczone przez Pana Doktora, zarówno profesjonalnym i naukowym językiem jak i "potocznym"- by taki laik jak ja zrozumiał ;) Jeszcze żaden lekarz nie poświęcił mi tyle czasu i uwagi. Doktor cierpliwy i bardzo miły. Polecam !!!


K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Ptywatny Gabinet konsultacje neurochirurgiczne

Moim problemem była stenoza (zwężenie) kanału kręgowego w odcinku lędźwiowym. Powodowało to mocne bóle nóg, pośladków i stóp. Miałem trudności z przejściem kilkudziesięciu metrów bez odpoczynku najlepiej siedząc lub w skłonie. Choroba rozwijała się i zacząłem mieć kłopoty z chodzeniem po mieszkaniu. Podejrzewając stenozę chirurg ortopeda skierował mnie na rtg oraz tomograf komputerowy (nie mogę mieć wykonanego rezonansu magnetycznego) i stwierdził, że następny krok zależy od decyzji neurochirurga. Doktor Papierz zwięźle, jasno i rzeczowo objaśnił mi konieczność przeprowadzenia operacji (zabiegu) i związane z tym ewentualne ryzyko powikłań.
Chęć w miarę normalnego poruszania się i funkcjonowania bez bólu skutkowała wyrażeniem zgody na operację. Na drugi dzień po operacji chodziłem po sali i korytarzu szpitala, bardzo ostrożnie ale bez balkonika i co najważniejsze bez jakiegokolwiek bólu kończyn dolnych. Po tygodniu robiłem spacery dookoła bloku gdy były odpowiednie warunki bo była zima. Po miesiącu mogłem pozwolić sobie na 2 – 3 kilometrowe spacery. Rygorystycznie przez 1,5 miesiąca przestrzegałem zaleceń doktora a i potem z tych zaleceń korzystam. Nie mam żadnych bólów, z powodu których poddałem się operacji.
Bardzo dziękuję Panie doktorze.
Andrzej Dzikowski


D
Użytkownik zweryfikowany

Doktor, który przez 8 godzin non stop operował mój kręgosłup co przyniosło wybitne efekty. Mijają 4 lata od operacji kręgozmyka i dotąd nie pojawiają się żadne dolegliwości. Specjalista w swojej dziedzinie ale i interesujący człowiek, który mój pobyt w szpitalu osładzał żartem czy ironicznymi uwagami. Bez problemu załatwia miejsce w szpitalu oraz termin potencjalnego zabiegu. Polecam tego doktora.


A
Użytkownik zweryfikowany

Właśnie wróciłam z wizyty u tego lekarza....po pierwsze weszłam do gabinetu 1.5 godz po wyznaczonej wizycie...nawet wody nie było w poczekalni..ależ jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam pana doktora z energetykiem w dłoni rozwalonym na fotelu a obok niego blądyna która stukała w klawiaturę komputera...dziwne spojrzenia i uśmiechy między nimi spowodowały ze czułam się okropnie...zerknął na wynik rm odcinka szyj i powiedział że nic nie będziemy kroić.....nie wspomnę że miałam ze sobą jeszcze dwa wyniki dwóch kolejnych części kręgosłupa....zapytał po co mi tyle tych wyników....byłam w szoku..wizyta kosztowała 200 zł...i przy siedmiu przepuklinach,naczyniaku i dwa złamane trzony ,dwie wypukliny,zwyrodnienie...pan lekarz powiedział że jestem zdrowa...i chwała mu ...ale stwierdził że dolegliwości które mi dokuczają to na pewno od cieśni nadgarstka...więc zacznie od tego...oczywiście mam przynieść skierowanie od lekarze internisty ale badanie zrobi mi u siebie w szpitalu...teraz rozumiem dlaczego tak długo czekamy na badania z nfz.bo prywatnie mogę mieć już za kilka dni..o zgrozo..zapewne był nie zadowolony że mam zrobione te trzy rezonanse bo przecież mogłam zrobić u niego w szpitalu ale kasiorka byłaby w jego kieszeni..tak naprawde to wyszłam z gabinetu zmieszana..i co dalej...jutro dzwonie do przychodni i czekam na wizyte na nfz.cudownie uzdrowiona lżejsza o 200 zł...nie wspomnę że było zdanie między nimi że mąż powinien mnie wymasować ...rehabilitować..nie wiem co mieli na myśli bo głęboko patrzyli sobiew oczy..ludzie nie dajcie się nabrać....pozdrawiam wszystkich

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


A
Użytkownik zweryfikowany

Już od ponad 8 lat wspominam z ogromną wdzięcznością Pana Doktora prawie codziennie za to, że uratował mi życie i zdrowie w sytuacji beznadziejnej.... gdyby ten Szpital i ten Pan Doktor nie miał tego dnia dyżuru, jestem pewna, że nie byłoby mnie wcale albo byłabym warzywem w najlepszym razie na wózku inwalidzkim... Tymczasem pracuję ciągle dość aktywnie jako radca prawny, cieszę się życiem i zdrowiem jak każda kobieta w moim wieku ... a co najważniejsze mój mąż i córka mają żonę i matkę... a to tylko dzięki Panu Doktorowi i jego ogromnemu talentowi.... :) alicja s.


M
Użytkownik zweryfikowany

Serdeczne podziękowania dla dr Tomasza Papierza. Od wielu lat byłam leczona farmakologicznie na nadciśnienie, które 3 lata temu doprowadziło do (na szczęście lekkiego) udaru mózgu. Ponadto cierpiałam na bóle kręgosłupa. Nie pomagały ani leki przeciwbólowe, ani rehabilitacja. Kiedy ból kręgosłupa był już nie do zniesienia, trafiłam do dr Papierza. Zlecił tomografię komputerową. Okazało się, że kręgosłup to najmniejszy problem, ponieważ tomografia wykazała wielotorbielowatość nerek. Właśnie to schorzenie powoduje nadciśnienie, i było przyczyną udaru. Niestety żaden z leczących mnie lekarzy na to wpadł. Dr Papierz zlecił ponowny tomograf (tym razem głowy) ponieważ w związku z chorymi nerkami, podejrzewał tętniaka mózgu. Badanie potwierdziło przypuszczenia. Tętniak mózgu to jakby bomba w głowie - gdy pęknie, to szanse na przeżycie są niewielkie. Dzisiaj jestem 1 miesiąc po operacji. Operował dr Papierz. Głowa jeszcze boli, ale to nic. Mogę powiedzieć, że uratował mi życie. Jako jedyny lekarz zlecił właściwe badania, a na ich podstawie postawił właściwą diagnozę. Inni wypisywali tyko kolejne recepty na co raz droższe leki zamiast szukać przyczyny moich dolegliwości. Moja siostra 20 lat temu i brat rok temu nie mieli tyle szczęścia. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie spustoszenie w organizmie i i przyczyną jakich schorzeń są chore nerki. Dziękuję Panie Doktorze.
Maria, 61 lat.


J
Użytkownik zweryfikowany

Czytam te jakże pozytywne opinie, sama je kiedyś wygłaszałam i dopiero teraz wiem, jak bardzo myliłam się i niewiele wiedziałam. Teraz, kiedy mój Syn nie żyje uświadomiłam sobie, że tak naprawdę medycyna jest często bezradna, a lekarze popełniają błędy. Gubi ich rutyna i przekonanie o własnej nieomylności, wręcz granicząca z zarozumialstwem. Bo taki był przypadek mojego Syna. Operowany 3 lata temu przez dr Papierza, zresztą skutecznie, opuścił szpital z nadzieją na dalsze życie. Wkrótce pojawiły się bóle głowy, coraz częstsze i bardziej uporczywe. Syn wielokrotnie składał wizyty w gabinecie prywatnym dr Papierza, zgłaszając powyższe dolegliwości. Za każdym razem były one bagatelizowane, wiązane z przeżyciami psychicznymi Syna i pooperacyjną traumą bądź zwyczajnym przeziębieniem. Konkretnej pomocy nie uzyskiwał, nie wykonano nawet podstawowych badań. Bóle głowy powracały, uniemożliwiając normalne codzienne życie. Na przełomie lipca i sierpnia ub. roku (w miesiąc po wizycie w gabinecie dr Papierza) Syn z utratą świadomości i ogromnym bólem głowy trafił ponownie na Oddział Neurochirurgii Szp. Barlickiego i wówczas, po wykonanym tomografie, okazało się, że założony wcześniej dren zastawkowo-komorowy jest całkowicie zakażony bakteriami, niewykluczone że szpitalnymi. Konieczna była operacja usunięcia drenu, gdyż stan zdrowia Syna pogarszał się. Operacja została wykonana na początku sierpnia ub. roku, przebiegła niepomyślnie. Na skutek wylewu krwi do mózgu (ok. 400 ml) konieczna była reoperacja. W wyniku operacji została usunięta znaczna część czaszki i założony drenaż zewnętrzny. Stan zdrowia Syna istotnie pogorszył się po operacji, nie poruszał się, nie nawiązywał żadnego kontaktu z otoczeniem, właściwie pozostawał w stanie śpiączki. Podjęta została silna antybiotykoterapia w celu zwalczenia zakażenia, jednak mimo leczenia stan Syna nie ulegał poprawie. Do końca nie traciliśmy nadziei na Jego wyzdrowienie. Walka trwała ponad 5 miesięcy. W grudniu ub. roku w miejscu pooperacyjnym wybudował się ropień. Pojawiły się zaburzenia trawienia, był sztucznie dokarmiany. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Syn mój zmarł 9 stycznia b.r, choć praca mózgu ustała ok. dwa tygodnie wcześniej. Miał zaledwie 30 lat i całe życie przed sobą. Miał swoją Miłość.Już na zawsze pozostanę w przekonaniu, że można było temu zapobiec, że tej śmierci można było uniknąć, gdyby odpowiednia diagnoza była postawiona wcześniej, gdyby był wysłuchany, gdyby przywiązano należytą wagę do Jego narzekań...gdyby...gdyby.....gdyby...

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


I
Użytkownik zweryfikowany

Ponad dwa lata temu operował mi kręgosłup szyjny. Chylę czoła przed Nim.
Wdzięczny pacjent Tomasz Drzewiecki z Konina.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional

Powiązane wyszukiwania