Zachorowałam na nowotwór od lipca i do tej pory jakoś sobie radziłam z emocjami, a teraz jest coraz
Zachorowałam na nowotwór od lipca i do tej pory jakoś sobie radziłam z emocjami, a teraz jest coraz gorzej, mam wahania nastrojów, lęki, wpadam w panikę, szybko się irytuję, mam ścisk w żołądku, problemy ze spaniem, po prostu boję się co będzie dalej?
6 odpowiedzi
Dzień dobry. Sytuacja zachorowania na nowotwór może wiele zmienić w codziennym funkcjonowaniu, a zwłaszcza w przeżywaniu emocji. Pisze Pani o tym, że stan psychiczny u Pani niedawno się pogorszył, dlatego też zachęcam do udania się na konsultację do psychologa/psychoterapeuty, który pomoże Pani odnaleźć się w opisywanym stanie, poradzić sobie z lękami, wahaniami nastroju, irytacją i problemami ze snem. Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Bąk
Dzień dobry. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby udanie się do psychoterapeuty. Będzie miała Pani możliwość porozmawiania o trudnych emocjach z którymi się Pani mierzy w związku z chorobą. Psychoterapeuta wesprze Panią w całym procesie i będzie Pani łatwiej przejść ten trudny okres w Pani życiu. Pozdrawiam Piotr Włodarczyk
Znajduje się Pani w trudnym momencie życia. Uczucia jakie rodzą się w związku z chorobą są jak najbardziej normalne i naturalne - mogą przechodzić od złości do smutku, od smutku do żalu, od żalu do lęku itd. Trudno jest samej przechodzić przez trudne chwile. W próbie pogodzenia się z sytuacją może pomóc ktoś bliski. Jeśli jednak uważa Pani, że stan, o którym Pani pisze trwa już zbyt długo warto rozważyć konsultację z profesjonalistą.
Nowotwór to etap większego, sensownego procesu, który ma miejsce w Pani organizmie. Rodzaj nowotworu, na jakim jest organizmie jest powiązany z jakimś konkretnym odczuciem, którego Pani doświadczyła w trudnej sytuacji życiowej. Np gdyby to był rak gruczołu piersi, to byłaby to konsekwencja przeżycia biologicznego konfliktu o treści "kłótnia lub troska" z jakąś ważna dla Pani osobą, o jakąś osobę. Ta troska zwykle dotyczy domowego ogniska. I tak każdy narząd ma ewolucyjnie skorelowaną treść konfliktu i sytuację, która go uruchamia. Jest bardzo, bardzo ważne, by i Pani sformułowała w swoim przypadku treść konfliktu, i by w terapii poszukać Pani przeżyć, w których zareagowała Pani biologicznie. Trzeba określić fazę tego procesu, w którym się Pani znajduje i postępować zgodnie z nią, tzn jeśli stwierdzono tzw nowotwór złośliwy, znaczy to że w narządzie jest podział mitotyczny, czyli mamy fazę aktywną konfliktu. W terapii należy ją zakończyć, wtedy zakończy się też podział / przyrost komórek. Najistotniejsze jest to, że gdy Pani zrozumie, dlaczego taka zmiana narządowa ma miejsce, dojdziemy do jej sensowności, przestanie się Pani bać. I to jest istotne, ponieważ strach i inne emocje w związku z tą diagnozą spowodują lub już spowodowały uruchomienie kolejnych programów w Pani organizmie, a tego należy unikać. Proszę oglądnąć jakieś video z którymś z moich wykładów na ten temat, zobaczy Pani, jaką odczuje Pani ulgę. Proszę do mnie napisać, wyślę Pani link z wykładem.
Proszę opowiedzieć o swoich lękach, emocjach terapeucie, na pewno wesprze Panią w tych trudnych chwilach i poczuje pani ulgę, która da Pani siłę aby wygrać walkę o dobre zdrowie.
To, co Pani opisuje, jest bardzo zrozumiałą reakcją organizmu na długotrwały stres i doświadczenie choroby. W takich sytuacjach często pojawia się tzw. „ciągłe napięcie w tle” — organizm pozostaje w stanie czuwania, jakby wciąż spodziewał się zagrożenia. Stąd mogą brać się: * napady lęku, * problemy ze snem, * rozdrażnienie, * objawy somatyczne (np. ścisk w żołądku). To nie oznacza, że „coś idzie nie tak” — raczej, że Pani układ nerwowy nie zdążył jeszcze wrócić do równowagi po bardzo trudnym doświadczeniu. Warto w takiej sytuacji rozważyć wsparcie psychologiczne lub psychoterapię, które pomagają: * „rozładować” nagromadzone napięcie, * uporządkować emocje związane z chorobą i jej skutkami, * odzyskać poczucie wpływu i bezpieczeństwa. Jeśli objawy się nasilają, dobrze też skonsultować je z lekarzem, żeby zadbać zarówno o aspekt psychiczny, jak i fizyczny. Nie jest Pani z tym sama — i są skuteczne sposoby, żeby sobie z tym poradzić. Pozdrawiam serdecznie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




