Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój partner jest toksyczny. Od zawsze miał bardzo niską samoocenę, u
3
odpowiedzi
Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój partner jest toksyczny. Od zawsze miał bardzo niską samoocenę, uważa że jest gorszy niż inni mężczyźni (mimo że wielokrotnie próbowałam znaleźć przyczynę czemu tak uważa, udowodniać, że jest wspaniały, wspierać go, szczerze chwalić itd.) oraz traktuje każdego innego mężczyznę jako rywala. Boi się potwornie, że mnie straci i tym się tłumaczy po awanturach, które zaczynają się niewinnych pytań, a kończą sytuacją, gdy czuję się jak na przesłuchaniu. To doprowadza, że nie chcę mówić czegoś, bo nie wiadomo, czy to nie będzie pretekst do kolejnych przesłuchań (co jest nieprzyjemne, mimo że jestem niewinna, a generalnie jestem też dosyć skryta i nie lubię za dużo mówić o mnie). A jeśli nie chcę czegoś mówić, bo jest po prostu nieistotne, to on pyta „coś ukrywasz?”.
Męczy mnie ta relacja, czuję się przytłoczona, nie tęsknię za nim, gdy długo się nie widzimy.
Chłopak, z którym studiuję powiedział mi kiedyś dość zabawny komplement, a ja jako anegdotkę opowiedziałam to mojemu chłopakowi. Od tamtej pory mój partner nienawidzi tamtego chłopaka, zrobił się wściekły, kiedy okazało się, że byliśmy w jednej grupie do konwersacji lub że rozmawiałam z tym chłopakiem na przerwie. Przyznał, że gdyby się spotkali to by chętnie tamtego chłopaka pobił i generalnie życzy mu, żeby coś złego mu się przytrafiło… A nigdy nie spotkał tego chłopaka, tłumaczyłam, że tamten jest w szczęśliwym związku, że taką ma osobowość, że jest towarzyski, pozytywny i wielu ludziom mówi komplementy, że ja nie jestem nim zainteresowana itd. a mimo to mój partner go nienawidzi i robi się zły, jeśli tylko wymówię imię tamtego kolegi.
Ale kocham mojego partnera, jest ogólnie dobrym człowiekiem, jesteśmy zaręczeni...
Jestem zagubiona. Czy należy przyprowadzić go na terapię sam na sam, by nad sobą pracował (co będzie trudne) czy partnerską, żeby naprawić naszą relację… czy lepiej zerwać tę relację, zanim nie jest za późno...
proszę o radę i z góry dziękuję
Męczy mnie ta relacja, czuję się przytłoczona, nie tęsknię za nim, gdy długo się nie widzimy.
Chłopak, z którym studiuję powiedział mi kiedyś dość zabawny komplement, a ja jako anegdotkę opowiedziałam to mojemu chłopakowi. Od tamtej pory mój partner nienawidzi tamtego chłopaka, zrobił się wściekły, kiedy okazało się, że byliśmy w jednej grupie do konwersacji lub że rozmawiałam z tym chłopakiem na przerwie. Przyznał, że gdyby się spotkali to by chętnie tamtego chłopaka pobił i generalnie życzy mu, żeby coś złego mu się przytrafiło… A nigdy nie spotkał tego chłopaka, tłumaczyłam, że tamten jest w szczęśliwym związku, że taką ma osobowość, że jest towarzyski, pozytywny i wielu ludziom mówi komplementy, że ja nie jestem nim zainteresowana itd. a mimo to mój partner go nienawidzi i robi się zły, jeśli tylko wymówię imię tamtego kolegi.
Ale kocham mojego partnera, jest ogólnie dobrym człowiekiem, jesteśmy zaręczeni...
Jestem zagubiona. Czy należy przyprowadzić go na terapię sam na sam, by nad sobą pracował (co będzie trudne) czy partnerską, żeby naprawić naszą relację… czy lepiej zerwać tę relację, zanim nie jest za późno...
proszę o radę i z góry dziękuję
Dzień dobry,
Zależy Pani na partnerze,ale jednoczesnie martwi Panią fakt,że partner panią kontroluje, jest zazdrosny, analizujacy pani słowa i relacje. Z jednej strony pisze Pani,że partner sam ma niskie poczucie własnej wartości, Pani próbuje go wspierać,ale mam wrażenie,że to,w jaki sposób opisuje Pani relację z nim,jest dla Pani bardzo mocno obciążające. Pytania do Pani - czy wyobraża Pani sobie życie z osobą, która będzie Panią w takim stopniu kontrolować? Jak, w Pani wyobrażeniach będzie wyglądać Wasza relacja za rok, za pięć lat? Czy dźwignie Pani pracę nad partnerem z jednoczesnymi, innymi obowiązkami i rolami społecznymi? i czy chce Pani być terapeutką swojego partnera? Wiele pytań narodziło się w mojej głowie po przeczytaniu Pani postu.
Jeśli chodzi o terapię,to może Pani skorzystać z terapii indywidualnej lub,jeśli Pani partner widzi taką potrzebę, terapii par. Nie ma konieczności,aby partner uczestniczył w terapii,choć pewnie warto by było.
Z pozdrowieniami,
Natalia Szymańska
Zależy Pani na partnerze,ale jednoczesnie martwi Panią fakt,że partner panią kontroluje, jest zazdrosny, analizujacy pani słowa i relacje. Z jednej strony pisze Pani,że partner sam ma niskie poczucie własnej wartości, Pani próbuje go wspierać,ale mam wrażenie,że to,w jaki sposób opisuje Pani relację z nim,jest dla Pani bardzo mocno obciążające. Pytania do Pani - czy wyobraża Pani sobie życie z osobą, która będzie Panią w takim stopniu kontrolować? Jak, w Pani wyobrażeniach będzie wyglądać Wasza relacja za rok, za pięć lat? Czy dźwignie Pani pracę nad partnerem z jednoczesnymi, innymi obowiązkami i rolami społecznymi? i czy chce Pani być terapeutką swojego partnera? Wiele pytań narodziło się w mojej głowie po przeczytaniu Pani postu.
Jeśli chodzi o terapię,to może Pani skorzystać z terapii indywidualnej lub,jeśli Pani partner widzi taką potrzebę, terapii par. Nie ma konieczności,aby partner uczestniczył w terapii,choć pewnie warto by było.
Z pozdrowieniami,
Natalia Szymańska
Zachęcam do zadbania o sama siebie i skorzystania ze wsparcia specjalisty w miejscu zamieszkania. Pozdrawiam,
Szanowna Pani,
To, co Pani opisuje – wybuchy złości, obsesyjna zazdrość, przesłuchania, oskarżenia bez podstaw i ograniczanie swobody – to sygnały kontroli psychicznej, nie miłości. Z badań nad relacjami przemocowymi (Johnson, 2008; Stark, 2007) wiemy, że takie zachowania są częścią tzw. przemocy koercyjnej – czyli systemu, w którym jedna osoba stopniowo odbiera drugiej wolność myśli, kontaktów i emocji.
Pani uczucia – przytłoczenie, brak tęsknoty, niechęć do mówienia o sobie – są reakcją obronną Twojej psychiki. To nie znaczy, że coś z Tobą jest nie tak. To znaczy, że Twój organizm broni się przed nadużyciem.
Kochanie kogoś nie oznacza, że trzeba znosić wszystko. Miłość nie wyklucza troski o siebie. Jak pisała psychoterapeutka Esther Perel:
"To, że ktoś Cię kocha, nie daje mu prawa do naruszania Twojej wolności."
Zachęcam do kontaktu
To, co Pani opisuje – wybuchy złości, obsesyjna zazdrość, przesłuchania, oskarżenia bez podstaw i ograniczanie swobody – to sygnały kontroli psychicznej, nie miłości. Z badań nad relacjami przemocowymi (Johnson, 2008; Stark, 2007) wiemy, że takie zachowania są częścią tzw. przemocy koercyjnej – czyli systemu, w którym jedna osoba stopniowo odbiera drugiej wolność myśli, kontaktów i emocji.
Pani uczucia – przytłoczenie, brak tęsknoty, niechęć do mówienia o sobie – są reakcją obronną Twojej psychiki. To nie znaczy, że coś z Tobą jest nie tak. To znaczy, że Twój organizm broni się przed nadużyciem.
Kochanie kogoś nie oznacza, że trzeba znosić wszystko. Miłość nie wyklucza troski o siebie. Jak pisała psychoterapeutka Esther Perel:
"To, że ktoś Cię kocha, nie daje mu prawa do naruszania Twojej wolności."
Zachęcam do kontaktu
Podobne pytania
- Na początku roku wykryto u mnie potworniaka. Od początku roku jako antykoncepcje stosuje plastry Evra, wcześniej używałam krążków dopochwowych. W poniedziałek zastosowałam pierwszy z trzech plastrów, następnego dnia okres ustał, natomiast dziś wieczorem znów zaczęłam krwawić. Dodam, że przy krążkach…
- Mam 33 lata, jestem mama dwulatka. Od około 2 miesięcy przeżywam ciągły stres; utrzymujący się praktycznie codziennie. Ciągły ścisk w żołądku, kołatanie serca, cały organizm w gotowości do ataku. Pierwszą reakcją mojego organizmu jest zazwyczaj agresja pod postacią niemiłego zachowania. Pierwszą osobą…
- Co to może być co mam na codzien od 2lat wcześniej było spoko normalnie a teraz gdy jadę autobusem mam leki jak bym niemugl złapać powietrza pocę dziwne ruchy robię jestem cały czas zmęczony czasami ma tak że jestem przez chwilę jakby odrealniony problem z zasypianiem śpię po 4godz stałem się wybuchowy…
- Jest piątek wieczór i nie mam możliwości aby skontaktować się z lekarzem i obawiam się, że przy obecnej pandemii będzie to trudne. Niestety mam dużego ropniaka na dziąśle co powoduje ogromny ból nie tylko zębów co i gardła. Ropniak jest po mojej lewej stronie dziąsła i boli mnie gardło po tej stronie…
- Mam 25 lat i ropne pryszcze na plecach i blizny po nich również , stosowałem wiele kremów, jak i zarówno antybiotyk lecz zawsze pomagało to, w małym stopniu. Szczerze, jestem już zmęczony walką z tymi krostami. Nie mogę iść na basen, nie wspominając o pokazywania się na plaży. Czy istnieje jakiś skuteczny…
- Od kilku dni jestem strasznie zmęczony, trzesą mi sie czesto ręce, mam duszności i ból glowy, czy moze to byc koronawirus?
- Jak mam opanować napady płaczu i krzyku u 4 letniego syna z zespołem Aspergera, bo niebawem jak tak dalej będzie to sama będę potrzebowała pomocy. Zazwyczaj ma to miejsce jak chce postawić na swoim i wymusić na mnie zmianę decyzji.
- Morfologia PDW 18fl,P-LCR 46% MPV13 fl.co znaczy?
- 2 lata temu schodzac szlakiem w górach doznałam pewnego urazu kolan. Przeszywał je ogromny ból. Jakby ktoś wbijal w nie szpile. Nie moglam przez tydzień schodzic nawet po schodach (wchodzenie na gore mniej bolało). Stosowalam ogólnodostępne maści. Po jakims czasie ból ustąpił. Od roku biegam. I niestety…
- Mam takie dziwne wysypki swędzące trwają od grudnia nikt nie wie co to jest byłam u 2 lekarzy dermatologów i lekarza rodzinnego. Czy można dodać zdjęcie
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.