Witam serdecznie, zmagam się z ogromną nerwicą lękową, do tego doszła jeszcze emetofobia . Niestety

Witam serdecznie, zmagam się z ogromną nerwicą lękową, do tego doszła jeszcze emetofobia . Niestety nie mam tyle funduszu by opłacić wizytę. Czy ktoś jest w stanie pomóc mi w ramach NFZ ? Bardzo proszę o odpowiedź.

6 odpowiedzi


Dzień dobry, z jakich okolic Pan/Pani jest? Pozdrawiam serdecznie

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Zachęcam do zapisania się do poradni zdrowia psychicznego, gdzie bezpłatnie można skorzystać z psychoterapii. Niestety czas oczekiwania jest zazwyczaj długi, ale jeżeli jest Pani dostępna również w godzinach porannych to czas oczekiwania będzie krótszy.


Witam, Oczywiście, wielu psychoterapeutów i psychiatrów świadczy usługi w ramach NFZ. Kiedyś wymagało to skierowania od lekarza rodzinnego i zapisania się do specjalisty w poradni. Zwykle wiąże się to z dość długim czasem oczekiwania, ale może uda się Panu/Pani znaleźć taką z krótszą kolejką. Pozdrawiam serdecznie


Witam. Tak! — można uzyskać pomoc w ramach NFZ i to bez ponoszenia kosztów prywatnej terapii. W publicznym systemie opieki zdrowotnej dostępne są: Poradnie zdrowia psychicznego i psychiatry – można skorzystać z konsultacji z psychiatrą i psychologiem/psychoterapeutą finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Nie trzeba płacić z własnej kieszeni za wizytę u specjalisty mającego umowę z NFZ. Centra Zdrowia Psychicznego (CZP) – w wielu miejscach działają takie ośrodki, gdzie można uzyskać wsparcie psychologiczne i psychiatryczne bez skierowania. Mogą być punkty konsultacyjno-koordynacyjne, telefoniczne lub stacjonarne. Pomoc porządkowana przez lekarza rodzinnego (POZ) – lekarz podstawowej opieki może wystawić skierowanie do psychiatry lub psychologa w ramach NFZ, co często może przyspieszyć uzyskanie pomocy. Pomoc w NFZ bywa czasami obciążona kolejkami, ale to realna droga, żeby uzyskać diagnostykę, wsparcie i terapię bez opłat. Doraźnie — jeśli lęk jest bardzo silny i utrudnia codzienne funkcjonowanie, można również skorzystać z telefonicznych linii wsparcia, np. Telefon Wsparcia w kryzysie emocjonalnym: 116 123 – całodobowo, anonimowo, bezpłatnie, w sytuacji nagłej zagrożenia zdrowia psychicznego zawsze można zgłosić się do SOR lub zadzwonić pod 112. To, z czym się Pani mierzy, jest problemem, który można leczyć i nad którym można pracować z profesjonalistami – nie musi Pani radzić sobie z tym sama. Powodzenia!


Istnieje możliwość skorzystania z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Warto poszukać w swojej okolicy poradni zdrowia psychicznego lub placówki, która prowadzi terapię na fundusz. Proszę sprawdzić placówki dostępne w swoim regionie i zapytać bezpośrednio o możliwość przyjęcia oraz terminy :)


Dzień dobry. Tak — przy silnym lęku i emetofobii może Pani/Pan korzystać z pomocy finansowanej przez NFZ i nie trzeba od razu decydować się na prywatną terapię. Jako psycholożka zaczęłabym od potraktowania problemu jako czegoś więcej niż „zwykłego stresu”. Emetofobia potrafi bardzo mocno ograniczać życie: człowiek zaczyna obserwować żołądek, analizować każde uczucie mdłości, unikać określonych potraw, autobusów, restauracji, podróży, miejsc bez łatwego wyjścia albo osób, które mogą być chore. Im więcej pojawia się zabezpieczeń i unikania, tym bardziej mózg utwierdza się w przekonaniu, że wymioty byłyby czymś niebezpiecznym i niemożliwym do zniesienia. W ramach publicznej opieki warto szukać przede wszystkim: - Centrum Zdrowia Psychicznego dla osób dorosłych — można tam zgłosić nasilony lęk, napady paniki, fobie i problemy z funkcjonowaniem. Zespół może ocenić sytuację i zaplanować dalszą pomoc. - Poradni Zdrowia Psychicznego działającej w ramach NFZ — szczególnie jeśli potrzebna jest konsultacja psychiatryczna i dalsze leczenie. - Psychoterapii finansowanej przez NFZ — dostępność oraz sposób kwalifikacji zależą od konkretnej placówki, dlatego przy rejestracji warto od razu powiedzieć, że chodzi o nasilone zaburzenia lękowe i emetofobię oraz zapytać o kwalifikację do psychoterapii. - Psychiatrii — jeżeli lęk jest bardzo silny, uniemożliwia jedzenie, wychodzenie z domu, podróżowanie, naukę lub pracę albo powoduje częste napady paniki, warto rozważyć również konsultację psychiatryczną. Sam fakt pójścia do psychiatry nie oznacza, że koniecznie otrzyma Pani/Pan leki. Przy rejestracji można powiedzieć bardzo konkretnie: „Odczuwam silny przewlekły lęk i mam emetofobię. Zaczynam unikać sytuacji z obawy przed wymiotowaniem i coraz bardziej utrudnia mi to codzienne życie. Potrzebuję oceny psychologicznej/psychiatrycznej i chciałabym/chciałbym rozpocząć leczenie w ramach NFZ.” To znacznie więcej mówi niż samo „mam nerwicę”. W przypadku emetofobii szczególnie szukałabym terapeuty pracującego w nurcie poznawczo-behawioralnym. Terapia zazwyczaj obejmuje pracę nad katastroficznymi przekonaniami dotyczącymi nudności i wymiotowania oraz stopniowe ograniczanie zachowań zabezpieczających i unikania. Ekspozycja powinna być prowadzona stopniowo — nie chodzi o zmuszanie człowieka do wymiotowania, tylko o nauczenie układu nerwowego, że można tolerować niepewność, odczucia z ciała i sytuacje dotychczas uznawane za niebezpieczne. Warto też zwrócić uwagę, czy nie pojawiło się błędne koło: myśl „mogę zwymiotować” → obserwowanie żołądka → wzrost napięcia → rzeczywiste mdłości → „wiedziałam/wiedziałem, że coś się dzieje” → jeszcze większy lęk. To bardzo częsty mechanizm w emetofobii. Objawy żołądkowe są wtedy rzeczywiste, ale sam lęk może je silnie nasilać. Jeżeli z powodu emetofobii zaczyna Pani/Pan znacząco ograniczać jedzenie, tracić masę ciała, mieć problemy z nawodnieniem, nie wychodzić z domu albo całkowicie podporządkowywać życie unikaniu wymiotowania, nie odkładałabym konsultacji. Wtedy oprócz terapii lęku trzeba również ocenić stan fizyczny i sposób odżywiania. Na czas oczekiwania na pomoc nie próbowałabym natomiast usuwać każdego uczucia mdłości ani ciągle upewniać się, że „na pewno nie zwymiotuję”. Paradoksalnie właśnie ciągłe sprawdzanie organizmu, pytanie innych o zapewnienie, noszenie całego zestawu „ratunkowego” czy unikanie coraz większej liczby pokarmów może podtrzymywać fobię. Jeżeli kolejki w jednej placówce są bardzo długie, warto pytać równolegle w kilku poradniach i Centrach Zdrowia Psychicznego — nie trzeba ograniczać się do pierwszego miejsca, do którego się Pani/Pan zgłosi. W GRUPIE EMITBERG przy takim problemie zaczęłybyśmy od dokładnego określenia, jak wygląda Pani/Pana lęk: czego dokładnie Pani/Pan się obawia, czego unika, jakie zachowania dają chwilową ulgę i jak bardzo emetofobia ogranicza codzienność. Nawet jeśli obecnie ze względów finansowych wybiera Pani/Pan leczenie w ramach NFZ, warto szukać właśnie takiej ukierunkowanej pracy, a nie jedynie ogólnych rozmów o stresie. Najważniejsze: emetofobię można leczyć. Nie musi Pani/Pan najpierw „przestać się bać”, żeby rozpocząć terapię — właśnie z tym lękiem zgłasza się po pomoc.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.