Witam mam pytanie, na wstępnie zaznaczę że panicznie boję się wścieklizny i każde ukłucie ciała anal
Witam mam pytanie, na wstępnie zaznaczę że panicznie boję się wścieklizny i każde ukłucie ciała analizuje, jednak 3 dni temu miałem bardzo dziwny koszmar, jeśli tak to można nazwać, otóż początek snu objawił się niepozorny byłem z kolegami na mieście rozmawialiśmy i nagle przeniosło mnie do dzieciństwa na plac zabaw z mamą i tam była tabliczka: uwaga groźne nietoperze! Ignoruje to i bawię się dalej biegam i nagle czuję jak na karku ląduje mi nietoperz gryzie drapie i wydaje pisk podobny do myszy albo do hamowania opon, jestem przerażony i krzyczę we śnie mama nie reaguje która stoi w tym śnie, budzę się na brzuchu widzę swój pokój ale uczucie gryzienia dalej czuję i pisk nietoperza dalej słyszę byłem tak przerażony że nawet się nie ruszyłem i po jakiejś chwili ustało, czy to groźne i prawdziwe? Śpię przy zamkniętych oknach i w domu cisza żadnego śladu nietoperza, dodam na końcu tak jak na początku że panicznie boję się tych zwierząt i wścieklizny.
1 odpowiedź
Dzień dobry, rozumiem, że sytuacja była przerażająca, szczególnie ze względu na silny lęk przed wścieklizną i nietoperzami. To, co Pan opisuje, może przypominać zjawisko związane z przejściem między snem a przebudzeniem. Zdarza się, że po intensywnym koszmarze mózg przez krótką chwilę nadal generuje wrażenia związane ze snem i mogą one dotyczyć nie tylko obrazu, ale również dźwięków czy odczuć w ciele. Człowiek może mieć wtedy wrażenie, że nadal słyszy dźwięk ze snu albo odczuwa dotyk czy ból, mimo że już widzi swoje otoczenie. Takie doświadczenia mogą być bardzo realistyczne i nie znaczą, że opisywane zdarzenie miało miejsce. Zwróciłabym również uwagę na to, co sam Pan napisał o swoim lęku. Jeśli bardzo obawia się Pan wścieklizny i analizuje każde ukłucie czy nietypowe odczucie w ciele, układ nerwowy może być w stanie wzmożonej czujności. W takiej sytuacji doznania w ciele łatwiej przyciągają uwagę, a umysł szybciej interpretuje je jako potencjalne zagrożenie. Silny lęk może też sprawić, że sen o niebezpieczeństwie będzie wyjątkowo intensywny i trudny do odróżnienia od rzeczywistości tuż po przebudzeniu. Z perspektywy terapii ważne jest, żeby oddzielić samo doświadczenie od interpretacji, którą nadaje mu lęk. To, że czuł Pan gryzienie i słyszał pisk, nie potwierdza obecności nietoperza. Warto nie opierać oceny ryzyka wyłącznie na tym, jak realistyczne wydawało się to przeżycie. To generalnie główny obszar pracy z lękiem i fobiami specyficznymi - żeby nie intensyfikować doznań w ciele naszą, czasami paniczną, interpretacją. Warto też pamiętać, że w Polsce wszystkie gatunki nietoperzy są pożyteczne i objęte ścisłą ochroną. Rzadko stanowią jakiekolwiek zagrożenie dla człowieka, a wścieklizna u nich występuje sporadycznie. Chore osobniki zazwyczaj tracą też zdolność lotu - co dodatkowo pokazuje, że sen był projekcją Pana lęku a nie przestrogą przed realnym zagrożeniem. Zachęcam żeby przyjrzeć się temu, co dzieje się po takim doświadczeniu: czy zaczyna Pan odtwarzać sen w pamięci, sprawdzać ciało, szukać śladów obecności zwierzęcia albo wielokrotnie analizować, czy na pewno nic się nie wydarzyło. Takie zachowania przynoszą czasem krótkotrwałą ulgę, ale w dłuższej perspektywie mogą wzmacniać lęk i potrzebę uzyskiwania kolejnych zapewnień a przez to jeszcze bardziej obniżać nasze poczucie bezpieczeństwa. Celem nie jest zmuszenie się do stuprocentowej pewności, że nic się nie stało, lecz nauczenie się rozpoznawania, kiedy alarm wywołuje lęk. W terapii bardzo pomocne jest nauczenie się reagowania na lęk bez wchodzenia w niekończące się analizowanie, sprawdzanie czy zabezpieczanie. Jeśli ten temat często zakłóca Panu sen lub codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć pracę z terapeutą CBT nad lękiem przed wścieklizną, interpretacją wrażeń z ciała i potrzebą upewniania się. Na ten moment warto potraktować opisane przeżycie jako sen, który pokazuje, że ten lęk jest w Panu silny i być może to dobry czas, żeby spróbować zaopiekować ten temat podczas terapii. Pierwszy krok Pan zrobił - opisał Pan swoje przeżycia i już samo to pomaga Panu jakoś je w sobie oswoić. Podobnie działa terapia - stopniowo uczy oswoić się z tym, co na początku wydaje się super groźne i nie do przeskoczenia. Wspieram dobrymi myślami, Magdalena Moskal
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

