Witam, od około 5 miesięcy zmagam się z problemem, dotyczy on uczuć do mojego partnera. Zaczeło się

4 odpowiedzi
Witam, od około 5 miesięcy zmagam się z problemem, dotyczy on uczuć do mojego partnera. Zaczeło się od jednej myśli "a co jezeli go nie kocham" i od tamtej pory moja codzienność polega na biciu się ze własnymi myślami, nie umiem o tym nie myśleć, nie chce nie kochać mojego kochanego chłopaka, chce być blisko niego ale czesto gdy chce go po prostu pocalować czuje jakies nieprzyjemne napięcie które mi przeszkadza, często także gdy pomagam pojawiają sie myśli o treści ze sie zmuszam mimo iz nie czuje aby tak było. Chce kochać mojego partnera, nie chce z nim zrywac, jednak życie z tym jest bardzo męczące. Czasami są epizody kiedy to nie umiem określić czy go kocham czy nie. Nie mam pojęcia co sie dzieje, nie wiem czy to zwykle natretne mysli czy moze w tym wszyskim naprawde chowa sie jakas niechec do niego, pomocy!
dr Dorota K. Bazgier
Psychoterapeuta, Psycholog
Warszawa
Dzień dobry,
to rzeczywiście może być nieprzyjemne uczucie, kiedy pojawia się w nas niepewność lub sprzeczność w tak ważnej sprawie, a jakaś część nas (myśli, emocje) jest sprzeczna z naszymi świadomymi intencjami: chcę kochać chłopaka, ale pojawiają się myśli, że może nie kocham i napięcie w ciele, które sugeruje, że coś mi przeszkadza. Często też boimy się tego odczucia i myśli, bo co jeśli są "prawdziwe"?
Z pewnością warto się przyjrzeć temu, co się pod nimi kryje i pewnej wiadomości, jaką ta myśl, napięcie niesie dla nas. Być może czegoś się obawiamy, albo potrzebujemy w związku, czego nie do końca sobie uświadamiamy, a co powoduje to napięcie i ambiwalencję. Często samo uświadomienie już zmienia nasze emocje wokół problemu.
Zdecydowanie polecam umówienie się na konsultację (psychologiczną, psychoterapeutyczną) i przyjrzenie się na spokojnie i w bezpiecznej przestrzeni temu, co się dzieje. Niekoniecznie musi być to psychoterapia, może to być krótka praca, skoncentrowana na tę trudność.
Powodzenia!

Znajdź eksperta
Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, to, co opisujesz, może być związane z obsesyjnymi myślami (natrętne myśli) lub trudnościami w stylu przywiązania. Styl przywiązania, który rozwija się we wczesnym dzieciństwie, może wpływać na nasze relacje w dorosłym życiu. Są cztery główne style przywiązania: bezpieczny, lękowy, unikowy i zdezorganizowany. Jeśli masz styl lękowy, możesz nadmiernie analizować swoje uczucia i obawiać się utraty miłości partnera, co wywołuje napięcie. W stylu unikowym może pojawiać się niechęć do bliskości, nawet jeśli kochasz swojego partnera. Twój niepokój i napięcie mogą wynikać z wewnętrznego konfliktu między potrzebą miłości a lękiem przed nią. Warto skonsultować się z psychoterapeutą, aby lepiej zrozumieć swoje myśli i styl przywiązania, co pomoże Ci poprawić relację.
Życzę wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry

To, co Pani opisuje, wcale nie musi oznaczać, że nie kocha Pani partnera.
Bardziej brzmi to jak bardzo silny lęk i natłok natrętnych myśli, które zaczęły się od jednej wątpliwości i stopniowo przejęły coraz więcej przestrzeni w głowie.

Przy dużym napięciu psychicznym człowiek często zaczyna obsesyjnie analizować swoje uczucia, sprawdzać je, kontrolować i szukać „pewności”. Problem polega na tym, że im bardziej próbujemy uzyskać 100% odpowiedzi i upewnienia, tym większy pojawia się lęk, napięcie i chaos.

To, że podczas bliskości pojawia się napięcie, również może być efektem stresu i ciągłego analizowania siebie, a nie dowodem na brak miłości. Organizm w przewlekłym napięciu często przestaje reagować naturalnie i swobodnie.

Bardzo ważne jest też to, że w Pani wiadomości wyraźnie widać troskę o relację i to, że nie chce Pani tego związku stracić. Osoby, którym naprawdę zależy, często właśnie najmocniej boją się utraty uczuć lub skrzywdzenia drugiej strony.

Mam poczucie, że zamiast próbować codziennie „sprawdzać”, czy na pewno kocha Pani partnera, warto byłoby bardziej skupić się na uspokojeniu układu nerwowego i zmniejszeniu napięcia, które wokół tego narosło.

To, że pojawiają się trudne myśli, nie oznacza automatycznie, że są prawdą.
I dobrze, że zdecydowała się Pani o tym napisać

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.