Witam, nie wiem jak to ująć, ale bardzo tęsknię za swoim byłym szefem. Nie dlatego, że mi się podoba
Witam, nie wiem jak to ująć, ale bardzo tęsknię za swoim byłym szefem. Nie dlatego, że mi się podobał, bo nie. Może dlatego, że traktowałam go jak ojca, bo swojego już nie mam. Tylko z nim potrafiłam rozmawiać.Teraz już z nikim nie rozmawiam, mam problem żeby się otworzyć przed kimś i tak najzwyczajniej na świecie porozmawiać, nigdy nie wiem co mam powiedzieć, a z nim tego problemu nie miałam. Rozumiał mnie jak nikt inny. Był dla mnie podporą, dodawał mi otuchy, wpierał dobrym słowem. To jedyna osoba której ufałam. To niezwykle inteligentny, życzliwy i empatyczny człowiek. Moje odejście z pracy nastąpiło tak znienacka, że nawet nie zdążyłam się z nim pożegnać. Próbowałam zaraz po tym się z nim skontaktować, ale nie odbierał telefonu, nie odpisał na smsa ani na maila. Było mi bardzo przykro i nadal jest, bo nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie potraktowanie. Mimo to, nie ma dnia, abym o nim nie myślała. Myślałam, że mnie lubi, tak samo jak ja jego. Zawsze mnie chwalił w pracy, byłam jego najlepszym pracownikiem. Dodam jeszcze, że mam stwierdzoną osobowość depresyjną i wynikający z niej zespół depresyjny. Jestem introwertykiem.Niestety, ale miewałam i nadal miewam daleko idące myśli. Okaleczałam się. Wiem, że się o mnie bał, bo niejednokrotnie mi to mówił. Nie wiem co mam robić, ta tęsknota mnie dobija, jest oszałamiająca. Tak bardzo chciałabym się z nim spotkać, porozmawiać może przytulić. Nie chcę do niego znowu pisać, bo pewnie i tak nie odpowie i stwierdzi, że jestem nienormalna. Domyślam się, że wiele osób stwierdzi, że przesadzam, że nie można tak bardzo za kimś tęsknić. Nie wiem jak przestać o nim myśleć, jak mam zapomnieć? Tak bardzo za nim tęsknię...
4 odpowiedzi
Dzień dobry, Z tego, co Pani pisze, wynika, że były szef zaspokajał dużo Pani potrzeb emocjonalnych, braków, które Pani ma, warto zastanowić się, jak te potrzeby może Pani zaspokoić inaczej, a także, skąd te braki się wzięły, jak wyglądały Pani relacje z rodzicami, zwłaszcza z ojcem. Być może stamtąd wywodzą się te braki emocjonalne - wtedy dobrze by było przepracować relacje z rodzicami, niezależnie od tego, czy rodzice żyją czy nie. Zachęcam do kontaktu z psychoterapeutą, terapia może Pani pomóc zmierzyć się z tym problemem. Pozdrawiam serdecznie, Justyna Wojciechowska
Rozumiem, że ta relacja była dla ciebie niezwykle ważna i trudno jest pogodzić się z jej nagłym zakończeniem. To zupełnie normalne, że tęsknisz za kimś, kto był dla ciebie wsparciem i bliski emocjonalnie, zwłaszcza gdy traci się taką istotną postać bez żadnego wyjaśnienia czy możliwości pożegnania. To, że czujesz się tak silnie, to zrozumiałe z uwagi na to, jak dużo dla ciebie ten człowiek znaczył. Jednakże, jeśli kontakt z nim został przerwany i próby wznowienia go nie odnoszą skutku, może to być sygnał, że musisz znaleźć sposoby radzenia sobie z tą sytuacją, by nie szkodzić sobie emocjonalnie. Jeśli terapia lub rozmowa z kimś z zewnątrz (np. terapeuta) nie jest dla ciebie opcją, spróbuj skupić się na sobie. Czasem trudno oderwać się od myśli o kimś, ale małe kroki mogą pomóc. Znajdź aktywności, które cię interesują, rozwijają, odprężają. To może być czytanie, rysowanie, sport, cokolwiek, co pozwoli ci przenieść uwagę na coś innego. Jeśli czujesz się zbyt przytłoczona, ważne jest, aby poszukać wsparcia. Czasami rozmowa z bliskim przyjacielem czy rodziną może złagodzić ból. Pamiętaj, że od czasu do czasu, porozmawianie z kimś, kto cię zna i wspiera, może być dużym wsparciem. Ważne jest też zaopiekować się swoim zdrowiem psychicznym. Jeśli myśli samookaleczające się pojawiają się często, to ważne jest, abyś skonsultowała się z profesjonalistą, który pomoże ci znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z nimi. Nikt nie powinien bagatelizować twojego uczucia tęsknoty. Każdy reaguje na utratę inaczej. Ważne jest, abyś dała sobie czas na proces przejścia przez te emocje.
Dzień dobry, Zapraszam na terapię, podczas której będzie Pani mogła przeanalizować swoją relację z szefem, zrozumieć emocje, które pojawiają się na myśl o nim. Z opisu dość klarownie wynika, że z Pani strony oczekiwania wobec tej relacji - wykraczają poza pewne standardy relacji służbowej.
Dzień dobry, czytając Pani wiadomość, odniosłem wrażenie, że nie tęskni Pani wyłącznie za konkretnym człowiekiem. Tęskni Pani za relacją, w której czuła się widziana, rozumiana i bezpieczna. Czasami zdarza się, że w naszym życiu pojawia się osoba, która staje się kimś znacznie ważniejszym, niż wskazywałaby na to sama relacja zawodowa. Nie dlatego, że ją idealizujemy, ale dlatego, że przy niej doświadczamy czegoś, czego od dawna nam brakowało – akceptacji, spokoju, życzliwości i poczucia, że ktoś naprawdę nas rozumie. Pisze Pani, że straciła ojca i że byłego szefa zaczęła Pani postrzegać jak ojca. To bardzo ważny wątek. Być może właśnie w tej relacji odnalazła Pani coś, za czym tęskniła od lat. W takiej sytuacji nagłe zakończenie kontaktu może być przeżywane nie tylko jako utrata szefa, ale również jako ponowne doświadczenie opuszczenia. To nie oznacza, że Pani uczucia są przesadzone. Oznacza raczej, że ta relacja poruszyła bardzo głęboką potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. Jednocześnie warto pamiętać, że fakt, iż były szef nie odpowiedział na wiadomości, nie musi oznaczać odrzucenia Pani jako osoby. Mógł kierować się względami zawodowymi, chęcią zachowania granic relacji pracownik–przełożony lub innymi powodami, których Pani po prostu nie zna. Nasza psychika jednak często wypełnia tę niewiedzę najbardziej bolesnym wyjaśnieniem: „Widocznie nie byłam dla niego ważna”. Zwróciłem również uwagę na informację o wcześniejszych samouszkodzeniach i obecnych myślach prowadzących do rozpaczy. To sygnał, że cierpienie, którego Pani doświadcza, wykracza poza zwykłą tęsknotę. W takiej sytuacji zachęcałbym do kontynuowania lub ponownego podjęcia psychoterapii oraz pozostawania w kontakcie z lekarzem psychiatrą, jeśli jest Pani pod jego opieką. Być może celem terapii nie będzie nauczenie się zapominania o tym człowieku. Być może ważniejsze będzie zrozumienie, dlaczego właśnie ta relacja stała się tak niezwykle cenna i jak stopniowo odnaleźć w sobie możliwość budowania podobnie bezpiecznych więzi z innymi ludźmi. Takie doświadczenia związane z utratą ważnych relacji, tęsknotą, poczuciem opuszczenia i budowaniem bezpiecznej więzi są częstym tematem psychoterapii. Pracuję z nimi również w moim gabinecie w Bielsku-Białej.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




