Witam moja córka w listopadzie bedzie miala 5 lat od wrzesnia poszla do przedszkola myslapam ze bedz
2
odpowiedzi
Witam moja córka w listopadzie bedzie miala 5 lat od wrzesnia poszla do przedszkola myslapam ze bedzie dobrze bo jest bardzo komunikatywna itd ale jest problem od 1 dnia czyli poczatku przedszkola strasznie teagowala w przedszkolu na rozlake ze mna az dzwonili i kazali mi ja po 3 godz zabrac pozniej sama ani na chwile nie chciala byc w przedszkolu sama musialam z nia jezdzic i zostawac. Teraz jak chce ja z kims zostawic na chwile to tez strasznie reaguje( krzyk histeryczny placz) nie wiem co robic czy na sile posylac ja do przedszkola czy nie i przede wszystkim czy minie to tzn te nieodstepowanie mnie na krok prosze o pomoc
Być może to lęk separacyjny. Warto udać się do psychologa i porozmawiać o tym.
Zbyt mało danych, żeby móc bardziej wnikliwie przyjrzeć się temu.
Rozumiem,że trudno zarówno córce jak i Pani,ale żeby pomóc najlepiej skonsultować to u specjalisty-zada szereg pytań i da wskazówki jak postępować.
Zbyt mało danych, żeby móc bardziej wnikliwie przyjrzeć się temu.
Rozumiem,że trudno zarówno córce jak i Pani,ale żeby pomóc najlepiej skonsultować to u specjalisty-zada szereg pytań i da wskazówki jak postępować.
Dzień dobry,
czytam Pani wiadomość i widzę, jak trudna i obciążająca jest to dla Pani sytuacja. Z jednej strony chce Pani pomóc córce wejść w przedszkole, a z drugiej widzi Pani jej ogromny lęk i to, jak silnie reaguje na rozstanie. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się bezradność.
To, co Pani opisuje, wygląda na nasilony lęk separacyjny – szczególnie że:
– trwa od początku i nie słabnie,
– reakcje córki są bardzo intensywne,
– trudność pojawia się też w innych sytuacjach rozstania, nie tylko w przedszkolu.
To nie jest „złe zachowanie” ani efekt błędu z Pani strony. To sygnał, że córka przeżywa realny lęk, z którym na ten moment sobie nie radzi.
W takich sytuacjach zostawianie dziecka „na siłę” najczęściej ten lęk nasila, ale też całkowite wycofanie się z prób nie pomaga go przezwyciężyć. Dlatego tak ważne jest, żeby podejść do tego w sposób spokojny, stopniowy i dobrze dopasowany do dziecka.
Zapraszam Panią do umówienia się na konsultację. Pierwsza może być online, lub w gabinecie. Być może okazać się, że potrzebujemy spotkać się później wspólnie z córką.
W spokojnej atmosferze możemy przyjrzeć się temu, co dokładnie stoi za jej reakcjami i ustalić konkretny plan działania: jak ją wspierać w rozstaniach i jak krok po kroku budować jej poczucie bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
czytam Pani wiadomość i widzę, jak trudna i obciążająca jest to dla Pani sytuacja. Z jednej strony chce Pani pomóc córce wejść w przedszkole, a z drugiej widzi Pani jej ogromny lęk i to, jak silnie reaguje na rozstanie. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się bezradność.
To, co Pani opisuje, wygląda na nasilony lęk separacyjny – szczególnie że:
– trwa od początku i nie słabnie,
– reakcje córki są bardzo intensywne,
– trudność pojawia się też w innych sytuacjach rozstania, nie tylko w przedszkolu.
To nie jest „złe zachowanie” ani efekt błędu z Pani strony. To sygnał, że córka przeżywa realny lęk, z którym na ten moment sobie nie radzi.
W takich sytuacjach zostawianie dziecka „na siłę” najczęściej ten lęk nasila, ale też całkowite wycofanie się z prób nie pomaga go przezwyciężyć. Dlatego tak ważne jest, żeby podejść do tego w sposób spokojny, stopniowy i dobrze dopasowany do dziecka.
Zapraszam Panią do umówienia się na konsultację. Pierwsza może być online, lub w gabinecie. Być może okazać się, że potrzebujemy spotkać się później wspólnie z córką.
W spokojnej atmosferze możemy przyjrzeć się temu, co dokładnie stoi za jej reakcjami i ustalić konkretny plan działania: jak ją wspierać w rozstaniach i jak krok po kroku budować jej poczucie bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.