Witam. Mam pyt. Odnosnie masturbacji. Otoz moj partner 42 letni pracujac w delegacji na wyjazdach, c
Witam. Mam pyt. Odnosnie masturbacji. Otoz moj partner 42 letni pracujac w delegacji na wyjazdach, codziennie oglada pornografie masturbujac sie przy tym. Zdaza sie to praktycznie kazdego dnia. Gdy przebywamy razem, uprawiamy seks codziennie. Ale jestem zaniepokojona ta jego codzienna masturbacja. Twierdzi ze przez tyle lat na wyjazdach przyzwyczail sie do masturbacji. Bedac ze mna, nie robi tego. Czy jest powod do zmartwienia ze jest seksoholikiem?
4 odpowiedzi
Dzień dobry Z uwagą przeczytałam Pani list. Odnoszę wrażenie że Pani partner ma duże potrzeby skoro współżyjecie Państwo codziennie i do tego ma potrzebę masturbacji. Nie umiem orzec czy jest to jakiś problem. Masturbacja sama w sobie nie jest problemem. Odnoszę wrażenie że ona też nie wpływa na jakość kontaktów seksualnych Państwa i na satysfakcję z tum związaną. Pytanie tylko czy Pani partner uważa że jest to problem. Czy jest to związane z jego dyskomfortem, czy jest to przymus, czy wpływa to Na inne sfery jego funkcjonowania np. Na sprawy zawodowe. Dobrze byłoby żeby się skontaktował na konsultacje ze specjalista, który umie to ocenić. Z tego co Pani opisała nie wydaje mi się żeby był to problem kliniczny aczkolwiek wyobrażam sobie że dla Pani może to być kłopotliwe. Pozdrawiam ciepło
Seksoholizm to uzależnienie, które niesie ze sobą destrukcję. Masturbacja sama w sobie nie jest zła, nie jest zaburzeniem ani dysfunkcją. Jeżeli Wasze kontakty seksualne są satysfakcjonujące, a masturbacja męża nie wpływa na częstotliwość zbliżeń i satysfakcję ze stosunku, to warto zachować ostrożność co do "stawiania diagnozy". Możliwe, że mąż ma wysokie potrzeby seksualne i w momencie kiedy nie ma możliwości zaspokoić ich (potrzeb) z partnerką masturbuje się.
Istnieje wiele czynników wpływających na zachowania seksualne, w tym kontekst pracy i życie codzienne. W przypadku partnera, który pracuje w delegacji, codzienna masturbacja może być związana z brakiem innych form intymności, a także rutyną, którą wykształcił przez lata. Fakt, że partner nie angażuje się w masturbację, gdy jest z Panią, może sugerować, że jego zachowanie może być związane z sytuacją, w której się znajduje (delegacje) oraz nawykami wykształconymi przez lata. Aby stwierdzić, czy ktoś jest seksoholikiem, ważne jest, aby ocenić, czy to zachowanie jest kompulsywne i prowadzi do negatywnych konsekwencji w różnych aspektach życia. Jeżeli masturbacja z pornografią staje się dominującą formą uzyskiwania przyjemności lub wpływa negatywnie na relacje, może to być sygnał do dalszej analizy. Otwartość w komunikacji z partnerem oraz możliwość konsultacji z profesjonalistą mogą pomóc w zrozumieniu i rozwiązaniu ewentualnych problemów związanych z zachowaniami seksualnymi.
Dzień dobry, czytając Pani wiadomość, pomyślałam przede wszystkim o tym, że musi być Pani z tym bardzo samotnie. Kiedy dowiadujemy się, że partner codziennie ogląda pornografię i masturbuje się, łatwo pojawiają się różne emocje: niepokój, smutek, zazdrość, poczucie odrzucenia, a czasem nawet pytania o własną atrakcyjność. To są bardzo ludzkie reakcje. Mam wrażenie, że nie pyta Pani wyłącznie o to, czy partner jest seksoholikiem. Za tym pytaniem może kryć się coś głębszego: „Czy jestem dla niego wystarczająca?”, „Czy nasza bliskość mu wystarcza?”, „Czy pornografia nie zajmuje zbyt ważnego miejsca w jego życiu?”. To są pytania, które często pojawiają się u osób znajdujących się w podobnej sytuacji. Zwróciłam uwagę na to, że kiedy jesteście razem, współżyjecie codziennie i nie ma Pani poczucia, że partner unika seksu czy wybiera pornografię zamiast bliskości z Panią. Mimo to czuje Pani niepokój. I myślę, że warto ten niepokój potraktować poważnie, nie dlatego, że musi oznaczać problem po stronie partnera, ale dlatego, że jest ważną informacją o Pani przeżyciach. Czasami kobiety próbują przekonać same siebie: „przecież nic złego się nie dzieje”, „to tylko masturbacja”, „inni mają gorzej”. A jednocześnie w środku nadal czują dyskomfort. Nie wszystko trzeba tłumaczyć czy usprawiedliwiać. Można po prostu przyznać przed sobą: „to mnie martwi i chciałabym lepiej zrozumieć, dlaczego”. Zastanawiam się też, jak wyglądały Wasze rozmowy na ten temat. Czy kiedy partner mówi, że to wieloletni nawyk związany z wyjazdami, czuje się Pani uspokojona, czy raczej nadal pozostaje w Pani poczucie, że czegoś nie rozumie lub czegoś się obawia? Bo czasami problemem nie jest samo zachowanie, ale brak emocjonalnego ukojenia po rozmowie. Z psychologicznego punktu widzenia nie widzę w Pani opisie jednoznacznych oznak seksoholizmu. Widzę natomiast kobietę, która kocha swojego partnera i próbuje zrozumieć coś, co budzi w niej niepokój. To zupełnie naturalne. Chciałabym też podkreślić, że ma Pani prawo do swoich uczuć. Nie musi Pani udowadniać sobie, że „powinna” być całkowicie obojętna wobec tego, że partner codziennie ogląda pornografię. Dla jednej osoby nie będzie to miało większego znaczenia, dla innej będzie trudnym tematem. Obie reakcje są dopuszczalne. Myślę, że zamiast koncentrować się wyłącznie na pytaniu „czy on jest seksoholikiem?”, warto również zapytać siebie: „co dokładnie we mnie porusza ta sytuacja?”. Czasami odpowiedź prowadzi bardziej do własnych potrzeb związanych z poczuciem bliskości, bezpieczeństwa i bycia ważną niż do samego zachowania partnera. Mam poczucie, że najbardziej potrzebuje Pani nie diagnozy dla niego, ale uspokojenia własnego lęku i upewnienia się, że jest Pani dla niego ważna. I to właśnie o tym, moim zdaniem, warto rozmawiać w związku. Nie tylko o pornografii, ale o tym, jak Pani się z tym czuje.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



