Witam. Mam 24 lata i od nie dawna pojawiły się u mnie stany lekowe. Kilka miesięcy temu podczas jazd
3
odpowiedzi
Mam 24 lata i od nie dawna pojawiły się u mnie stany lekowe. Kilka miesięcy temu podczas jazdy autobusem na uczelnie zaczęłam bardzo panikować gdy ten stopniowo się zapełniał. Gdy dojechałam kręciło mi się w głowie i ledwo doszłam do budynku. Tam została wezwana karetka a ja dowiedziałam się ze to musza być stany lekowe. Pomyślałam ze może to jest spowodowane hormonami które biorę od roku ze względu na ciągle pojawiające się torbiele na jajnikach. Telefonicznie uzgodniłam z lekarzem że odkładam plastry hormonalne i skierowałam się na pierwsza wizytę do psychologa. Postanowiłam poprosić panią psycholog o inna metodę nie związana z lekami. Jednak że gdy myślałam że z tego wyszłam pojawiły się kolejne ataki. Zawsze w momencie kiedy miałam jechać gdzieś sama. Zaznaczam to gdyż dużo lepiej się czuje na zakupach w towarzystwie z mamą. Zawsze byłam strachliwa i nieśmiała wobec rówieśników, jednak nigdy nie bałam się jechać kogoś odwiedzić. Czy to coś poważnego? Bardzo się martwię ponieważ zaczęłam niedawno studia i kiedy się to pojawiło nie byłam w stanie iść na zajęcie. W domu czuje się dobrze chyba że pomyśle o tym że muszę gdzieś jechać. Zdarzało się jednak że szłam na imprezę i nic się nie działo. Wiem że stany lekowe nasilają się gdy zbliża się miesiączka a także w niedalekim odstępie po niej. Nie wiem czy to tylko przez napięcie miesiączkowe moje lęki nasilają się, czy fakt iż długo brałam hormony i często je zmieniałam (bo mi szkodziły) mocno odbiły się na moim zdrowiu. Proszę o pomoc, nie wiem gdzie powinnam się z tym udać.
Odpowiednim krokiem będzie konsultacja z lekarzem, który zalecił terapie hormonalna, podstawowa diagnostyka (ogólna kontrola stanu zdrowia). Pomocny również może okazać się powrót do korzystania ze wsparcia psychologa. Zapraszam do kontaktu.
Pani postąpiła słusznie zadając tutaj pytanie i bardzo dobrze opisała swoją sytuację. Objawy opisane przez Pani są typowe dla agorafobii. Jest to rodzaj zaburzenia lękowego, które wiąże się ze strachem przed otwartymi przestrzeniami, zatłoczonymi miejscami itp. - aż do ataków paniki. Jak każde zaburzenie lękowe, agorafobię można skutecznie leczyć za pomocą terapii poznawczo-behawioralnej. Zwykle potrzeba od 8 do 20 sesji terapeutycznych, aby zmniejszyć strach do możliwego do opanowania poziomu. Życzę Pani skutecznej psychoterapii i szczęśliwego życia bez lęku i cierpienia.
To, co Pani opisuje – nagłe napady paniki, szczególnie w sytuacjach związanych z podróżowaniem samemu, oraz obawy przed kolejnymi atakami – są charakterystyczne dla zaburzeń lękowych. To, że objawy nasilają się w określonych momentach cyklu menstruacyjnego, również nie jest rzadkie – wahania hormonalne mogą wpływać na nasilenie odczuwanego napięcia i lęku.
Dobrze, że skontaktowała się Pani już z psychologiem – psychoterapia (zwłaszcza podejście ukierunkowane na pracę z lękiem) może być bardzo pomocna w odzyskiwaniu poczucia wpływu i stopniowym oswajaniu tych sytuacji. To, że lepiej czuje się Pani w towarzystwie mamy czy podczas imprezy, pokazuje, że lęk nie dotyczy wszystkich obszarów życia i jest związany głównie z określonymi sytuacjami. To cenna informacja dla terapii.
Na tym etapie warto:
kontynuować pracę z psychoterapeutą,
omówić objawy także z lekarzem psychiatrą – nie po to, by od razu włączać leczenie farmakologiczne, ale aby mieć profesjonalną ocenę sytuacji i wspólnie zastanowić się nad najlepszą formą pomocy,
skonsultować kwestie hormonalne z ginekologiem (co Pani już robi), by upewnić się, jak ewentualne zmiany w leczeniu mogą wpływać na samopoczucie.
Objawy, które Pani opisuje, nie są czymś rzadkim i nie muszą oznaczać „czegoś bardzo poważnego”, ale wymagają uwagi i wsparcia, by nie utrudniały funkcjonowania w codziennym życiu i studiowaniu. Wczesna reakcja, czyli sięgnięcie po pomoc, znacząco zwiększa szansę na poprawę.
Podsumowując: najlepiej, by zajęli się Panią zarówno psychoterapeuta, jak i lekarz psychiatra (choćby konsultacyjnie). To pozwoli na dobranie bezpiecznego i skutecznego planu leczenia, który nie musi od razu oznaczać leków, ale daje poczucie, że nie jest Pani z tym sama.
Dobrze, że skontaktowała się Pani już z psychologiem – psychoterapia (zwłaszcza podejście ukierunkowane na pracę z lękiem) może być bardzo pomocna w odzyskiwaniu poczucia wpływu i stopniowym oswajaniu tych sytuacji. To, że lepiej czuje się Pani w towarzystwie mamy czy podczas imprezy, pokazuje, że lęk nie dotyczy wszystkich obszarów życia i jest związany głównie z określonymi sytuacjami. To cenna informacja dla terapii.
Na tym etapie warto:
kontynuować pracę z psychoterapeutą,
omówić objawy także z lekarzem psychiatrą – nie po to, by od razu włączać leczenie farmakologiczne, ale aby mieć profesjonalną ocenę sytuacji i wspólnie zastanowić się nad najlepszą formą pomocy,
skonsultować kwestie hormonalne z ginekologiem (co Pani już robi), by upewnić się, jak ewentualne zmiany w leczeniu mogą wpływać na samopoczucie.
Objawy, które Pani opisuje, nie są czymś rzadkim i nie muszą oznaczać „czegoś bardzo poważnego”, ale wymagają uwagi i wsparcia, by nie utrudniały funkcjonowania w codziennym życiu i studiowaniu. Wczesna reakcja, czyli sięgnięcie po pomoc, znacząco zwiększa szansę na poprawę.
Podsumowując: najlepiej, by zajęli się Panią zarówno psychoterapeuta, jak i lekarz psychiatra (choćby konsultacyjnie). To pozwoli na dobranie bezpiecznego i skutecznego planu leczenia, który nie musi od razu oznaczać leków, ale daje poczucie, że nie jest Pani z tym sama.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.