Witam, jestem 25 letnim mężczyzną i moje pytanie brzmi czy jest ze mną wszystko w porządku ponieważ
2
odpowiedzi
Witam, jestem 25 letnim mężczyzną i moje pytanie brzmi czy jest ze mną wszystko w porządku ponieważ odkąd pamiętam mam fetysz i kręcą mnie kobiety ubrane w męski garnitur, koszule krawat i pantofle, wszystko męskie. Na 100% nie jestem gejem, ani Bi, Od zawsze mnie to niesamowicie podniecało i próbowałem się tego jakoś wyzbyć jednak to nic nie dało, wstydzę się tego i doszło do tego stopnia, iż chciałem zatrudnić się w ochronie galerii handlowej z uwagi na to, że bardzo często kobiety w ochronie chodzą w identycznych garniturach pod krawatem jak faceci. Idąc przez galerię handlową zawsze wypatruję czy w ochronie nie pracuje tak ubrana kobieta. Po tylu latach to wszystko już się robi męczące...Co robić? Iść do seksuologa i o wszystkim na spokojnie opowiedzieć? Czuję się jak jakiś zboczeniec,a moja dziewczyna z którą jestem w związku od ponad 3 lat nie akceptuje tego fetyszu.
Pana fetysz sam w sobie jest jak najbardziej w porządku. Problem pojawia się wtedy, kiedy fetysz krzywdzi inne osoby lub powoduje cierpienie u osoby posiadającej dany fetysz. W tym przypadku nie krzywdzi Pan nikogo, ale sam odczuwa cierpienie. Polecałabym wizytę u seksuologa i/lub psychoterapeuty CBT, aby mógł Pan porozmawiać o swoich uczuciach i potrzebach.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Cześć,
przede wszystkim – to, co opisujesz, nie czyni Cię „zboczeńcem”, ani nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. To, że masz konkretny fetysz – w tym przypadku związany z ubiorem i wyglądem kobiety – nie oznacza, że jesteś nienormalny czy że trzeba się z tego „leczyć”. Seksualność jest bardzo różnorodna i naprawdę wiele osób ma określone preferencje, które trudno logicznie wytłumaczyć – ale to nie znaczy, że są one czymś złym.
To, że ten temat Cię podnieca, nie oznacza od razu, że jesteś gejem czy osobą biseksualną – skoro pociągają Cię kobiety i kobiety w męskim ubraniu, to właśnie one są dla Ciebie atrakcyjne. Twój mózg po prostu skojarzył konkretne elementy (np. garnitur, krawat) z pobudzeniem seksualnym – i takie rzeczy zwykle „programują się” gdzieś w dzieciństwie lub okresie dojrzewania. Nie masz na to pełnej kontroli – tak jak nie wybieramy sobie, kto nam się podoba.
To, że próbowałeś się tego wyzbyć i nie wychodzi, to też ważny sygnał – nie da się „wygasić” fetyszu siłą woli. Ale można nad nim pracować, jeśli zaczyna Cię męczyć, wpływa na relacje albo powoduje napięcie wewnętrzne. I właśnie tu rozmowa z seksuologiem może bardzo pomóc – żeby lepiej zrozumieć siebie, pogodzić się z tym, co w Tobie naturalne, i znaleźć sposób na to, żeby to nie wchodziło w konflikt z życiem codziennym i relacją.
To, że Twoja partnerka nie akceptuje tego fetyszu, może być trudne emocjonalnie – i to też jest temat, z którym warto się zatrzymać. Czasem pary znajdują kompromis, czasem uczą się rozmawiać o tym otwarcie, czasem potrzebują wsparcia, żeby pogodzić różnice.
Naprawdę dobrze, że o tym piszesz i że nie dusisz tego w sobie. Nie jesteś sam – i nie jesteś dziwny. Jesteś po prostu człowiekiem z konkretną historią i konkretnym doświadczeniem seksualności. To wszystko można ułożyć tak, żeby żyć w zgodzie ze sobą.
Jeśli jesteś z Warszawy albo chcesz porozmawiać online, zapraszam – zajmuję się właśnie takimi tematami.
Trzymaj się
Adam Lewanowicz
przede wszystkim – to, co opisujesz, nie czyni Cię „zboczeńcem”, ani nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. To, że masz konkretny fetysz – w tym przypadku związany z ubiorem i wyglądem kobiety – nie oznacza, że jesteś nienormalny czy że trzeba się z tego „leczyć”. Seksualność jest bardzo różnorodna i naprawdę wiele osób ma określone preferencje, które trudno logicznie wytłumaczyć – ale to nie znaczy, że są one czymś złym.
To, że ten temat Cię podnieca, nie oznacza od razu, że jesteś gejem czy osobą biseksualną – skoro pociągają Cię kobiety i kobiety w męskim ubraniu, to właśnie one są dla Ciebie atrakcyjne. Twój mózg po prostu skojarzył konkretne elementy (np. garnitur, krawat) z pobudzeniem seksualnym – i takie rzeczy zwykle „programują się” gdzieś w dzieciństwie lub okresie dojrzewania. Nie masz na to pełnej kontroli – tak jak nie wybieramy sobie, kto nam się podoba.
To, że próbowałeś się tego wyzbyć i nie wychodzi, to też ważny sygnał – nie da się „wygasić” fetyszu siłą woli. Ale można nad nim pracować, jeśli zaczyna Cię męczyć, wpływa na relacje albo powoduje napięcie wewnętrzne. I właśnie tu rozmowa z seksuologiem może bardzo pomóc – żeby lepiej zrozumieć siebie, pogodzić się z tym, co w Tobie naturalne, i znaleźć sposób na to, żeby to nie wchodziło w konflikt z życiem codziennym i relacją.
To, że Twoja partnerka nie akceptuje tego fetyszu, może być trudne emocjonalnie – i to też jest temat, z którym warto się zatrzymać. Czasem pary znajdują kompromis, czasem uczą się rozmawiać o tym otwarcie, czasem potrzebują wsparcia, żeby pogodzić różnice.
Naprawdę dobrze, że o tym piszesz i że nie dusisz tego w sobie. Nie jesteś sam – i nie jesteś dziwny. Jesteś po prostu człowiekiem z konkretną historią i konkretnym doświadczeniem seksualności. To wszystko można ułożyć tak, żeby żyć w zgodzie ze sobą.
Jeśli jesteś z Warszawy albo chcesz porozmawiać online, zapraszam – zajmuję się właśnie takimi tematami.
Trzymaj się
Adam Lewanowicz
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.