Witam. Jak pomóc partnerowi zaakceptować fakt że mamy 3 letnią córeczkę, i ten fakt już nigdy nie ul
Witam. Jak pomóc partnerowi zaakceptować fakt że mamy 3 letnią córeczkę, i ten fakt już nigdy nie ulegnie zmianie ? Partner od 3 lat obwinia mnie za fakt posiadania dziecka, że jego wszystkie drzwi do kariery, samorozwoju i dużych pieniędzy zamknęła nam córka. Jest dla niej chamski, opryskliwy, nie zajmuje się nią kompletnie. Każdy najmniejszy problem wyprowadza Go z równowagi, moim zdaniem nie adekwatnie do sytuacji. Córkę bronię przed jego złym zachowaniem, a jego przed problemami związanymi z córką. Już dłużej tak niemoge. Co mogę zrobić dla nich obojga? Dodam że mała bardzo kocha tatę, lecz po złych sytuacjach robi się wycofana i przestraszona co zupełnie rozumiem i staram się jej okazać miłość za nas obojga..
5 odpowiedzi
Dzień Dobry, Wyraźne granice tworzą jasne sytuację. Chronienie dziecka (to jak to Pani robi) jest sprawą priorytetową. One nie jest niczemu winne. W tej sytuacji zachęcam do rozmów z partnerem na temat krzywdzenia dziecka (i skutków na przyszłość takich agresywnych zachowań) jak również zaproponowaniu partnerowi zajęcie się sednem problemu ze specjalistą np. psychologiem, psychoterapeutą.
Sytuacja, którą opisujesz, jest trudna zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego partnera, a przede wszystkim dla waszej trzyletniej córeczki. Jest to sytuacja, która wymaga otwartej i empatycznej komunikacji między tobą a partnerem. Oto kilka kroków, które możesz podjąć, aby pomóc rozwiązać ten problem: Rozmowa: Zainicjuj rozmowę z partnerem w spokojny i empatyczny sposób. Powiedz mu, że chcesz zrozumieć jego uczucia i obawy, ale także wyraź swoje własne uczucia i potrzeby wobec córki. Słuchanie: Posłuchaj uważnie jego punktu widzenia i próbuj zrozumieć, dlaczego czuje się tak, jak się czuje. Być może ma obawy związane z karierą i finansami, które wymagają wyjaśnienia i rozmowy. Wyraź swoje uczucia: Opowiedz partnerowi, jakie uczucia towarzyszą Tobie w związku z sytuacją. Wyraź swoją miłość i troskę wobec córki, ale również zrozumienie jego trudności. Terapia par: Rozważcie możliwość skorzystania z terapii par. Terapeuta par może pomóc wam odkryć, jak lepiej poradzić sobie z tymi trudnościami, poprawić komunikację i znaleźć wspólne rozwiązania. Ustalenie wspólnych celów: Wspólnie z partnerem określcie cele dotyczące wychowania córki i waszego związku. Może to pomóc w stworzeniu wspólnej wizji i planu działania. Wsparcie od innych: Rozważcie, czy macie wsparcie od innych członków rodziny, przyjaciół lub specjalistów, którzy mogą pomóc w opiece nad córką i w rozwiązaniu problemów w związku. Warto pamiętać, że wychowanie dziecka i utrzymywanie związku to wspólne wyzwanie. Oboje musicie pracować nad tym, aby znaleźć równowagę między rodzicielstwem a własnym rozwojem. Ważne jest, abyście razem szukali rozwiązań i dążyli do wspólnego dobra oraz do zrozumienia swoich potrzeb i uczuć. Terapia par może być przydatna w tym procesie.
Dzień dobry, sytuacja którą Pani opisuje zdecydowanie należy do sytuacji trudnych ale nie bez wyjścia/rozwiązania. Fakt, że jest Pani przejęta i stara się uchronić dziecko przed zachowaniami drugiego rodzica świadczy o Pani trosce wobec dziecka. Zdaję sobie sprawę, że emocje które towarzyszą zarówno Pani jak i córce nie są przyjemne - są one jednak informacją, że w otoczeniu dzieje się coś niepokojącego. Zachowanie męża może wynikać z wielu czynników, trudno określić jeden, konkretny. Należy jednak pamiętać, że jest on osobą dorosłą, odpowiedzialną za swoje zachowania i jeżeli sprawiają mu one trudność, zagrażają relacjom z innymi członkami rodziny lub krzywdzą innych ludzi - warto zaopiekować je u specjalisty. Dlatego ważna jest otwarta rozmowa, postawienie mężowi granic, podzielenie się swoim punktem widzenia oraz zachęcenie go do opisania jego perspektywy obecnej sytuacji. Pomocna może okazać się tutaj terapia par. Mam nadzieję, że uda się Państwu osiągnąć porozumienie. Życzę dużo dobra. Pozdrawiam.
Dzień dobry. To brzmi jak życie w trójkącie między bezradnością partnera, Pani lojalnością wobec dziecka i rosnącym napięciem, które rani Was oboje, a najbardziej córkę. Uparte oskarżanie Pani i wrogość wobec małej mogą ukrywać wstyd i żal partnera po utraconym obrazie siebie i swojego dotychczasowego życia. Jednak rozumienie źródła złości nie oznacza, że można akceptować krzywdzące zachowania wobec dziecka. Potrzebne są jasne granice i nazwanie faktów: “Nie będę zgadzać się na podnoszenie głosu i obwinianie mnie przy naszej córce - kiedy to się będzie działo, będę przerywać rozmowę i zabierać ją do innego pokoju”, a rozmowy o ambicjach i lękach partnera kontynuować tylko w spokojnym czasie bez dziecka. Warto zaproponować mu wspólną konsultację rodzicielską lub terapię par z akcentem na rolę ojca. Jeśli odmówi, proszę rozważyć własne wsparcie terapeutyczne, bo dziś Pani dźwiga i ochronę córki, i emocje partnera. Dobrze też zobaczyć, co Pani w sobie wzmacnia to koło ratunkowe dla wszystkich i gdzie jest granica - tak by chronić siebie i własne zdrowie psychiczne. Miłość dziecka do taty bywa wyrozumiała, lecz jego dorosła odpowiedzialność polega na tym, by był dla niej bezpieczny i przewidywalny - to obowiązek rodzica. Pozdrawiam serdecznie. Monika Bała,
Dzień dobry, posiadanie dziecka jest bardzo poważną i odpowiedzialną decyzją, która pociąga za sobą konsekwencje. Owszem, dziecko zmienia życie, ale można jak najbardziej realizować się zawodowo posiadając dziecko. Wymaga to zmiany priorytetów, ustalenia planu działania, podziału obowiązków w rodzinie, ale wiele par świetnie sobie z tym radzi, a partnerzy realizują się zawodowo. Możecie wspólnie z partnerem porozmawiać o jego planach rozwoju kariery, ile czasu potrzebuje na konkretne działania tak, aby jak najlepiej ustalić między sobą podział zadań domowych oraz związanych z opieką nad dzieckiem. Możesz pokazywać mu możliwości, jakie nadal przed nimi stoją. Natomiast zaakceptowanie przez twojego partnera waszej córki wymaga już jego wewnętrznej pracy. To on musi to przepracować samodzielnie lub na terapii. To, do czego ciebie zachęcam to stawianie granicy w momencie, kiedy partner źle się odzywa do córki, źle ją traktuje. Twoim zadaniem jest ochrona dziecka, ponieważ zachowanie partnera będzie mieć negatywny wpływ na jej rozwój. Jako odpowiedzialna mama nie możesz pozwolić, aby niedojrzałe zachowania ojca wykształciły w córce dysfunkcyjne schematy. Twój partner jest dorosły i jako dorosły człowiek może zmienić swoje myślenie i zachowanie. Dziecko jest natomiast nieświadome i nie jest też niczemu winne. Odpowiedzialność spoczywa na twoim partnerze i to jego zadanie, aby poradzić sobie z tą sytuacją korzystając np. z terapii. Pamiętaj też w tym wszystkim o sobie. Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



