Witam. Dwa tygodnie temu przyłapałem żonę na zdradzie. Romans który trwał kilka tygodni. Wymiana spr
Witam. Dwa tygodnie temu przyłapałem żonę na zdradzie. Romans który trwał kilka tygodni. Wymiana sprośnych wiadomości, nagich zdjęć. Spotkania w wiadomych celach. Już planowali wspólny wypad do hotelu, za miesiąc dwudniową wycieczkę do spa. A ja miałem myśleć że ma wyjazd z pracy. Nie mogę tego pojąć. Jesteśmy małżeństwem 12 lat. Mamy dwoje dzieci. 10lat i 3 latka. Poznałem moją żonę jako nastolatek. To była moja pierwsza miłość. Była moją pierwszą kobietą i jak na razie ostatnią . Starałem się być dobrym mężem i ojcem. Dzieci mnie uwielbiają. Moja żona to bardzo wybuchowa osoba. Często się denerwuje o najmniejsze szczegóły, czasem każe mnie ciszą kilka dni. Szacunku do mnie również nie ma, nie raz robiła mi awantury czy przy dzieciach, czy rodzinie, obcych. Dużo pracuje, ale staram się jak mogę. Całe swoje życie podporządkowałem rodzinie. Nie mam nałogów, nigdy nie wychodzę z kolegami. A ona to wszystko zniszczyła.... Nigdy jej nie kontrolowałem, wychodziła z koleżankami kiedy tylko miała okazję. Ja opiekowałem się dziećmi. Nie wiem co mam począć.... Nie jestem w stanie jej tego wybaczyć....
10 odpowiedzi
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pan opisuje, jest bardzo bolesne i może wiązać się z ogromnym poczuciem zranienia, złości i żalu. Zdrada w długoletnim związku często wywraca całe życie do góry nogami – podważa zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i wiarę w relację. To naturalne, że w tej chwili nie jest Pan w stanie jej wybaczyć i że emocje są tak silne. W takiej sytuacji warto dać sobie przestrzeń na przeżycie tego, co się wydarzyło – nie przyspieszać decyzji i nie tłumić emocji. Rozmowa z psychologiem lub terapeutą może pomóc uporządkować myśli, odzyskać wewnętrzną równowagę i lepiej zrozumieć, co dalej będzie dla Pana i dzieci najlepsze. Wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry, rozumiem, że znajduje się Pan teraz w bardzo trudnym i bolesnym momencie. Odkrycie zdrady to doświadczenie, które często wywołuje silne emocje – złość, smutek, poczucie bezradności czy utraty zaufania. Naturalne jest, że trudno to teraz poukładać i znaleźć sposób, by ruszyć dalej. W takiej sytuacji pomocne może być spotkanie z psychologiem, aby w bezpiecznych warunkach przejść przez ten kryzys, uporządkować emocje i zastanowić się, co będzie dla Pana najlepsze — zarówno w kontekście osobistym, jak i rodzinnym. W terapii można również przyjrzeć się relacji, zrozumieć, co się wydarzyło, i podjąć decyzję, jak dalej postępować. Jeśli czuje Pan potrzebę rozmowy i wsparcia, zapraszam na konsultację. Wspólnie możemy poszukać sposobu, by odnaleźć równowagę i poczucie sprawczości w tej trudnej sytuacji. Pozdrawiam Wiktoria Petryszyn
Dzień dobry :) Myślę, że jest możliwa poprawa Państwa sytuacji, potrzeba czasu i pracy nad relacją. Zapraszam na bezpłatną konsultację do mnie on line lub stacjonarnie. Robert Turek Psycholog Gdańsk
Dzień dobry. To, co Pan przeżywa, jest niezwykle bolesnym doświadczeniem. Zdrada często burzy poczucie bezpieczeństwa, zaufania i stabilności, które buduje się latami. Emocje, które się teraz pojawiają — złość, żal, rozczarowanie, smutek czy bezsilność — są całkowicie naturalne i zrozumiałe. Ma Pan prawo czuć się zraniony i zagubiony. W tak trudnym momencie warto dać sobie czas na przeżycie emocji, bez zmuszania się do natychmiastowego wybaczenia czy podejmowania ostatecznych decyzji. W tej chwili najważniejsze jest, aby zadbał Pan o siebie – o swoje zdrowie emocjonalne i fizyczne – oraz o poczucie bezpieczeństwa dzieci, które również mogą odczuwać napięcie w domu. Pomocna może być rozmowa z psychologiem lub terapeutą, który pomoże uporządkować myśli, zrozumieć, co się wydarzyło, i odnaleźć sposób na dalsze funkcjonowanie – niezależnie od tego, czy zdecyduje się Pan na próbę odbudowy relacji, czy na inne rozwiązanie. Pozdrawiam serdecznie, mgr Elżbieta Kosik
W takiej sytuacji naprawdę warto skorzystać z pomocy terapeuty par. Nie po to, by natychmiast ratować związek, ale by wspólnie spróbować zrozumieć, co się wydarzyło, i co dalej można z tym zrobić. Terapeuta pomoże Wam przejść przez ten etap w sposób bezpieczny. Nawet jeśli okaże się, że nie będzie możliwe odbudowanie relacji, warto rozstać się w sposób, który pozwoli zachować wzajemny szacunek i umożliwi Wam współpracę jako rodzicom. Dzieci potrzebują obojga rodziców, którzy potrafią się ze sobą porozumiewać, a teraz w emocjach może to być bardzo trudne. Dlatego dobrym pierwszym krokiem jest wspólna konsultacja u terapeuty par. On pomoże Wam nazwać to, co się dzieje, i znaleźć drogę, która będzie możliwie najmniej raniąca dla wszystkich.
Rozumiem, że ma Pan poczucie, iż wszystko podporządkował rodzinie, a mimo to został tak skrzywdzony. To bardzo częste, że po zdradzie pojawia się pytanie: „co zrobiłem źle?”... ale proszę pamiętać, że decyzja o zdradzie była decyzją Pana żony, nie Pana winą. Jeśli chciałby Pan poukładać to, co się wydarzyło, zrozumieć swoje emocje, odzyskać choć trochę spokoju i wypracować możliwe scenariusze na przyszłość zapraszam Pana na konsultację online. Tworzę bezpieczną przestrzeń do rozmowy, w której może Pan nazwać swoje uczucia, wyładować emocje i dostać wsparcie w podjęciu świadomych decyzji. Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Pana kciuki :)
Dzień dobry To faktycznie trudna sprawa. A to, że jest świeża powoduje, że będzie Pan miał jeszcze dużo kłębiących się myśli w głowie. To może męczyć i przygniatać. Proponuję zapisać się gdzieś w Pana okolicy do psychologa, żeby oczyścić głowę i mieć przestrzeń jak działać dalej. Cezary Szadkowski
Dzień dobry Panu. Jestem przekonany, że to trudny i bolesny czas dla Pana. Warto dać sobie parę dni, żeby ochłonąć i zastanowić się nad sytuacją. Proszę sobie zadać podstawowe pytanie: czy chce Pan ratować związek, czy też nie? Zakładając, że chce Pan ratować małżeństwo, możliwa jest terapia par. Nasuwa się jednak kolejne pytanie: czy żona podziela ten pomysł?! Bez względu na wszystko, warto porozmawiac z żoną i dowiedzieć się jakie jest jej stanowisko i co było przyczyną zdrady. Kolejnym pytaniem brzmi: czy uwierzy Pan w wyjaśnienia żony i zdoła przebaczyć? Pewnie tych pytań będzie więcej, więc zachęcam do konsultacji psychologicznych. Do próby spojrzenia na sytuację jak najszerzej i zrozumienia genezy waszego kryzysu. Doświadczenie podpowiada, że sama zdrada jest jedynie efektem innych, dłużej trwających procesów w małżeństwie. Życzę spokoju i dobrych decyzji.
Dzień dobry. Jako psycholożka powiedziałabym, że dwa tygodnie po odkryciu takiego romansu nie musi Pan jeszcze wiedzieć, czy chce zostać, odejść ani czy kiedykolwiek będzie Pan w stanie wybaczyć. To bardzo świeża rana. W tej chwili jest Pan prawdopodobnie bardziej w stanie szoku i rozpadu poczucia bezpieczeństwa niż w miejscu, z którego można spokojnie podjąć decyzję o całym dalszym życiu. To, co Pan opisuje, nie było pojedynczym impulsem. Były wiadomości, zdjęcia, spotkania i planowanie kolejnych wyjazdów z przygotowaniem historii, którą miał Pan usłyszeć. Nic dziwnego, że trudno Panu to pogodzić z obrazem kobiety, z którą jest Pan od młodości. Po zdradzie bardzo często pojawiają się jednocześnie: złość, niedowierzanie, obsesyjne odtwarzanie szczegółów, potrzeba zadawania tych samych pytań, wstyd, poczucie upokorzenia, trudności ze snem, brak apetytu albo przeciwnie — napięcie nie do zniesienia. Można jednego dnia myśleć „odchodzę”, a kilka godzin później „nie chcę stracić rodziny”. Taka chwiejność na początku jest bardzo częsta. I jedna rzecz bardzo ważna: nie próbowałabym teraz zmuszać się do wybaczenia. „Nie potrafię jej tego wybaczyć” dwa tygodnie po odkryciu zdrady nie jest informacją, że małżeństwo musi się skończyć. To informacja: „Jestem bardzo głęboko zraniony i teraz nie mam w sobie przebaczenia.” To wystarczy. Nie sprowadzałabym też całej historii wyłącznie do zdrady Pisze Pan o wieloletnim braku szacunku, publicznych awanturach, wybuchowości i kilkudniowym karaniu ciszą. To oznacza, że zdrada mogła być punktem kulminacyjnym relacji, w której już wcześniej było Panu źle. Dlatego ewentualna odbudowa małżeństwa nie powinna polegać tylko na: „ona kończy romans, Pan wybacza i wracamy do tego, co było.” Bo „to, co było”, również wymagałoby zmiany. Teraz najpierw fakty i bezpieczeństwo emocjonalne Jeżeli żona mówi, że chce ratować małżeństwo, potrzebne są działania, nie tylko przeprosiny. W praktyce oznacza to m.in.: - rzeczywiste zakończenie relacji z tamtym mężczyzną; - brak dalszego ukrywania kontaktu; - gotowość żony do odpowiedzi na najważniejsze pytania bez przerzucania winy na Pana; - przyjęcie odpowiedzialności bez argumentu „bo Ty dużo pracowałeś”, „bo brakowało mi uwagi” itp.; - zgodę na to, że odbudowanie zaufania będzie procesem, a nie jedną rozmową; - rozmowę o tym, dlaczego w Państwa małżeństwie od dawna pojawiały się pogarda, wybuchy i kara ciszą. Jeżeli natomiast ona bagatelizuje sprawę, obwinia Pana, oczekuje szybkiego zapomnienia albo nadal utrzymuje romans, wtedy nie ma jeszcze podstaw do realnej odbudowy zaufania. Proszę nie podejmować decyzji „dla dzieci” Rozumiem, że macie Państwo dwoje dzieci i że to ogromnie komplikuje sytuację. Ale dzieci nie potrzebują za wszelką cenę rodziców mieszkających pod jednym dachem. Potrzebują przede wszystkim bezpiecznych, przewidywalnych dorosłych, którzy nie robią z nich świadków wojny małżeńskiej. Dlatego proszę: nie opowiadać dzieciom szczegółów zdrady, nie pytać ich, po czyjej są stronie, nie używać ich jako posłańców między Państwem, nie prowadzić gwałtownych rozmów przy nich. Starsze dziecko może oczywiście zauważyć, że coś się dzieje. Można powiedzieć: „Mamy z mamą trudny czas i rozwiązujemy sprawy dorosłych. To nie jest Twoja wina i oboje Cię kochamy.” To wystarczy. Czy terapia par? Nie zaczynałabym od niej jako jedynej formy pomocy. Pan jest teraz w bardzo świeżym kryzysie, więc indywidualna konsultacja dla Pana może być pierwszym, bardzo potrzebnym krokiem. Nie po to, żeby ktoś powiedział Panu „proszę zostać” albo „proszę się rozwieść”, tylko żeby pomóc Panu odzyskać orientację. Terapia par ma sens, jeżeli żona: uznaje skalę zranienia, kończy romans, bierze odpowiedzialność i naprawdę chce pracować nad związkiem. Jeżeli przychodzi tylko po to, żeby przekonać terapeutę, że Pan „powinien już odpuścić”, to nie jest dobra podstawa. Nie musi Pan być teraz „silny” Pisze Pan, że całe życie podporządkował rodzinie, nie wychodził Pan z kolegami i skupiał się na domu. Teraz szczególnie ważne jest, żeby nie zostać całkowicie samemu. Proszę znaleźć choć jedną osobę, z którą może Pan porozmawiać bez udawania, że wszystko jest dobrze. Jeść, spać na tyle regularnie, na ile to możliwe, nie zagłuszać sytuacji alkoholem i nie podejmować gwałtownych decyzji majątkowych czy rodzinnych w szczycie emocji. Jeżeli doszło do kontaktów seksualnych poza małżeństwem, rozsądne jest również omówienie z lekarzem kwestii badań w kierunku infekcji przenoszonych drogą płciową. To kwestia zdrowia, nie kary ani upokorzenia. I proszę uważać na potrzebę poznania wszystkich szczegółów seksualnych. Człowiek po zdradzie często myśli: „Jak będę wiedział dokładnie wszystko, wreszcie się uspokoję.” A później właśnie te szczegóły wracają w postaci natrętnych obrazów. Ma Pan prawo znać fakty potrzebne do podjęcia decyzji o związku, ale niekoniecznie potrzebuje Pan każdego szczegółu. Wybaczenie nie oznacza zapomnienia ani pozostania razem To też warto powiedzieć jasno. Można kiedyś wybaczyć i się rozstać. Można pozostać razem, ale przez długi czas nie czuć jeszcze przebaczenia. Można też uznać: „Po tym, co się wydarzyło i jak byłem wcześniej traktowany, nie chcę już tego małżeństwa.” Każda z tych dróg jest możliwa. Niech Pan na razie nie pyta siebie: „Czy powinienem jej wybaczyć?” Lepsze pytania na dziś to: „Czy ona bierze odpowiedzialność?” „Czy czuję się przy niej bezpieczny emocjonalnie?” „Czy widzę realną zmianę, czy tylko strach przed konsekwencjami?” „Czy gdyby nic się nie zmieniło przez kolejne dwa lata, chciałbym nadal w tym być?” W ZESPOLE EMITBERG pracujemy z osobami po zdradzie oraz z parami w kryzysie zaufania, szczególnie gdy zdradzie towarzyszyły wcześniej poniżanie, wybuchowość, kara ciszą czy emocjonalne odsunięcie partnera. Prowadzimy konsultacje stacjonarne i online. W Pana sytuacji zaczęłabym od pomocy Panu w przejściu przez ostry kryzys, a dopiero później podejmowała decyzję, czy małżeństwo ma warunki do odbudowy. Na Instagramie EMITBERG będziemy również omawiać temat pierwszych tygodni po odkryciu zdrady, natrętnych myśli, odbudowy zaufania i tego, po czym poznać, że partner naprawdę bierze odpowiedzialność, a nie tylko chce szybko zakończyć kryzys. Jeżeli zauważy Pan, że od kilku dni praktycznie nie śpi, nie jest w stanie funkcjonować albo pojawiają się myśli o zrobieniu krzywdy sobie lub żonie, wtedy nie należy zostawać z tym samemu — potrzebna jest pilna pomoc psychologiczna lub psychiatryczna. Najważniejsze na dziś: nie musi Pan jej wybaczyć. Nie musi Pan też dzisiaj zdecydować o rozwodzie. Najpierw trzeba odzyskać grunt pod nogami i sprawdzić, czy po drugiej stronie jest rzeczywista odpowiedzialność oraz gotowość do gruntownej zmiany, a nie tylko żal z powodu tego, że romans został odkryty.
Dzień dobry. Dwa tygodnie to bardzo krótki czas, aby poradzić sobie z odkryciem zdrady, szczególnie po tylu latach wspólnego życia. To naturalne, że odczuwa Pan złość, niedowierzanie, żal i ogromne rozczarowanie. Zdrada narusza nie tylko zaufanie do partnera, ale często również poczucie bezpieczeństwa i obraz całej dotychczasowej relacji. Zwraca jednak uwagę, że jeszcze przed zdradą doświadczał Pan ze strony żony wybuchów złości, publicznego upokarzania i karania milczeniem. To zachowania, których nie należy bagatelizować. Nie musi Pan teraz podejmować decyzji o rozwodzie ani zmuszać się do wybaczenia. Warto dać sobie czas, zadbać o sen, codzienne funkcjonowanie i wsparcie kogoś zaufanego. Pomocna może być indywidualna konsultacja psychologiczna, podczas której uporządkuje Pan emocje i zastanowi się nad własnymi granicami. Jeśli rozważa Pan ratowanie małżeństwa, konieczne byłyby rzeczywiste zaangażowanie żony, zakończenie romansu, wzięcie odpowiedzialności za zdradę oraz zmiana sposobu traktowania Pana. Proszę również chronić dzieci przed szczegółami konfliktu i wzajemnymi oskarżeniami. Najważniejsze, aby nie podejmował Pan decyzji pod presją i nie obwiniał siebie za wybory żony. Ma Pan prawo zdecydować, że nie chce kontynuować tej relacji, nawet jeśli żona będzie oczekiwała przebaczenia.
Podobne pytania
- Witam mam pytanie, na wstępnie zaznaczę że panicznie boję się wścieklizny i każde ukłucie ciała anal
Dzień dobry. Chciałam zapytać jakie jest obecnie podejście do stosowania leków w terapii? Przez wiel
Odkąd pamiętam mam gwałtowne huśtawki nastroju, które zmieniają moją osobowość, moje poglądy, oczeki
Podczas zasypiania przechodzisz (miewam sen i nagle pojawia się „inny stan” w półśnie, w którym nagl
I have anxiety to return to work after 10 days of leave, I left with burnout but I tried to open my
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



