Witam czy to może być nerwica natręctw ? żona po każdym przyjściu z pracy -bardzo ciężka praca od 5
4
odpowiedzi
Witam czy to może być nerwica natręctw ? żona po każdym przyjściu z pracy -bardzo ciężka praca od 5 rano do 15 gastronomia , zaczyna od odkurzania (robot sprząta wcześniej ) , mycia blatu kuchennego (wiedząc że i tak będzie się z niego potem korzystać a blat jest czysty bo go myła dnia poprzedniego ) mycia stolików , układania przedmiotów po swojemu , każdorazowe moje sprzątanie kończy się awanturą bo jest źle ułożone , bo gdzieś znalazła coś przybrudzonego czy jakiś okruszek w zlewie , bo pranie nie wisi jak trzeba , a jak wisi a to okna nie uchyliłem , jak umyje podłoge to zawsze coś gdzieś znajdzie a jak nie znajdzie to pretensje bo przedpokój był myty tą samą wodą co pokój czy łazienka . Była nawet firma sprzątająca 3 osoby nie sprostały wymaganiom żony .Wszędzie widzi ,,syf " i nie odłożone rzeczy na ,, swoje miejsce" - wybrane przez nią .
Nawet siedząc i nie spożywając niczego w domu każdorazowo co wieczór myje stolik układa poduszki w ,,swój kąt" . Rzeczy w domu muszą leżeć tam gdzie ich miejsce (tam gdzie wskaże) nie ma odstępstw .
Jedyne co zauważyłem to jeżeli , nie pracuje nie jest to aż tak nasilone i relacje są dużo lepsze , tak samo jak jesteśmy gdzies na wyjeździe rzeczy mogą leżeć ,,wszędzie" i jest luźna atmosfera. W domu jeżeli jest cokolwiek nie po jej myśli wybuch agresji i złości . Jeżeli chodzi o wekendy to jedynie sobota rano generalne sprzątanie potem już luźna atmosfera do niedzieli ok 18/19 godziny spowrotem mycie układanie itd...
Staram się ją zrozumieć ale jedyny problem jaki ona dostrzega to ja który nie potrafi perfekcyjnie zrobić tego czego ona oczekuje , kłótnie są tylko o ,,porządki"
Jeżeli jest jakieś rozwiązanie tego problemu to proszę o odpowiedzi - wybaczcie moją interpunkcję;)
Nawet siedząc i nie spożywając niczego w domu każdorazowo co wieczór myje stolik układa poduszki w ,,swój kąt" . Rzeczy w domu muszą leżeć tam gdzie ich miejsce (tam gdzie wskaże) nie ma odstępstw .
Jedyne co zauważyłem to jeżeli , nie pracuje nie jest to aż tak nasilone i relacje są dużo lepsze , tak samo jak jesteśmy gdzies na wyjeździe rzeczy mogą leżeć ,,wszędzie" i jest luźna atmosfera. W domu jeżeli jest cokolwiek nie po jej myśli wybuch agresji i złości . Jeżeli chodzi o wekendy to jedynie sobota rano generalne sprzątanie potem już luźna atmosfera do niedzieli ok 18/19 godziny spowrotem mycie układanie itd...
Staram się ją zrozumieć ale jedyny problem jaki ona dostrzega to ja który nie potrafi perfekcyjnie zrobić tego czego ona oczekuje , kłótnie są tylko o ,,porządki"
Jeżeli jest jakieś rozwiązanie tego problemu to proszę o odpowiedzi - wybaczcie moją interpunkcję;)
Dzień dobry,
Opisane przez Pana zachowanie żony nie jest wystarczające aby postawić diagnozę nerwicy natręctw. Przytaczane przez Pana czynności wskazują na czynności natrętne, jednakże w opisie ich występowania mogą wskazywać na sposób reagowania na napięcie i stres lub/oraz tendencje, które kierują postępowaniem żony. Rozumiem, że jest to niekomfortowe w Pastwa relacji jednakże aby zarówno zbadać problem oraz go rozwiązać potrzebne jest zaangażowanie Pańskiej żony. Dopóki ona nie będzie postrzegać tego jako zachowań, które jej utrudniają funkcjonowanie trudno będzie rozwiązać ten problem. Na tym etapie może Pan zachęcić żonę do skorzystania z konsultacji z psychoterapeutą, który pomoże żonie zarówno w znalezieniu sposobu na adekwatną regulację emocji jak również uzyskanie wglądu i przepracowanie tendencji i schematów które mogą powodować przytoczone przez Pana zachowania. Zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam serdecznie, Sylwia Daniłowicz
Opisane przez Pana zachowanie żony nie jest wystarczające aby postawić diagnozę nerwicy natręctw. Przytaczane przez Pana czynności wskazują na czynności natrętne, jednakże w opisie ich występowania mogą wskazywać na sposób reagowania na napięcie i stres lub/oraz tendencje, które kierują postępowaniem żony. Rozumiem, że jest to niekomfortowe w Pastwa relacji jednakże aby zarówno zbadać problem oraz go rozwiązać potrzebne jest zaangażowanie Pańskiej żony. Dopóki ona nie będzie postrzegać tego jako zachowań, które jej utrudniają funkcjonowanie trudno będzie rozwiązać ten problem. Na tym etapie może Pan zachęcić żonę do skorzystania z konsultacji z psychoterapeutą, który pomoże żonie zarówno w znalezieniu sposobu na adekwatną regulację emocji jak również uzyskanie wglądu i przepracowanie tendencji i schematów które mogą powodować przytoczone przez Pana zachowania. Zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam serdecznie, Sylwia Daniłowicz
Dzień dobry,
opisane przez Pana zachowania Pana żony rzeczywiście mogą mieć charakter zachowań kompulsyjnych. ALE żeby postawić diagnozę potrzebny jest kontakt z osobą, której to dotyczy - czyli warto by Pana żona zgłosiła się do psychoterapeuty lub psychiatry. Pan oczywiście może ją wspierać, co jest niezwykle ważne i pomocne.
Pozdrawiam,
Agnieszka Balicka
opisane przez Pana zachowania Pana żony rzeczywiście mogą mieć charakter zachowań kompulsyjnych. ALE żeby postawić diagnozę potrzebny jest kontakt z osobą, której to dotyczy - czyli warto by Pana żona zgłosiła się do psychoterapeuty lub psychiatry. Pan oczywiście może ją wspierać, co jest niezwykle ważne i pomocne.
Pozdrawiam,
Agnieszka Balicka
Dzień dobry, rzeczywiście w opisanym zapytaniu dość mocno wybrzmiewa przymusowy charakter czynności, podejmowanych przez żonę i związany z nim brak elastyczności na zmianę. Podpisując się pod słowami moich przedmówczyń - jest to zbyt mało, by postawić jednoznaczne rozpoznanie. W każdym procesie diagnostycznym podstawowym warunkiem jest bezpośredni kontakt diagnosty z osobą diagnozowaną.
Może pomocną dla żony byłaby szczera rozmowa, nie tyle o jednostkach diagnostycznych, co o trudnościach, jakich doświadcza i o towarzyszących im potrzebach. W trakcie takiej rozmowy można też zasugerować, lub może bardziej zapytać żonę czy ma zgodę i gotowość, a przede wszystkim wolę spotkać się z terapeutą. Wola i gotowość grają tu podstawową rolę - bez nich kontakt terapeutyczny jest pozbawiony sensu.
Pozdrawiam serdecznie, życząc wszystkiego dobrego.
Może pomocną dla żony byłaby szczera rozmowa, nie tyle o jednostkach diagnostycznych, co o trudnościach, jakich doświadcza i o towarzyszących im potrzebach. W trakcie takiej rozmowy można też zasugerować, lub może bardziej zapytać żonę czy ma zgodę i gotowość, a przede wszystkim wolę spotkać się z terapeutą. Wola i gotowość grają tu podstawową rolę - bez nich kontakt terapeutyczny jest pozbawiony sensu.
Pozdrawiam serdecznie, życząc wszystkiego dobrego.
Dzień dobry.
Z opisu wyłania się sztywny przymus porządku i „słusznych” sposobów sprzątania, który w domu przeradza się w wybuchy złości i kontrolowanie Pana - to może być obrazem odreagowania stresu, zaburzeń lękowych z natręctwami lub cechami obsesyjno-kompulsyjnymi - ale o rozpoznaniu decyduje dopiero specjalista-psychiatra. Ważna wskazówka to nasilenie po pracy i złagodzenie na wyjazdach: stres może uruchamiać rytuały porządkowe jako sposób na obniżenie napięcia, a w konsekwencji całe życie zaczyna się temu podporządkowywać. Zdrowa granica jest taka, że porządek nie może być ważniejszy niż szacunek i spokój w relacji - krzyk i ciągłe krytykowanie ranią najbliższych, nawet jeśli stoją za tym nerwy i zmęczenie.
Co może Pan zrobić teraz: spokojnie, poza sytuacją konfliktu, nazwać skutki dla Was (“kłócimy się tylko o porządek, czuję się stale oceniany”) i zaproponować wspólne zasady zamiast perfekcji, np. podział na obowiązki, akceptację „wystarczająco dobrego” sprzątania z każej ze stron oraz stały, krótki rytuał po pracy, który nie pochłania całego wieczoru. Można wspomnieć również o tym, że relacja jest dla Pana ważniejsza niż posprzątany dom i zaproponować inne sposoby zrelaksowania się po pracy, we dwoje. Gdyby sytuacja się nasilała warto też zaproponować partnerce konsultację u psychoterapeuty lub psychiatry, jeśli to natręctwa - pomaga psychoterapia ukierunkowana na lęk i kompulsje oraz leczenie farmakologiczne, jeśli natomiast to sztywność charakterologiczna - praca nad tolerancją i złością też jest jak najbardzej możliwa. Proszę też określić własne granice: np. nie zgadza się Pan na test „białej rękawiczki” po Pana obowiązkach i na podnoszenie głosu - za to gotów jest Pan współpracować przy ustalonym standardzie.
Pragnnę podkreślić, że to nie jest jedynie Pana problem z niedokładnością lub problem Pani z natręctwem- warto spojrzeć na to jako trudność w relacji, coś co wspólnie można ulepszych dzięki komunikacji i wzajemnym wsparciu. Pozdrawiam, Monika Bała
Z opisu wyłania się sztywny przymus porządku i „słusznych” sposobów sprzątania, który w domu przeradza się w wybuchy złości i kontrolowanie Pana - to może być obrazem odreagowania stresu, zaburzeń lękowych z natręctwami lub cechami obsesyjno-kompulsyjnymi - ale o rozpoznaniu decyduje dopiero specjalista-psychiatra. Ważna wskazówka to nasilenie po pracy i złagodzenie na wyjazdach: stres może uruchamiać rytuały porządkowe jako sposób na obniżenie napięcia, a w konsekwencji całe życie zaczyna się temu podporządkowywać. Zdrowa granica jest taka, że porządek nie może być ważniejszy niż szacunek i spokój w relacji - krzyk i ciągłe krytykowanie ranią najbliższych, nawet jeśli stoją za tym nerwy i zmęczenie.
Co może Pan zrobić teraz: spokojnie, poza sytuacją konfliktu, nazwać skutki dla Was (“kłócimy się tylko o porządek, czuję się stale oceniany”) i zaproponować wspólne zasady zamiast perfekcji, np. podział na obowiązki, akceptację „wystarczająco dobrego” sprzątania z każej ze stron oraz stały, krótki rytuał po pracy, który nie pochłania całego wieczoru. Można wspomnieć również o tym, że relacja jest dla Pana ważniejsza niż posprzątany dom i zaproponować inne sposoby zrelaksowania się po pracy, we dwoje. Gdyby sytuacja się nasilała warto też zaproponować partnerce konsultację u psychoterapeuty lub psychiatry, jeśli to natręctwa - pomaga psychoterapia ukierunkowana na lęk i kompulsje oraz leczenie farmakologiczne, jeśli natomiast to sztywność charakterologiczna - praca nad tolerancją i złością też jest jak najbardzej możliwa. Proszę też określić własne granice: np. nie zgadza się Pan na test „białej rękawiczki” po Pana obowiązkach i na podnoszenie głosu - za to gotów jest Pan współpracować przy ustalonym standardzie.
Pragnnę podkreślić, że to nie jest jedynie Pana problem z niedokładnością lub problem Pani z natręctwem- warto spojrzeć na to jako trudność w relacji, coś co wspólnie można ulepszych dzięki komunikacji i wzajemnym wsparciu. Pozdrawiam, Monika Bała
Podobne pytania
- Witam jestem na wczasach w Turcji. Po 3 dniach dostalam infekcji bakteryjnej żołądka i lekarz hotelowy przepisał mi ornidazol plus leki przeciwwymiotne I na florę żołądka priobiotyki. Później po 2 dniach spuchły mi migdały i lekarz hotelowy amoksycyline mi przepisał. Czy naprawdę mogę jednocześnie brac…
- Czy pas cnoty z sondą jest zdrowy do noszenia go non stop przez pare dni zdjecie do czyszczenia i spowrotem na pare dni?
- Dzień dobry, mam 21 lat, stwierdzono ostre zapalenie prostaty, po stosowaniu biseptola (zalecenie lekarza) zrobiłem posiew moczu i uzyskałem ujemny wynik (przed stosowaniem biseptolu nie robiłem żadnych badań, oprócz badania od lekarza palcem), ale nadal mam tępy ból w okolicy lędźwiowej, bardziej w…
- Od kilku lat co jakiś czas łapie mnie silne pieczenie w cewce moczowej po oddaniu moczu, które trwa około 30 minut. Zwykle taka sytuacja występuje co około 1/2 tygodnie. Stąd moje pytanie. Czy to jest normalne, czy to jakiegoś rodzaju zakażenie? W ciągu tych kilku lat miałem robione badania moczu…
- Dzień dobry. W maju miałam wymieniony po 15 latach most na górnych zębach. W starym na jedynkach i dwójkach osadzone były korony porcelanowe(każda oddzielnie) a na bocznych od trójki do szóstki mosty. Po zdjęciu starej protezy i usunięciu słabych zębów pozostało mi 6 żywych zębów (jedynki, dwójki i trójki)…
- Chciałam zapytać to jest za zgrubienie po lewej stronie nad blizna po cesarskim cięciu? Przy końcu blizny dosłownie nad nią mam lekkie zgrubienie, towarzyszy mi to od samego początku. Nie przejmowałam się tym, ponieważ myślałam że mi to zniknie z czasem jak zacznę chudnąć po ciąży. Dużo już schudłam…
- Dzień dobry. Mam 27 lat, 10 lat temu rozpoczęłam współżycie, a mój problem pojawił się dopiero około rok temu. Nigdy nie przepadałam za smakiem, zapachem i konsystencją spermy, no bo za czym tu przepadać. Ale od około roku, gdy tylko mój partner dochodzi na moje ciało, mam odruch wymiotny, bardzo silny.…
- Witam. Chciałabym zmienić tabletki antykoncepcyjne Drovelis 24+4 na Atywie 21+7. Jak powinnam to zrobic, aby skuteczność antykoncepcji była zachowana? Pozdrawiam
- Witam. W czerwcu straciłam dziecko w 16 TC. Od sierpnia zaczęły mnie swędzieć miejsca intymne. Poszłam do ginekologa zrobił mi wymaz i wyszły bakteria Escherichia coli i Enterococcus faecalis. Dostałam amotaks 500 mg, fluomizin oraz trivagin doustnie. Niestety jak mnie swędziało tak dalej mnie swędzi.…
- dzień dobry, proszę o pomoc przy interpretacji wyniku: ANA Profile3 plus DFS70 - wynik dodatni, SS-A - wysoce dodatni, Ro-52 - wysoce dodatni, objawy ogólne osłabienie, zmęczenie, duszność (szczególnie w nocy), nudności, świąd skóry, mrowienie ręki, tyłu głowy, nogi, gęsia skóra na udzie lub na przedramieniu,ból…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.