Witam. Byłam w nieformalnym związku przez 10 lat, równocześnie mój partner od 9 ciu lat zdradzał mni

4 odpowiedzi
Witam. Byłam w nieformalnym związku przez 10 lat, równocześnie mój partner od 9 ciu lat zdradzał mnie. O tym fakcie dowiedziałam się w tym tygodniu. Dowiedziałam się rok temu że mnie zdradził i ma z tą osobą dziecko.Ale nie przyznał się że jest z tą osobą od kilku lat jednocześnie będąc ze mną.. Zrobił z siebie ofiarę osoby która ktoś chciał złapać na dziecko. Zależało mi na nim. W sensie,chciałam mu pomóc uporać się z tym wszystkim.. pech chciał że zaszłam z nim w ciążę . Niestety ta ciążę straciłam,gdyż on powiedział że nie jest gotowy na dziecko.. a później dowiedziałam się że zaraz po przerwaniu mojej ciąży wrócił do swojej byłej. Jednocześnie spotykając się ze mną. Czuję do siebie wstręt i obrzydzenie, Jeszcze on próbuje mi wmawiac że to oczywiście moja wina.. Jak sobie z tym poradzić??? Wiem że zmarnował mi życie, wszystko straciłam,poczucie własnej wartości,tego że jeszcze mogę komuś zaufać. Jak trzeba być perfidnym człowiekiem żeby to tyle lat ciągnąć i grać na dwa fronty. A później udawać ofiarę i obwiniać wszystkich ,tylko nie siebie....
mgr Marta Łepek
Psycholog, Psychoterapeuta
Bydgoszcz
Witam Serdecznie,
można odczuć, że ta sytuacja jest dla Pani bardzo ciężka. Często chcemy za wszelką cenę pomóc innym zapominając tym samym o sobie. Zalecałabym konsultacje z psychologiem, ponieważ sytuacja jest złożona i z pewnością z pomocą specjalisty będzie Pani prościej.
Pozdrawiam
Znajdź eksperta
mgr Radosław Kabut
Psychoterapeuta, Psycholog
Kraków
Dzień dobry, przykro mi, że musi Pani przechodzić przez tą sytuację. Obecnie widać w Pani pytaniu bardzo silny gniew, który jest oczywiście zrozumiały biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację. Zalecam znalezienie wsparcia psychologicznego, które pomoże Pani odnaleźć się w tym kryzysie. Pozdrawiam serdecznie
Bardzo mi przykro, że musiałaś przejść przez tak bolesne doświadczenia. Sytuacja, którą opisujesz, jest niezwykle trudna i z pewnością wywołuje silne emocje oraz poczucie zagubienia.
To naturalne, że czujesz się zraniona, zdradzona i pełna wstrętu do siebie oraz do całej sytuacji. Pozwól sobie na przeżycie tych emocji, zamiast je tłumić. Pamiętaj, że masz prawo czuć się tak, jak się czujesz.
Znajdź wsparcie w rodzinie, przyjaciołach lub innych bliskich osobach. Rozmowa o swoich uczuciach i doświadczeniach z kimś zaufanym może przynieść ulgę i pomóc w odzyskaniu perspektywy.
Rozważ skorzystanie z pomocy terapeuty lub psychologa. Profesjonalista może pomóc Ci przepracować trudne emocje, odbudować poczucie własnej wartości i nauczyć się radzić sobie z zaufaniem.
Twoje zdrowie emocjonalne i dobrostan są najważniejsze. Zadbaj o siebie i pamiętaj, że zasługujesz na miłość, szacunek i szczęście. Jeśli potrzebujesz więcej wsparcia, nie wahaj się szukać pomocy u specjalistów.
Pozdrawiam
To, co Pani opisuje, jest doświadczeniem bardzo głęboko raniącym - dotykającym jednocześnie zaufania, poczucia bezpieczeństwa, wartości siebie i sensu tych lat, które były dla Pani ważne.

Dziesięć lat relacji, w której - jak się okazuje - równolegle toczyło się inne życie partnera, to sytuacja, która naturalnie może wywoływać ogromne poczucie szoku, niedowierzania i rozbicia wewnętrznego. Do tego dochodzi strata ciąży oraz sposób, w jaki została Pani potraktowana — to wszystko są doświadczenia, które nakładają się na siebie i potęgują emocjonalny ciężar tej sytuacji.

To, że pojawia się wstręt do siebie, poczucie obrzydzenia czy utraty własnej wartości, bardzo często pojawia się u osób, które zostały w taki sposób zranione i uwikłane w relację opartą na manipulacji i nieprawdzie. Podobnie silne mogą być emocje związane z poczuciem niesprawiedliwości, złości czy żalu - szczególnie kiedy druga strona unika odpowiedzialności i przerzuca winę.

Z tego, co Pani pisze, widać też, jak bardzo była Pani zaangażowana i gotowa wspierać partnera - nawet w trudnych dla niego sytuacjach. To mówi dużo o Pani zdolności do budowania relacji, troski i lojalności.

Na ten moment może być trudno uporządkować to wszystko, co się wydarzyło - bo to nie jest jedna sytuacja, ale wiele bolesnych doświadczeń naraz. To, co Pani przeżywa, nie jest „przesadą” ani „słabością” - to naturalna reakcja na bardzo trudne i obciążające wydarzenia.

Jeśli poczuje Pani gotowość, warto dać sobie przestrzeń, w której będzie można to wszystko nazwać, uporządkować i zobaczyć w szerszym kontekście - w tempie, które będzie dla Pani bezpieczne.

Zapraszam i pozdrawiam ciepło,
Edyta Zawodna I psychoterapeutka I psycholożka I mediatorka rodzin i związków

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.