Witam borykam się z takim problemem. Jakieś chyba 7 dni temu położyłem się do łóżka i chciałem zrobi
1
odpowiedzi
Witam borykam się z takim problemem. Jakieś chyba 7 dni temu położyłem się do łóżka i chciałem zrobić popołudniową drzemkę po obiedzie. Podczas tego pomyślałem o sytuacji w której przechodzi się od pełnej świadomości do zaśnięcia. Nie mogłem przez to później zasnąć tak jakby myślałem o tym i chyba pilnowałem tego momentu? W nocy tego samego dnia kładąc się właśnie o tym pomyślałem i nie mogłem zasnąć prawie całą noc zasnąłem chyba dopiero po 4 i obudziłem się po 9.
Drugiego dnia zacząłem czytać w tym temacie i wyczytałem, że mogę mieć bezsenność lękową albo lęk przed snem. Przeczytałem też o bezsenności śmiertelnej i zacząłem się bać o to że mogę ją mieć to wprawiło mnie w uczucie mocnego gniotu w okolicach serca i drastycznego spadku nastroju i to się utrzymywało dopóki na noc nie wziąłem połówki afobamu to mnie uspokoiło i zasnąłem i chyba wybudziłem się tylko raz w nocy po czym od razu zasnąłem.
W trzecia noc nie wziąłem leku i znowu się męczyłem, aż zasnąłem po 3 w nocy i obudziłem się chyba po 7 albo coś takiego.
Czwarta noc też bez leku poszła stosunkowo gładko zasnąłem szybko, ale wybudziłem się ze 3 razy ale i tak zasypiałem i obudziłęm się chyba po 8.
Piąta noc była ciężka i dalej nie mogłem zasnąć i nagle leżąc otworzyłem oczy i dostałem mocnego lęku (nie wiem czy przysnąłem na chwile, ale miałem wrażenie, że po prostu leżałem z zamkniętymi oczami) i dlatego wziąłem połówkę afobamu i jakoś po 4 zasnąłem i poszedłem spać i obudziłem się jakoś po 7 albo 8 w każdym razie też rano. W szóstą noc też wziąłem na noc połówkę afobamu i zasnąłem pomimo gniotów w okolicach serca. 7 noc zasnąłem też z lekiem i wybudziłem się chyba raz po czym zasnąłem i ostatecznie obudziłem się o 5 rano ale zaraz była 6 rano. Tak leżałem sobie spokojnie bez lęków w łóżku i nagle chyba po 7 rano przysnęło mi się na chwilę i miałem sen w którym na końcu dostałem drgawek, obudziłem się i przez 2 sekundy miałem te same drgawki w prawdziwym świecie.
10 lat temu miałem zdiagnozowane zaburzenia lękowe, wtedy dotyczyły one myśli o transseksualizmie po obejrzeniu filmu Milczenie Owiec. Psychiatra przypisał mi leki i je brałem lęki odeszły i wątek myśli natrętnych także. W swoim życiu nakręciłem się też na przełykanie czyli na kontrolę przełykania czy uda mi się przełknąć i się nie zakrztuszę i po jakimś tam czasie nauczyłem się bez problemu przełykać przy wykonywaniu gestu ręką, albo wydychaniem powietrza. Potem miałem problemy z wątkiem oddechu kontroli jego i że stracę kontrolę nad oddechem. Nie pamiętam czy przy tamtych dwóch sytuacjach (przełykanie) i (oddychanie) towarzyszył gniot w sercu, ale wydaje mi się, że przy oddychaniu na pewno.
Z tego co mi się wydaje to te gnioty są powodem lęków. Bo kiedy są mniejsze, albo znikają samopoczucie jest lepsze.
Obecnie ten problem z snem polega na tym, że mam myśli, że jak położę się spać w nocy to nie zasnę bo albo się tak zablokuje, że stracę umiejętność zasypiania i nie zasnę już nigdy, albo po prostu ją stracę (umiejętność zasypiania) i nigdy już nie zasnę. Wszystkie 6-7 nocy na ten moment udało mi się przespać gorzej (bez leku zazwyczaj) lub lepiej z lekiem. Mam gnioty w sercu i rozumiem, że to chyba od lęków. Myśl o położeniu się spać powoduje u mnie gniot i pogorszenie nastroju. Obawiam się że nigdy już nie zasnę, a ta bezsenność mnie biologicznie wykończy i organizm umrze bo straciłem lub stracę możliwość zaśnięcia. Uważam, że każda nastepna noc będzie już tą w której nie zasne, a potem już nigdy nie zasnę.
Jestem umówiony na wizytę do psychiatry na 14 stycznia (a jest teraz końcówka listpada), ale zastanawiam się czy nie znaleźć innego szybciej. Dzisiaj jak to pisze (przed 8 nocą) lekarzowi rodzinnemu o wszystkim powiedziałem i przypisał mi afobam na lęki w ciągu dnia i kertel na noc. Wszystko brać po połówce tabletki.
Przygniata mnie trochę ta sytuacja bo często myśle o tym, że dzisiejszej nocy już nie zasnę i już potem nigdy nie zasnę bo będę przypadkiem który straci możliwość zasypiania i nic mu nie pomoże, a potem że ta nieumiejętność zasypiania po wielu dniach doprowadzi mnie do śmierci biologicznej.
Przepraszam, że tak długo. Z góry podziekowałbym za jakąś odpowiedź lub odpowiedzi.
Drugiego dnia zacząłem czytać w tym temacie i wyczytałem, że mogę mieć bezsenność lękową albo lęk przed snem. Przeczytałem też o bezsenności śmiertelnej i zacząłem się bać o to że mogę ją mieć to wprawiło mnie w uczucie mocnego gniotu w okolicach serca i drastycznego spadku nastroju i to się utrzymywało dopóki na noc nie wziąłem połówki afobamu to mnie uspokoiło i zasnąłem i chyba wybudziłem się tylko raz w nocy po czym od razu zasnąłem.
W trzecia noc nie wziąłem leku i znowu się męczyłem, aż zasnąłem po 3 w nocy i obudziłem się chyba po 7 albo coś takiego.
Czwarta noc też bez leku poszła stosunkowo gładko zasnąłem szybko, ale wybudziłem się ze 3 razy ale i tak zasypiałem i obudziłęm się chyba po 8.
Piąta noc była ciężka i dalej nie mogłem zasnąć i nagle leżąc otworzyłem oczy i dostałem mocnego lęku (nie wiem czy przysnąłem na chwile, ale miałem wrażenie, że po prostu leżałem z zamkniętymi oczami) i dlatego wziąłem połówkę afobamu i jakoś po 4 zasnąłem i poszedłem spać i obudziłem się jakoś po 7 albo 8 w każdym razie też rano. W szóstą noc też wziąłem na noc połówkę afobamu i zasnąłem pomimo gniotów w okolicach serca. 7 noc zasnąłem też z lekiem i wybudziłem się chyba raz po czym zasnąłem i ostatecznie obudziłem się o 5 rano ale zaraz była 6 rano. Tak leżałem sobie spokojnie bez lęków w łóżku i nagle chyba po 7 rano przysnęło mi się na chwilę i miałem sen w którym na końcu dostałem drgawek, obudziłem się i przez 2 sekundy miałem te same drgawki w prawdziwym świecie.
10 lat temu miałem zdiagnozowane zaburzenia lękowe, wtedy dotyczyły one myśli o transseksualizmie po obejrzeniu filmu Milczenie Owiec. Psychiatra przypisał mi leki i je brałem lęki odeszły i wątek myśli natrętnych także. W swoim życiu nakręciłem się też na przełykanie czyli na kontrolę przełykania czy uda mi się przełknąć i się nie zakrztuszę i po jakimś tam czasie nauczyłem się bez problemu przełykać przy wykonywaniu gestu ręką, albo wydychaniem powietrza. Potem miałem problemy z wątkiem oddechu kontroli jego i że stracę kontrolę nad oddechem. Nie pamiętam czy przy tamtych dwóch sytuacjach (przełykanie) i (oddychanie) towarzyszył gniot w sercu, ale wydaje mi się, że przy oddychaniu na pewno.
Z tego co mi się wydaje to te gnioty są powodem lęków. Bo kiedy są mniejsze, albo znikają samopoczucie jest lepsze.
Obecnie ten problem z snem polega na tym, że mam myśli, że jak położę się spać w nocy to nie zasnę bo albo się tak zablokuje, że stracę umiejętność zasypiania i nie zasnę już nigdy, albo po prostu ją stracę (umiejętność zasypiania) i nigdy już nie zasnę. Wszystkie 6-7 nocy na ten moment udało mi się przespać gorzej (bez leku zazwyczaj) lub lepiej z lekiem. Mam gnioty w sercu i rozumiem, że to chyba od lęków. Myśl o położeniu się spać powoduje u mnie gniot i pogorszenie nastroju. Obawiam się że nigdy już nie zasnę, a ta bezsenność mnie biologicznie wykończy i organizm umrze bo straciłem lub stracę możliwość zaśnięcia. Uważam, że każda nastepna noc będzie już tą w której nie zasne, a potem już nigdy nie zasnę.
Jestem umówiony na wizytę do psychiatry na 14 stycznia (a jest teraz końcówka listpada), ale zastanawiam się czy nie znaleźć innego szybciej. Dzisiaj jak to pisze (przed 8 nocą) lekarzowi rodzinnemu o wszystkim powiedziałem i przypisał mi afobam na lęki w ciągu dnia i kertel na noc. Wszystko brać po połówce tabletki.
Przygniata mnie trochę ta sytuacja bo często myśle o tym, że dzisiejszej nocy już nie zasnę i już potem nigdy nie zasnę bo będę przypadkiem który straci możliwość zasypiania i nic mu nie pomoże, a potem że ta nieumiejętność zasypiania po wielu dniach doprowadzi mnie do śmierci biologicznej.
Przepraszam, że tak długo. Z góry podziekowałbym za jakąś odpowiedź lub odpowiedzi.
Afobam jest lekiem skutecznym w doraźnym leczeniu objawów lękowych, natomiast nie powinien być stosowany przez dłuższy czas. Ketrel u niektórych pacjentów może ułatwiać zasypianie. Jeśli problemy ze snem i związane z tym obawy wywołują u Pana duży stres warto rozważyć wcześniejszą wizytę u specjalisty.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.