Uczęszczałem do psychologa który zakończył terapię kilka godzin przed ostatnim spotkaniem bez podani
Uczęszczałem do psychologa który zakończył terapię kilka godzin przed ostatnim spotkaniem bez podania powodu. Miałem przeniesienie do terapeuty (oznajmiłem to na jednej z sesji) które zdaje mi się że nie było zbadane w trakcie trwania kolejnych spotkań (tak mi się zdaje, nie jestem pewien), i urosło to do sporego problemu. Na przed ostatnim spotkaniu w końcu “wybuchlem”. Psycholog (nie jestem pewien kwalifikacji tej osoby) sugerował żeby się przyjrzeć. Na kilka godzin przed następnym spotkaniem powiedział że to ostatnia terapia i nie podał powodu. Psycholog już się do mnie nie odzywa i nie mogę dostać informacji o powodzie zakończenia. Próbuje rozwiązać problem od kilku lat na kolejnej terapii ale bez skutku. Co mogę zrobić… jestem w zawieszeniu, wraca to do mnie ciągle… jest mi bardzo trudno…
4 odpowiedzi
Witam, może warto pójść na konsultację do psychiatry, poprosić o diagnozę i na tej podstawie wybrać odpowiedni nurt? Może lekarz miałby coś do zasugerowania? Ciężko odnieść się do sytuacji powyżej, jednak rozumiem, że trudno jest Panu z brakiem informacji o powodzie zakończenia terapii.
Dzień dobry, zakończenie spotkań bez podania powodu jest nieprofesjonalne. Współczuję, że Pan został postawiony w takiej sytuacji. To się „nie powinno” zdarzyć. Czy w relacji terapeutycznej czy osobistej jest to zachowanie krzywdzące osobę pozostawioną bez informacji. To, że Pan wybuchnął podczas spotkania jak najbardziej zdarza się i terapeuta ma mieć umiejętności by dać sobie radę z intensywnymi emocjami osoby, z którą pracuje i swoimi własnymi.
Nagłe zakończenie terapii bez wyjaśnienia, może być doświadczeniem porzucenia i zostawiać silny ślad. To, co może pan z zrobić teraz, to spróbować domknąć to gdzie indziej: omówić dokładnie tę sytuację z nowym terapeutą (nawet zaczynając terapię od tego jednego wydarzenia), albo napisać list do tamtego psychologa — nawet jeśli nigdy go pan nie wyśle— żeby nazwać to, co się stało. Rozważyłbym także terapeutę pracującego stricte z relacją terapeutyczną / traumą relacyjną.
Dzień dobry, rozumiem, że sytuacja nagłego zakończenia terapii musiała być dla Pana bardzo trudna. Pisze Pan o tym, że wciąż Pan o tym myśli i przeżywa tę sytuację. Najlepiej jednak postarać się zrozumieć na terapii dlaczego tak się stało i co sprawia, że nie może Pan iść dalej. Tutaj bardzo ważny jest kontekst zakończenia terapii, to co ma Pan na myśli pisząc o przeniesieniu do terapeuty, co oznacza, że Pan wybuchł. Jeśli chce Pan uporządkować to co się stało, myśli i emocje, które się rodzą, trzeba to przepracować na terapii. Warto zastanowić się dlaczego ta sytuacja trzyma Pana w zawieszeniu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


