Tak naprawdę nie wiem co robić - jestem uczennicą liceum i wydaje mi się, że jestem strasznie przewr

4 odpowiedzi
Tak naprawdę nie wiem co robić - jestem uczennicą liceum i wydaje mi się, że jestem strasznie przewrażliwiona. W szkole bardzo łatwo się stresuję - najmniejsza rzecz (lub sytuacja w której się znajduję) może sprawić, że jestem w stanie się popłakać, więc łzy są u mnie na porządku dziennym. Czasami stresuję się i odczuwam tak duży "lęk" (choć nie wiem jak to nazwać) że nie jestem w stanie chodzić na niektóre lekcje, a jak jestem wywoływana do odpowiedzi to czuję gulę w gardle, i żołądek mi się zaciska - zaczynam się jąkać, poniekąd panikować, ręce mi drżą i ponownie, często przy takich sytuacjach zaczynam zwykle płakać, więc przestaję się odzywać i liczę na to, że nauczyciel mi ustąpi, bo boję się wyjść z sali. Nie jestem niczego pewna i myślę, że wszystko robię źle, a lęk/stres często nasila się do takiego stopnia, że w nocy nie chcę iść spać, bo boję się następnego dnia i tego jak on będzie wyglądał. Mam wrażenie, że każdy na mnie patrzy, każdy się ze mnie śmieje (choć pewnie tak myślę przez moją niską samoocenę i nienawiść do tego jak wyglądam) i takie coś toczy się od ośmiu lat. Czuję się jak bierny obserwator własnego życia, jakbym obserwowała wszystko z boku - wszystko wokół jest ekspresywne, żywe, tętniące życiem i jestem ja; siedząca z boku, zamknięta w swojej głowie i czująca się nie na miejscu. Nie mam żadnych planów na życie, motywacji do większości rzeczy, nawet zainteresowań oprócz książek, które sprawiają, że czuję się odrobinę bardziej rozumiana i, że bardziej rozumiem samą siebie. Ale kończąc ten mój jakże niezwykły długi monolog o tym jak bardzo źle mi się żyję i nie wiem co z tym zrobić; na koniec dnia i tak będę dobrze się czuć, i myśleć, że tak naprawdę nie mam żadnych "problemów" i nic mi nie jest, a pomocy żadnej nie potrzebuję, choć moi znajomi ciągle mówią, że jest odwrotnie
Dzień dobry. Jak czytam ten wpis, to wydaje mi się, że w codziennym życiu borykasz się z szeregiem różnych trudnych emocji - szczególnie często towarzyszy Ci lęk i niepokój. Wnioskuję, że wpływa to na Twoje codzienne funkcjonowanie, czasem uniemożliwiając podjęcie niektórych aktywności. Myślę, że warto byłoby popracować nad radzeniem sobie z lękiem i przekonaniem, że wszyscy Cię negatywnie oceniają oraz budować poczucie własnej skuteczności oraz wartości. Życie nie musi Ci umykać, masz prawo w nim w pełni uczestniczyć. Spróbuj porozmawiać z opiekunem lub psychologiem szkolnym, może uda się podjąć jakąś wspólną pracę nad tym, abyś poczuła się lepiej. Pozdrawiam i trzymam kciuki!
Znajdź eksperta
mgr Agnieszka Kałoska
Psycholog
Otwock
Dzień dobry,
Czytając Twoją wypowiedź czuje, że nie dajesz sobie prawa do tego, aby czuć się źle. Masz prawo powiedzieć, że cierpisz, doświadczasz lęku i poczucia niższości w związku z możliwe, że zaniżona samoocena(warto wykonać test i to sprawdzić).
Rozumiem, że brak Ci narzedzi, które mogłyby pomóc radzić sobie w trudnych sytuacjach. Warto porozmawiać z psychologiem i sprawdzić jakiego stylu używasz najczęściej- skoncentrowaniu na emocjach, unikaniu czy zadaniu.
 Paulina Prusak
Psycholog
Katowice
To, co opisujesz, jest bardzo poważne i ważne, i absolutnie zasługujesz na pomoc i wsparcie.

Twoje objawy mogą wskazywać na silny lęk, który może mieć różne przyczyny. Twoje uczucia i doświadczenia są ważne. Szukanie pomocy to odważny krok w kierunku lepszego samopoczucia. Nie musisz radzić sobie sama – istnieją profesjonaliści i osoby w Twoim otoczeniu, które mogą Ci pomóc. Twoje zdrowie psychiczne jest równie ważne jak fizyczne, więc nie wahaj się szukać wsparcia, którego potrzebujesz.
To, co opisujesz, jest bardzo intensywne i trudne, i wcale nie jest „przewrażliwieniem” w sensie błahym – wygląda raczej na długotrwały, chroniczny lęk społeczny z bardzo silnym stresem w sytuacjach szkolnych i kontaktach interpersonalnych. Objawy, które opisujesz – trudność w mówieniu, drżenie rąk, gulę w gardle, płacz, poczucie bycia biernym obserwatorem własnego życia – są typowe dla osób, które mają wysoki poziom lęku i niską samoocenę, a nie dla „słabej woli” czy „przewrażliwienia”.

To, że od lat doświadczasz takiego napięcia i unikania, może powodować, że codzienne sytuacje w szkole wydają się przytłaczające, a Ty zaczynasz oczekiwać, że „coś pójdzie źle”, co jeszcze bardziej nasila stres. To mechanizm znany w psychologii – im bardziej boimy się sytuacji, tym silniejsze są reakcje fizjologiczne (szybsze bicie serca, napięcie mięśni, trudności w mówieniu, drżenie rąk), co jeszcze bardziej potwierdza w głowie, że „coś jest nie tak”.

To, że czasami wieczorem czujesz, że „tak naprawdę nic się nie dzieje i wszystko jest w porządku”, też jest normalne. U osób z lękiem często występują fluktuacje w odczuwaniu objawów – rano lub w stresującej sytuacji objawy nasilają się, a w spokojnym momencie dnia wydaje się, że problem wcale nie istnieje. To nie znaczy, że objawy nie są realne ani że coś z Tobą „nie tak” – po prostu Twój system reaguje w określony sposób na stres i presję.

Twoje uczucie bycia „z boku”, obserwatorem własnego życia, może być związane z chronicznym lękiem i poczuciem wycofania, a także niską samooceną. Nie jest to coś „nienormalnego” w sensie patologicznym, ale może bardzo utrudniać codzienne funkcjonowanie i rozwój osobisty.

Najważniejsze jest to, że te trudności da się zmniejszyć i nauczyć się radzić z nimi, jeśli otrzymasz wsparcie psychologiczne. W praktyce najczęściej stosuje się:

Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) – pomaga rozpoznać i zmieniać natrętne myśli, które wywołują lęk, oraz stopniowo wchodzić w sytuacje, które wywołują stres (np. lekcje, odpowiadanie przy tablicy).

Techniki relaksacyjne i oddechowe – zmniejszają fizjologiczne objawy stresu (drżenie rąk, gulę w gardle, przyspieszone bicie serca).

Praca nad samooceną i akceptacją siebie – często niski obraz własnej wartości jest źródłem lęku i poczucia bycia „nie na miejscu”.

Stopniowe wchodzenie w stresujące sytuacje – w psychoterapii często stosuje się tzw. ekspozycję stopniową, aby lęk nie był przytłaczający.

To, że czasami czujesz się dobrze i myślisz, że „nic Ci nie jest”, nie oznacza, że nie potrzebujesz wsparcia. To jest naturalny mechanizm adaptacyjny, ale nie rozwiązuje problemu. Wsparcie psychologa może pomóc Ci lepiej zrozumieć własne reakcje, zmniejszyć lęk i zacząć czuć się bardziej obecna w swoim życiu.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.