Tak ,ja to wszystko wiem ale od czego zacząć?Nie mam nikogo tak bliskiego z kim mogłabym szczerze po
4
odpowiedzi
Tak ,ja to wszystko wiem ale od czego zacząć?Nie mam nikogo tak bliskiego z kim mogłabym szczerze porozmawiać.Jak to powiedzieć córce?Jak ją do tego przygotować?Co z rodziną znajomymi?Boję się podjąć pierwszy krok, bo strach że mogę sobie nie poradzić jest chyba silniejszy.To nie takie łatwe, dużo nas łączy choćby kredyt na dom...Jak ja mam się za to wszystko zabrać?Od czego zacząć?Jest jeszcze starsza córka, pelnoletnia już, ma już swoją rodzinę.Co ona na to?Pewnie będzie mnie obwiniac że chce rodzinę rozbic, siostrze ojca zabrać.Ona tez dorastała w tej chorej relacji, ale " wyszła na ludzi".Czasem wydaje mi się ,pogódź się kobieto z tą sytuacją, przecież nie jest tak źle; inne mają gorzej, a to że cię od czasu do czasu szarpnie czy " przydusi" czy obrazi jakimś wulgaryzmem czy wybuchnie ni stąd ni zowąd to przecież nic takiego, to się zdarza nawet w normalnych związkach.
To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne. Rozumiem, jak ogromny ciężar nosi Pani na co dzień – to nie tylko strach, ale i przyzwyczajenie do tego, że rzeczywistość wygląda właśnie tak. To nie jest coś, co można po prostu odciąć i zostawić za sobą, zwłaszcza gdy życie jest splecione kredytem, domem, wspólną historią.
Ale to, co Pani opisuje, to przemoc. I nawet jeśli przez lata próbowała Pani sobie tłumaczyć, że „nie jest tak źle”, to ciało i serce wiedzą swoje. Nie ma Pani obowiązku tego znosić. Przemoc nigdy nie jest „czymś normalnym”.
Nie musi Pani podejmować decyzji od razu. Nie chodzi o to, by w jednej chwili zmienić całe życie, ale by pozwolić sobie zobaczyć, że inna droga jest możliwa. Może pierwszym krokiem będzie rozmowa z kimś, kto pomoże Pani to uporządkować – psychologiem, prawnikiem, kimś z fundacji pomagającej kobietom w takiej sytuacji. Może będzie to po prostu myśl, że ma Pani prawo do życia bez lęku. Wierze że znajdzie Pani w sobie siłę by zacząć życie na nowo bez strachu i poniżania. Proszę tylko dać sobie szansę. Pozdrawiam serdecznie.
Ale to, co Pani opisuje, to przemoc. I nawet jeśli przez lata próbowała Pani sobie tłumaczyć, że „nie jest tak źle”, to ciało i serce wiedzą swoje. Nie ma Pani obowiązku tego znosić. Przemoc nigdy nie jest „czymś normalnym”.
Nie musi Pani podejmować decyzji od razu. Nie chodzi o to, by w jednej chwili zmienić całe życie, ale by pozwolić sobie zobaczyć, że inna droga jest możliwa. Może pierwszym krokiem będzie rozmowa z kimś, kto pomoże Pani to uporządkować – psychologiem, prawnikiem, kimś z fundacji pomagającej kobietom w takiej sytuacji. Może będzie to po prostu myśl, że ma Pani prawo do życia bez lęku. Wierze że znajdzie Pani w sobie siłę by zacząć życie na nowo bez strachu i poniżania. Proszę tylko dać sobie szansę. Pozdrawiam serdecznie.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry Pani.
Rozumiem, ze rozważa Pani odejście od męża, który jest przemocowy. Waha się Pani, ponieważ nie wie jak to zakomunikować rodzinie, a także boi się ich reakcji.
Myśle, ze na wstępie warto zacząć rozmawiać z bliskimi o Pani sytuacji, o tym jak jest Pani traktowana przez męża. Krótko mówiąc poszukać wśród bliskich wsparcia i zrozumienia dla Pani sytuacji. Być może, ze już same rozmowy i zrozumienie ze strony bliskich wzmocnią Panią na tyle, ze zdobędzie się Pani na rozmowę z mężem. Poza tym, warto przyjrzeć się samemu małżeństwu. Co w nim jest nie w porządku, jaką rolę odgrywa w tym mąż, a jaką Pani.
Jeśli nie ma wśród bliskich osoby na tyle zaufanej, proponuje udać sie do psychologa i ewentualnie z nim przedyskutowanie sprawę. Stworzyć plan działania.
Bez względu na wszystko, proszę o siebie i swoje szczęście walczyć i nie poddawać sie
Życzę powodzenia.
Rozumiem, ze rozważa Pani odejście od męża, który jest przemocowy. Waha się Pani, ponieważ nie wie jak to zakomunikować rodzinie, a także boi się ich reakcji.
Myśle, ze na wstępie warto zacząć rozmawiać z bliskimi o Pani sytuacji, o tym jak jest Pani traktowana przez męża. Krótko mówiąc poszukać wśród bliskich wsparcia i zrozumienia dla Pani sytuacji. Być może, ze już same rozmowy i zrozumienie ze strony bliskich wzmocnią Panią na tyle, ze zdobędzie się Pani na rozmowę z mężem. Poza tym, warto przyjrzeć się samemu małżeństwu. Co w nim jest nie w porządku, jaką rolę odgrywa w tym mąż, a jaką Pani.
Jeśli nie ma wśród bliskich osoby na tyle zaufanej, proponuje udać sie do psychologa i ewentualnie z nim przedyskutowanie sprawę. Stworzyć plan działania.
Bez względu na wszystko, proszę o siebie i swoje szczęście walczyć i nie poddawać sie
Życzę powodzenia.
Witam,
domyślam się, że sytuacja o której Pani pisze daje poczucie bycia w potrzasku. Mam wrażenie, że doświadcza Pani ogromnego bólu psychicznego, ale zdaje się, że też fizycznego. Przyduszanie, szarpanie, to przemoc. Domyślam się, że dużo Pani zrobiła, żeby zmienić obecny stan, ale to nie przyniosło efektu. Trudno zaakceptować to, że doświadcza Pani krzywdy.
Gorąco zachęcam do kontaktu z psychologiem, psychoterapeutą lub Niebieską Linią. Rozmowa z psychologiem, pomoże spojrzeć na tą sytuację z dystansu i będzie ważnym krokiem w szukaniu rozwiązania Pani problemu.
Życzę wszystkiego dobrego
domyślam się, że sytuacja o której Pani pisze daje poczucie bycia w potrzasku. Mam wrażenie, że doświadcza Pani ogromnego bólu psychicznego, ale zdaje się, że też fizycznego. Przyduszanie, szarpanie, to przemoc. Domyślam się, że dużo Pani zrobiła, żeby zmienić obecny stan, ale to nie przyniosło efektu. Trudno zaakceptować to, że doświadcza Pani krzywdy.
Gorąco zachęcam do kontaktu z psychologiem, psychoterapeutą lub Niebieską Linią. Rozmowa z psychologiem, pomoże spojrzeć na tą sytuację z dystansu i będzie ważnym krokiem w szukaniu rozwiązania Pani problemu.
Życzę wszystkiego dobrego
To naturalne, że ma Pani tak wiele pytań. Jest to trudna i związana z wieloma emocjami a także myślami sytuacja i wpływa na całą rodzinę. Proszę zastanowić się, czy nie chciałaby Pani skorzystać z pomocy specjalisty. W trakcie procesu może Pani znaleźć odpowiedzi na pytania, które zadaje. Informacja przekazana tu przez specjalistę może być sugerująca a powinna być to Pani przepracowana decyzja. Proszę pamiętać, że każdy człowiek zasługuje na szacunek.
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.