Szanowni Państwo Mam 25 lat i od dawna czuję się przytłoczony samotnością. Piszę do Państwa, bo pot
4
odpowiedzi
Szanowni Państwo
Mam 25 lat i od dawna czuję się przytłoczony samotnością. Piszę do Państwa, bo potrzebuję kogoś, kto pomoże mi zrozumieć siebie i moje trudności w relacjach z kobietami.
Pomimo wielu prób, nigdy nie udało mi się zbudować bliskiej więzi. Czuję, że mój wygląd i wzrost (178 cm) sprawiają, że jestem często niezauważany lub odrzucany, a to sprawia mi ogromny ból. W dodatku, słuchając rad innych kobiet na temat tego, jak „mężczyzna powinien działać, by zainteresować kobietę”, często czułem się jeszcze bardziej zagubiony. W rezultacie wiele sytuacji kończyło się tym, że czułem się osaczony, a czasem po prostu zupełnie niewidoczny.
Te doświadczenia pozostawiły we mnie poczucie niepewności i frustracji. Czasem czuję, że jestem „skazany” na samotność, co bardzo mnie przytłacza. Chciałbym wreszcie znaleźć sposób, by być sobą, nawiązywać relacje w sposób naturalny i zdrowy, a przede wszystkim – poczuć w sobie spokój i pewność siebie.
Piszę, bo wiem, że potrzebuję wsparcia osoby profesjonalnej, która pomoże mi zrozumieć moje emocje, przepracować frustracje i otworzyć się na nowe możliwości w relacjach. Będę bardzo wdzięczny za możliwość spotkania lub wskazania drogi, która pomoże mi wyjść z tego stanu samotności i niepewności.
PS. Wolałbym nawiązać temat z terapeutą - mężczyzną, bo do kobiet nie mam zaufania.
Pozdrawiam
Mam 25 lat i od dawna czuję się przytłoczony samotnością. Piszę do Państwa, bo potrzebuję kogoś, kto pomoże mi zrozumieć siebie i moje trudności w relacjach z kobietami.
Pomimo wielu prób, nigdy nie udało mi się zbudować bliskiej więzi. Czuję, że mój wygląd i wzrost (178 cm) sprawiają, że jestem często niezauważany lub odrzucany, a to sprawia mi ogromny ból. W dodatku, słuchając rad innych kobiet na temat tego, jak „mężczyzna powinien działać, by zainteresować kobietę”, często czułem się jeszcze bardziej zagubiony. W rezultacie wiele sytuacji kończyło się tym, że czułem się osaczony, a czasem po prostu zupełnie niewidoczny.
Te doświadczenia pozostawiły we mnie poczucie niepewności i frustracji. Czasem czuję, że jestem „skazany” na samotność, co bardzo mnie przytłacza. Chciałbym wreszcie znaleźć sposób, by być sobą, nawiązywać relacje w sposób naturalny i zdrowy, a przede wszystkim – poczuć w sobie spokój i pewność siebie.
Piszę, bo wiem, że potrzebuję wsparcia osoby profesjonalnej, która pomoże mi zrozumieć moje emocje, przepracować frustracje i otworzyć się na nowe możliwości w relacjach. Będę bardzo wdzięczny za możliwość spotkania lub wskazania drogi, która pomoże mi wyjść z tego stanu samotności i niepewności.
PS. Wolałbym nawiązać temat z terapeutą - mężczyzną, bo do kobiet nie mam zaufania.
Pozdrawiam
Bardzo mi przykro słyszeć o Pana doświadczeniach i uczuciu przytłaczającej samotności. Doceniam Pana odwagę w otwartym opisaniu tych trudności i chęci podjęcia pracy nad sobą. To jest pierwszy i najważniejszy krok w kierunku zmiany.
To, co Pan opisuje – poczucie bycia niezauważonym, ból odrzucenia, frustracja związana z nieskutecznymi próbami budowania relacji oraz zagubienie w związku z różnymi „radami” – to bardzo poważne i realne emocje, które wymagają profesjonalnego wsparcia. Rozumiem, że potrzebuje Pan zrozumienia swoich emocji i schematów działania, oraz pracy nad relacjami i poczuciem własnej wartości.
Poszukuje Pan terapeuty-mężczyzny, co byłoby ułatwieniem w obecnej sytuacji braku zaufania do kobiet. Może warto też rozważyć pracę z kobietą. Właśnie dlatego, że potrzebuje Pan odzyskać zaufanie do kobiet. Doświadczona, starsza terapeutka mogłaby pomóc zrozumieć świat kobiecych potrzeb i oczekiwań. Ale oczywiście Pana poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do terapeuty jest tu najważniejsze, żeby terapia przyniosła oczekiwane rezultaty.
To, co Pan opisuje – poczucie bycia niezauważonym, ból odrzucenia, frustracja związana z nieskutecznymi próbami budowania relacji oraz zagubienie w związku z różnymi „radami” – to bardzo poważne i realne emocje, które wymagają profesjonalnego wsparcia. Rozumiem, że potrzebuje Pan zrozumienia swoich emocji i schematów działania, oraz pracy nad relacjami i poczuciem własnej wartości.
Poszukuje Pan terapeuty-mężczyzny, co byłoby ułatwieniem w obecnej sytuacji braku zaufania do kobiet. Może warto też rozważyć pracę z kobietą. Właśnie dlatego, że potrzebuje Pan odzyskać zaufanie do kobiet. Doświadczona, starsza terapeutka mogłaby pomóc zrozumieć świat kobiecych potrzeb i oczekiwań. Ale oczywiście Pana poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do terapeuty jest tu najważniejsze, żeby terapia przyniosła oczekiwane rezultaty.
Szanowny Panie,
to, co szczególnie wybrzmiewa z Pana wiadomości, to bolesne doświadczenie wielokrotnego odrzucenia oraz przekonanie, że jest Pan „niewidoczny” i że decydują o tym cechy Pańskiego wyglądu. W podobnych sytuacjach decydujące znaczenie ma nie pojedyncza cecha fizyczna, lecz utrwalone schematy poznawcze dotyczące własnej atrakcyjności i przewidywanego odrzucenia, które wpływają na przebieg interakcji i subiektywne doświadczenie relacji, zwiększając u Pana czujność na oznaki odrzucenia, obniżając swobodę w kontakcie oraz sprzyjając powstawaniu błędnego koła napięcia, wycofania i kolejnych trudnych doświadczeń relacyjnych. Ważne, aby miał Pan świadomość, że wszelkie „rady” dotyczące zachowania wobec kobiet mogą tylko nasilać u Pana poczucie zagubienia i sztuczności, i zamiast pomagać - zaczynają budować presję i poczucie, że trzeba grać pewną rolę.
W pracy terapeutycznej da się to uporządkować i konkretnie przepracować. Myślę, że warto byłoby sprawdzić, jakie przekonania uruchamiają się w Pana głowie w sytuacjach kontaktu i odrzucenia, jak wpływają na Pana emocje i zachowanie, oraz jak je realistycznie korygować. Trzeba przyjrzeć się także Pana wzorcom relacyjnym, tzn. czego Pan szuka w relacji, czego się obawia, jak reaguje na niepewność, jak wygląda Pana komunikacja i granice w kontakcie. Oprócz tego sądzę, że warto byłoby wzmocnić u Pana poczucie własnej wartości w sposób oparty na faktach i kompetencjach, a także przećwiczyć bardziej naturalny styl nawiązywania relacji - bez presji „działania według jakiejkolwiek instrukcji”.
Jeśli miałby Pan ochotę zacząć pracę nad tym w sposób uporządkowany - proponuję umówić konsultację (online lub stacjonarnie w moim gabinecie).
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Gajewski
to, co szczególnie wybrzmiewa z Pana wiadomości, to bolesne doświadczenie wielokrotnego odrzucenia oraz przekonanie, że jest Pan „niewidoczny” i że decydują o tym cechy Pańskiego wyglądu. W podobnych sytuacjach decydujące znaczenie ma nie pojedyncza cecha fizyczna, lecz utrwalone schematy poznawcze dotyczące własnej atrakcyjności i przewidywanego odrzucenia, które wpływają na przebieg interakcji i subiektywne doświadczenie relacji, zwiększając u Pana czujność na oznaki odrzucenia, obniżając swobodę w kontakcie oraz sprzyjając powstawaniu błędnego koła napięcia, wycofania i kolejnych trudnych doświadczeń relacyjnych. Ważne, aby miał Pan świadomość, że wszelkie „rady” dotyczące zachowania wobec kobiet mogą tylko nasilać u Pana poczucie zagubienia i sztuczności, i zamiast pomagać - zaczynają budować presję i poczucie, że trzeba grać pewną rolę.
W pracy terapeutycznej da się to uporządkować i konkretnie przepracować. Myślę, że warto byłoby sprawdzić, jakie przekonania uruchamiają się w Pana głowie w sytuacjach kontaktu i odrzucenia, jak wpływają na Pana emocje i zachowanie, oraz jak je realistycznie korygować. Trzeba przyjrzeć się także Pana wzorcom relacyjnym, tzn. czego Pan szuka w relacji, czego się obawia, jak reaguje na niepewność, jak wygląda Pana komunikacja i granice w kontakcie. Oprócz tego sądzę, że warto byłoby wzmocnić u Pana poczucie własnej wartości w sposób oparty na faktach i kompetencjach, a także przećwiczyć bardziej naturalny styl nawiązywania relacji - bez presji „działania według jakiejkolwiek instrukcji”.
Jeśli miałby Pan ochotę zacząć pracę nad tym w sposób uporządkowany - proponuję umówić konsultację (online lub stacjonarnie w moim gabinecie).
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Gajewski
To, co Pan przeżywa, jest realnym źródłem bólu i nie świadczy o słabości, lecz o niezaspokojonej potrzebie bliskości. Pana trudności nie wynikają z „wady” wyglądu czy wzrostu, lecz raczej z narastającego poczucia odrzucenia, które z czasem podkopuje pewność siebie i swobodę w relacjach. Praca z terapeutą – także mężczyzną, jeśli tak będzie dla Pana bezpieczniej – może pomóc zrozumieć te mechanizmy, odbudować zaufanie i nauczyć się być w relacjach autentycznie sobą. Sam fakt, że Pan szuka pomocy, jest pierwszym i bardzo ważnym krokiem ku zmianie.
Psychoterapia może stanowić właściwą drogę do lepszego zrozumienia własnych emocji, sposobu przeżywania relacji oraz mechanizmów, które wpływają na Pana obecne funkcjonowanie. Praca terapeutyczna może również pomóc w odbudowaniu poczucia własnej wartości, zmniejszeniu frustracji oraz rozwijaniu bardziej bezpiecznego i naturalnego sposobu wchodzenia w relacje z innymi.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.