Szanowni Państwo Mam 25 lat i od dawna czuję się przytłoczony samotnością. Piszę do Państwa, bo pot
3
odpowiedzi
Szanowni Państwo
Mam 25 lat i od dawna czuję się przytłoczony samotnością. Piszę do Państwa, bo potrzebuję kogoś, kto pomoże mi zrozumieć siebie i moje trudności w relacjach z kobietami.
Pomimo wielu prób, nigdy nie udało mi się zbudować bliskiej więzi. Czuję, że mój wygląd i wzrost (178 cm) sprawiają, że jestem często niezauważany lub odrzucany, a to sprawia mi ogromny ból. W dodatku, słuchając rad innych kobiet na temat tego, jak „mężczyzna powinien działać, by zainteresować kobietę”, często czułem się jeszcze bardziej zagubiony. W rezultacie wiele sytuacji kończyło się tym, że czułem się osaczony, a czasem po prostu zupełnie niewidoczny.
Te doświadczenia pozostawiły we mnie poczucie niepewności i frustracji. Czasem czuję, że jestem „skazany” na samotność, co bardzo mnie przytłacza. Chciałbym wreszcie znaleźć sposób, by być sobą, nawiązywać relacje w sposób naturalny i zdrowy, a przede wszystkim – poczuć w sobie spokój i pewność siebie.
Piszę, bo wiem, że potrzebuję wsparcia osoby profesjonalnej, która pomoże mi zrozumieć moje emocje, przepracować frustracje i otworzyć się na nowe możliwości w relacjach. Będę bardzo wdzięczny za możliwość spotkania lub wskazania drogi, która pomoże mi wyjść z tego stanu samotności i niepewności.
PS. Wolałbym nawiązać temat z terapeutą - mężczyzną, bo do kobiet nie mam zaufania.
Pozdrawiam
Mam 25 lat i od dawna czuję się przytłoczony samotnością. Piszę do Państwa, bo potrzebuję kogoś, kto pomoże mi zrozumieć siebie i moje trudności w relacjach z kobietami.
Pomimo wielu prób, nigdy nie udało mi się zbudować bliskiej więzi. Czuję, że mój wygląd i wzrost (178 cm) sprawiają, że jestem często niezauważany lub odrzucany, a to sprawia mi ogromny ból. W dodatku, słuchając rad innych kobiet na temat tego, jak „mężczyzna powinien działać, by zainteresować kobietę”, często czułem się jeszcze bardziej zagubiony. W rezultacie wiele sytuacji kończyło się tym, że czułem się osaczony, a czasem po prostu zupełnie niewidoczny.
Te doświadczenia pozostawiły we mnie poczucie niepewności i frustracji. Czasem czuję, że jestem „skazany” na samotność, co bardzo mnie przytłacza. Chciałbym wreszcie znaleźć sposób, by być sobą, nawiązywać relacje w sposób naturalny i zdrowy, a przede wszystkim – poczuć w sobie spokój i pewność siebie.
Piszę, bo wiem, że potrzebuję wsparcia osoby profesjonalnej, która pomoże mi zrozumieć moje emocje, przepracować frustracje i otworzyć się na nowe możliwości w relacjach. Będę bardzo wdzięczny za możliwość spotkania lub wskazania drogi, która pomoże mi wyjść z tego stanu samotności i niepewności.
PS. Wolałbym nawiązać temat z terapeutą - mężczyzną, bo do kobiet nie mam zaufania.
Pozdrawiam
Bardzo mi przykro słyszeć o Pana doświadczeniach i uczuciu przytłaczającej samotności. Doceniam Pana odwagę w otwartym opisaniu tych trudności i chęci podjęcia pracy nad sobą. To jest pierwszy i najważniejszy krok w kierunku zmiany.
To, co Pan opisuje – poczucie bycia niezauważonym, ból odrzucenia, frustracja związana z nieskutecznymi próbami budowania relacji oraz zagubienie w związku z różnymi „radami” – to bardzo poważne i realne emocje, które wymagają profesjonalnego wsparcia. Rozumiem, że potrzebuje Pan zrozumienia swoich emocji i schematów działania, oraz pracy nad relacjami i poczuciem własnej wartości.
Poszukuje Pan terapeuty-mężczyzny, co byłoby ułatwieniem w obecnej sytuacji braku zaufania do kobiet. Może warto też rozważyć pracę z kobietą. Właśnie dlatego, że potrzebuje Pan odzyskać zaufanie do kobiet. Doświadczona, starsza terapeutka mogłaby pomóc zrozumieć świat kobiecych potrzeb i oczekiwań. Ale oczywiście Pana poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do terapeuty jest tu najważniejsze, żeby terapia przyniosła oczekiwane rezultaty.
To, co Pan opisuje – poczucie bycia niezauważonym, ból odrzucenia, frustracja związana z nieskutecznymi próbami budowania relacji oraz zagubienie w związku z różnymi „radami” – to bardzo poważne i realne emocje, które wymagają profesjonalnego wsparcia. Rozumiem, że potrzebuje Pan zrozumienia swoich emocji i schematów działania, oraz pracy nad relacjami i poczuciem własnej wartości.
Poszukuje Pan terapeuty-mężczyzny, co byłoby ułatwieniem w obecnej sytuacji braku zaufania do kobiet. Może warto też rozważyć pracę z kobietą. Właśnie dlatego, że potrzebuje Pan odzyskać zaufanie do kobiet. Doświadczona, starsza terapeutka mogłaby pomóc zrozumieć świat kobiecych potrzeb i oczekiwań. Ale oczywiście Pana poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do terapeuty jest tu najważniejsze, żeby terapia przyniosła oczekiwane rezultaty.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Szanowny Panie,
to, co szczególnie wybrzmiewa z Pana wiadomości, to bolesne doświadczenie wielokrotnego odrzucenia oraz przekonanie, że jest Pan „niewidoczny” i że decydują o tym cechy Pańskiego wyglądu. W podobnych sytuacjach decydujące znaczenie ma nie pojedyncza cecha fizyczna, lecz utrwalone schematy poznawcze dotyczące własnej atrakcyjności i przewidywanego odrzucenia, które wpływają na przebieg interakcji i subiektywne doświadczenie relacji, zwiększając u Pana czujność na oznaki odrzucenia, obniżając swobodę w kontakcie oraz sprzyjając powstawaniu błędnego koła napięcia, wycofania i kolejnych trudnych doświadczeń relacyjnych. Ważne, aby miał Pan świadomość, że wszelkie „rady” dotyczące zachowania wobec kobiet mogą tylko nasilać u Pana poczucie zagubienia i sztuczności, i zamiast pomagać - zaczynają budować presję i poczucie, że trzeba grać pewną rolę.
W pracy terapeutycznej da się to uporządkować i konkretnie przepracować. Myślę, że warto byłoby sprawdzić, jakie przekonania uruchamiają się w Pana głowie w sytuacjach kontaktu i odrzucenia, jak wpływają na Pana emocje i zachowanie, oraz jak je realistycznie korygować. Trzeba przyjrzeć się także Pana wzorcom relacyjnym, tzn. czego Pan szuka w relacji, czego się obawia, jak reaguje na niepewność, jak wygląda Pana komunikacja i granice w kontakcie. Oprócz tego sądzę, że warto byłoby wzmocnić u Pana poczucie własnej wartości w sposób oparty na faktach i kompetencjach, a także przećwiczyć bardziej naturalny styl nawiązywania relacji - bez presji „działania według jakiejkolwiek instrukcji”.
Jeśli miałby Pan ochotę zacząć pracę nad tym w sposób uporządkowany - proponuję umówić konsultację (online lub stacjonarnie w moim gabinecie).
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Gajewski
to, co szczególnie wybrzmiewa z Pana wiadomości, to bolesne doświadczenie wielokrotnego odrzucenia oraz przekonanie, że jest Pan „niewidoczny” i że decydują o tym cechy Pańskiego wyglądu. W podobnych sytuacjach decydujące znaczenie ma nie pojedyncza cecha fizyczna, lecz utrwalone schematy poznawcze dotyczące własnej atrakcyjności i przewidywanego odrzucenia, które wpływają na przebieg interakcji i subiektywne doświadczenie relacji, zwiększając u Pana czujność na oznaki odrzucenia, obniżając swobodę w kontakcie oraz sprzyjając powstawaniu błędnego koła napięcia, wycofania i kolejnych trudnych doświadczeń relacyjnych. Ważne, aby miał Pan świadomość, że wszelkie „rady” dotyczące zachowania wobec kobiet mogą tylko nasilać u Pana poczucie zagubienia i sztuczności, i zamiast pomagać - zaczynają budować presję i poczucie, że trzeba grać pewną rolę.
W pracy terapeutycznej da się to uporządkować i konkretnie przepracować. Myślę, że warto byłoby sprawdzić, jakie przekonania uruchamiają się w Pana głowie w sytuacjach kontaktu i odrzucenia, jak wpływają na Pana emocje i zachowanie, oraz jak je realistycznie korygować. Trzeba przyjrzeć się także Pana wzorcom relacyjnym, tzn. czego Pan szuka w relacji, czego się obawia, jak reaguje na niepewność, jak wygląda Pana komunikacja i granice w kontakcie. Oprócz tego sądzę, że warto byłoby wzmocnić u Pana poczucie własnej wartości w sposób oparty na faktach i kompetencjach, a także przećwiczyć bardziej naturalny styl nawiązywania relacji - bez presji „działania według jakiejkolwiek instrukcji”.
Jeśli miałby Pan ochotę zacząć pracę nad tym w sposób uporządkowany - proponuję umówić konsultację (online lub stacjonarnie w moim gabinecie).
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Gajewski
To, co Pan przeżywa, jest realnym źródłem bólu i nie świadczy o słabości, lecz o niezaspokojonej potrzebie bliskości. Pana trudności nie wynikają z „wady” wyglądu czy wzrostu, lecz raczej z narastającego poczucia odrzucenia, które z czasem podkopuje pewność siebie i swobodę w relacjach. Praca z terapeutą – także mężczyzną, jeśli tak będzie dla Pana bezpieczniej – może pomóc zrozumieć te mechanizmy, odbudować zaufanie i nauczyć się być w relacjach autentycznie sobą. Sam fakt, że Pan szuka pomocy, jest pierwszym i bardzo ważnym krokiem ku zmianie.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.