Powikłania po plastyce małżowin nosowych ŚRODKOWYCH
1
odpowiedzi
Witam,
W sierpniu 2016 r. miałem wykonany zabieg prostowania przegrody nosowej (septoplastyki), która zgodnie z opinią kilku lekarzy laryngologów powinna zostać przeprowadzona ponownie, gdyż lekarz – operator dokonał plastyki części chrzęstnej przegrody, lecz niestety nie naprostował części kostnej (tzw. listwy kostnej).
Ponieważ nadal odczuwałem dolegliwości związane z przegrodą (spływanie wydzieliny do gardła, ból i pieczenie w nosie, ucisk w jednym z przewodów nosowych), a nie chciałem ponownie operować przegrody gdyż zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym i (mimo znieczulenia) jest bolesny oraz wyjątkowo przykry, za namową mojej lekarki, w miesiącu październiku 2016 r. poddałem się zabiegowi konchoplastyki metodą radiochirurgii.
Mniej więcej tydzień po zabiegu wystąpiły objawy takie jak ciągłe zatkanie nosa, uczucie duszności, przyspieszony puls, nerwowość, problemy ze snem, uczucie pustki w nosie). Mimo, iż od zabiegu minęły trzy miesiące, powyższe dolegliwości nadal (z mniejszym lub większym nasileniem występują).
Pani doktor, która wykonywała zabieg stwierdziła, iż zmniejszała mi tylko i wyłącznie małżowiny środkowe (małżowin dolnych nie zmniejszała wcale) i że opisywane przeze mnie objawy nie powinny mieć miejsca. Zaleciła stosowanie środków nawilżających nos oraz czekanie co najmniej pół roku na poprawę. Byłem u kilku laryngologów i żaden z nich nie był w stanie mi pomóc. Wszyscy są natomiast zgodni co do tego, iż moja przegroda nosowa jest nadal krzywa.
Mimo, iż od zabiegu minęły trzy miesiące, opisywane dolegliwości nie ustępują. W dzień praktycznie oddycham tylko i wyłącznie ustami, gdyż prawie wcale nie czuję oporu nosa oraz przepływu powietrza przez nos, a ponadto podczas prób oddychania nosem pojawiają się silne zawroty głowy, ucisk w klatce piersiowej, przyspieszony puls, uczucie skołowania, mrowienie w rękach i uczucie duszenia się (mimo wciągania powietrza).
W nocy śpię średnio ok. 4 godziny oraz często się budzę z uczuciem duszności. Wyżej opisane objawy pojawiły się po konchoplastyce (nie miałem ich wcześniej). Byłem również u kardiologa, który zrobił mi EKG i stwierdził, iż z moim sercem jest wszystko w porządku.
Czy może to być tzw. „Zespół Pustego Nosa”? Czy istnieje jakaś SKUTECZNA metoda leczenia wyżej opisanych dolegliwości?
Proszę o odpowiedź, gdyż byłem u wielu lekarzy laryngologów i żaden nie potrafił mi skutecznie pomóc.
W sierpniu 2016 r. miałem wykonany zabieg prostowania przegrody nosowej (septoplastyki), która zgodnie z opinią kilku lekarzy laryngologów powinna zostać przeprowadzona ponownie, gdyż lekarz – operator dokonał plastyki części chrzęstnej przegrody, lecz niestety nie naprostował części kostnej (tzw. listwy kostnej).
Ponieważ nadal odczuwałem dolegliwości związane z przegrodą (spływanie wydzieliny do gardła, ból i pieczenie w nosie, ucisk w jednym z przewodów nosowych), a nie chciałem ponownie operować przegrody gdyż zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym i (mimo znieczulenia) jest bolesny oraz wyjątkowo przykry, za namową mojej lekarki, w miesiącu październiku 2016 r. poddałem się zabiegowi konchoplastyki metodą radiochirurgii.
Mniej więcej tydzień po zabiegu wystąpiły objawy takie jak ciągłe zatkanie nosa, uczucie duszności, przyspieszony puls, nerwowość, problemy ze snem, uczucie pustki w nosie). Mimo, iż od zabiegu minęły trzy miesiące, powyższe dolegliwości nadal (z mniejszym lub większym nasileniem występują).
Pani doktor, która wykonywała zabieg stwierdziła, iż zmniejszała mi tylko i wyłącznie małżowiny środkowe (małżowin dolnych nie zmniejszała wcale) i że opisywane przeze mnie objawy nie powinny mieć miejsca. Zaleciła stosowanie środków nawilżających nos oraz czekanie co najmniej pół roku na poprawę. Byłem u kilku laryngologów i żaden z nich nie był w stanie mi pomóc. Wszyscy są natomiast zgodni co do tego, iż moja przegroda nosowa jest nadal krzywa.
Mimo, iż od zabiegu minęły trzy miesiące, opisywane dolegliwości nie ustępują. W dzień praktycznie oddycham tylko i wyłącznie ustami, gdyż prawie wcale nie czuję oporu nosa oraz przepływu powietrza przez nos, a ponadto podczas prób oddychania nosem pojawiają się silne zawroty głowy, ucisk w klatce piersiowej, przyspieszony puls, uczucie skołowania, mrowienie w rękach i uczucie duszenia się (mimo wciągania powietrza).
W nocy śpię średnio ok. 4 godziny oraz często się budzę z uczuciem duszności. Wyżej opisane objawy pojawiły się po konchoplastyce (nie miałem ich wcześniej). Byłem również u kardiologa, który zrobił mi EKG i stwierdził, iż z moim sercem jest wszystko w porządku.
Czy może to być tzw. „Zespół Pustego Nosa”? Czy istnieje jakaś SKUTECZNA metoda leczenia wyżej opisanych dolegliwości?
Proszę o odpowiedź, gdyż byłem u wielu lekarzy laryngologów i żaden nie potrafił mi skutecznie pomóc.
To bardzo przykre co Pani opisuje, ale w życiu trzeba mieć szczęście i do lekarza. Bez oceny tomografii komputerowej zatok przynosowych niczego się nie ustali..
Pozdrawiam,
Prof. A. Krzeski
Pozdrawiam,
Prof. A. Krzeski
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.