Piszę w imieniu mojej 40 letniej znajomej. Ona przestała wychodzić z domu, zerwała kontakt z najbliż
Piszę w imieniu mojej 40 letniej znajomej. Ona przestała wychodzić z domu, zerwała kontakt z najbliższą rodziną oraz znajomymi. Poza mną nikogo nie wpuszcza do domu. Zauważyłem, że cały czas się modli. Nawet w przypadku gdy przyjadę ją odwiedzić to mówi mi żebym szybko jechał. Uważam że z dnia na dzień jest coraz gorzej, jakby nie zależało jej na czymkolwiek. Kiedy zapytałem czy chciałaby abym skontaktował się z lekarzem , kategorycznie odmówiła i stwierdziła ,że nic jej nie jest. W jaki sposób mogę jej pomóc?
3 odpowiedzi
Najlepiej spróbować zaprosić psychiatrę do domu lub poinformować o zaistniałej sytuacji miejscowy Ośrodek Pomocy Społecznej. Pozdrawiam. Piotr Markowski
To zależy od relacji między Wami. Często troskliwa, empatyczna rozmowa nie o chorobie a o sytuacji życiowej może dać więcej niż wizyta u lekarza. A może jest jeszcze ktoś, kto mógłby porozmawiać z tą osobą, a Pan o tym nie wie? Najczęściej propozycja skierowania się do lekarz powoduje przerażenie. Czy nie można zasugerować kontaktu z psychologiem, duchownym, coachem?
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




