Od ponad 3 tygodni mama ma Stany lękowe. Lęki te objawiają się w szczególności w porze nocnej. Drżą
1
odpowiedzi
Od ponad 3 tygodni mama ma Stany lękowe. Lęki te objawiają się w szczególności w porze nocnej. Drżą przy tym mamie nogi i ręce. Bolą ja nogi. Moja mama ma 63 lata. Leczy się na nadciśnienie które pojawiło się po grypie. Na nadcisnie przyjmuje Tolure i lokren oraz na nadciśnienie atoris.
W tym nie problem. Aczkolwiek na samym początku u mamy występowało wysokie ciśnienie 160/110 towarzyszył jej lęk. Od ponad 3 tygodni śpi przy zapalonym świetle. Nie moze spac ani zasnac. Wybudza się z ogromnym lękiem. Paraliżuje ja. Z początku mama przyjmowała Hydroksyzyne i Afobam oraz na problem z zasypianiem nasen. Leki dzialaly na nią odwortnie zamiast wyciszyć pobudzaly. Lęk narastal. W koncu mama od psychiatry otrzymała
(Wcześniej od lekarza rodzinnego sedam 3 mg pół tabletki przy ogromnym poczuciu strachu). Potem lekarz psychiatrii jej podwyższył na całą oraz escitil 10 mg. Mama się czuję jeszcze gorzej. Siedzi jak zastraszony zając. Drżą jej nogi i ręce. Czuję jak po nich przechodzą nerwy. Mama jest po wizycie i psychoterapeuty. Niestety sytuacja w kraju, doświadczenia życiowe, dzieciństwo, małżeństwo nawet moja choroba. Również odczuwalna lęk. Leczona byłam na nerwicę również środki ani hydro ani relanium działy na mnie odwortnie. Okazało się ze moje bolączki mają źródło w zaburzeniach pracy mózgu (padaczka bez utraty swiedomosci). Wracając do mamy może to się komuś wydawać ze to blachostka. W ostatnim czasie zmarł na psinka.
Pomimo stosowania sedamu od 2.5 tygodni została bardziej pobudzona nerwowo. Spać nadal nie może. Jak zasnie to zaraz się wybudza z ogromny poczuciem lękiem.
Czy stosowanie jednocześnie leków na nadciśnienie i leków "tabletki szczescia" nie oddziałują na sobie negatywnie? Jak reagować i co zrobić z tym lękiem? Mało tego mama nie odczuwa apetytu. Jestem już bezradna nie mamy zielonego pojęcia wraz z bratem jak postępować w tej sytuacji? Tym bardziej że leki nie działa co mamę doprowadza do większego doła. Ona jest gotowa nawet iść na oddział psychiatryczny. Czy ten niepokój może mieć podłoże neurologiczne?
Proszę o szybki oddzew.
Pozrawiam
Witam. Pójście do szpitala jest dobrym pomysłem, bo nie można dopuszczać, żeby mama tak cierpiała. Tak czy inaczej, trzeba zmienić leki, które są najlepszym rozwiązaniem. Możecie próbować też leczyć się ambulatoryjnie, ale z pewnością będzie to dla mamy trudniejsze. Życzę poprawy.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.