Od pewnego czasu prawie cały czas czuję, jakbym musiał iść do toalety, nawet jeśli przed chwilą się
1
odpowiedzi
Od pewnego czasu prawie cały czas czuję, jakbym musiał iść do toalety, nawet jeśli przed chwilą się wysikałem. To uczucie parcia jest uporczywe, ale nie towarzyszy mu ból ani pieczenie. Czasem trochę się zmniejsza, gdy jestem zrelaksowany. Gdy jestem poza domem to caly czas szukam miejsca z toaletą i sie stresuje.
Opisuje Pan objawy, które mogą wskazywać na tzw. nadreaktywność pęcherza moczowego (OAB – overactive bladder) lub zespół pęcherza nadwrażliwego, ewentualnie na zaburzenia funkcjonalne w obrębie dolnych dróg moczowych. Charakterystyczne dla tego stanu jest uporczywe uczucie parcia na mocz – nawet przy pustym pęcherzu – bez obecności bólu czy pieczenia, które zwykle występują w infekcjach.
Wspomina Pan, że objawy nasilają się w sytuacjach stresowych, poza domem, a czasem zmniejszają się, gdy jest Pan zrelaksowany – to może dodatkowo wskazywać na udział czynnika nerwowego, czyli pewnego rodzaju „napięcia pęcherzowego” związanego z układem autonomicznym. Taka forma nadreaktywności pęcherza może mieć podłoże zarówno fizjologiczne (np. zwiększona wrażliwość receptorów w ścianie pęcherza), jak i psychiczne (reakcja na stres, lęk przed brakiem dostępu do toalety).
Ważne, aby najpierw wykluczyć inne możliwe przyczyny, takie jak:
-zakażenie układu moczowego (mimo braku pieczenia),
-zapalenie gruczołu krokowego (nawet bez bólu),
-kamica pęcherza moczowego,
-cukrzyca lub inne choroby metaboliczne,
-zaburzenia neurologiczne.
Zalecam wykonanie:
-badania ogólnego moczu,
-USG układu moczowego z oceną zalegania po mikcji,
-ewentualnie badania PSA (jeśli ma Pan powyżej 40 r.ż.),
-uroflowmetrii (badanie przepływu moczu),
-oceny neurologicznej, jeśli są inne objawy (drętwienia, zaburzenia czucia, nietrzymanie kału).
Jeśli wszystkie wyniki okażą się prawidłowe, a objawy będą utrzymywać się mimo braku choroby organicznej, można rozważyć leczenie farmakologiczne (np. leki zmniejszające nadreaktywność pęcherza oraz wsparcie psychologiczne lub trening pęcherza (ćwiczenia kontrolujące mikcję).
Warto również zwrócić uwagę na:
-ograniczenie kofeiny, alkoholu i ostrych przypraw,
-techniki relaksacyjne, ćwiczenia oddechowe,
-regularność mikcji – nie oddawać moczu „na zapas”, ale też nie dopuszczać do przetrzymywania moczu.
Zachęcam do umówienia się na wizytę, podczas której dokładnie zbadamy sytuację i ustalimy, czy konieczna jest dalsza diagnostyka czy też można wdrożyć leczenie objawowe. Im szybciej rozpoznamy źródło problemu, tym łatwiej będzie przywrócić komfort codziennego funkcjonowania.
Wspomina Pan, że objawy nasilają się w sytuacjach stresowych, poza domem, a czasem zmniejszają się, gdy jest Pan zrelaksowany – to może dodatkowo wskazywać na udział czynnika nerwowego, czyli pewnego rodzaju „napięcia pęcherzowego” związanego z układem autonomicznym. Taka forma nadreaktywności pęcherza może mieć podłoże zarówno fizjologiczne (np. zwiększona wrażliwość receptorów w ścianie pęcherza), jak i psychiczne (reakcja na stres, lęk przed brakiem dostępu do toalety).
Ważne, aby najpierw wykluczyć inne możliwe przyczyny, takie jak:
-zakażenie układu moczowego (mimo braku pieczenia),
-zapalenie gruczołu krokowego (nawet bez bólu),
-kamica pęcherza moczowego,
-cukrzyca lub inne choroby metaboliczne,
-zaburzenia neurologiczne.
Zalecam wykonanie:
-badania ogólnego moczu,
-USG układu moczowego z oceną zalegania po mikcji,
-ewentualnie badania PSA (jeśli ma Pan powyżej 40 r.ż.),
-uroflowmetrii (badanie przepływu moczu),
-oceny neurologicznej, jeśli są inne objawy (drętwienia, zaburzenia czucia, nietrzymanie kału).
Jeśli wszystkie wyniki okażą się prawidłowe, a objawy będą utrzymywać się mimo braku choroby organicznej, można rozważyć leczenie farmakologiczne (np. leki zmniejszające nadreaktywność pęcherza oraz wsparcie psychologiczne lub trening pęcherza (ćwiczenia kontrolujące mikcję).
Warto również zwrócić uwagę na:
-ograniczenie kofeiny, alkoholu i ostrych przypraw,
-techniki relaksacyjne, ćwiczenia oddechowe,
-regularność mikcji – nie oddawać moczu „na zapas”, ale też nie dopuszczać do przetrzymywania moczu.
Zachęcam do umówienia się na wizytę, podczas której dokładnie zbadamy sytuację i ustalimy, czy konieczna jest dalsza diagnostyka czy też można wdrożyć leczenie objawowe. Im szybciej rozpoznamy źródło problemu, tym łatwiej będzie przywrócić komfort codziennego funkcjonowania.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.