Od jakiegoś czasu mam problem z agresją. Na pozór jesteśmy normalną kochająca się rodzina. Nie mamy
4
odpowiedzi
Od jakiegoś czasu mam problem z agresją. Na pozór jesteśmy normalną kochająca się rodzina. Nie mamy większych problemów. Sama nie wiem dlaczego, ale coraz częściej i z blachych powodów popadam w złość, która ostatecznie sięga zenitu i skutkuje wyzwiskami, poniżaniem, przekleństwami, szarpaniem, biciem.. Mam męża i dwoje małych dzieci (2 i 5) i to oni cierpią najbardziej. Mam wrażenie że nie jestem wtedy sobą, choć w chwili ataków czerpie z tego satysfakcję.. Zaczynam sądzić że jestem złą matką i nie zasługuje na dzieci, choć bardzo je kocham. Nie chcę taka być. Nie chcę żeby moja rodzina mnie znienawidziła.
To, że Pani to zauważa otaz to, że Panią to niepokoi to bardzo ważny i bardzo dobry znak. Podłoże takich emocji może być bardzo różne, a opowiedzenie o nich i zrozumienie ich wydaje się niezbędne do poczynienia zmian. Rodzicom w różnym okresie towarzyszy cala gama emocji i przeżyć, ważne jest też, aby nauczyć się zastępować zachowania agresywne, bardziej adekwatnymi komunikatami czy gestami. Dzięki temu dzieci nauczą się jak można reagować oraz co robić ze swoją złością. Polecam Pani sięgnąć po wsparcie psychoterapeuty, pozdrawiam. Marta Żukowska
Sugeruję wizytę: Konsultacje online - 50 min. - 120 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Myślę, że najważniejsze jest to, że Pani ma odwagę dostrzec i nazwać to, co się dzieje zarówno jeśli chodzi o zachowania, jak i Pani uczucia. Ważne też, że podjęła Pani pierwsze kroki, by uzyskać pomoc i wsparcie. Działa Pani - szuka i pyta. Przyczyn takich reakcji może być wiele. Czasem wydawałoby się "zwyczajne" przeciążenie układu nerwowego, przebodźcowanie i brak czasu na odpoczynek. Czasami niemożność znalezienia innego rozwiązania niż to, które np. znało się z domu rodzinnego. Czasem przyczyną może być traumatyczne doświadczenie, a czasem po prostu zwykła niewiedza, jak radzić sobie z napięciem, stresem czy złością. Napisała Pani: "najbardziej cierpią mąż i dzieci". Zapewne nie jest to dla nich łatwe. Jednocześnie zachęcam do tego, by z większą wyrozumiałością i troską spojrzała Pani na siebie. Pani także cierpi (mimo, że napisała Pani o odczuciu satysfakcji, o co warto byłoby dopytać). Przejawem cierpienia mogą być słowa, jakimi Pani siebie opisuje czy obawa o relacje z rodziną. Z mojego doświadczenia wynika też, że osoby, które świadomie czy nie, zadają innym jakiś rodzaj bólu często cierpią nawet bardziej. Człowiekowi czasami łatwiej znieść to, że został skrzywdzony, niż to że skrzywdził drugiego. Oczywiście wiele zależy od osób, sytuacji, ale tak się zdarza. Niezależnie od przyczyn, warto spotkać się z psychologiem i wspólnie wypracować inne sposoby radzenia sobie z trudnościami. Zachęcam także, by potraktować ten czas, jako czas na rozwój i pewnego rodzaju odpoczynek. Z pozdrowieniami, Anna Matusiak
Witam! Najważniejsze, z punktu widzenia dobra Pani i Pani rodziny, jest to, że pojawiła się u Pani autorefleksja nad swoją złością i tym w jaki sposób Pani ją wyraża. Złość sama w sobie jest bardzo dobrym i potrzebnym uczuciem. Wygląda jednak na to, że wyraża ją Pani w sposób destrukcyjny. Jeśli problem z wyrażaniem złości nie ustąpi, zachęcam do podjęcia psychoterapii w celu nauki konstruktywnego wyrażania złości. Pozdrawiam!
Dzień dobry,
świadomość problemu to już naprawdę dużo. Na czynniki stresogenne mogą wpływać stres na co dzień, brak zrozumienia, brak czasu dla siebie i wiele innych. Przede wszystkim warto zrobić sobie badania podstawowe, czy nie brakuje Pani czegoś, co powoduje szybki skok agresji.
Z pewnością też pożyteczne będą techniki spowalniające zachowania agresywne, a także wprowadzenie nawyków odprężających. Wielu rodziców nie ma na to czasu w ciągu dnia, jednak aby skutecznie kontrolować zachowania w emocjach, trzeba nad tym pracować. Niestety często brakuje nam takiej wiedzy, nie dostajemy jej ani w domu, ani w szkole i stąd też trudności w dorosłości. Obwinianie się nic nie da, a jedynie zwiększy Pani frustrację na co dzień. Dlatego praca nad zachowaniami, czas na odprężanie się, i zbadanie m.in. hormonów to początek drogi.
Serdecznie pozdrawiam,
Krystyna Szumiał
świadomość problemu to już naprawdę dużo. Na czynniki stresogenne mogą wpływać stres na co dzień, brak zrozumienia, brak czasu dla siebie i wiele innych. Przede wszystkim warto zrobić sobie badania podstawowe, czy nie brakuje Pani czegoś, co powoduje szybki skok agresji.
Z pewnością też pożyteczne będą techniki spowalniające zachowania agresywne, a także wprowadzenie nawyków odprężających. Wielu rodziców nie ma na to czasu w ciągu dnia, jednak aby skutecznie kontrolować zachowania w emocjach, trzeba nad tym pracować. Niestety często brakuje nam takiej wiedzy, nie dostajemy jej ani w domu, ani w szkole i stąd też trudności w dorosłości. Obwinianie się nic nie da, a jedynie zwiększy Pani frustrację na co dzień. Dlatego praca nad zachowaniami, czas na odprężanie się, i zbadanie m.in. hormonów to początek drogi.
Serdecznie pozdrawiam,
Krystyna Szumiał
Podobne pytania
- Witam, czy naderwane więzadło (ATFL) zrośnie się samoistnie dzięki ćwiczeniom i pracy z fizjoterapeutami czy trzeba poddać się zabiegowi rekonstrukcji?
- Mam 32 lata, w ostatnim czasie ciągle jestem głodna. Przykładowo dzisiaj o 8:30 zjadłam trzy kromki chleba z twarożkiem z ziołami, o 10:30 mus z marchwi i owoców (bez dodatku cukru), a o 12 odczuwam tak silny głód jakbym nie jadła nic od trzech dni. Jeśli nic nie zjem, zaczyna boleć mnie najpierw brzuch,…
- Czy neuralgia potyliczna wywołana stresem bez ucisku Moze byc wyleczona Hipnoza?
- Mój problem dotyczy hemoroidów. W 2006 roku pojawiła się u mnie krew przy oddawaniu stolca, do tego pieczenie, swędzenie okolic odbytu. Po 3 latach poszedłem na kolonoskopię, która nic poza hemoroidami nie wykazała. Później jeszcze w 2011 roku miałem robioną kontrolną rektoskopię, która też wyszła bardzo…
- Czy jeżeli jest obrzeg to zostawiają dziecko w szpitalu czy każą leczyć.
- Mam 19lat. Od miesiąca mam problemy z parciem na mocz, staje się to bardzo uciążliwe, ponieważ co 2h muszę biec do toalety, przy czym towarzyszy straszne parcie i uczucie jakbym się zaraz musiała posiusiać. Zaczęło się od siedzenia na zimnej ławce w pracy na dworze zimą. Potem zapalenie grzybiczne pochwy,…
- Mam drugi raz hpyroli dostałam taki zestaw :ulcamed 4*dziennie, tetracyklina 4*2tab. dziennie,metranidazol 3*dziennie ,emanere.czy to nie za dużo jak na jeden dzień i boję się brać tyle naraz gastroskopie nie miałam robiona .wynik z kal
- Jak prawidłowo obliczyć długość ciąży, jeśli wszystkie cykle miałam średnio po 27-30 dni , a ostatni, w którym pojawił się okres przed ciążą, trwał tylko 21 dni?? Mam odjąć czy dodac ten jeden tydzien do ciąży?
- Dzisiaj bylam na USG szyji, wynik mnie niepokoji, W prawej śliniance podzuchwowej poszerzony do 2 mm przewód wyprowadzający z bardzo drobnymi echami mogącymi odpowiadać złogom kamicznym. Zmian ogniskowych w miąższu nie stwierdzam. W płacie powierzchownym lewej ślinianki przyusznie owalny niskoechogenny…
- Mam bardzo nietypowe objawy przez co nikt na razie nie postawił mi diagnozy, a czuję się jeśli nie gorzej to z pewnością nie lepiej. 2 tygodnie temu pojawił mi się rumień na policzkach i czole. Nie było żadnych innych objawów. 3 dni później pojawiła się olbrzymia słabość - na tyle duża, że nie byłem…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.