Od dluzszego czasu siedze w domu (nie mam pracy)mam partnera zyciowego.Zamknelam sie w 4 scianach i
Od dluzszego czasu siedze w domu (nie mam pracy)mam partnera zyciowego.Zamknelam sie w 4 scianach i przyznam ze dobrze mi z tym.Nigdzie nie wychodze.Kiedys jeszcze ubolewalam nad tym ze wole siedziec w domu teraz mi to nie przeszkadza,ale wiem ze nie jest to normalne.Nie lakne juz nawet kontaktu ze znajomymi.Przyznam ze mama moja taka byla,sytuacja rodzinna nie byla sielanka dla mnie.
9 odpowiedzi
Witam, mam wrażenie, że jakaś Pani cząstka czuje, że ta sytuacja nie jest typowa, skoro szuka Pani odpowiedzi. Niestety nie wiele mogę wywnioskować z Pani pytania. Ważne jest dlaczego się Pani zamknęła w "4 ścianach", od czego się to zaczęło, jak długo trwa itp. Uważam, że warto było by aby spotkała się Pani z psychologiem i psychoterapeutą i porozmawiała o tej sytuacji.
Dokładnie konsultacja psychologiczna jest wskazana w powyższej sytuacji. Bardzo istotne jest też to czy pojawiły się jakieś inne niepokojące zmiana w funkcjonowaniu czy samopoczuciu. Wycofywanie się z relacji społecznych, zamykanie się w domu może doprowadzić do stanów depresyjnych, lękowych lub też z nich wynikać wiec nie należy bagatelizować tej sytuacji.
Dzień dobry, Wprost nie zadała Pani żadnego pytania, więc trudno mi jednoznacznie się odnieść. Mam fantazję, że dzieląc się tutaj "kawałkiem" siebie chce Pani, aby ktoś z zewnątrz ocenił czy z Panią jest wszystko w porządku czy też nie. Otóż ja osobiście czytając Pani wypowiedź odczuwam przede wszystkim zaniepokojenie oraz ciekawość dodatkowych informacji. Po Pani opisie oraz swoich odczuciach póki co wątpię, aby wszystko było ok. Stosunkowo łatwo to jednak sprawdzić - proszę wyobrazić sobie, że nic w Pani życiu się nie zmienia. Czy to jest życie, które Pani chce wieść? Czy aktualnie jest Pani zadowolona, szczęśliwa w swoim życiu? Jak się ma Pani sytuacja życiowa do sytuacji Pani rówieśnic np. z czasów szkolnych? Co Pani partner na to, że Pani nie pracuje? Osobiście sugerowałbym konsultację psychologiczną. Pozdrawiam i powodzenia :)
Rozumiem, że znalezienie komfortu w domu stało się dla Ciebie ważne, zwłaszcza mając na uwadze trudne doświadczenia rodzinne. To zrozumiałe, że Twoje wybory mogą być silnie związane z przeszłością. Jeśli jednak kiedykolwiek poczujesz, że chciałabyś rozmawiać z kimś, kto pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia i przepracować trudności z przeszłością, warto skonsultować się z psychologiem. Specjalista ten może wspomóc Cię w rozwoju zdrowych strategii radzenia sobie oraz pomoże w odkryciu nowych perspektyw na Twoje doświadczenia.
Rozumiem, że ma Pani mieszane uczucia związane z niewychodzeniem z domu. Z jednej strony nie odczuwa Pani z tego powodu żalu, ale z drugiej ma Pani wrażenie, że taka sytuacja nie jest dla Pani do końca korzystna. Zauważa Pani również pewne podobieństwa do zachowania mamy, co, jak przypuszczam, może budzić różne emocje, na przykład niepokój. Być może pomocne byłoby zastanowienie się, co daje Pani zostawanie w domu, na przykład poczucie spokoju, a co odbiera, takie jak szanse na przeżywanie nowych, ciekawych sytuacji czy poznawanie ludzi. Może warto porównać, czy więcej dostrzega Pani korzyści, czy strat. W zależności od tego, co wyniknie z tej refleksji, warto rozważyć, jakie kolejne kroki byłyby dla Pani najlepsze. Pozdrawiam serdecznie, Ewa Bielak
Dzień dobry, Jeśli uważa Pani, że dobrze Pani z brakiem kontaktu z innymi osobami, w czym moglibyśmy Pani pomóc odpowiadając na ten post? :) Z opisu Pani wypowiedzi wynika, że akceptuje Pani to, w jakim punkcie w sferze społecznej się Pani znajduje :))) Pozdrawiam ciepło
Warto rozważyć przyczyny i skutki obecnej sutyacji. Zapraszam na konsultację w celu omówienia Pani trudności.
Dzień dobry. To ważne, że zdaje sobie Pani sprawę, że schemat niewychodzenia z domu był ze strony mamy w domu rodzinnym. Warto zastanowić się, jaką funkcję spełnia dla Pani to zamknięcie się 4 ścianach. Czy czegoś się Pani boi? Być może to objaw zaburzeń lękowych lub stanów depresyjnych. Polecam skonsultować się z psychiatrą i/lub psychoterapeutą, by dowiedzieć się więcej.
Dzień dobry, opisywane przez Panią zachowanie może być formą wycofania, które z jednej strony daje poczucie bezpieczeństwa i spokoju, ale z drugiej może stopniowo ograniczać Pani życie i kontakty społeczne. Być może przyzwyczaiła się Pani do izolacji, choć niekoniecznie jest to dla Pani długofalowo dobre. Warto zwrócić uwagę na wpływ doświadczeń rodzinnych, o których Pani wspomina. Czasem nieświadomie powielamy wzorce, które znamy z domu. Samo to, że nie odczuwa Pani potrzeby kontaktu z ludźmi w sposób podobny do innych ludzi nie musi być czymś niewłaściwym. Może być jednak związane np. z obniżonym nastrojem, lękiem lub potrzebą unikania trudnych emocji. Zadaje Pani o to pytanie na forum, zatem wnioskuję, że w jakiś sposób to Panią niepokoi. W tej sytuacji rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc lepiej zrozumieć, co stoi za tym wycofaniem i jak o siebie zadbać. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kubiak
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







