Narcyzm wrażliwy. Witam. Jetem młodą dziewczyną w wieku 19. lat, Mam studia, pracę, wspaniałą rodzi
2
odpowiedzi
Narcyzm wrażliwy.
Witam. Jetem młodą dziewczyną w wieku 19. lat, Mam studia, pracę, wspaniałą rodzinę. Moje kolo przyjaciół jest bardzo wąskie z racji tego, iż jestem introwertykiem i raczej stawie na jakość przyjacielstwa, niż na ilość kumpeli. Ogólnie, prowadzę normalne życie, bez zbyt ogromnych dolegliwości i katastroficznych problemów. Lecz istnieje jedna rzecz, która doskwiera mi przez bardzo długi czas, tak zwany mankament w wyidealizowanym obrazku, mianowicie - narcyzm wrażliwy (przynajmniej uważam, że jest to akurat on). mam chorobliwie wysoką samoocenę, jednak razem z tym uznaję siebie za osobę przeciętna i ciągle porównuję siebie do innych, zazdroszcząc ich najmniejszemu sukcesowi. jestem również lękliwa, przez długi okres miałam fobie społeczną, nie potrafiłam nawet mówić „dzień dobry” w sklepie. do tego dodaje się jeszcze jąkanie się, które do niedawna było po prostu niesamowitym, potęgując tą samą fobię społeczną i lęk; takie zamknięte koło. ciągle mam zdanie, że jestem gorsza, bezużyteczna i zdefektowana, chociaż z dużym wysiłkiem próbuje to ukryć. dodatkowo, na stałe jestem przekonana, iż mogę być poważnie chora, i właśnie dlatego nie daję rady „naprawić” siebie sama. mam niechęć do ludzi, szczególnie tych, którzy według mnie, osiągnęli więcej; marzę o tym, by spotkała ich nieodwrotna bieda. miałam dwie próby samobójcze i niezdrową tendencję do samookaleczenia, ale zostało to przeszłości. mimo wszystko, naprawdę kocham rodzinę i przyjaciół, zawsze wyrażam miłość zarówno słowami, jak i czynami - oni są dla mnie takim „safe space”, wolnym od wszystkich innych - zazdrosnych, egoistycznych, nachalnych i głupicch. w pewnych momentach moją głowę zalewają myśli o totalnym wyniszczeniu całego ludu na świecie, bo tylko wtedy będę się czuła lepiej, bardziej wartościowo i najważniejsze - spokojnie. podsumowując, chciałabym usłyszeć odpowiedź na wyżej wymienione objawy - co się ze mną dzieje i czy jest szansa na leczenie „tego”?
Z góry dziękuję;)
Witam. Jetem młodą dziewczyną w wieku 19. lat, Mam studia, pracę, wspaniałą rodzinę. Moje kolo przyjaciół jest bardzo wąskie z racji tego, iż jestem introwertykiem i raczej stawie na jakość przyjacielstwa, niż na ilość kumpeli. Ogólnie, prowadzę normalne życie, bez zbyt ogromnych dolegliwości i katastroficznych problemów. Lecz istnieje jedna rzecz, która doskwiera mi przez bardzo długi czas, tak zwany mankament w wyidealizowanym obrazku, mianowicie - narcyzm wrażliwy (przynajmniej uważam, że jest to akurat on). mam chorobliwie wysoką samoocenę, jednak razem z tym uznaję siebie za osobę przeciętna i ciągle porównuję siebie do innych, zazdroszcząc ich najmniejszemu sukcesowi. jestem również lękliwa, przez długi okres miałam fobie społeczną, nie potrafiłam nawet mówić „dzień dobry” w sklepie. do tego dodaje się jeszcze jąkanie się, które do niedawna było po prostu niesamowitym, potęgując tą samą fobię społeczną i lęk; takie zamknięte koło. ciągle mam zdanie, że jestem gorsza, bezużyteczna i zdefektowana, chociaż z dużym wysiłkiem próbuje to ukryć. dodatkowo, na stałe jestem przekonana, iż mogę być poważnie chora, i właśnie dlatego nie daję rady „naprawić” siebie sama. mam niechęć do ludzi, szczególnie tych, którzy według mnie, osiągnęli więcej; marzę o tym, by spotkała ich nieodwrotna bieda. miałam dwie próby samobójcze i niezdrową tendencję do samookaleczenia, ale zostało to przeszłości. mimo wszystko, naprawdę kocham rodzinę i przyjaciół, zawsze wyrażam miłość zarówno słowami, jak i czynami - oni są dla mnie takim „safe space”, wolnym od wszystkich innych - zazdrosnych, egoistycznych, nachalnych i głupicch. w pewnych momentach moją głowę zalewają myśli o totalnym wyniszczeniu całego ludu na świecie, bo tylko wtedy będę się czuła lepiej, bardziej wartościowo i najważniejsze - spokojnie. podsumowując, chciałabym usłyszeć odpowiedź na wyżej wymienione objawy - co się ze mną dzieje i czy jest szansa na leczenie „tego”?
Z góry dziękuję;)
Dzień dobry, Dziękuję, że tak szczerze podzieliła się pani swoją historią i wyzwaniami. To może pomóc innym osobom w podobnej sytuacji. Pyta pani czy jest szansa na leczenie "tego". Mam dla pani dobrą wiadomość. Dzięki terapii, dzięki pani zaangażowaniu w psychoterapię może pani poczuć większy komfort, rozszerzać swoją "safe space" maleńkimi kroczkami lepiej odnajdywać się w rzeczywistości, wyrównać swoje poczucie wartości i mniej porównywać się do innych. Czuć się wystraczającą. Czuć się dobrze z sobą i innymi osobami. Towarzyszyłam wielu osobom, które skutecznie tego dokonały. Jeśli jest pani zainteresowana terapią - zapraszam do kontaktu. Trzymam za panią kciuki i pozdrawiam serdecznie.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry
Kruche poczucie własnej wartości czasem domaga się, by je ukrywać za fasadą idealnego JA - to trochę tak jakby stale próbować być kimś innym, „lepszym”, a każda sytuacja jest potencjalnym zagrożeniem mogącym ujawnić jakąś niechcianą prawdę - cokolwiek by się nie zrobiło, zawsze będzie „źle”, a to może przywodzić myśl „czy na pewno ze mną wszystko ok.?” To żyzny grunt dla lęku - opisywanych doświadczanych już stanów lękowych, chęci izolacji (wyniszczenie ludu) i rozregulowaniu (czuć się spokojnie).
Wielu ludzi ma cechy obecne w różnych stylach osobowości, nie zawsze kwalifikujące się do zaburzenia. Nieraz przeżyte urazy psychiczne na różnym etapie rozwoju i szczególnie o charakterze relacyjnym potrafią bardzo utrudnić funkcjonowanie. Specyfikę trudności można określić na podstawie wywiadu diagnostycznego oraz tego co ujawnia się w relacji terapeutycznej.
Jest Pani osobą młodą, która wkroczyła w dorosłość z bagażem niepewności i trudnych przejść. Bywa tak, że wypracowujemy różne strategie, które w pokrętny sposób mają nas chronić przed bólem. To możliwe do zmiany. Życzę dobrze :)
Kruche poczucie własnej wartości czasem domaga się, by je ukrywać za fasadą idealnego JA - to trochę tak jakby stale próbować być kimś innym, „lepszym”, a każda sytuacja jest potencjalnym zagrożeniem mogącym ujawnić jakąś niechcianą prawdę - cokolwiek by się nie zrobiło, zawsze będzie „źle”, a to może przywodzić myśl „czy na pewno ze mną wszystko ok.?” To żyzny grunt dla lęku - opisywanych doświadczanych już stanów lękowych, chęci izolacji (wyniszczenie ludu) i rozregulowaniu (czuć się spokojnie).
Wielu ludzi ma cechy obecne w różnych stylach osobowości, nie zawsze kwalifikujące się do zaburzenia. Nieraz przeżyte urazy psychiczne na różnym etapie rozwoju i szczególnie o charakterze relacyjnym potrafią bardzo utrudnić funkcjonowanie. Specyfikę trudności można określić na podstawie wywiadu diagnostycznego oraz tego co ujawnia się w relacji terapeutycznej.
Jest Pani osobą młodą, która wkroczyła w dorosłość z bagażem niepewności i trudnych przejść. Bywa tak, że wypracowujemy różne strategie, które w pokrętny sposób mają nas chronić przed bólem. To możliwe do zmiany. Życzę dobrze :)
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.