Moje dziecko nie chce chodzić do przedszkola. Ma 5 lat. Od momentu kiedy dowiedziała się że będzie m
2
odpowiedzi
Moje dziecko nie chce chodzić do przedszkola. Ma 5 lat. Od momentu kiedy dowiedziała się że będzie miała młodsze rodzeństwo nie ma możliwości wprowadzenia jej do sali w przedszkolu. Zaczyna się histeria. Wstaje rano normalnie, ubiera się i wychodzi z domu. Cieszy się że tam idzie, ale gdy tylko podjeżdżamy pod przedszkole zaczyna się tragedia. Czasami na siłę trzeba ją wyciągnąć z samochodu i wnieść na rękach do przedszkola. Co powinnam zrobić?
Dzień dobry,
rozumiem, że jest to dla Pani trudna sytuacja. Dobrze byłoby dowiedzieć się od Córki, z jakiego powodu nie chce zostać w przedszkolu - jak się tam czuje; czy boi się czegoś; czy woli zostać z Panią; czy coś mogłoby jej pomóc. Po ustaleniu przyczyny łatwiej będzie znaleźć pomocne rozwiązanie. Ważne jest także to, jak dziecko czuje się po tym, jak jednak zostaje w przedszkolu. Czasami robienie czegoś wbrew niemu może sprawić, że dziecko jeszcze bardziej się zniechęci.
Jeśli potrzebowałaby Pani wsparcia lub rozmowa z dzieckiem okazałaby się nieskuteczna, zapraszam do umówienia konsultacji stacjonarnie w Warszawie.
Pozdrawiam,
Olga Stępień
rozumiem, że jest to dla Pani trudna sytuacja. Dobrze byłoby dowiedzieć się od Córki, z jakiego powodu nie chce zostać w przedszkolu - jak się tam czuje; czy boi się czegoś; czy woli zostać z Panią; czy coś mogłoby jej pomóc. Po ustaleniu przyczyny łatwiej będzie znaleźć pomocne rozwiązanie. Ważne jest także to, jak dziecko czuje się po tym, jak jednak zostaje w przedszkolu. Czasami robienie czegoś wbrew niemu może sprawić, że dziecko jeszcze bardziej się zniechęci.
Jeśli potrzebowałaby Pani wsparcia lub rozmowa z dzieckiem okazałaby się nieskuteczna, zapraszam do umówienia konsultacji stacjonarnie w Warszawie.
Pozdrawiam,
Olga Stępień
Dzień dobry,
czytając Pani wiadomość, widać jak trudne są dla Państwa te poranki – z jednej strony córka wychodzi z domu spokojnie, a z drugiej nagle pojawia się bardzo silna reakcja, z którą trudno sobie poradzić. To naprawdę obciążające, kiedy trzeba „wnieść dziecko na rękach” i zostawić je w takim stanie.
Bardzo ważne jest to, co Pani zauważyła – moment pojawienia się trudności zbiegł się z informacją o młodszym rodzeństwie. Dla 5-letniego dziecka to często duża zmiana emocjonalna, nawet jeśli na co dzień nie mówi o tym wprost.
To, co Pani opisuje, może wyglądać tak, jakby córka:
– z jednej strony chciała funkcjonować normalnie (dlatego rano wszystko przebiega dobrze),
– a z drugiej strony w momencie rozstania pojawiało się bardzo duże napięcie i lęk.
Takie reakcje często nie są „złością na przedszkole”, tylko trudnością z rozstaniem i poczuciem bezpieczeństwa – które może być teraz bardziej kruche właśnie przez zmianę w rodzinie.
To, że emocje pojawiają się nagle pod przedszkolem, też jest charakterystyczne – dzieci często „trzymają się” do momentu realnego rozstania, a potem napięcie znajduje ujście.
W takich sytuacjach bardzo ważne jest:
– nazwanie tego, co może się w niej dziać („to może być dla Ciebie trudne, kiedy musimy się rozstać”),
– danie jej poczucia, że Pani widzi jej emocje, nawet jeśli nie może Pani zrezygnować z przedszkola,
– spokojne, przewidywalne pożegnania (bez przedłużania, ale też bez „znikania”),
– i dużo uwagi poza przedszkolem – żeby wzmacniać jej poczucie, że nadal ma swoje miejsce przy Pani.
Jednocześnie widzę, że skala reakcji jest duża i bardzo obciążająca dla Was obu. To jest moment, w którym warto się temu przyjrzeć trochę głębiej, żeby lepiej zrozumieć, co dokładnie stoi za tym napięciem i jak ją w tym wesprzeć.
Zapraszam Panią na konsultację – online lub w gabinecie. Spokojnie przyjrzymy się tej sytuacji i poszukamy sposobów, które pomogą córce przechodzić przez rozstania z większym poczuciem bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
czytając Pani wiadomość, widać jak trudne są dla Państwa te poranki – z jednej strony córka wychodzi z domu spokojnie, a z drugiej nagle pojawia się bardzo silna reakcja, z którą trudno sobie poradzić. To naprawdę obciążające, kiedy trzeba „wnieść dziecko na rękach” i zostawić je w takim stanie.
Bardzo ważne jest to, co Pani zauważyła – moment pojawienia się trudności zbiegł się z informacją o młodszym rodzeństwie. Dla 5-letniego dziecka to często duża zmiana emocjonalna, nawet jeśli na co dzień nie mówi o tym wprost.
To, co Pani opisuje, może wyglądać tak, jakby córka:
– z jednej strony chciała funkcjonować normalnie (dlatego rano wszystko przebiega dobrze),
– a z drugiej strony w momencie rozstania pojawiało się bardzo duże napięcie i lęk.
Takie reakcje często nie są „złością na przedszkole”, tylko trudnością z rozstaniem i poczuciem bezpieczeństwa – które może być teraz bardziej kruche właśnie przez zmianę w rodzinie.
To, że emocje pojawiają się nagle pod przedszkolem, też jest charakterystyczne – dzieci często „trzymają się” do momentu realnego rozstania, a potem napięcie znajduje ujście.
W takich sytuacjach bardzo ważne jest:
– nazwanie tego, co może się w niej dziać („to może być dla Ciebie trudne, kiedy musimy się rozstać”),
– danie jej poczucia, że Pani widzi jej emocje, nawet jeśli nie może Pani zrezygnować z przedszkola,
– spokojne, przewidywalne pożegnania (bez przedłużania, ale też bez „znikania”),
– i dużo uwagi poza przedszkolem – żeby wzmacniać jej poczucie, że nadal ma swoje miejsce przy Pani.
Jednocześnie widzę, że skala reakcji jest duża i bardzo obciążająca dla Was obu. To jest moment, w którym warto się temu przyjrzeć trochę głębiej, żeby lepiej zrozumieć, co dokładnie stoi za tym napięciem i jak ją w tym wesprzeć.
Zapraszam Panią na konsultację – online lub w gabinecie. Spokojnie przyjrzymy się tej sytuacji i poszukamy sposobów, które pomogą córce przechodzić przez rozstania z większym poczuciem bezpieczeństwa.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.