Moja przyjaciolka jest bita przez swojego ojca. Dopiero nie dawno odwazyla mi sie o tym powiedziec.
4
odpowiedzi
Moja przyjaciolka jest bita przez swojego ojca. Dopiero nie dawno odwazyla mi sie o tym powiedziec. Gdy on dowiedzial sie ze przyjaciolka nie zdaje z jednego z przedmiotow zlapal ja za szyje, podobno przez chwile sie dusila. Probouje z nia porozmawiac o calej sprawie, ale ona obraca wszystko w zart. Mowi ze nie stalo sie nic z,ego, bo przeciez w przeszlosci rodzice traktowali tak swoje dzieci. Potrzebuje pomocy bo wiem ze ta sprawa wymaga interwencji. Nie wiem komu o tym powiedzieciec, a nie chce zglaszac sprawy na policje dla jej dobra.
Witaj. Cieszę się, że nie jesteś obojętna na los przyjaciółki. Jeśli masz taką możliwość porozmawiaj jak najszybciej z zaufaną, dorosłą osobą. Takie sytuacje bywają trudne i bardzo skompilowane do wyjaśnienia, w szczególności w rodzinie, gdzie często tego typu tematy pozostają w obszarze TABU i "po prostu" się dzieją za zamkniętymi drzwiami domu. Nie znaczy to jednak, żeby nie starać się pomóc, w szczególności przyjaciółce.
Chodzi o to, abyś nie była w tej sytuacji sama i przegadała z kimś opcje, które ewentualnie można by zastosować. Jeśli na obecną chwilę nie przychodzi Ci do głowy żadna osoba dorosła i zaufana, możesz skorzystać z anonimowej pomocy telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży nr 116 111, lub innej tego typu instytucji. Trzymam za Ciebie kciuki i za Twoją Przyjaciółkę. Pozdrawiam.
Chodzi o to, abyś nie była w tej sytuacji sama i przegadała z kimś opcje, które ewentualnie można by zastosować. Jeśli na obecną chwilę nie przychodzi Ci do głowy żadna osoba dorosła i zaufana, możesz skorzystać z anonimowej pomocy telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży nr 116 111, lub innej tego typu instytucji. Trzymam za Ciebie kciuki i za Twoją Przyjaciółkę. Pozdrawiam.
Dzień dobry, ważne, że dałaś znać przyjaciółce, że takie zachowanie jest przemocowe. Naturalne jest, że ona temu zaprzecza i broni swojego tatę. Zdecydowała się opowiedzieć Ci o tym mimo wszystko. Świadczy to o dużym zaufaniu do Ciebie. Może zapytaj jej, czy opowiadała o tym mamie, jeśli tak, to co ona na to. Warto, by przyjaciółka porozmawiała z psychologiem np. szkolnym o całej sytuacji. Trzeba pamiętać, że takie sytuacje nie mogą się powtarzać i w razie konieczności warto skorzystać z telefonu zaufania, bądź interwencji kryzysowej.
Dzień dobry.
Warto pamiętać, że przemoc karmi się ciszą i nie reagując dajemy ciche przyzwolenie na takie zachowanie. Reagując dajemy komuś możliwość wyjścia z toksycznej relacji oraz przemocowego środowiska. Zachęcam do kontaktu z psychologiem aby dokładniej umówić temat i rozważyć interwencję :)
Warto pamiętać, że przemoc karmi się ciszą i nie reagując dajemy ciche przyzwolenie na takie zachowanie. Reagując dajemy komuś możliwość wyjścia z toksycznej relacji oraz przemocowego środowiska. Zachęcam do kontaktu z psychologiem aby dokładniej umówić temat i rozważyć interwencję :)
To, co opisujesz, jest bardzo poważne i wymaga reakcji. Duszenie, czyli złapanie za szyję, to jedna z najbardziej niebezpiecznych form przemocy i realne zagrożenie dla życia. To nie jest coś „normalnego” ani „kiedyś tak było”. To, że Twoja przyjaciółka to bagatelizuje albo obraca w żart, jest bardzo częstą reakcją obronną - w ten sposób próbuje sobie poradzić z tym, co się dzieje, ale to nie znaczy, że sytuacja jest bezpieczna.
Najważniejsze teraz to, żebyś była dla niej wsparciem, ale w taki sposób, który jej nie zamknie. Zamiast przekonywać ją na siłę, że to przemoc, lepiej mówić o sobie i swoich uczuciach. Możesz powiedzieć, że się o nią martwisz, że to, co usłyszałaś, brzmi dla Ciebie bardzo poważnie i że nie zasługuje na takie traktowanie. Daj jej poczucie, że jesteś obok i że może do Ciebie przyjść, jeśli coś się wydarzy.
Jednocześnie bardzo ważne jest, żebyś nie zostawała z tym sama. Jeśli ona jest niepełnoletnia, koniecznie warto powiedzieć o tym dorosłej osobie, która może zareagować, na przykład szkolnemu psychologowi, pedagogowi albo zaufanemu nauczycielowi. To nie jest donoszenie, tylko realna ochrona jej bezpieczeństwa. Jeśli jest pełnoletnia, nadal można szukać wsparcia w bardziej pośredni sposób, na przykład kontaktując się z ośrodkiem interwencji kryzysowej. Takie miejsca działają bezpłatnie, można tam zadzwonić, przyjść, a czasem nawet uzyskać pomoc anonimowo. Specjaliści pomogą ocenić sytuację i podpowiedzą, jakie kroki są najbezpieczniejsze, bez konieczności od razu zgłaszania sprawy na policję.
Rozumiem, że nie chcesz iść na policję, ale w sytuacji zagrożenia życia to jest jedna z form realnej ochrony. Jeśli znowu dojdzie do przemocy albo będziesz miała poczucie, że jest niebezpiecznie, nie wahaj się szukać pomocy u instytucji, bo jej bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Pamiętaj też, że nie jesteś odpowiedzialna za rozwiązanie tej sytuacji sama. Twoją rolą jest być wsparciem i pomóc jej dotrzeć do osób, które mają realne narzędzia, żeby ją chronić.
Najważniejsze teraz to, żebyś była dla niej wsparciem, ale w taki sposób, który jej nie zamknie. Zamiast przekonywać ją na siłę, że to przemoc, lepiej mówić o sobie i swoich uczuciach. Możesz powiedzieć, że się o nią martwisz, że to, co usłyszałaś, brzmi dla Ciebie bardzo poważnie i że nie zasługuje na takie traktowanie. Daj jej poczucie, że jesteś obok i że może do Ciebie przyjść, jeśli coś się wydarzy.
Jednocześnie bardzo ważne jest, żebyś nie zostawała z tym sama. Jeśli ona jest niepełnoletnia, koniecznie warto powiedzieć o tym dorosłej osobie, która może zareagować, na przykład szkolnemu psychologowi, pedagogowi albo zaufanemu nauczycielowi. To nie jest donoszenie, tylko realna ochrona jej bezpieczeństwa. Jeśli jest pełnoletnia, nadal można szukać wsparcia w bardziej pośredni sposób, na przykład kontaktując się z ośrodkiem interwencji kryzysowej. Takie miejsca działają bezpłatnie, można tam zadzwonić, przyjść, a czasem nawet uzyskać pomoc anonimowo. Specjaliści pomogą ocenić sytuację i podpowiedzą, jakie kroki są najbezpieczniejsze, bez konieczności od razu zgłaszania sprawy na policję.
Rozumiem, że nie chcesz iść na policję, ale w sytuacji zagrożenia życia to jest jedna z form realnej ochrony. Jeśli znowu dojdzie do przemocy albo będziesz miała poczucie, że jest niebezpiecznie, nie wahaj się szukać pomocy u instytucji, bo jej bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Pamiętaj też, że nie jesteś odpowiedzialna za rozwiązanie tej sytuacji sama. Twoją rolą jest być wsparciem i pomóc jej dotrzeć do osób, które mają realne narzędzia, żeby ją chronić.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.