Moja mama zlamala nasadę dalszą kości promieniowej i wyrostek rylcowaty kości lokciowej. Złamanie na
1
odpowiedzi
Moja mama zlamala nasadę dalszą kości promieniowej i wyrostek rylcowaty kości lokciowej. Złamanie nastawiono operacyjnie i zastosowano do stabilizacji dwa druty Kirschnera. Po 5 tyg. Mama poszła na usunięcie owych drutów. Zabieg wykonano bez znieczulenia. Pierwszy drut wszedł stosunkowo łatwo. Przy usowaniu drugiego zaczął się dramat. Ortopeda wyciągał drut na ''chama'' ciągnąć z całej siły, krew się lala mama nie mogła wytrzymać z bólu. Po wyrwaniu okazało się ze owy drut nie był drutem a ŚRUBĄ do tego zakrzywioną. Zdziwiony lekarz powiedział ze ma 30 lat doświadczenia a nigdy się z czymś takim nie spotkał. Moje pytanie brzmi: czy podczas siłowego usowaniu takiej śruby lekarz mógł uszkodzić to co było nastawione operacyjnie? Czy takich drutów nie powinno się usuwać w znieczuleniu i pod kontrolą rtg? Co jako pacjent mama może zrobić w takiej sytuacji? Czy lekarz pwinien byl dac skieroeanie na kontrolne rtg? Boję się że takie brutalne usunięcie tej śruby moglo spowodować powikłania.
Druty zwykle usuwa się ambulatoryjnie , niekiedy w znieczuleniu miejscowym ale często boli ono bardziej niż samo usuwanie. To raczej nie była śruba ale mógł być to drut gwintowany. który rzeczywiście trudniej wychodzi. Po takim zabiegu zwykle wykonuje sie badanie rtg.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.