Mój problem dotyczy ewentualnego zarażenia wirusem hiv: Podczas pracy wyrobily mi się odciski na śr
1
odpowiedzi
Mój problem dotyczy ewentualnego zarażenia wirusem hiv:
Podczas pracy wyrobily mi się odciski na środkowej i górnej części palca środkowego, które po dalszej pracy spowodowały zdarcie kilku warst naskórka (mocne popękanie kilku warstw, minimalna krew, trzy warstwy?) po trzech, może czterech dniach podczas naciągania skóry było widoczne minimalne przekrwienie, minimalna krew w miejscu popekania, bardzo malutko krwi było też na zewnątrz. Tak się złożyło, że około czterdzieści minut do godziny później podawałem rękę komuś, kto jak się później okazało często chodzi do prostytutek i pracuje fizycznie - nie jestem pewien czy miał uszkodzoną skórę na dłoni, czy jakiekolwiek rany. Czytałem, że według najnowszych badań nawet w zaschnietej krwi wirus hiv utrzymuje się do kilku dni, a do zarażenia potrzeba minimalna ilość krwi, która trafia do krwioobiegu przez ranę bądź uszkodzony naskórek. Czy biorąc pod uwagę powyższe - bo raczej mało prawdopodobne żeby ta osoba miała świeżą większą ranę (np chyba że taką rankę jak moja wtedy, bo nikt nie podaje raczej ręki z większą raną) było jakiekolwiek ryzyko zakażenia? Jestem okrutnie przestraszony, że mogło dojść do zakażenia - jesli ewentualne rany się dotknęły bądz tamta osoba miała na ręce trochę zaschniętej krwi po jakimś skaleczeniu - czy w takim przypadku jest ryzyko?
Podczas pracy wyrobily mi się odciski na środkowej i górnej części palca środkowego, które po dalszej pracy spowodowały zdarcie kilku warst naskórka (mocne popękanie kilku warstw, minimalna krew, trzy warstwy?) po trzech, może czterech dniach podczas naciągania skóry było widoczne minimalne przekrwienie, minimalna krew w miejscu popekania, bardzo malutko krwi było też na zewnątrz. Tak się złożyło, że około czterdzieści minut do godziny później podawałem rękę komuś, kto jak się później okazało często chodzi do prostytutek i pracuje fizycznie - nie jestem pewien czy miał uszkodzoną skórę na dłoni, czy jakiekolwiek rany. Czytałem, że według najnowszych badań nawet w zaschnietej krwi wirus hiv utrzymuje się do kilku dni, a do zarażenia potrzeba minimalna ilość krwi, która trafia do krwioobiegu przez ranę bądź uszkodzony naskórek. Czy biorąc pod uwagę powyższe - bo raczej mało prawdopodobne żeby ta osoba miała świeżą większą ranę (np chyba że taką rankę jak moja wtedy, bo nikt nie podaje raczej ręki z większą raną) było jakiekolwiek ryzyko zakażenia? Jestem okrutnie przestraszony, że mogło dojść do zakażenia - jesli ewentualne rany się dotknęły bądz tamta osoba miała na ręce trochę zaschniętej krwi po jakimś skaleczeniu - czy w takim przypadku jest ryzyko?
Ryzyko w opisanej sytuacji jest zerowe. Jeżeli ma Pan jeszcze jakieś pytanie prosze pisac priv
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.