Mój mąż jest nieszczęśliwy w związku.Ma wiele żali i pretensji do mnie za przeszłość np.: że zaangaż
3
odpowiedzi
Mój mąż jest nieszczęśliwy w związku.Ma wiele żali i pretensji do mnie za przeszłość np.: że zaangażował się wychowanie dziecka podczas gdy ja pracowałam,że wybudował dom i o wszystko zadbał w tej kwestii, że popsułem jego relacje z najbliższym jego kolegą, że przez to wszystko zatracił się zawodowo i nie rozwinął firmy itd.
Uważa że za dużo z siebie dał i że nie było warto.
Twierdzi, że brak mojego zaangażowania w różne kwestie lub niechęć do różnych jego inicjatyw (moja postawa) spowodowały, że zaczął sięgać po alkohol.On chce rozstania ponieważ uważa, że pije przeze mnie,że gdy będzie nadal ze mną to będzie sięgać po alkohol.
Co robić w takiej sytuacji? Czy rzeczywiście problem jest we mnie czy problem jest w alkoholu?czy rzeczywiście rozstanie pozwoli mu rozwiązać jego problemy?czy powinniśmy iść na terapię par? Czy raczej każdy z nas odrębnie powinien podjąć leczenie?
Uważa że za dużo z siebie dał i że nie było warto.
Twierdzi, że brak mojego zaangażowania w różne kwestie lub niechęć do różnych jego inicjatyw (moja postawa) spowodowały, że zaczął sięgać po alkohol.On chce rozstania ponieważ uważa, że pije przeze mnie,że gdy będzie nadal ze mną to będzie sięgać po alkohol.
Co robić w takiej sytuacji? Czy rzeczywiście problem jest we mnie czy problem jest w alkoholu?czy rzeczywiście rozstanie pozwoli mu rozwiązać jego problemy?czy powinniśmy iść na terapię par? Czy raczej każdy z nas odrębnie powinien podjąć leczenie?
Terapia małżeńska, bo wszystko ma zawsze gdzieś swój początek.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
Problem w związku nigdy nie leży po jednej stronie. Zawsze są to kwestie, które rozwijają się w relacji. Myślenie, że wszystko jest winą partnera, jest bardzo złudne. Problem leży gdzieś pośrodku. Mąż nie pije przez Panią, tylko dlatego, że nie radzi sobie z emocjami, które się pojawiają w relacji z Panią. A to są dwie różne rzeczy. To mąż jest odpowiedzialny za swoje emocje i jak sobie z nimi radzi. Pani jest odpowiedzialna za swój kawałek, np. brak zaangażowania, a mąż za swój – za to, że pije, bo czegoś nie dostał. Razem są Państwo odpowiedzialni za to, że nie stworzyli wspólnej przestrzeni, w której oboje mogliby realizować swoje potrzeby.
Terapia nie polega na szukaniu winnych, ale na przyglądaniu się sobie w relacji i poza nią, na tym, jak moje myśli, emocje i zachowania kształtują to, jak funkcjonuję w związku z drugą osobą.
To, czy rozpocząć terapię par, czy indywidualną, zależy od Państwa. Aby rozpocząć terapię par, obie osoby muszą wyrazić chęć pracy nad związkiem. Czy mąż ma taką chęć? Jeśli tak, mogą Państwo zacząć od terapii par. Jeżeli terapeuta uzna, że jedno z Państwa, lub oboje, potrzebujecie terapii indywidualnej, skieruje Państwa na takie spotkania.
Pozdrawiam serdecznie.
Problem w związku nigdy nie leży po jednej stronie. Zawsze są to kwestie, które rozwijają się w relacji. Myślenie, że wszystko jest winą partnera, jest bardzo złudne. Problem leży gdzieś pośrodku. Mąż nie pije przez Panią, tylko dlatego, że nie radzi sobie z emocjami, które się pojawiają w relacji z Panią. A to są dwie różne rzeczy. To mąż jest odpowiedzialny za swoje emocje i jak sobie z nimi radzi. Pani jest odpowiedzialna za swój kawałek, np. brak zaangażowania, a mąż za swój – za to, że pije, bo czegoś nie dostał. Razem są Państwo odpowiedzialni za to, że nie stworzyli wspólnej przestrzeni, w której oboje mogliby realizować swoje potrzeby.
Terapia nie polega na szukaniu winnych, ale na przyglądaniu się sobie w relacji i poza nią, na tym, jak moje myśli, emocje i zachowania kształtują to, jak funkcjonuję w związku z drugą osobą.
To, czy rozpocząć terapię par, czy indywidualną, zależy od Państwa. Aby rozpocząć terapię par, obie osoby muszą wyrazić chęć pracy nad związkiem. Czy mąż ma taką chęć? Jeśli tak, mogą Państwo zacząć od terapii par. Jeżeli terapeuta uzna, że jedno z Państwa, lub oboje, potrzebujecie terapii indywidualnej, skieruje Państwa na takie spotkania.
Pozdrawiam serdecznie.
To bardzo bolesna i skomplikowana sytuacja, w której lęk i żal mieszają się z mechanizmami uzależnienia. Proszę pamiętać, że nikt nie pije "przez drugą osobę". Uzależnienie od alkoholu (alkoholizm) jest chorobą, za którą odpowiedzialność ponosi osoba pijąca. Żale i pretensje, choć mogą być prawdziwym odzwierciedleniem jego frustracji życiowej i niezadowolenia z podjętych wyborów, są teraz wykorzystywane jako racjonalizacja i zewnętrzne usprawiedliwienie sięgania po alkohol. Rozstanie nie rozwiąże problemu alkoholowego – jest to typowe dla osoby uzależnionej przeniesienie odpowiedzialności, które w nowej sytuacji może tylko pogłębić jego mechanizm autodestrukcji. Najbardziej produktywnym krokiem będzie indywidualne leczenie dla Pani męża, skoncentrowane na problemie alkoholowym i jego niskiej samoocenie/frustracjach zawodowych. W związku z wzajemnym obwinianiem, terapia par może być obecnie nieskuteczna, a nawet szkodliwa. Zamiast tego, może Pani rozważyć indywidualną terapię dla siebie, by nauczyć się stawiać zdrowe granice, radzić sobie z poczuciem winy i zrozumieć, jak współuzależnienie mogło ukształtować Waszą relację. Dopiero po podjęciu przez męża trzeźwości i terapii, terapia par będzie miała sens, by odbudować związek na zdrowych zasadach.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.