Mam nerwicę lękową z typowymi objawami. Najbardziej mnie boli, że nie mogę jeździć sama samochodem.
3
odpowiedzi
Mam nerwicę lękową z typowymi objawami. Najbardziej mnie boli, że nie mogę jeździć sama samochodem. Nie daje rady, objawy przychodzą zaraz po 3 km. Na terapii behawioralnej byłam 4 lata, przerobiłam całe dzieciństwo, sprawy bieżące. Brałam również leki na początku paxtin, tritico odstawiłam z lekarzem oczywiście i po 3 miesiącach znowu musiałam wrócić do leków bo nie dało się noramlnie żyć. Dostałam servenon, którego nie biorę już od roku. Terapię skończyłam na własne życzenie w lutym tego roku. Już nie miałam siły omawiać w kółko jedno i to samo. Zaczęłam medytować była lekka poprawa, aż w maju znowu wróciłam do terapii tym razem psychodynamicznej. Poprawy nie ma jest coraz gorzej. Znowu przerabiam dzieciństwo dokładnie to samo co na tamtej terapii tylko z kim innym. Mam dość, co jeszcze mogę wypróbować żeby sobie pomóc. Miałam leki, mam psychoterapię z której jestem gotowa zrezygnować bo zamiast po niej być lepiej to jest gorzej. Wiem, że czasem jest regres, ale u mnie jest ciągła walka od 5 lat i poprawy jak nie było tak nie ma, ćwiczę oddech w ciszy medytując. Co jeszcze mogę zrobić dla siebie. Wszystko to już trwa 5 lat. Chcę normalności.
Witam, opisywane przez Panią doświadczenia terapeutyczne nie dokońca odpowiadają opisowi typowej terapii behawioralnej. Niestety medytacja, czy terapia psychodynamiczna prognozują efekty, ale zazwyczaj znacząco odroczone w czasie. Wobec Pani zrozumiałej frustracji, polecam podjęcie terapii poznawczo - behawioralnej, która w szczególny sposób "specjalizuje się" w trudnościach które Pani opisuje - oferuje wiele skutecznych narzędzi radzenia sobie, i jest też terapią krótkoterminową, skoncentrowaną na realnej poprawie samopoczucia i funkcjonowania. Terapia poznawczo - behawioralna jest terapią rekomendowaną w pierwszej kolejności w leczeniu opisywanych przez Panią dolegliwości.
Dzień dobry, myślę, że warto porozmawiać o swoich watpliwościach z psychoterapeutą prowadzącym.
Pozdrawiam
MBZ
Pozdrawiam
MBZ
To, co Pani opisuje, nie jest wyłącznie „nerwicą”, którą trzeba pokonać. Z perspektywy psychologii głębi można spojrzeć na to inaczej: lęk nie jest tylko przeszkodą — jest sygnałem. Pytanie brzmi nie tyle „jak go usunąć?”, lecz „co on próbuje powiedzieć?”.
Samochód bywa w symbolice snu i wyobraźni obrazem własnego kierunku, autonomii, prowadzenia swojego życia. Jeździć samodzielnie — to znaczy być u steru. Jeśli objawy pojawiają się właśnie wtedy, gdy rusza Pani sama, można zapytać: co w moim życiu oznacza dziś bycie samodzielną? dokąd jadę? czy to jest kierunek mój, czy czyjś oczekiwany?
Czasem psyche nie sprzeciwia się samej czynności jazdy. Ona sprzeciwia się temu, co ta czynność symbolizuje.
Pisze Pani, że przez lata „przerabiała dzieciństwo”. A jednak lęk nie ustąpił. Być może dlatego, że nie chodzi już o analizę przeszłości, lecz o obecny etap życia. Jung pisał, że w pewnym momencie życia człowiek przestaje cierpieć z powodu dawnych wydarzeń, a zaczyna z powodu tego, kim jeszcze się nie stał.
Możliwe, że lęk jest strażnikiem progu. Strzeże przejścia do jakiejś nowej formy życia, do decyzji, do zmiany tożsamości, której część Pani pragnie, a część się obawia.
To, że kolejne terapie pogłębiają zmęczenie, może oznaczać, że psyche ma dość ciągłego „rozbierania na części”. Być może potrzebuje nie kolejnej analizy, lecz doświadczenia sensu. Nie powrotu w przeszłość, lecz odkrycia, dokąd zmierza teraz.
W takich momentach warto zadać sobie pytania nie o objaw, lecz o życie:
Gdzie w moim życiu czuję się prowadzona, a gdzie prowadząca?
Czego nie mówię, choć wiem, że powinnam?
Jaką część siebie zostawiłam w cieniu, bo była zbyt odważna, zbyt niezależna, zbyt inna?
Lęk często pojawia się tam, gdzie świadomość nie chce jeszcze zobaczyć czegoś ważnego.
To, że medytacja chwilowo pomagała, jest istotne — oznacza, że Pani układ nerwowy potrafi się regulować. To dobry znak. Być może warto połączyć pracę nad ciałem (np. terapię somatyczną, pracę z napięciem w ruchu) z terapią, która nie wraca wyłącznie do dzieciństwa, ale bada aktualny sens objawu.
Pięć lat walki to dużo. Może więc zamiast walczyć, można spróbować usiąść obok lęku i zapytać go: przed czym mnie chronisz?
Czasem dopiero gdy przestajemy traktować objaw jak wroga, zaczyna on tracić swoją siłę.
Chce Pani normalności. To zrozumiałe. Ale czasem droga do niej prowadzi nie przez powrót do „starego ja”, lecz przez narodziny nowego. A to bywa procesem, który najpierw wygląda jak chaos, zanim stanie się kierunkiem.
Samochód bywa w symbolice snu i wyobraźni obrazem własnego kierunku, autonomii, prowadzenia swojego życia. Jeździć samodzielnie — to znaczy być u steru. Jeśli objawy pojawiają się właśnie wtedy, gdy rusza Pani sama, można zapytać: co w moim życiu oznacza dziś bycie samodzielną? dokąd jadę? czy to jest kierunek mój, czy czyjś oczekiwany?
Czasem psyche nie sprzeciwia się samej czynności jazdy. Ona sprzeciwia się temu, co ta czynność symbolizuje.
Pisze Pani, że przez lata „przerabiała dzieciństwo”. A jednak lęk nie ustąpił. Być może dlatego, że nie chodzi już o analizę przeszłości, lecz o obecny etap życia. Jung pisał, że w pewnym momencie życia człowiek przestaje cierpieć z powodu dawnych wydarzeń, a zaczyna z powodu tego, kim jeszcze się nie stał.
Możliwe, że lęk jest strażnikiem progu. Strzeże przejścia do jakiejś nowej formy życia, do decyzji, do zmiany tożsamości, której część Pani pragnie, a część się obawia.
To, że kolejne terapie pogłębiają zmęczenie, może oznaczać, że psyche ma dość ciągłego „rozbierania na części”. Być może potrzebuje nie kolejnej analizy, lecz doświadczenia sensu. Nie powrotu w przeszłość, lecz odkrycia, dokąd zmierza teraz.
W takich momentach warto zadać sobie pytania nie o objaw, lecz o życie:
Gdzie w moim życiu czuję się prowadzona, a gdzie prowadząca?
Czego nie mówię, choć wiem, że powinnam?
Jaką część siebie zostawiłam w cieniu, bo była zbyt odważna, zbyt niezależna, zbyt inna?
Lęk często pojawia się tam, gdzie świadomość nie chce jeszcze zobaczyć czegoś ważnego.
To, że medytacja chwilowo pomagała, jest istotne — oznacza, że Pani układ nerwowy potrafi się regulować. To dobry znak. Być może warto połączyć pracę nad ciałem (np. terapię somatyczną, pracę z napięciem w ruchu) z terapią, która nie wraca wyłącznie do dzieciństwa, ale bada aktualny sens objawu.
Pięć lat walki to dużo. Może więc zamiast walczyć, można spróbować usiąść obok lęku i zapytać go: przed czym mnie chronisz?
Czasem dopiero gdy przestajemy traktować objaw jak wroga, zaczyna on tracić swoją siłę.
Chce Pani normalności. To zrozumiałe. Ale czasem droga do niej prowadzi nie przez powrót do „starego ja”, lecz przez narodziny nowego. A to bywa procesem, który najpierw wygląda jak chaos, zanim stanie się kierunkiem.
Podobne pytania
- witam.jestem po resekcji trzustki i musze miec operacje na woreczek zolciowy co mi grozi.
- Mam pytanie czy w wieku 16 lat można zakochać się w 33 letnim faceci który jest gejem .On nie wie ,że mam 16 lat .Co mam zrobić
- Mam pytanie mam teraz 17 lat skończone w kwietniu, posiadam ok.183 wzrostu. Moja matka ma 170~, ojciec ma wzrost co ja, siostra wzrostem matki jest. Wagę mam ok 65 kg. Czy jest jeszcze szansa, że urosnę? Jak przestanę rosnąć to łatwiej będzie mi przybrać na masie? Bo póki co waga stoi, a jem sporo. Pozdrawiam
- Mam zapalenie żołądka,dwunastnicy, przepuklinę przełykowa i Helikobakter.Jaka dietę stosować?
- Dwa dni temu udałam się na wizytę do ginekologa, gdzie dowiedziałam się, ze mam na jajniku 3,5-centrymetrową torbiel. Wcześniej towarzyszyły mi bóle w prawej stronie podbrzusza. Miesiączka spozniala mi się już ok 10 dni, a ciąża została wykluczona poprzez badanie USG. W celu wywołania miesiączki przepisano…
- Czy zarażenie świerzbem przebiega że świądem miejsc chorobo zmienionych? W zakładzie gdzie dorabiam 3-4dyzury w miesiącu prawdopodobnie zarazilam się świerzbowcem. W sumie na całym ciele zmian w postaci krostek było kilka może kilkanaście Mam Infectoscab zrobiłam wszystko zgodnie z zaleceniem dwa dni…
- Moje dziecko ma 3 lata dopiero zaczęła mówić ale prawie nic nie mówi po za mama tata lalala baba dada siku jeść kręcić tak nie może lubić spać to na moje na dodatek zamiast tak mówi tag a na przykład zamiast tata mówi tada ale rozumie wszystko co się do niej mówi już gdy miła 2 lata to zaczęła rozumieć…
- Czy występowanie śluzu płodnego w dużej ilości trwające już dwa tygodnie jest normalnym objawem poprzedzającym wystąpienie pierwszej miesiączki po porodzie? Urodziłam 10 miesięcy temu, karmię nadal piersią. Z góry dziękuję za odpowiedź.
- Od dwóch tygodni mam ospę mam 25 lat strupy są przyschnięte ale jeszcze nie odpadły czy mogę wrócić do pracy ? Odluzszego czasu mam zaplanowane wakacje w czwartek czy mogę na nie jechać że strupami na ciele i opalać się
- Proszę o poradę czy po 2 miesiącach mogę jeszcze posiłkować się Afobamem zanim lek antydepresyjny się rozkręci? cierpię na nerwice lekowa i depresje. Niestety pierwszy lek z grupy SSRI nie zadziałał i po 7 tygodniach przeszlam na Paroksetynę która kiedyś pomogła. Jestem na Paroksetynie 16 dni i jeszcze…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.