Mam 23 lata, nie mam dziewczyny, mam mało znajomych, wciąż mieszkam z rodzicami, nie mam nikogo ważn
5
odpowiedzi
Mam 23 lata, nie mam dziewczyny, mam mało znajomych, wciąż mieszkam z rodzicami, nie mam nikogo ważnego kto mógłby mi pomóc w dorosłym życiu. Czuję się samotny, nierozumiany przez innych, nieszczęśliwy. Czasami słucham lub oglądam na mediach społecznościowych jak moi koledzy i koleżanki mają jakby lepsze, kolorowe życie ode mnie, podróżują po świecie, znają języki obce, mają drugą połówkę, mają pracę. Czuję się z tego powodu jak nikt, jak cień. Nie potrafię w żaden sposób zaimponować komuś, mam wrażenie, że czuję się dziwakiem, kimś niepoważnym. Ostatni raz próbowałem znaleźć dziewczynę w gimnazjum, ale skończyło się to niestety na drwinach i upokorzeniach ze strony rówieśników. Z tego powodu od bardzo dawna nie szukam miłości, nie potrafię zagadać, a z drugiej strony jestem nieszczęśliwie zakochany. Czuję, że nigdy nie będę szczęśliwy. Również w tym roku kończę studia i czuję, że wszystko co najlepsze, najpiękniejsze w życiu młodego człowieka (imprezy, spotkania ze znajomymi, wyjazdy za granicę) umknęło obok mnie. Z powodu nauki, przejmowania się ocenami i życia pod dominacją moich bliskich. Nie wiem co mam robić, czuję że nic w moim życiu nie wyjdzie na lepsze. Żyję przeszłością, tym czego nie osiągnąłem, chwilami gdy mi dokuczano w szkole z różnych powodów. Niczego nie reprezentuję ze sobą. W wolnych chwilach piszę wiersze (jest to jedno z moich zainteresowań), przy których czuję się lepiej, bo wtedy wylewam swoje spostrzeżenia i uczucia wobec świata. Pragnę by ktoś je odkrył, ale nikt nie chce mnie docenić. Chciałbym by w moim życiu wreszcie było lepiej, bym nie musiał żyć w poczuciu wstydu, że jestem inny od reszty ludzi. Jak mogę wyjść z tego stanu? Proszę o pomoc
Szanowny Panie,
dziękuję za Pana wiadomość. Proszenie o pomoc i dzielenie się własnym doświadczeniem to ważne zasoby. Świadczą o odwadze i realnie mogą przyczynić się do poprawy jakości życia.
Podobne doświadczenia ma wielu młodych ludzi, z którymi miałam okazję spotkać się na swojej ścieżce zawodowej. Obecna sytuacja to pewien etap w Pana życiu. Domyślam się, że jest on trudny i obciążający, jednak nie musi trwać zawsze.
Warto pamiętać, że media społecznościowe pokazują jedynie fragment czyjegoś życia, wierzchołek góry lodowej. Codzienność każdego z nas jest znacznie bardziej złożona i składa się zarówno z sukcesów, jak i porażek.
Czytam, że kończy Pan studia i pisze wiersze. To istotne zasoby, które umożliwiają rozwijanie własnego potencjału, wyrażanie siebie oraz poznawanie nowych ludzi. Zachęcam Pana do poszukania koła literackiego lub zajęć w ośrodkach kultury, gdzie mógłby Pan rozwijać swoje zainteresowania. Takie miejsca sprzyjają także nawiązywaniu relacji z osobami o podobnej wrażliwości.
Trudne doświadczenia z przeszłości mogą osłabiać wiarę we własne możliwości i poczucie sprawczości. Jednocześnie przeszłość już minęła. To, że Pan studiuje, ma znajomych i pragnie budować bardziej satysfakcjonujące życie, pokazuje, że nie jest Pan przez nią definiowany.
Nie musi Pan od razu wiedzieć, jak wyjść z obecnego stanu. Na początek wystarczy mały krok, na przykład rozmowa z psychologiem, która może pomóc zobaczyć sytuację z różnych perspektyw.
dziękuję za Pana wiadomość. Proszenie o pomoc i dzielenie się własnym doświadczeniem to ważne zasoby. Świadczą o odwadze i realnie mogą przyczynić się do poprawy jakości życia.
Podobne doświadczenia ma wielu młodych ludzi, z którymi miałam okazję spotkać się na swojej ścieżce zawodowej. Obecna sytuacja to pewien etap w Pana życiu. Domyślam się, że jest on trudny i obciążający, jednak nie musi trwać zawsze.
Warto pamiętać, że media społecznościowe pokazują jedynie fragment czyjegoś życia, wierzchołek góry lodowej. Codzienność każdego z nas jest znacznie bardziej złożona i składa się zarówno z sukcesów, jak i porażek.
Czytam, że kończy Pan studia i pisze wiersze. To istotne zasoby, które umożliwiają rozwijanie własnego potencjału, wyrażanie siebie oraz poznawanie nowych ludzi. Zachęcam Pana do poszukania koła literackiego lub zajęć w ośrodkach kultury, gdzie mógłby Pan rozwijać swoje zainteresowania. Takie miejsca sprzyjają także nawiązywaniu relacji z osobami o podobnej wrażliwości.
Trudne doświadczenia z przeszłości mogą osłabiać wiarę we własne możliwości i poczucie sprawczości. Jednocześnie przeszłość już minęła. To, że Pan studiuje, ma znajomych i pragnie budować bardziej satysfakcjonujące życie, pokazuje, że nie jest Pan przez nią definiowany.
Nie musi Pan od razu wiedzieć, jak wyjść z obecnego stanu. Na początek wystarczy mały krok, na przykład rozmowa z psychologiem, która może pomóc zobaczyć sytuację z różnych perspektyw.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Bardzo smutne jest to co Pan pisze. Widzę, że brakuje Panu siły do podjęcia zmian w swoim podejściu i funkcjonowaniu. Jestem przekonana, że możliwe jest by Pana życie inaczej wyglądało, by był Pan aktywny zawodowo i miał satysfakcjonujące relacje. Proszę poszukać w swoim mieście psychoterapii indywidualnej (są też możliwości nieodpłatnie, na NFZ) Ze względu na Pana samotność, trudności w budowaniu relacji polecam podejście psychodynamiczne. Taka psychoterapia- długoterminowa- pomoże Panu poprawić jakość życia. Życzę wytrwałości w pracy nad zmianą.
To co opisujesz nie brzmi na „zepsute życie” a raczej na trudność z odnalezieniem się w nurcie.
Trudność tego doświadczenia nie podlega dyskusji, jednak nie jest to sytuacja bez wyjścia.
Wiele z tego co mówisz wygląda jak utrwalona narracja z czasów kiedy inni mówili jaki jesteś. Teraz właśnie jest moment w którym decydujesz o swoim ja, o tym jak będzie wyglądała twoja przyszłość.
Media społecznościowe żywią się kłamstwem i prezentują często obraz idealny, którego każdy by chciał. Najlepiej dla higieny psychicznej odciąć się od takich treści i nie porównywać się z innymi. Patrzeć bardziej w to co w środku, a w środku już po tej wiadomości widać bardzo wrażliwą osobę. Może się wydawać, że imponowanie innym jest niepotrzebne i powinieneś skupić się na sobie, ale rozumiem potrzebę docenienia. Istnieje wiele przestrzeni, gdzie możesz chociażby pokazać to, co jest dla ciebie ważne.
Traktujesz swoje wiersze jako ucieczkę, jako sposób na wylanie emocji. Spróbuj potraktować to jako coś ważniejszego. Uznajesz, że nie masz nic do zaoferowania, a jednocześnie potrafisz zrobić coś, czego większość ludzi nie potrafi! Łatwo dostrzegać to czego brakuje, ale warto też spojrzeć na swoje mocne strony!
Nie ma prostej odpowiedzi na Twoje pytanie. Oczywistym jest, że dobrze byłoby zacząć współpracować z psychologiem. Mogę od siebie tylko dodać, że wstyd, lęk czy samotność są naturalnymi elementami życia z którymi musimy się konfrontować. Można je postrzegać jako coś do usunięcia, ale można też im nadać sens i próbować coś na nich zbudować.
Trudność tego doświadczenia nie podlega dyskusji, jednak nie jest to sytuacja bez wyjścia.
Wiele z tego co mówisz wygląda jak utrwalona narracja z czasów kiedy inni mówili jaki jesteś. Teraz właśnie jest moment w którym decydujesz o swoim ja, o tym jak będzie wyglądała twoja przyszłość.
Media społecznościowe żywią się kłamstwem i prezentują często obraz idealny, którego każdy by chciał. Najlepiej dla higieny psychicznej odciąć się od takich treści i nie porównywać się z innymi. Patrzeć bardziej w to co w środku, a w środku już po tej wiadomości widać bardzo wrażliwą osobę. Może się wydawać, że imponowanie innym jest niepotrzebne i powinieneś skupić się na sobie, ale rozumiem potrzebę docenienia. Istnieje wiele przestrzeni, gdzie możesz chociażby pokazać to, co jest dla ciebie ważne.
Traktujesz swoje wiersze jako ucieczkę, jako sposób na wylanie emocji. Spróbuj potraktować to jako coś ważniejszego. Uznajesz, że nie masz nic do zaoferowania, a jednocześnie potrafisz zrobić coś, czego większość ludzi nie potrafi! Łatwo dostrzegać to czego brakuje, ale warto też spojrzeć na swoje mocne strony!
Nie ma prostej odpowiedzi na Twoje pytanie. Oczywistym jest, że dobrze byłoby zacząć współpracować z psychologiem. Mogę od siebie tylko dodać, że wstyd, lęk czy samotność są naturalnymi elementami życia z którymi musimy się konfrontować. Można je postrzegać jako coś do usunięcia, ale można też im nadać sens i próbować coś na nich zbudować.
Stan, który opisujesz brzmi jak epizod depresyjny. Jesteś jeszcze bardzo, bardzo młody, a mimo tego, że na ten moment może trudno być to zauważyć, przed Tobą jeszcze całe życie, pełne sukcesów i miłości i relacji.
Zachęcam Cię do terapii, natomiast jeśli na ten moment nie możesz sobie na to pozwolić np. finansowo, na rynku istnieją fajne, sprawdzone badaniami programy samopomocy i auto-terapii, np. podręcznik "Wytrenuj swój mózg. Siedmiotygodniowy program dla osób z zaburzeniami lękowymi i depresją oparty na terapii poznawczo-behawioralnej".
Zachęcam Cię do terapii, natomiast jeśli na ten moment nie możesz sobie na to pozwolić np. finansowo, na rynku istnieją fajne, sprawdzone badaniami programy samopomocy i auto-terapii, np. podręcznik "Wytrenuj swój mózg. Siedmiotygodniowy program dla osób z zaburzeniami lękowymi i depresją oparty na terapii poznawczo-behawioralnej".
Dzień dobry! Mocne i treściwe wyznanie, w bardzo zrozumiały i precyzyjny sposób przekazuje Pan uczucia. Duża siła tkwi w Pana pragnieniu, żeby wyjść do ludzi, pomimo wcześniejszych niepowodzeń. Myślę, że warto pamiętać, że współdzielenie z kimś swojej wrażliwości zawsze wiąże się z pewnego rodzaju odsłonięciem, pokazaniem swoich słabości. Rozrywanie tego związku jest nierealistyczne i może prowadzić do izolacji, ugrzęźnięciu w próbie zrealizowania bardzo wąskiego scenariusza. Co takiego w Panu jest, że potrafi się Pan dzielić tym, co Pana dręczy, pomimo tego, jak ciężkie są to uczucia? Co takiego w Panu jest, że szuka Pan drogi na zrealizowanie pragnień? Proszę spróbować odpowiedzieć sobie na te pytania. Życzę powodzenia!
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.