Jestem w takiej sytuacji że materialnie mam prawie wszystko o czym kiedykolwiek marzyłam a nie mogę
4
odpowiedzi
Jestem w takiej sytuacji że materialnie mam prawie wszystko o czym kiedykolwiek marzyłam a nie mogę z tego korzystać przez depresję. Np. mam telefon o którym zawsze marzyłam, a nie mogę na nim grać w moją ukochaną grę (w którą zawsze chciałam grać na moim wymarzonym telefonie) bo przez depresję nie mam na to w ogóle energii i anhedonia sprawia że nie cieszy mnie to co kiedyś by mnie cieszyło, czyli właśnie m.in. granie w tę grę. A kiedyś nie miałam depresji, ale wtedy nie miałam materialnie nic fajnego. A teraz gdy już to mam i mogłabym z tego korzystać, to muszę mieć depresję i do szału mnie doprowadza że to wszystko się marnuje bo nie umiem się tym cieszyć! Każdego dnia czekam na polepszenie mojego stanu ale minie jeszcze parę ładnych miesięcy (jak nie kilkanaście) zanim mi się może polepszy i to mnie dobija. Strasznie mnie to smuci i frustruje, jest to obecnie jeden z największych problemów w moim życiu. Ja zawsze żyłam dla takich codziennych przyjemności i teraz ich brak tylko pogłębia moją depresję, dla mnie w nich tkwi sens mojego życia
Depresji nie da się przeczekać. Należałoby namierzyć co ją powoduje i wyposarzyć się w narzędzia, które będą pomocne przy zwalczaniu jej. Warto pomyśleć o psychoterapii.
Depresja jest chorobą i często nie sięgając po fachową pomoc nie jesteśmy w stanie sobie z nią poradzić. Widzę, że wiesz, czego potrzebujesz, aby cieszyć się życiem. Warto pomyśleć o wsparciu psychoterapeuty. Zakładam, że dzięki temu będzie można wspólnie rozpoznać przyczyny i objawy Twojej depresji, a także wspólnie opracować drogę, jak sobie z nią radzić, aby zdrowieć
Szanowna Pani, depresja nie zniknie całkowicie sama z siebie. Rzeczywiście, może dochodzić do remisji objawów, ale z reguły nie można mówić o trwałej zmianie i całkowitym wyleczeniu. Ważne jest, żeby przyjrzeć się genezie Pani trudności; mówi Pani, że ma „prawie wszystko”, ale nie potrafi się Pani z tego cieszyć. Warto w takim razie pomyśleć o psychoterapii, w czasie której będzie Pani mogła lepiej zrozumieć, co dokładnie uniemożliwia Pani odczuwanie radości, a w dalszym kroku terapia umożliwi przezwyciężenie tej blokady. Pozdrawiam.
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, jest bardzo charakterystyczne dla depresji, zwłaszcza anhedonii, czyli trudności w odczuwaniu przyjemności nawet z rzeczy, które kiedyś były ważne i dawały radość. To nie jest kwestia braku chęci czy niewdzięczności, ale realny objaw zaburzenia, który może powodować dużą frustrację i poczucie straty.
Warto pamiętać, że ten stan jest odwracalny, a odpowiednie wsparcie – psychoterapia, a w niektórych przypadkach także konsultacja psychiatryczna – może znacząco pomóc w stopniowym odzyskiwaniu zdolności do odczuwania radości. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.
Pozdrawiam serdecznie
Klaudia Piotrowska-Żurek
to, co Pani opisuje, jest bardzo charakterystyczne dla depresji, zwłaszcza anhedonii, czyli trudności w odczuwaniu przyjemności nawet z rzeczy, które kiedyś były ważne i dawały radość. To nie jest kwestia braku chęci czy niewdzięczności, ale realny objaw zaburzenia, który może powodować dużą frustrację i poczucie straty.
Warto pamiętać, że ten stan jest odwracalny, a odpowiednie wsparcie – psychoterapia, a w niektórych przypadkach także konsultacja psychiatryczna – może znacząco pomóc w stopniowym odzyskiwaniu zdolności do odczuwania radości. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.
Pozdrawiam serdecznie
Klaudia Piotrowska-Żurek
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.