Jestem dwa miesiące po operacji chirurgicznej usunięcia guza kąta (nerwiak), po której wystąpiło por

Jestem dwa miesiące po operacji chirurgicznej usunięcia guza kąta (nerwiak), po której wystąpiło porażenie nerwu twarzowego po stronie operowanej. Cały czas wykonuję ćwiczenia w domu + masaż przez fizjoterapeutę, ale jeszcze nie ma żadnych efektów. Nie zalecano mi żadnych zabiegów tylko jak powyżej pisałam. Czy mam jeszcze szansę że nerw zacznie działać, skoro nie został przecięty, a porażony? Czy mogę skorzystać z nowej technologii ANDIBA ACTIV? Czy zbyt mocny masaż twarzy może być szkodliwy dla nerwu? Ile razy w tygodniu powinien być wykonywany?

4 odpowiedzi


Z technologi Indiba Activ jak najbardziej, jeśli chodzi o ilość spotkań to najlepiej jak najszybciej rozpocząć działanie i najlepiej 5 razy w tygodniu dla zmaksymalizowania efektów. Działanie z Indibą przypomina masaż wiec nie ma potrzeby wykonywania go dodatkowo Indibe najkorzystniej połączyć z ćwiczeniami oraz innymi zabiegami w gabinecie.

mgr Marcin Sitarz

mgr Marcin Sitarz

fizjoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Jeśli nie ma efektów po 2 miesiącach to jeszcze nie tragedia. Oczywiście wszystko zależy od stanu porażenia i kombinacji innych czynników (obecny stan ogólnego zdrowia, leki, ilość stresu, wypoczynku). Są przypadki gdzie pierwsze efekty widać dopiero po 5 miesiącach. Generalnie masaż manualny można wykonywać codziennie i może być intensywny, można to również połączyć z ciepłymi okładami twarzy w domu. Generalnie najważniejszy jest 1 rok i do roku powinna być widoczna poprawa. Jeśli do 1 roku nie ma poprawy to później prawdopodobieństwo regeneracji nerwu jest bardzo małe.

mgr Jarosław Komosa

mgr Jarosław Komosa

fizjoterapeuta

Konstancin-Jeziorna

Umów wizytę

Witam, Trochę cierpliwości. regeneracja połączeń nerwowych następuje powoli, czasami nawet do 2 lat. W przypadku stanu po operacji guza wyłącznie masaż, ciepło /ale tylko okładami, żadnych lamp !/, boćcowanie okolicy nerwu i strefy porażennej wyłącznie sensorycznie /dotykowo/, intensywne, symetryczne !!! ćwiczenia mimiki twarzy /uśmiechy, "głupie miny itp./. Żadna Indiba, laser, elektroterapia lub inne !!!. Jednym słowem zabiegi fizykalne, Nie wiem nic na temat tego guza, ale takie zabiegi stymulują rozwoju komórek nie tylko zdrowych ale też, których się właśnie zostaliśmy lokalnie pozbawieni i nigdy nie wiemy na pewno czy do końca. Od miejsca usuniętego guza do żródła i przebiegu nerwu odległość jest niewielka, więc ryzyko rośnie. Mimo, że restrykcyjne podejście do stosowania zabiegów fizykalnych w przebiegu leczenia pooperacyjnego po usuniętych lub leczonych inaczej nowotworach ulega liberalizacji, to dotyczy to raczej leczenia innych przypadłośći, oddalonych od miejsca ingerencji chirurgicznej / np. kolano, pięta/, wymagających stosowania zabiegów fizylalnych. W kwestii dodatkowych zabiegów należy się ściśle konsultować z lekarzem prowadzącym /prawdopodobnie w tym przypadku neurochirurgiem ?/ i nie uprawiać "samowolki". Życzę siły, konsekwencji i cierpliwości, a efekty pojawią się na pewno.


Pierwsze efekty mogą byc nawet po roku. Co do częstotliwości masażu - zależy ile on trwa. Jeśli jest do 0,5h to może byc codziennie, jeżeli trwa ok. 1h, to 2-3x w tygodniu. Tkanki muszę miec czas na regenerację po zabiegu i gotowe na przyjęcie kolejnych bodźców. Pozdrawiam!

mgr Karol Filip

mgr Karol Filip

fizjoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.