Jak poradzić sobie z zazdrością w związku? Czy też może moja zazdrość jest uzasadniona?
5
odpowiedzi
Mam 25 lat, rok temu poznałam na portalu randkowym mężczyznę, jestem z nim do dziś wiem, że się stara, darzy mnie uczuciem, ale nie mogę odrzucić myśli, że myśli o innych kobietach. Raz na jakiś czas robię mu sceny zazdrości wystarczy, że polubi zdjęcie ładniej koleżanki wiem, że to nieracjonalne, ale mam w sobie okropny ból, żal i nie potrafię wtedy myśleć racjonalnie. On cierpliwie utwierdza mnie w tym, że nie mam powodów być zazdrosna wiem, że nie zrobiłby mi takiego świństwa, ale sama myśl, że coś może zaczynać się dziać w jego głowie doprowadza mnie do szału. Jestem kobietą atrakcyjną, zadowalam, go pod każdym względem, on jest indywidualistą, niezbyt wylewnym. Chciałabym nad sobą pracować, bo wiem, że mogę zniszczyć związek, na którym mi zależy. Czy powinnam dać sobie czas na nabranie większego zaufania, czy po prostu nie powinnam żyć z taką osobą?
Dzień dobry,
Można by powiedzieć, że nie ma nic złego w odczuwaniu "odrobiny zazdrości" w relacji z bliskim człowiekiem. Lęk przed utratą kogoś, na kim nam zależy, to bardzo naturalne i często stymulujące do rozwoju związku uczucie. Gorzej, kiedy, tak jak Pani pisze, zazdrość staje się nadmierna i niszcząca. Wspomina Pani, że mocno porusza Panią myśl o tym, że coś "dzieje się w głowie" Pani partnera. Trudno jest wyrokować, czy naprawdę wydarza się coś niebezpiecznego dla związku (i reaguje Pani adekwatnie do sytuacji) czy też Pani osobiste, wewnętrzne procesy sprawiają, że sytuacje, w których partner np. "polubi zdjęcie innej dziewczyny" urastają do rangi dużego zagrożenia i rujnują Pani poczucie zaufanie do Niego. Ważne wydaje mi się Pani wspomnienie o doświadczeniu dużego bólu i żalu w opisywanych sytuacjach. Myślę, że warto byłoby przyglądnąć się przyczynom Pani fantazji na temat relacji mężczyzny z innymi kobietami, a także zrozumieć skąd bierze się ten wspominany ból i to tak silny, że jak Pani pisze, "doprowadza do szału". Dobrym rozwiązaniem może być konsultacja z psychoterapeutą i szczera rozmowa na trudny jak rozumiem dla Pani temat, być może wskazane będzie podjęcie psychoterapii indywidualnej lub pary.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Można by powiedzieć, że nie ma nic złego w odczuwaniu "odrobiny zazdrości" w relacji z bliskim człowiekiem. Lęk przed utratą kogoś, na kim nam zależy, to bardzo naturalne i często stymulujące do rozwoju związku uczucie. Gorzej, kiedy, tak jak Pani pisze, zazdrość staje się nadmierna i niszcząca. Wspomina Pani, że mocno porusza Panią myśl o tym, że coś "dzieje się w głowie" Pani partnera. Trudno jest wyrokować, czy naprawdę wydarza się coś niebezpiecznego dla związku (i reaguje Pani adekwatnie do sytuacji) czy też Pani osobiste, wewnętrzne procesy sprawiają, że sytuacje, w których partner np. "polubi zdjęcie innej dziewczyny" urastają do rangi dużego zagrożenia i rujnują Pani poczucie zaufanie do Niego. Ważne wydaje mi się Pani wspomnienie o doświadczeniu dużego bólu i żalu w opisywanych sytuacjach. Myślę, że warto byłoby przyglądnąć się przyczynom Pani fantazji na temat relacji mężczyzny z innymi kobietami, a także zrozumieć skąd bierze się ten wspominany ból i to tak silny, że jak Pani pisze, "doprowadza do szału". Dobrym rozwiązaniem może być konsultacja z psychoterapeutą i szczera rozmowa na trudny jak rozumiem dla Pani temat, być może wskazane będzie podjęcie psychoterapii indywidualnej lub pary.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Witam Panią, zachęcam Panią do wizyty u psychoterapeuty. Pozdrawiam A.Giezek
Szanowna Pani,
Obawiam się, że żadne z rozważanych przez Panią wyjść nie będzie dla Pani satysfakcjonującym rozwiązaniem – ani rozstanie, skoro zależy Pani na związku, ani „przeczekanie”, bowiem roczny staż związku daje już szansę na zbudowanie zaufania, nie o czas zatem tu chodzi.
Sposób, w jaki opisuje Pani sytuację, sugeruje, że źródłem Pani trudności są Pani obawy, wyobrażenia i fantazje. Wygląda na to, że reaguje Pani nadmiarowo, nieadekwatnie do sytuacji. Proponuję Pani, by poprzyglądała się Pani swoim uczuciom i myślami związanymi z tą kwestią, by mogła Pani zrozumieć swoje reakcje, a w dalszej kolejności – by mogła się Pani od nich uwolnić. Poniżej umieszczam parę pytań i refleksji, które mogą Pani pomóc.
Proszę się zastanowić, jak wyglądały Pani poprzednie związki. Czy wtedy też miała Pani kłopot z zazdrością? Jeżeli nie, to w jak obecny związek różni się od poprzednich? Użyła Pani sformułowania „czy po prostu nie powinnam żyć z taką osobą”, co miała Pani na myśli pisząc „taką osobą”? Czy jest coś w Pani partnerze (cechy osobowości, zachowanie), które powodują, że Pani czuje się niepewnie?
Czasem zdarza się, że nieświadomie przenosimy emocje z jednej sytuacji z przeszłości na inną sytuację z teraźniejszości. Inaczej mówiąc, emocjonalnie reagujemy nie na tą sytuację, co trzeba i do tego nie mamy świadomości popełnianego błędu. Proszę przez chwilę skupić się na tym, jak odczuwa Pani zazdrość wobec swojego partnera. Jak się Pani czuje, jakie pojawiają się emocje, jakie myśli przychodzą Pani do głowy? Czy kiedykolwiek czuła się Pani podobnie? Jakie to były sytuacje?
Jak opisałaby Pani związek swoich rodziców? Co się Pani w nim podoba, a co się nie podoba? Czy jest coś w związku Pani rodziców, czego Pani chciałaby uniknąć w swoim związku? I na koniec: co Pani sądzi o mężczyznach? W jaki sposób budują związki? Na czym im zależy?
Zdarza się, że już samo odkrycie źródła swojej zazdrości przynosi ulgę. Można wtedy nabrać dystansu do swoich reakcji, przez co łatwiej jest je kontrolować. Czasem potrzeba jest także zmiana myślenia, a to wymaga uważności systematycznej pracy, bowiem konieczne jest przełamanie myślowych nawyków. W innych wypadkach potrzebna jest psychoterapia, szczególnie wtedy, gdy przeżywane uczucia sią na tyle silne, że trudno jest samemu sobie poradzić, bądź też wtedy, gdy kiedy ma się poczucie znalezienia się w „błędnym kole”.
Życzę powodzenia i pozdrawiam!
Anna Walasek - Bojanowska
Obawiam się, że żadne z rozważanych przez Panią wyjść nie będzie dla Pani satysfakcjonującym rozwiązaniem – ani rozstanie, skoro zależy Pani na związku, ani „przeczekanie”, bowiem roczny staż związku daje już szansę na zbudowanie zaufania, nie o czas zatem tu chodzi.
Sposób, w jaki opisuje Pani sytuację, sugeruje, że źródłem Pani trudności są Pani obawy, wyobrażenia i fantazje. Wygląda na to, że reaguje Pani nadmiarowo, nieadekwatnie do sytuacji. Proponuję Pani, by poprzyglądała się Pani swoim uczuciom i myślami związanymi z tą kwestią, by mogła Pani zrozumieć swoje reakcje, a w dalszej kolejności – by mogła się Pani od nich uwolnić. Poniżej umieszczam parę pytań i refleksji, które mogą Pani pomóc.
Proszę się zastanowić, jak wyglądały Pani poprzednie związki. Czy wtedy też miała Pani kłopot z zazdrością? Jeżeli nie, to w jak obecny związek różni się od poprzednich? Użyła Pani sformułowania „czy po prostu nie powinnam żyć z taką osobą”, co miała Pani na myśli pisząc „taką osobą”? Czy jest coś w Pani partnerze (cechy osobowości, zachowanie), które powodują, że Pani czuje się niepewnie?
Czasem zdarza się, że nieświadomie przenosimy emocje z jednej sytuacji z przeszłości na inną sytuację z teraźniejszości. Inaczej mówiąc, emocjonalnie reagujemy nie na tą sytuację, co trzeba i do tego nie mamy świadomości popełnianego błędu. Proszę przez chwilę skupić się na tym, jak odczuwa Pani zazdrość wobec swojego partnera. Jak się Pani czuje, jakie pojawiają się emocje, jakie myśli przychodzą Pani do głowy? Czy kiedykolwiek czuła się Pani podobnie? Jakie to były sytuacje?
Jak opisałaby Pani związek swoich rodziców? Co się Pani w nim podoba, a co się nie podoba? Czy jest coś w związku Pani rodziców, czego Pani chciałaby uniknąć w swoim związku? I na koniec: co Pani sądzi o mężczyznach? W jaki sposób budują związki? Na czym im zależy?
Zdarza się, że już samo odkrycie źródła swojej zazdrości przynosi ulgę. Można wtedy nabrać dystansu do swoich reakcji, przez co łatwiej jest je kontrolować. Czasem potrzeba jest także zmiana myślenia, a to wymaga uważności systematycznej pracy, bowiem konieczne jest przełamanie myślowych nawyków. W innych wypadkach potrzebna jest psychoterapia, szczególnie wtedy, gdy przeżywane uczucia sią na tyle silne, że trudno jest samemu sobie poradzić, bądź też wtedy, gdy kiedy ma się poczucie znalezienia się w „błędnym kole”.
Życzę powodzenia i pozdrawiam!
Anna Walasek - Bojanowska
Z treści wiadomości wynika, że odczuwana zazdrość o partnera to dla Pani bardzo bolesny problem, przekładający się nie tylko na relacje pomiędzy Wami, ale wprowadzający również obawy co do dalszych losów Waszego związku. Zazdrość to złożone odczucie wiążące się z nadmierną potrzebą kontroli, brakiem zaufania do drugiej osoby oraz cierpieniem, wynikającym z lęku przed szeroko rozumianą stratą (np. utratą poczucia bezpieczeństwa, godności, opuszczeniem, samotnością).
Dostrzega Pani problem i zdaje sobie sprawę z nieracjonalności i nieadekwatności własnych odczuć i zachowań. Napisała Pani, że nie radzi sobie z uporczywymi myślami, że partner interesuje się innymi kobietami. To właśnie myśli „doprowadzają Panią do szału”. Ten sposób rozumienia problemu jest doskonałym punktem wyjścia do pracy terapeutycznej. Emocje i zachowania są odpowiedzią właśnie na myśli, które pojawiają się w naszych umysłach. Zmiana w sposobie myślenia powoduje zatem inną odpowiedź emocjonalną, co rzutuje na sposób, w jaki się zachowujemy. Opisana przez Panią reakcja na własne myśli przybrała formę powtarzającego się schematu, w którym Pani odreagowuje na partnerze swoje wyobrażenia, a on przekonuje o swojej niewinności. Praca z terapeutą nad automatycznie pojawiającymi się myślami pozwoliłaby wprowadzić zmiany i przełamać utrwalony schemat. Zachęcam do skorzystania z pomocy psychologicznej. Ma Pani motywację, żeby nad sobą pracować. To bardzo ważne. Współpraca z terapeutą umożliwi nie tylko przyjrzenie się podłożu powstawania pani przypuszczeń, ale wpłynie również na odczuwane emocje i zachowania.
Wprost powiedziała Pani, że związek z obecnym partnerem jest dla Pani ważny i zależy Pani na nim. Dba Pani o partnera, on również cierpliwie stara się uspokajać Pani obawy, co świadczy o tym, że ta relacja jest dla was obojga ważna. Niestety czas sam w sobie, bez pracy nad tym problemem nie przyczyni się do zwiększenia zaufania do partnera. Jeżeli zazdrość będzie „pielęgnowana”, to cierpienie może nawet nasilać się. Natomiast efektywnie wykorzystany czas na pracę terapeutyczną, znalezienie źródła problemu, podjęcie nowych strategii radzenia sobie, zdecydowanie przyczyni się rozumienia swoich odczuć i podjęcia działań zmierzających do zwiększenia poczucia bezpieczeństwa w relacji z partnerem.
Pozdrawiam
Wirginia Laskowska
Dostrzega Pani problem i zdaje sobie sprawę z nieracjonalności i nieadekwatności własnych odczuć i zachowań. Napisała Pani, że nie radzi sobie z uporczywymi myślami, że partner interesuje się innymi kobietami. To właśnie myśli „doprowadzają Panią do szału”. Ten sposób rozumienia problemu jest doskonałym punktem wyjścia do pracy terapeutycznej. Emocje i zachowania są odpowiedzią właśnie na myśli, które pojawiają się w naszych umysłach. Zmiana w sposobie myślenia powoduje zatem inną odpowiedź emocjonalną, co rzutuje na sposób, w jaki się zachowujemy. Opisana przez Panią reakcja na własne myśli przybrała formę powtarzającego się schematu, w którym Pani odreagowuje na partnerze swoje wyobrażenia, a on przekonuje o swojej niewinności. Praca z terapeutą nad automatycznie pojawiającymi się myślami pozwoliłaby wprowadzić zmiany i przełamać utrwalony schemat. Zachęcam do skorzystania z pomocy psychologicznej. Ma Pani motywację, żeby nad sobą pracować. To bardzo ważne. Współpraca z terapeutą umożliwi nie tylko przyjrzenie się podłożu powstawania pani przypuszczeń, ale wpłynie również na odczuwane emocje i zachowania.
Wprost powiedziała Pani, że związek z obecnym partnerem jest dla Pani ważny i zależy Pani na nim. Dba Pani o partnera, on również cierpliwie stara się uspokajać Pani obawy, co świadczy o tym, że ta relacja jest dla was obojga ważna. Niestety czas sam w sobie, bez pracy nad tym problemem nie przyczyni się do zwiększenia zaufania do partnera. Jeżeli zazdrość będzie „pielęgnowana”, to cierpienie może nawet nasilać się. Natomiast efektywnie wykorzystany czas na pracę terapeutyczną, znalezienie źródła problemu, podjęcie nowych strategii radzenia sobie, zdecydowanie przyczyni się rozumienia swoich odczuć i podjęcia działań zmierzających do zwiększenia poczucia bezpieczeństwa w relacji z partnerem.
Pozdrawiam
Wirginia Laskowska
Zazdrość jednego z partnerów pojawia się z dwóch powodów: niepewność w partnerze lub z niepewności w sobie. Sytuację, w której istnieje realna zdrada, i nikt nie ukrywa tego, nie bierzemy pod uwagę. Mówimy o takiej , gdzie tylko masz podejrzenia,śledzisz za nim , czytasz sms, e-mail, itp, . Powodem zazdrości może stać się brak poczucia bezpieczeństwa, przewagi innych nad Tobą w piękności, uwodzeniu, umiejętności porozumiewania się, kto jest bardziej towarzyski i lepszy w wielu innych aspektach. Dlatego danej osobie zaczyna się wydawać że jest zdradzona ! "Oczywiście że zdradza, o ile ja jestem taka uboga , nie ładna, gruba, nieciekawa ! I nie ma znaczenia, że to nie jest prawdą i mnie przekonują że kochali i kochają , ale teraz po prostu przestaję być kochaną! ". Widok takich przejawów zazdrości nie jest w żadnym razie śmieszny , a okazać się taką osobą nie chciałby nikt!
Jak sobie z tym radzić?
Na początku musicie pracować nad sobą. Najpierw można zacząć od prostego ćwiczenia - Napisać na kartce papieru wszystkie brzydkie, ohydne myśli, które przychodzą Ci do głowy - to wszystko czytać na głos i potem spalić kartkę, następnie napisać swoje pozytywne cechy/zalety. Przeczytaj listę pozytywnych cech 3 razy. Rób to w ciągu 7 dni, a to da szansę uwierzyć, że jesteś unikalną osobowością, którą nie można nie kochać! Następnie należy napisać kolejną listę, na której trzeba napisać wszystko, co trzeba zrobić, aby stać się jeszcze lepszym. Na przykład, pójść na zajęcia z aerobiki, nauczyć się języka obcego, kupić psa. Uwierz mi, gdy zaczniesz stopniowo realizować swój plan ,to nie będziesz miał ani chęci, ani czasu na myśli o zdradzie.
Następnie - skonsultuj się z psychoterapeutą.
Jak sobie z tym radzić?
Na początku musicie pracować nad sobą. Najpierw można zacząć od prostego ćwiczenia - Napisać na kartce papieru wszystkie brzydkie, ohydne myśli, które przychodzą Ci do głowy - to wszystko czytać na głos i potem spalić kartkę, następnie napisać swoje pozytywne cechy/zalety. Przeczytaj listę pozytywnych cech 3 razy. Rób to w ciągu 7 dni, a to da szansę uwierzyć, że jesteś unikalną osobowością, którą nie można nie kochać! Następnie należy napisać kolejną listę, na której trzeba napisać wszystko, co trzeba zrobić, aby stać się jeszcze lepszym. Na przykład, pójść na zajęcia z aerobiki, nauczyć się języka obcego, kupić psa. Uwierz mi, gdy zaczniesz stopniowo realizować swój plan ,to nie będziesz miał ani chęci, ani czasu na myśli o zdradzie.
Następnie - skonsultuj się z psychoterapeutą.
Podobne pytania
- Witam. Dwa lata temu zostałam pobita. Trafiłam na oddział intensywnej terapii. Miałam mocno pobita głowę. Od razu zrobili mi tomografie, ale nic nie wykazała. Teraz od około roku mam bardzo silne bóle głowy, które trwają 1 dzień lub dwa i potem jest przerwa parę dni. Do tego boli mnie jakby w węzłach…
- Witam serdecznie, czy zajmuje się Pani również diagnozowaniem dzieci małych w wieku 3 lat? Pozdrawiam
- Witam,Mam 31 lat,. 6 lat wcześniej zaszłam w ciążę lecz okazało się, że jest obumarła. Od tamtej pory nie mogę zajść w ciążę. W między czasie miałam robiony zabieg histeroskopii z laporoskopią i miałam usunięte zrosty obydwa jajniki po tym zabiegu są drożne. Od tamtej pory nie leczyłam się teraz bardzo…
- Mam 32 lata. Od kilu miesięcy próbuję bez efektu zajść w ciąże. Moje cykle od samego początku są dość długie i nieregularne ok. 34-41 dni. Z badań wynika, że mam za wysoką prolaktynę, jednak wg moich obserwacji mam owulację ok. 19-23 dnia cyklu. Ostatnio w 24 dniu cyklu byłam na USG i lekarz potwierdził,…
- Witam.Mam 36lat,kobieta. Rzadko choruję. Przed 15laty miałam żółtaczke typu B, która została wyleczona. Co roku robię jednak próby wątrobowe, chociaż lekarz nie zawsze uwaza to za konieczne. Dzisiaj odebrałam wyniki alaty i aspaty po 12 u/l, jednak iron ferrozine 216 ug/dl i napisano, że jest to wynik…
- Mam cały czas zawroty głowy i jest mi niedobrze, co robić. Liczne drobne ogniska hiper intensywne w obrazach T2 zależnych i FLAIR oraz. Zmianom naczyniopochodnym Poza tym struktury mózgowia i tylnej jamy czaszki bez widocznych w badaniu zmian ogniskowych. Okolica około siodłowa i kątów mostowo-móżdżkowych…
- Witam, mam pytanie. Od kilku lat staramy się o dziecko niestety bezskutecznie. Lekarz przepisuje mi lek na owulację, ale często powstają cysty. Czy cysta może być powodem niepłodności? Dodam iż choruje na epilepsję. Natomiast wszystkie badania pod katem ciąży wychodzą dobrze u mnie i męża. Miałam robioną…
- Mam 60 lat do 59 roku życia regularnie miesiączkowałam. Pierwszy problem pojawił się w grudniu 2014 roku kiedy krwawiłam 2 tygodnie i skończyło się czyszczeniem w szpitalu przez bezmala rok było wszystko ok. W listopadzie 2015 roku zaczęłam krwawić i trwało to znów 2 tygodnie i ponownie trafiłam do szpitala…
- Witam. Mam problem z chłopakiem. Chodzi o to, że od pewnego czasu zaczął się ode mnie oddalać i przestaliśmy się dogadywać. Mówił, że to przez szkole, rodziców, bo nie ma z nimi dobrego kontaktu i że dużo znajomych się od niego odwróciło. Bardzo to przezywał. Ostatnio ze mną zerwał, bo twierdzi, że będzie…
- Witam, mam następujący szereg wątpliwości/problemów. Mam bardzo ograniczone chęci kontaktów z innymi ludźmi, interakcje dość szybko mnie nudzą (z rzadkimi wyjątkami) i dlatego ich unikam. W ograniczonym stopniu dostosowuje się do konwenansów społecznych. Nie mam długoterminowych celów życiowych. Nie…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.