Jak namówić ojca na terapie? Witam zgłaszam się do Państwa z może nietypowym pytaniem ale nie mam po
4
odpowiedzi
Jak namówić ojca na terapie? Witam zgłaszam się do Państwa z może nietypowym pytaniem ale nie mam pojęcia co dalej robić. Ojciec w dziecinstwie znęcał się psychicznie i fizycznie nade mną i dwoma moimi siostrami ciotecznymi, które mieszkają bardzo blisko, a których matka jest po rozwodzie więc w domu nie mają żadnego mężczyzny. Domyślam się, że najłatwiej byłoby sądowo, jednak wszystkie trzy jesteśmy już dorosłe, jedna pracuje, druga pracuje i studiuje, a trzecia studiuje, więc żadna nie ma czasu ani chęci iść z tym do sądu. Ojciec wykazuje stale zachowania agresywne - krzyki i kłótnie (które mogą być wywołane wszystkim NAWET NIE WYDARZENIEM NEGATYWNYM) to zupełna normalność w domu. Szczególną uwagę ojciec przykłada do jednej z sióstr, którą sterroryzował do tego stopnia, że dostaje sporych ataków paniki ilekroś on się na nią spojrzy. Nienawiść do tej konkretnej siostry występowała u niego już od najmłodszych lat naszego życia, zawsze stawałam między nimi w kłótni i bijatyce, jednak na szczęście odkąd ja jestem wysoka umięśniona i wytrenowana(5 lat krav maga) nie podniósł ręki na żadną z nas choć widać, że chce to zrobić, ale wie, że w tedy jak raz to dla niego nie skończy się to dobrze. Ojciec przejawia też zachowania wysoko narcystyczne uważa jak maniak, że jest alfą i omegą tego świata, zbawicielem, który nigdy nie popełnia błędów, a gdy wytknie się mu sytuację choćby sprzed wczoraj mówi, że nic takiego nie miało miejsca, mimo że każdy wie jak było naprawdę. Przejawia jakiś chory kompleks zbawiciela i chce "pomóc" całemu światu poprzez agresję i zastraszanie? Zmanipulował moją mamę tak bardzo, że z biegiem lat ona zaczęła go bronić, a gdy zaczął nas bić gdy miałyśmy po 10lat tak ją omotał, że nie uwierzyła nam dopóki babcia nie była świadkiem jednej z takich sytuacji. Wiem, że mama gdzieś tam stara się nam pomóc, ale irracjonalne sytuację doszły do tego, że w tą niedzielę kazała mu się wyprowadzić, a on na to, że nie i nic mu nie zrobi. Dodam, że dom jest babci, która zarówno jak i mama zarabiają ogromne pieniądze i wszystko utrzymują, a on jako policjant na emeryturze wnosi tyle pieniędzy co kot napłakał. Dodam także, że ojciec nie jest alkoholikiem co więcej jest fanatykiem religijnym i abstynentem od 20lat. Błagam, o jakieś sensowne sugestie, ponieważ nie mam już siły.
Dzień dobry,
Z Pani opisu wynika, że w domu panuje trudna atmosfera, pełna agresji. Sięga ona nie tylko domowników ale bliskie osoby mieszkające w sąsiedztwie. Musi być Państwu bardzo trudno żyć w takiej atmosferze. Niestety trudno namówić kogokolwiek na terapię, jeśli taka osoba nie widzi takiej potrzeby. Myślę, że w tej sytuacji pierwszym krokiem byłoby założenie Niebieskiej Karty. Mogłoby to skłonić do zastanowienia się Pani ojca nad zachowaniem a Państwa do postawienia mocniejszych granic i zażądania / zmotywowania od ojca podjęcia działań. Postępowanie wszczęte przez odpowiednie służby, które zbadają sytuację w domu, mogą również w przyszłości pomóc w ewentualnych postepowaniach, gdyż faktycznie na chwilę obecną, zgodnie z prawem ojciec ma prawo mieszkać przy żonie (stąd prawdopodobnie tak reakcja na próbę wyrzucenie go z domu).
Może Pani, Pani siostry rozważyć również uzyskanie pomocy dla siebie w tej sytuacji. Myślę ze wskazana byłaby wizyta / konsultacja u interwenta kryzysowego lub psychologa. Można skorzystać z pomocy Niebieskiej Linii - jest to dedykowana infolinia dla osób będących w przemocy domowej. Wieloletnie życie w ciągłym napięciu, strachu i kryzysie może negatywnie odbić się na Państwa zdrowiu. Proszę przede wszystkim chronić własne zdrowie psychiczne, gdyż jak pisałam na wstępie, może być nierealne przekonanie ojca na leczenie, a sąd który mógłby to nakazać, nie jest aktualnie przez Panią rozważany. Pozostaję w nadziei, że skorzysta Pani i Pani rodzina z pomocy.
Z wyrazami szacunku, Sylwia Daniłowicz
Z Pani opisu wynika, że w domu panuje trudna atmosfera, pełna agresji. Sięga ona nie tylko domowników ale bliskie osoby mieszkające w sąsiedztwie. Musi być Państwu bardzo trudno żyć w takiej atmosferze. Niestety trudno namówić kogokolwiek na terapię, jeśli taka osoba nie widzi takiej potrzeby. Myślę, że w tej sytuacji pierwszym krokiem byłoby założenie Niebieskiej Karty. Mogłoby to skłonić do zastanowienia się Pani ojca nad zachowaniem a Państwa do postawienia mocniejszych granic i zażądania / zmotywowania od ojca podjęcia działań. Postępowanie wszczęte przez odpowiednie służby, które zbadają sytuację w domu, mogą również w przyszłości pomóc w ewentualnych postepowaniach, gdyż faktycznie na chwilę obecną, zgodnie z prawem ojciec ma prawo mieszkać przy żonie (stąd prawdopodobnie tak reakcja na próbę wyrzucenie go z domu).
Może Pani, Pani siostry rozważyć również uzyskanie pomocy dla siebie w tej sytuacji. Myślę ze wskazana byłaby wizyta / konsultacja u interwenta kryzysowego lub psychologa. Można skorzystać z pomocy Niebieskiej Linii - jest to dedykowana infolinia dla osób będących w przemocy domowej. Wieloletnie życie w ciągłym napięciu, strachu i kryzysie może negatywnie odbić się na Państwa zdrowiu. Proszę przede wszystkim chronić własne zdrowie psychiczne, gdyż jak pisałam na wstępie, może być nierealne przekonanie ojca na leczenie, a sąd który mógłby to nakazać, nie jest aktualnie przez Panią rozważany. Pozostaję w nadziei, że skorzysta Pani i Pani rodzina z pomocy.
Z wyrazami szacunku, Sylwia Daniłowicz
Dzień dobry, to co Pani opisuje niewątpliwie jest przemocą, kiedyś fizyczną, teraz psychiczną. Zachowanie Pani ojca w przeszłości miało charakter przestępstwa i z pewnością do teraz jest krzywdzące dla Pani oraz rodzeństwa. Bardzo współczuję Państwu opisywanych doświadczeń. Odpowiadając na Pani pytanie muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie na ten moment skutecznego sposobu do namówienia ojca na kontakt z psychologiem/psychoterapeutą, ponieważ z Pani wiadomości zrozumiałem, że on nie widzi swojego zachowania jako szkodliwego. To co z pewnością może zrobić Pani oraz rodzeństwo to wzmocnienie swoich granic i konsekwentne komunikowanie braku zgody na stosowanie przemocy w każdej formie. Wydaje się zasadne żeby Pani siostra, która znajduje się w kryzysie przez zachowanie ojca skontaktowała się niezwłocznie z psychologiem/psychoterapeutą.
Pozdrawiam Jakub Muliński
Pozdrawiam Jakub Muliński
Dzień dobry,
Z opisu wynika, że żyje Pani w bardzo silnym napięciu, a Pani sytuacja rodzinna jest trudna i obciążająca. Niestety jeżeli ojciec nie widzi w sobie problemu, a jest osobą stosującą przemoc to jest małe prawdopodobieństwo na zmotywowanie go na terapię na tym etapie. W takiej sytuacji można się zgłosić się do dzielnicowego, Ośrodka Pomocy Społecznej lub Ośrodka Interwencji Kryzysowej/Punktu Interwencji Kryzysowej/PCPR/Powiatowego Ośrodka Wsparcia i opowiedzieć o tym co się dzieje w domu. Każda z tych instytucji może rozpocząć procedurę Niebieskiej Karty, która jest procedurą sprawdzania i diagnozowania występowania przemocy domowej a także monitorowania i wsparcia rodziny. Instytucje takie mają wiele narzędzi, które mogą pomóc Pani rodzinie (wsparcie specjalistów (psychologów, psychoterapeutów), terapie dla osób doznających przemocy, kontakt z sądem, warsztaty korekcyjno-edukacyjne dla osób stosujących przemoc). Proszę rozważyć zgłoszenie i kontakt z taką instytucją. Pozdrawiam, Karina Adamowicz
Z opisu wynika, że żyje Pani w bardzo silnym napięciu, a Pani sytuacja rodzinna jest trudna i obciążająca. Niestety jeżeli ojciec nie widzi w sobie problemu, a jest osobą stosującą przemoc to jest małe prawdopodobieństwo na zmotywowanie go na terapię na tym etapie. W takiej sytuacji można się zgłosić się do dzielnicowego, Ośrodka Pomocy Społecznej lub Ośrodka Interwencji Kryzysowej/Punktu Interwencji Kryzysowej/PCPR/Powiatowego Ośrodka Wsparcia i opowiedzieć o tym co się dzieje w domu. Każda z tych instytucji może rozpocząć procedurę Niebieskiej Karty, która jest procedurą sprawdzania i diagnozowania występowania przemocy domowej a także monitorowania i wsparcia rodziny. Instytucje takie mają wiele narzędzi, które mogą pomóc Pani rodzinie (wsparcie specjalistów (psychologów, psychoterapeutów), terapie dla osób doznających przemocy, kontakt z sądem, warsztaty korekcyjno-edukacyjne dla osób stosujących przemoc). Proszę rozważyć zgłoszenie i kontakt z taką instytucją. Pozdrawiam, Karina Adamowicz
Dzień dobry. To musi być wyczerpujące tak dźwigać lata przemocy i gaszenia kolejnych pożarów w domu – to, że chroni Pani siostry, szuka rozwiązań i potrafi nazwać problem, świadczy o dużej sile i trzeźwości oceny. Najważniejsze to jednak to, że nie da się „namówić” dorosłej osoby na terapię wbrew jej woli. Realnym celem jest bezpieczeństwo Wasze i mamy oraz jasne granice kontaktu z ojcem. W praktyce oznacza to plan bezpieczeństwa i wsparcie instytucji: konsultację w Ośrodku Interwencji Kryzysowej lub lokalnej poradni, rozważenie procedury Niebieskiej Karty i porady prawnej co do wyprowadzki ojca, zakazu zbliżania, dokumentowania incydentów oraz tego, kto ma tytuł do lokalu. Jeśli będziecie przekazywać ojcu komunikat, to tylko w warunkach bezpiecznych i krótkim zdaniem warunkowym: „Rozmowa jest możliwa, gdy nie ma krzyków, gróźb i gdy podejmiesz leczenie, w przeciwnym razie przerywamy kontakt”.
Równolegle proszę zadbać o siebie i siostry: wsparcie psychologiczne/psychoterapeutyczne indywidualne lub grupowe DDA/DDD, ustalenie ewentualnego miejsca schronienia i osób, które możecie wezwać, a z mamą omówienie konsekwentnego planu działania, by nie zostawała sama w konfrontacjach.
To droga małych, konsekwentnych kroków: bezpieczeństwo ponad przekonywanie, granice ponad tłumaczenie i wsparcie z zewnątrz ponad samotność w tym konflikcie.
Pozdrawiam serdecznie.
Monika Bała, psychoterapeuta in spe, psycholog.
Równolegle proszę zadbać o siebie i siostry: wsparcie psychologiczne/psychoterapeutyczne indywidualne lub grupowe DDA/DDD, ustalenie ewentualnego miejsca schronienia i osób, które możecie wezwać, a z mamą omówienie konsekwentnego planu działania, by nie zostawała sama w konfrontacjach.
To droga małych, konsekwentnych kroków: bezpieczeństwo ponad przekonywanie, granice ponad tłumaczenie i wsparcie z zewnątrz ponad samotność w tym konflikcie.
Pozdrawiam serdecznie.
Monika Bała, psychoterapeuta in spe, psycholog.
Podobne pytania
- Dzień dobry, mam 37 lat, w mojej rodzine były przypadki rakowe (dziadek rak prostaty, mama rak piersi). Sam miałem wykonaną ablacje serca - wszystko poszło ok. Pytanie najkie badania powinien mi zlecić lekarz żeby kompleksowo ocenic stan mojego zdrowia?
- Witam czy jeśli w pierwszym tyg stosowania klomipraminy nie wystąpią dysfunkcje sexualne to później nie ma tego problemu ?
- Dzień dobry. Posiadam z badania RM wyszło, że posiadam chondromalację bloczka kości udowej stopnia 4 oraz rzepki 2 stopnia. Jestem także posiadaczem kamieni nerkowych, które co jakiś czas są usuwane metodą RIRS (średnio raz na 2 lata). Zalecono mi suplementację collaflex 2 duo oraz koncentratu z omułka…
- Dzień dobry, chciałam zapytać o dokładne używanie krążka antykoncepcyjnego. Pierwsza aplikacja zaczęła się w sobotę 19.08, następnie został wyciągnięty 09.09 również w sobotę. Teraz trwa 7 dniowa przerwa, czy nowy ring założyć również w sobotę 16.09 czy w niedziele 17.09??? będę wdzięczna za odpowiedź,…
- Witam. Jestem 4 lata po radioterapii raka szyjki macicy. Chodzę co 3 lub 4 miesiące na badania ginekologiczne, wszystko jest niby ok, ale od czasu do czasu mam straszne bóle w dole brzucha. Tabletki czasem przeciwbólowe nie pomagają. Lekarz twierdzi że to normalny objaw po radioterapii
- Dzień dobry, Od mniej więcej maja mam problem z miesiączką. Moje cykle trwają ponad 40 dni , przez cały ten czas miałam tylko jedną miesiączkę na czas. Jestem umówiona na wizytę u ginekologa, ale może warto zrobić już jakieś badania przed wizytą? Czy tak długie cykle są normalne? jakie badania zrobić…
- Witam, mam żone i się masturbujue.Nie wiem jak mam sobie z tym poradzic ponieważ to uzależnienie jest od dziecka.Gdzie mam sie zglosic?
- Miałam wypadek samochodowy, byłam kierowcą. Minęły 2 tygodnie a ja nadal nie jestem w stanie wsiąść do samochodu nawet jako pasażer. Wolę iść pieszo niż jechać autobusem. Na samą myśl mam uścisk w gardle, duszności i robi mi się gorąco. Nie wysypiam się bo kilkakrotnie miałam koszmary o wypadku. Nie…
- Witam, mam problem odnoście zęba. Dwa tygodnie temu byłam u dentysty przeprowadzone zostało leczenie i założona plomba Do dziś czuje lekkie kłucie w zębie i dyskomfort. Ból pojawia się również przy skakaniu lub chodzeniu. Czy jest to powód do niepokoju ?
- Dzień dobry, w internecie przeczytałem, że ocet jabłkowy dobrze wpływa na twarz. Chciałem to wypróbować i niestety dostałem nauczkę. Trochę octu spłynęło na część górnej wargi. Od długiego czasu mam tam ślad po occie, który nie chce się zagoić. Pani Dermatolog poleciła mi smarowanie tego miejsca wazeliną,…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.