Dzień dobry zauważyłem u siebie zmiany które mnie nie pokoją i chciałbym się dowiedzieć gdzie się z
Dzień dobry zauważyłem u siebie zmiany które mnie nie pokoją i chciałbym się dowiedzieć gdzie się z tym udać i co mi tak naprawdę dolega. Byłem uzależniony od narkotyków czuję się nie pewnie gdy rozmawiam nawet z przyjaciółmi czy ludźmi nie znajomymi odczuwam stres zastanawiam się jak reagować i rozmawiać z nimi bo widzę że poprowadzenie zdrowej rozmowy sprawia mi problem żadna rozmowa nie wygląda jak kiedyś uwielbiam spędzać czas ludźmi ale coraz częściej zachowuje ciszę gdy z kimś spędzam czas moje wypowiedzi są chaotyczne często odbiegają od tematu rozmowy bo nic innego mi nie przyszło na myśl ale widzę że było to z pokręcona logika nie wspomnę jeszcze jeśli ktoś zaczyna rozmowę da się to znieść ale gdy ja chcę zacząć rozmowę mam pustkę w głowie co do tematu rozmowy a też nie potrafię zaciekawić i zachęcić do pogadania często ktoś coś mówi ja po prostu powiem "no" i siedzę cicho to nie jest normalne lubię kontakt z ludźmi ale nie potrafię się komunikować. Chciałbym dowiedzieć się jak zacząć to naprawiać gdzie się udać z tym bo jest to dla mnie męczące i wiem że muszę coś z tym zrobić
6 odpowiedzi
To, co Pan opisuje może wynikać zarówno z przebytego uzależnienia, jak i z lęku społecznego lub przeciążenia emocjonalnego, dlatego warto skonsultować się z psychoterapeutą, który pomoże to dokładnie zrozumieć. Najlepszym miejscem na start jest gabinet psychoterapii lub poradnia zdrowia psychicznego, gdzie można indywidualne wsparcie. Równolegle może Pan zacząć łagodnie ćwiczyć komunikację, np. krótkie rozmowy na proste tematy, żeby stopniowo odbudować pewność siebie.
Dzień dobry, bardzo dobrze że Pan opisał swój problem i poszukuje wsparcia. To pierwszy krok do zmiany. Objawy i problemy, z którymi się Pan boryka, mogą współwystępować czy też być następstwem nałogu, o którym Pan wspomina. Co do zasady narkotyki mają duży wpływ na nasz układ nerwowy, a więc między innymi na jego funkcje poznawcze, behawioralne etc. Niestety bez bez szczegółowych informacji o tym czego Pan używał, jak długo i przede wszystkim czy był Pan w terapii odwykowej, trudno o konkretniejszą diagnozę i wskazania. Jeżeli używanie substancji miało miejsce przez dłuższy czas, sugeruję w pierwszej kolejności konsultację z psychoterapeutą uzależnień, z którym będziecie mogli wypracować pierwsze kroki oraz skuteczny plan leczenia. Dobra wiadomość jest taka, że spora część następstw używania substancji jest odwracalna.
Dzień dobry, Pana trudność w rozmowie, napięcie, poczucie pustki w głowie, stres przy wchodzeniu w kontakt, chaotyczność wypowiedzi — często pojawia się u osób, które przeszły okres uzależnienia lub długotrwałego stresu, depresji czy lęku społecznego. Może to być wynikiem tego, że Pan układ nerwowy bardzo długo funkcjonował w napięciu i potrzebuje czasu, wsparcia i treningu, aby znowu działać sprawniej. Wskazane byłyby 2 konsultacje, pierwsza z psychologiem lub psychoterapeutą uzależnień. Terapia pomogłaby Panu odbudować umiejętności społeczne i zrozumieć, skąd bierze się lęk. Natomiast druga z lekarzem psychiatrą, aby ocenił, czy Pana układ nerwowy potrzebuje wsparcia farmakologicznego na jakiś czas. Po okresach stosowania środków psychoaktywnych mózg nierzadko potrzebuje czasu, a odpowiednia pomoc bardzo ułatwia funkcjonowanie. Wszystkiego dobrego.
Rozumiem, jak frustrujące i męczące mogą być takie zmiany — szczególnie jeśli wcześniej czułeś się swobodnie w kontaktach z ludźmi. Połączenie problemów z koncentracją, chaotycznych wypowiedzi, trudności w rozpoczynaniu rozmowy i silnego stresu społecznego jest dość typowe po okresach uzależnienia, bo mózg po używkach potrzebuje czasu, by odzyskać równowagę. Najlepszym miejscem, by zacząć, jest psycholog lub psychoterapeuta pracujący z osobami po uzależnieniach, bo oni dobrze znają takie objawy i pomogą Ci odbudować kompetencje społeczne. Warto również zgłosić się do psychiatry, żeby wykluczyć lub potwierdzić wpływ przeszłych substancji na koncentrację, pamięć czy lęk. To, co opisujesz, nie jest „nienormalnością”, tylko kombinacją lęku społecznego + spadku pewności siebie + możliwych zmian neurochemicznych po odstawieniu. Leczenie zazwyczaj obejmuje: naukę prowadzenia rozmów krok po kroku, pracę nad regulacją stresu, odbudowę poczucia sprawczości i ćwiczenia poprawiające płynność myślenia. W praktyce terapia uczy Cię prostych schematów rozmowy (np. metoda FUEL, technika trzech zdań, aktywne słuchanie), które pomagają przełamać pustkę w głowie. Możesz też zacząć od mikro-ćwiczeń: jedno krótkie pytanie dziennie do znajomego, zadanie jednego komentarza do rozmowy, bez presji bycia „ciekawym”. Jeśli jesteś trzeźwy i chcesz wrócić do normalnego funkcjonowania, to naprawdę bardzo dobry moment, żeby zacząć terapię — te trudności są odwracalne. Najważniejsze: to da się naprawić, a Ty już wykonałeś pierwszy krok, zauważając problem i szukając pomocy.
Dzień dobry. Przede wszystkim chciałabym zwrócić uwagę na to, że bardzo dokładnie obserwuje Pan zmiany w swoim funkcjonowaniu i potrafi opisać, co sprawia Panu trudność. Rozumiem, że może być to szczególnie frustrujące, ponieważ kontakt z ludźmi jest dla Pana ważny, a rozmowy, które kiedyś przychodziły naturalnie, obecnie wiążą się ze stresem, pustką w głowie i poczuciem, że nie potrafi Pan odpowiednio zareagować. Z Pana wiadomości wynika, że trudność nie polega na braku chęci do kontaktów społecznych. Wręcz przeciwnie, chciałby Pan rozmawiać, spędzać czas z innymi i czerpać z tego przyjemność, ale coś utrudnia Panu swobodne uczestniczenie w rozmowie. To ważne rozróżnienie. Opisane przez Pana objawy mogą mieć różne przyczyny. Jedną z możliwości jest nasilony lęk społeczny lub nadmierna koncentracja na własnym zachowaniu. Kiedy podczas rozmowy zaczynamy intensywnie zastanawiać się, co powiedzieć, jak zostaniemy odebrani i czy nasza wypowiedź będzie wystarczająco interesująca, pojawia się napięcie, które może utrudniać spontaniczne myślenie. W efekcie pojawia się pustka w głowie, trudność ze znalezieniem słów i coraz większa obawa przed kolejnymi rozmowami. Jednak ze względu na wspomnianą historię uzależnienia od narkotyków nie należy zakładać, że przyczyną jest wyłącznie stres. Trudności z koncentracją, organizowaniem wypowiedzi, pamięcią czy płynnością myślenia mogą mieć również związek z wcześniejszym używaniem substancji psychoaktywnych, zaburzeniami nastroju, snem lub innymi problemami zdrowotnymi. Na podstawie samej wiadomości nie można ustalić, co dokładnie odpowiada za te zmiany. Dlatego zachęcałabym Pana przede wszystkim do konsultacji z lekarzem psychiatrą, najlepiej mającym doświadczenie w pracy z osobami po uzależnieniach. Warto opowiedzieć mu dokładnie o zmianach w sposobie myślenia i komunikowania się, a także o tym, kiedy się pojawiły, czy narastają i jak długo utrzymuje Pan abstynencję. Istotne będzie również, jakie substancje były wcześniej używane i czy obecnie przyjmuje Pan jakiekolwiek leki. W zależności od oceny lekarz może zalecić dalszą diagnostykę, na przykład neurologiczną lub neuropsychologiczną, aby sprawdzić funkcjonowanie uwagi, pamięci i innych procesów poznawczych. Równolegle warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Jeżeli istotną rolę odgrywa lęk przed oceną, pomocna może być terapia poznawczo behawioralna. Pozwala ona pracować nad nadmiernym analizowaniem własnych wypowiedzi, napięciem podczas kontaktów społecznych oraz stopniowym odzyskiwaniem swobody w rozmowach. Na co dzień proponowałabym, aby spróbował Pan nie stawiać sobie celu w postaci prowadzenia idealnie ciekawej rozmowy. Nie musi Pan za każdym razem wymyślać interesującego tematu ani udzielać rozbudowanych odpowiedzi. Rozmowa nie jest egzaminem, a chwile ciszy są jej naturalną częścią. Można zacząć od prostych pytań odnoszących się do tego, co mówi druga osoba, na przykład „Jak się wtedy czułeś?”, „Co było dalej?” lub „Co o tym myślisz?”. Dzięki temu nie musi Pan samodzielnie tworzyć całego przebiegu rozmowy. Warto również zauważyć, że im bardziej ocenia Pan swoje zachowanie jako nienormalne czy niewystarczające, tym większe napięcie może pojawiać się przy kolejnych kontaktach. Proszę spróbować potraktować obecne trudności jako objawy wymagające zrozumienia, a nie jako dowód utraty umiejętności społecznych. Jeśli natomiast zaburzenia mowy lub myślenia pojawiły się nagle, szczególnie wraz z dezorientacją, osłabieniem kończyn, zaburzeniami widzenia lub silnym bólem głowy, konieczna jest pilna pomoc medyczna.
Dzień dobry. Jako psycholożka powiedziałabym, że to, co Pan opisuje, warto potraktować poważnie, ale nie jako dowód, że „coś jest z Panem nie tak na stałe”. Z samej wiadomości nie da się ustalić jednej przyczyny, bo podobne objawy mogą pojawiać się zarówno po okresie używania narkotyków, jak i przy silnym lęku społecznym, depresji, przewlekłym stresie, zaburzeniach snu, ADHD, a czasem przy innych problemach psychiatrycznych lub poznawczych. Bardzo charakterystyczne jest to, że lubi Pan ludzi i chce z nimi być, ale podczas rozmowy pojawia się pustka w głowie, nadmierne analizowanie siebie i stres. To często występuje przy lęku społecznym. Człowiek zamiast naturalnie słuchać rozmówcy zaczyna monitorować siebie: „Co mam powiedzieć?” „Czy brzmię dziwnie?” „Czy to ma sens?” „Czy zaraz się skompromituję?” I wtedy właśnie „odcina” spontaniczność, robi się pustka, pojawiają się krótkie odpowiedzi typu „no”, a po rozmowie dochodzi kolejne analizowanie. Jednocześnie nie zignorowałabym tego, że opisuje Pan chaotyczne wypowiedzi, odchodzenie od tematu i poczucie „pokręconej logiki”. Jeżeli to jest nowe, wyraźnie nasiliło się po używaniu narkotyków albo stopniowo się pogarsza, potrzebna jest pełniejsza ocena. Gdzie najlepiej się zgłosić? Zaczęłabym od psychiatry, szczególnie takiego, który ma doświadczenie z uzależnieniami albo zaburzeniami po substancjach psychoaktywnych. Na wizycie warto powiedzieć dokładnie: - jakich substancji Pan używał, - jak długo, - kiedy ostatnio, - czy obecnie jest całkowita abstynencja, - czy były epizody po stymulantach, marihuanie, psychodelikach czy innych środkach, - jak wygląda sen, - czy pojawiały się stany paranoiczne, poczucie odrealnienia, omamy, - od kiedy zmienił się sposób mówienia i myślenia. To bardzo ważne, bo niektóre objawy mogą utrzymywać się po odstawieniu, a inne mogą oznaczać problem niezwiązany bezpośrednio z narkotykami. Drugim krokiem byłaby diagnoza psychologiczna / neuropsychologiczna Jeżeli ma Pan poczucie, że problem dotyczy nie tylko lęku, ale również: pamięci, koncentracji, organizacji myśli, dobierania słów, utrzymywania wątku, warto rozważyć badanie neuropsychologiczne. Takie badanie może sprawdzić m.in. uwagę, pamięć roboczą, tempo przetwarzania informacji, funkcje wykonawcze i język. Dzięki temu nie trzeba zgadywać, czy „mózg się zepsuł”, tylko można zobaczyć, co faktycznie działa gorzej, a co jest zachowane. Terapia też może dużo dać Jeżeli głównym mechanizmem okaże się lęk społeczny, bardzo pomocna bywa CBT. Pracuje się wtedy nad: - lękiem przed oceną, - pustką w głowie podczas rozmów, - nadmiernym analizowaniem, - rozpoczynaniem i podtrzymywaniem rozmowy, - stopniowym zwiększaniem kontaktu z ludźmi, - powrotem do spontaniczności. To nie musi polegać na uczeniu się „gotowych tekstów”. Bardziej na tym, żeby mózg przestał traktować każdą rozmowę jak egzamin. Warto też zwrócić uwagę na abstynencję Jeżeli nadal zdarza się używanie narkotyków lub intensywne picie alkoholu, to bardzo utrudnia ocenę sytuacji i może nasilać lęk, dezorganizację myślenia i koncentrację. Wtedy dobrze byłoby również skorzystać ze wsparcia terapeuty uzależnień. Kiedy potrzebna jest szybsza pomoc? Pilniejsza konsultacja psychiatryczna jest potrzebna, jeśli pojawią się: - słyszenie głosów albo widzenie rzeczy, których inni nie widzą, - silna podejrzliwość lub przekonanie, że ludzie chcą Panu zaszkodzić, - bardzo nasilona dezorganizacja wypowiedzi, - problemy z orientacją, - kilka nocy prawie bez snu połączonych z dużym pobudzeniem, - agresja, utrata kontroli, - myśli samobójcze. W takiej sytuacji nie warto czekać na zwykły termin terapii. W ZESPOLE EMITBERG pracujemy z lękiem społecznym, skutkami uzależnień, wycofaniem, problemami z komunikacją, koncentracją i samooceną. Możliwe są konsultacje stacjonarne i online. Jako psycholożka zaczęłabym od ustalenia, czy większą rolę odgrywa u Pana lęk i samokontrola podczas rozmów, czy są również realne trudności poznawcze wymagające dalszej diagnostyki. Na Instagramie EMITBERG będziemy również omawiać tematy dotyczące lęku społecznego, pustki w głowie podczas rozmów, wpływu substancji na funkcjonowanie psychiczne oraz odbudowywania kompetencji społecznych po okresie uzależnienia. Najważniejsze: nie próbowałabym samemu rozstrzygać, czy „to przez narkotyki”, czy „jestem po prostu dziwny”. Najlepsza droga to psychiatra + psycholog, a jeśli trudności poznawcze są wyraźne, także diagnostyka neuropsychologiczna.
Podobne pytania
- Dzień dobry mam pytanie odnośnie pewnej relacji koleżeńskiej w pracy. Mam koleżankę w pracy , z któr
Dzień dobry. Mam taki problem. Jakiś czas temu obudziłam się bardzo niesfoja, z lękiem, poczuciem wi
Witam mam pytanie, na wstępnie zaznaczę że panicznie boję się wścieklizny i każde ukłucie ciała anal
Dzień dobry. Chciałam zapytać jakie jest obecnie podejście do stosowania leków w terapii? Przez wiel
Odkąd pamiętam mam gwałtowne huśtawki nastroju, które zmieniają moją osobowość, moje poglądy, oczeki
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


