Dzień dobry, W ostatnią sobotę zrobiłem trasę piesza po leśnych szlakach - 30km (to dla mnie nie no

Dzień dobry, W ostatnią sobotę zrobiłem trasę piesza po leśnych szlakach - 30km (to dla mnie nie nowość, takie hobby). Rano w niedzielę poczułem przy schylaniu mocny ból w okolicy pachwiny, który udało się rozmasować. Z lekkim, "rozchodzonym" bólem dołożyłem w niedzielę 20km. Wieczorem poczułem, że przy dotyku bardzo boli mnie jądro z tej samej strony. Ponieważ miałem kiedyś skręt drugiego jądra (wyleczony operacyjnie), a będzie l był podobny, pojechałem na SOR, żeby to wykluczyć z tej strony. Badania USG i krwi ma szczęście wykluczyły skręt, a także zapalenia jądra/najądrzy i inne zmiany patologiczne. Lekarz powiedział "jest pan zdrowy, prosze odpoczywać". Po kilkunastu godzinach jest lepiej, ale nadal występuje bolesność i ciągnięcie w pachwinie. Czy to faktycznie możliwe, że ból pojawił się od przeciążeń w trakcie marszu? Ponieważ dużo chodzę, chciałbym uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Do jakiego specjalisty się udac, żeby znaleźć przyczynę kontuzji i ja wykluczyć w przyszłości? Do urologa, a może do fizjoterapeuty? Tak jak mówię, dużo chodzę i naprawdę zależy mi na tym, żeby coś takiego się nie powtórzyło.

1 odpowiedź


Fizjoterapeuta, który się zajmuje takimi problemami: dr Szymon Suwiczak

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.