Dzień dobry, syn 2,5 roku jest bardzo nerwowym dzieckiem, co chwile pojawia się zlosc, nerwy, rzucan
2
odpowiedzi
Dzień dobry, syn 2,5 roku jest bardzo nerwowym dzieckiem, co chwile pojawia się zlosc, nerwy, rzucanie czymś i zazdrość o młodszego, półrocznego brata. Problemy pojawiły się po urodzeniu młodszego. Staramy się tez poświęcać czas starszemu, skupiać się na nim ale to na nic bo jest obecnie jak tykająca bomba i już dawno nie było ani jednego, spokojnego dnia.. co robić? Jak sobie poradzić? Jak go wyciszyć i uspokoic?
Dzień Dobry.
Zapraszam do kontaktu. Pracuje również z dziećmi w wieku przedszkolnym.
Zapraszam do kontaktu. Pracuje również z dziećmi w wieku przedszkolnym.
Dzień dobry,
czytam Pani wiadomość i bardzo wyraźnie czuć zmęczenie, napięcie… i codzienność, w której trudno złapać chwilę oddechu. To naprawdę wymagające, kiedy każdy dzień wygląda podobnie i ma się wrażenie, że nic nie przynosi efektu.
To, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się właśnie w momencie, kiedy w rodzinie pojawia się młodsze dziecko. Dla 2,5-latka to ogromna zmiana – nawet jeśli z perspektywy dorosłych „staramy się poświęcać mu czas”, to jego wewnętrzne poczucie może być zupełnie inne.
Małe dziecko nie powie: „jestem zazdrosny” albo „boję się, że stracę mamę”, tylko pokaże to w działaniu:
– złością,
– wybuchami,
– rzucaniem,
– trudnością w wyciszeniu.
Można powiedzieć, że to nie jest „złe zachowanie”, tylko duża ilość emocji, z którymi on jeszcze nie potrafi sobie poradzić.
I to, co Pani robi – starając się być przy nim i dawać mu uwagę – jest bardzo ważne, choć często efekty nie są od razu widoczne.
W takich momentach bardziej niż „wyciszanie” pomaga:
– bycie blisko i nazywanie tego, co się z nim dzieje („złościsz się, to trudne”),
– stawianie spokojnych, jasnych granic („nie pozwolę rzucać”),
– dawanie mu „swojego miejsca” przy Pani – nawet w małych momentach dnia,
– i trochę zmiana perspektywy: że to jest etap, który coś komunikuje, a nie coś, co trzeba szybko „naprawić”.
Jednocześnie rozumiem, że kiedy trwa to codziennie i jest tak intensywne, można czuć się już naprawdę bez siły. I to jest moment, w którym warto, żeby ktoś pomógł to poukładać i spojrzeć na to szerzej – też z uwzględnieniem Pani zasobów.
Zapraszam Panią na konsultację – najlepiej razem z synkiem, online lub w gabinecie. W spokojnej atmosferze przyjrzymy się tej sytuacji i poszukamy sposobów, które pomogą wprowadzić więcej spokoju w codzienność.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
czytam Pani wiadomość i bardzo wyraźnie czuć zmęczenie, napięcie… i codzienność, w której trudno złapać chwilę oddechu. To naprawdę wymagające, kiedy każdy dzień wygląda podobnie i ma się wrażenie, że nic nie przynosi efektu.
To, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się właśnie w momencie, kiedy w rodzinie pojawia się młodsze dziecko. Dla 2,5-latka to ogromna zmiana – nawet jeśli z perspektywy dorosłych „staramy się poświęcać mu czas”, to jego wewnętrzne poczucie może być zupełnie inne.
Małe dziecko nie powie: „jestem zazdrosny” albo „boję się, że stracę mamę”, tylko pokaże to w działaniu:
– złością,
– wybuchami,
– rzucaniem,
– trudnością w wyciszeniu.
Można powiedzieć, że to nie jest „złe zachowanie”, tylko duża ilość emocji, z którymi on jeszcze nie potrafi sobie poradzić.
I to, co Pani robi – starając się być przy nim i dawać mu uwagę – jest bardzo ważne, choć często efekty nie są od razu widoczne.
W takich momentach bardziej niż „wyciszanie” pomaga:
– bycie blisko i nazywanie tego, co się z nim dzieje („złościsz się, to trudne”),
– stawianie spokojnych, jasnych granic („nie pozwolę rzucać”),
– dawanie mu „swojego miejsca” przy Pani – nawet w małych momentach dnia,
– i trochę zmiana perspektywy: że to jest etap, który coś komunikuje, a nie coś, co trzeba szybko „naprawić”.
Jednocześnie rozumiem, że kiedy trwa to codziennie i jest tak intensywne, można czuć się już naprawdę bez siły. I to jest moment, w którym warto, żeby ktoś pomógł to poukładać i spojrzeć na to szerzej – też z uwzględnieniem Pani zasobów.
Zapraszam Panią na konsultację – najlepiej razem z synkiem, online lub w gabinecie. W spokojnej atmosferze przyjrzymy się tej sytuacji i poszukamy sposobów, które pomogą wprowadzić więcej spokoju w codzienność.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.