Dzień Dobry, pytanie kieruje do psychiatry/psychoterapeuty - jest mi ciężko poradzić sobie z sytuacj
3
odpowiedzi
Dzień Dobry, pytanie kieruje do psychiatry/psychoterapeuty - jest mi ciężko poradzić sobie z sytuacją z mężem. Nasz związek zaczął się oczywiście cudownie, ale po ślubie i zamieszkaniu ze sobą, wszystko zaczeło sie sypać. Wiem, że przeszedł on kiedyś przez coś traumatycznego, o czym nie chce mówić ale nie sądziłam, że aż tak w codziennym życiu to się odbija. Mąż często ocenia ludzi z góry, wystarczy jedno nie takie spojrzenie ze strony osoby na ulicy lub sąsiada, a on już wyrabia sobie opinie o tej osobie, że jest wrogo do niego nastawiona. Pomiędzy nami nie jest lepiej, raz są dobre momenty, a raz ma gorsze dni i potrafi się na mnie obrazić o byle co. Zabronił mi zapraszać kogokolwiek do domu, bo on nie ufa mojemu osądowi odnośnie ludzi, potrafi mi zrobić awanture, że za długo jestem w sklepie. Oznakami braku szacunku są dla niego np. sytuacja - nalał sobie soku, ja też chciałam i nie poczekałam aż go odłoży, tylko wziełam mu go z ręki podczas odkładania. Dodatkowo mąż nie znosi mojej mamy, bez powodu. Obraził się na nią za sytuacje, gdzie raz skomentowała jego koszule z troski ' czy mu nie za ciepło w tej koszuli?" i już uznał, że ona doszukuje się negatywów i on nie chce mieć z nią nic wspólnego. Myslalam, ze mu przejdzie po jakims czasie, ale z czasem ta mysl i uraza do mojej mamy tylko sie nasilila. Do tego stopnia, że zaczął wypisywać do niej wiadomości i się z nią kłócić. Było mi bardzo głupio i przykro. Dodatkowo, nieraz próbował mnie przekonać, że moja mama interesuje się mną tylko, bo traktuje mnie jak jakieś trofeum, cos czym może się poszczycić. Jest to kompletna nieprawda. Widział moją mame jedynie 2 razy, bo wcześniej bylismy za granicą. Za pierwszym razem był nią zachwycony. Jego dnianie zmieniło się po tym właśnie komentarzu mojej mamy. To są tylko przykłady tego z czym się borykam. Jest mi bardzo ciężko, bo mimo wszystko go kocham, ale podejrzewam, że to jest jakaś choroba psychiczna, coś co nadaje się na terapie a on nie chce się na nią udać. Ja sama mam już brak siły do życia i myślę nad rozwodem. Czy taka osoba ma szanse się zmienić? Jesteśmy dopiero niecały rok po ślubie a już wszystko się posypało. Ciągle płacze, jestem wykonczona. Nie umiem sobie wyobrazić życia z nim, gdy tak się zachowuje i nie mogę sobie wybaczyć, że nie zauważyłam jakiś znaków, że jest taki wcześniej. W domu ciągle robie wszystko pod niego, byleby nie było kłótni.
Dzień dobry,
Z opisu sytuacji wynika, że jest Pani w trudnym położeniu. Niestety, jeśli mąż nie widzi problemu w sobie i nie chce pomocy terapeutycznej, to niewiele może Pani zrobić. Dla niego. Terapia działa tylko na osoby, które czują, że coś jest nie tak, cierpią z tego powodu, chciałyby zmiany i są gotowe podjąć długą i trudną czasem pracę nad sobą. Niestety, mężowi Pani nie pomoże, dopóki on sam tego nie zechce, ale może Pani pomóc sobie, podejmując własną terapię. Otrzyma Pani profesjonalne wsparcie w trudnych momentach i nauczy się lepiej funkcjonować w relacjach. Czasem też dojrzewa się do decyzji o rozstaniu. Może się też zdarzyć, że zmiany, których dokona Pani w sobie, wpłyną pozytywnie na zachowanie męża.
Z opisu sytuacji wynika, że jest Pani w trudnym położeniu. Niestety, jeśli mąż nie widzi problemu w sobie i nie chce pomocy terapeutycznej, to niewiele może Pani zrobić. Dla niego. Terapia działa tylko na osoby, które czują, że coś jest nie tak, cierpią z tego powodu, chciałyby zmiany i są gotowe podjąć długą i trudną czasem pracę nad sobą. Niestety, mężowi Pani nie pomoże, dopóki on sam tego nie zechce, ale może Pani pomóc sobie, podejmując własną terapię. Otrzyma Pani profesjonalne wsparcie w trudnych momentach i nauczy się lepiej funkcjonować w relacjach. Czasem też dojrzewa się do decyzji o rozstaniu. Może się też zdarzyć, że zmiany, których dokona Pani w sobie, wpłyną pozytywnie na zachowanie męża.
Zawsze kazdy z nas wnosi material do pracy terapeutycznej. Taka jest konceptualizacja psychoanalityczna. Niestety jesli np. maz nie czuje, ze cos jest nie tak (mowimy na jego doswiadczenie, ze ma charakter egosyntoniczny - "wspolgra" z jego obrazem Ja i nie widzi/nie przyjmuje, ze mogloby byc inaczej), to bedzie prezentowal opor wobec jakichkolwiek oddzialywan ze strony kogokolwiek - Pani, nawet (zakladajac hipotetycznie) tez terapeuty/terapeutki. Jesli zauwaza Pani, ze ten wspolny sposob funkcjonowania jest nie ok z Pani perspektywy to mozna wniesc ten temat i poprosic meza o wspolna konsultacje par (jednorazowo), aby ktos stwierdzil czy bylyby jakies sposoby do wypracowania lepszej sytuacji (indywidualnie, w parze, etc.) Jesli na takie sugestie nie bedzie zgody, na zadne sugestie nie bedzie zgody, to widac, ze bedzie Pani w takiej trudnosci musiala postawic granice. Jesli druga strona nie chce rozmawiac (nie powiem jeszcze, ze sie nie chce zmieniac, bo nie wiemy, jesli jest trauma to naprawde moze byc ciezko) to jest to niestety informacja, ze nie chce w tej relacji wypracowywac wspolnych rozwiazan. Tutaj wiec sytuacja jest bardziej zlozona. Sugeruje rozwazenie postawienia sprawy jasno - rozmowa co kto moze zrobic ze swojej strony, jesli nie rozmowa to konsultacja par. Waznym aspektem jest to co zostalo poruszone w poprzedniej odpowiedzi na tego posta, mianowicie rozwazenie pracy wlasnej, aby pobadac (ale nie jako wsparcie w trudnych momentach/chociaz tez sie taka potrzeba moze pojawiac, ale nie na pierwszym planie) fakt wejscia w relacje z osoba, kt jest wycofana, mocno zamknieta w psychicznym azylu (nawiazuje do pojecia J.Steinera). Wejscie w taka relacje jest pewna odpowiedzia na Pani potrzeby, chociaz rozumiem, ze to co teraz napisalem jest mocno kontrowersyjne, bo wspomniala Pani wczesniej, ze gros zachowan meza pojawil sie dopiero potem. Niemniej jednak, w trosce o Pani sposoby wchodzenia w relacje i w trosce o specyfike budowania relacji przez Pania, rozwazalbym prace indywidualna, aby sprawdzic czy nie wystepuje u Pani pewien mechanizm, kt moze sie powtarzac. Hipotetycznie zakladajac, ze niestety doszloby do rozstania z mezem i zbudowalaby Pani nowa relacje, mam poczucie, ze klimat relacyjny (diadyczny) bedzie bardzo podobny. Mozna sie z tym nie zgadzac. Wtedy warto siegnac po inna konceptualizacje/inny sposob rozumienia objawow. Zycze powodzenia w wychodzeniu z impasu.
Bardzo dziękuję Ci za podzielenie się swoją historią – opisałaś sytuację, która jest niezwykle trudna emocjonalnie i psychicznie. To, co opisujesz, może świadczyć o głębokich, nieprzepracowanych ranach Twojego męża, które wpływają na jego relacje, zachowania i sposób postrzegania rzeczywistości. Kontrola, nieufność, izolowanie Ciebie od bliskich oraz impulsywność w reakcjach mogą wynikać z niezaspokojonych potrzeb bezpieczeństwa i braku zdrowych wzorców relacyjnych. Jednak niezależnie od przyczyn – skutki tych zachowań są dla Ciebie raniące, a długotrwałe życie w takim napięciu może prowadzić do poważnego kryzysu psychicznego i fizycznego wyczerpania. W ESC zachęcamy w takich sytuacjach do równoległej pracy – z jednej strony wskazane jest, aby Twój mąż podjął indywidualną terapię z psychoterapeutą doświadczonym w pracy z traumą i trudnościami w regulacji emocji. Z drugiej strony, Ty również zasługujesz na wsparcie i przestrzeń, by odzyskać wewnętrzny spokój, siłę i klarowność – indywidualna psychoterapia pomoże Ci lepiej rozpoznać swoje potrzeby, granice i zadbać o siebie niezależnie od decyzji męża. W dłuższej perspektywie – jeśli oboje wyrazicie taką gotowość – możecie skorzystać z Intensywnego Treningu Bliskości lub warsztatów „Zdrowe Związki”, które uczą komunikacji, rozumienia emocji i budowania relacji opartych na szacunku i wzajemnym zrozumieniu. W tej chwili jednak kluczowe jest, byś Ty miała dla siebie bezpieczne miejsce, w którym zostaniesz wysłuchana, zrozumiana i wzmocniona. Pamiętaj – nie musisz dźwigać tego sama. Możesz się z nami skonsultować online lub stacjonarnie, a jeśli uznasz, że potrzebujesz intensywniejszego wsparcia, możesz skorzystać z naszej oferty krótkoterminowych procesów terapeutycznych, które szybko przynoszą ulgę i ukierunkowanie. Nie jesteś bezradna – masz prawo do miłości, ale również do spokoju i szacunku. Zapraszamy do kontaktu. Radosław Helwich CEO ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3 Warszawa Żoliborz
Podobne pytania
- Witam. Posiadam wszystkie cechy ukrytego narcyza. Jestem również DDD I DDA. Szukam pomocy online. Czy potrzebuje pomocy psychologa czy psychiatry?
- Żona jest w 33 tygodniu ciąży. Skracała się jej szyjka. Okazał się gronkowiec w drogach rodnych. Lekarz zalecił Biseptol.. Czytałem że jest on nie wskazany w tym trymestrze ciąży i Zaszkodzi dziecku. Jest podobno wiele innych bezpieczniejszych. Proszę o uspokojenie
- Witam Staram sie z chłopakiem o dziecko i nie wychodzi jaki jest najlepszy sposób lub tabletki żeby szybko i łatwo w nią zajść
- Dzień dobry. Od 6 lat regularnie przyjmuje tabletki dionelle. Po 7dniowej przerwie na wywołanie krwawienia po wzięciu pierwszej tabletki doszło do współżycia. Czy są jakiekolwiek powody do obaw przed ciążą? Zazwyczaj staram się odczekać dzień-dwa dla bezpieczeństwa po rozpoczęciu przyjmowania,…
- Witam panicznie boje się dentysty a moje zęby są w opłakanym stanie i bolą chciala bym zacząć je ratować dopóki jeszcze nie jest za późno ale wstydzę się krytyki ze tak zaniedbałam No i bardzo boje się dentysty czy jest jakiś sposób aby tego strachu się pozbyc i zacząć leczyć zęby
- Dzień dobry, biorę tabletki antykoncepcyjne Vibin już 2.5 roku. W tym opakowaniu przy 16 tabletce zaczęłam brać lek Coaxil i wystąpił brązowy śluz/plamienie. Postanowiłam odstawić lek Coaxil z tego powodu na 21 tabletce. Dokończyłam opakowanie i chciałam zapytać czy mogę nie wykonywać 7 dniowej…
- Od roku walczę z bardzo popękana skóre palców u rąk. Wygląda to jak potnica, ale żadne maści, sterydy, emolienty itp nie pomagają Jestem już bezradny
- Witam , półtora tygodnia temu parzyłam się wrzątkiem na brzuchu , rany nie chcą się goić .Pani w aptece poleciła maść tribiotyk niestety po maści rany ropieją .Znajomy ratownik medyczny polecił opatrunek hydrożelowy niestety rany nadal ropieją i pękają przy każdym ruchu . Chciała bym umówić wizytę…
- Wzielam dzis pierwsze dawki leku Trioxal 2 rano i dwie wieczorem, co zrobić żeby moc wypić w sylwestra (za 3 dni) Zostały mi przepisane 28 tabletek, czy mogę przerwać branie tabletek na czas sylwestra żeby nie łączyć z alkoholem?
- Witam serdecznie pani doktor stwierdziła druzy nerwu wzrokowego oka zrobiła kapsulotomie tydzień temu ja nadal widzę przez mgłę i mam wrażenie jaj bym widziała przez zalzawione oko chodź oko nie łzawi a mąż zauważył że na oku nam jakby plamkę po tej kapsulotomi a do pani doktor dopiero w lutym…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.