Dzień dobry, Piszę z prośbą o pomoc w związku z trudnościami w naszej relacji intymnej. Jesteśmy z

2 odpowiedzi
Dzień dobry,
Piszę z prośbą o pomoc w związku z trudnościami w naszej relacji intymnej. Jesteśmy z żoną małżeństwem od 8 lat, mamy dwójkę dzieci (4,5 roku oraz 1,5 roku).
Na początku naszego związku i małżeństwa seks był dla nas obojga ważny i satysfakcjonujący. Po narodzinach pierwszego dziecka częstotliwość współżycia naturalnie się zmniejszyła, ale nadal było między nami blisko i dobrze. Po pojawieniu się drugiego dziecka również nie było większych problemów.
Od około roku sytuacja wyraźnie się pogorszyła. Żona praktycznie nie inicjuje bliskości, rzadko mnie dotyka, a współżycie seksualne jest sporadyczne lub niemal nieobecne. Jednocześnie żona twierdzi, że „wszystko jest w porządku” i że ma ochotę, jednak w praktyce do zbliżeń prawie nie dochodzi.
Cztery miesiące temu żona zmieniła pracę i obecnie bardzo dużo pracuje. Staram się ją odciążać – po powrocie z pracy zajmuję się dziećmi, domem, proponuję wspólne kąpiele, masaż, czas tylko dla nas. Mimo to jej ochota na bliskość się nie pojawia.
Czuję się w tej sytuacji niepożądany i niekochany. Nie chcę ciągle prosić ani naciskać na seks, ale jednocześnie seks i intymność są dla mnie ważną częścią relacji. Mam wrażenie, że zaczynamy żyć obok siebie, a nie razem.
Rozmawiałem z żoną na ten temat, jednak rozmowy nie przynoszą realnej zmiany. Dodatkowo żona mówi, że zniechęca ją myśl o „tym, ile to ma trwać”, podczas gdy ja lubię bliskość, seks i różne formy intymnych zabaw.
Nie wiem już, co mogę zrobić, aby odbudować bliskość i poczucie bycia pragnionym w naszym związku. Chciałbym zrozumieć, co się między nami dzieje i jak możemy nad tym pracować.
Z góry dziękuję za poświęcony czas i odpowiedź.
mgr Monika Woźniak
Seksuolog, Psychotraumatolog, Psycholog
Warszawa
Dzień dobry, trudno jest udzielić odpowiedzi w czym konkretnie tkwi problem bez możliwości porozmawiania z żoną. Przyczyn takiego stanu może być wiele, począwszy od problemów zdrowotnych np hormony, a skończywszy na zmęczeniu. Aby kobieta miała ochotę na seks w większości przypadków potrzebuje mieć "wolną" głowę. To co Pan pisze o tym, że dla żony istotny jest czas który trzeba poświęcić na seks może świadczyć o tym że być może jest zmęczona. Warto spróbować zorganizować opiekę dla dzieci i pójść z żoną na randkę, zadbać o intymność żebyście oboje Państwo przypomnieli sobie jak to było na początku. Jeśli to nie poprawi sytuacji proponuję wizytę u specjalisty.
Znajdź eksperta
mgr Bożena Elżbieta Gniewek
Psycholog, Seksuolog
Wałbrzych
Szanowny Panie,
to, co Pan opisuje, jest bardzo trudnym doświadczeniem – szczególnie gdy z jednej strony daje Pan dużo od siebie, a z drugiej nie otrzymuje Pan bliskości, której Pan potrzebuje. Poczucie bycia niechcianym czy „życia obok siebie” w takiej sytuacji jest naturalną reakcją, a nie oznaką słabości.
Warto zauważyć, że po drugim dziecku często dochodzi do przeciążenia układu nerwowego, szczególnie u kobiet – kumulują się zmęczenie, odpowiedzialność, presja czasu i pracy. W takiej sytuacji seksualność bardzo często „wyłącza się”, mimo deklarowanej chęci. Dodatkowo, jeśli pojawia się myśl „ile to będzie trwało”, może to oznaczać, że bliskość zaczyna być odbierana jako kolejne zadanie do wykonania, a nie przestrzeń przyjemności.
To, że żona mówi „wszystko jest w porządku”, a jednocześnie unika zbliżeń, często wynika z:
braku kontaktu z własnymi potrzebami i ciałem,
przeciążenia i zmęczenia (fizycznego i emocjonalnego),
spadku spontanicznego libido po porodach,
napięcia wokół oczekiwań seksualnych.
Z Pana strony widać dużą gotowość do dbania o relację – i to jest bardzo ważny zasób. Natomiast kluczowa zmiana nie polega na „większym staraniu się”, tylko na zmianie jakości kontaktu.
Pomocne kierunki:
odejście na chwilę od celu „seks” i skupienie się na mikrobliskości (dotyk bez oczekiwania, obecność, rozmowa bez rozwiązania),
skrócenie i „odciążenie” wizji zbliżenia – czasem krótsza, mniej wymagająca forma jest łatwiejsza do przyjęcia,
nazwanie wprost swoich uczuć (np. „czuję się samotny, brakuje mi bliskości”), bez presji i zarzutu,
sprawdzenie, czy żona ma w ogóle przestrzeń psychiczną na przyjemność – czy jest raczej w trybie „przetrwania”.
Diagnoza różnicowa:
spadek libido związany z przeciążeniem i macierzyństwem,
tzw. responsive desire (potrzeba pojawia się dopiero w trakcie, nie spontanicznie),
przeciążenie zawodowe i wypalenie,
napięcie w relacji i presja wokół seksu,
możliwe czynniki hormonalne (po porodach, zmiany pracy, stres),
różnice w potrzebach seksualnych partnerów,
rzadziej: wycofanie emocjonalne lub trudności relacyjne wymagające pogłębionej pracy.
Na koniec – to, że Pan tego nie ignoruje i szuka rozwiązania, świadczy o dużej dojrzałości. W tej sytuacji nie chodzi o „przekonanie” żony do seksu, ale o wspólne odbudowanie przestrzeni, w której bliskość znów może się pojawić bez presji i zmęczenia.
Zapraszam do kontaktu online

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.