Dzień dobry. Od pewnego czasu nie potrafię porozumiewać się z rodziną. Ciągłe krzyki na mnie z nieis
3
odpowiedzi
Dzień dobry. Od pewnego czasu nie potrafię porozumiewać się z rodziną. Ciągłe krzyki na mnie z nieistotnych powodów, pretensje, obwinianie za każde niepowodzenie. Tak jest od zawsze, ale rok temu się to nasiliło. Źle się czuję w rodzinnym domu. Nie lubię tu przebywać. Kiedy gdzieś wyjeżdżam na kilka dni czuję się bardzo dobrze i jestem szczęśliwa, ale kiedy wracam natychmiastowo moje dobre samopoczucie się ulatnia, zamykam się w pokoju i chcę mi się tylko płakać. Nawet kiedy nikt z nich nic nie zrobi to i tak sama ich obecność mnie przytłacza i wysysa chęci do życia. Moja rodzina też w dużej mierze przyczyniła się do mocnego naruszenia mojej psychiki. Jestem rok po próbie samobójczej i przez nich nadal mam takie myśli. Nie wspierają mnie. Wręcz odwrotnie. Często padają z ich ust teksty, które są nie na miejscu odnośnie mojego zamknięcia się w sobie i uczuć. Aktualnie mam 16 lat, więc nie mogę się wyprowadzić. Nie zarabiam ani nie mam po prostu do tego teraz głowy. Pewnie po skończeniu 18 roku życia (jeśli to nastąpi) też mi się nie uda. Nie mam wizji na siebie, na przyszłość. Mam dość. Jakby mój dom nie był moim domem. Oni powoli stają się dla mnie obcy. Już nie wiem jak mam się zachowywać w stosunku do tej sytuacji.
Dzień dobry,
W tak złożonych sytuacjach warto znaleźć przynajmniej jedną osobę dorosłą, niekoniecznie z rodziny, w której będzie Pani miała wsparcie, zainteresowanie, zrozumienie. Może to być ktoś dalszy z rodziny, rodzice z kolegów, nauczyciel, trener. Dbać też o satysfakcjonujące relacje z rówieśnikami, może znaleźć miejsce do rozwijania zainteresowań, miejsce gdzie Pani będzie czuła się dobrze.
Może warto zaproponować rodzicom wspólną terapię systemową lub poprosić o możliwość terapii dla siebie, jeśli rodzina nie chce uczestniczyć. Być może w szkole jest psycholog, który mógłby udzielić Pani doraźnego wsparcia, na wizytę u niego nie musi Pani mieć zgody rodzica.
Proszę o sobie zadbać i pamiętać, że za relacje między rodzicami a dziećmi zawsze odpowiedzialni są dorośli, z jakiegoś powodu nie potrafią budować satysfakcjonujacych.
W tak złożonych sytuacjach warto znaleźć przynajmniej jedną osobę dorosłą, niekoniecznie z rodziny, w której będzie Pani miała wsparcie, zainteresowanie, zrozumienie. Może to być ktoś dalszy z rodziny, rodzice z kolegów, nauczyciel, trener. Dbać też o satysfakcjonujące relacje z rówieśnikami, może znaleźć miejsce do rozwijania zainteresowań, miejsce gdzie Pani będzie czuła się dobrze.
Może warto zaproponować rodzicom wspólną terapię systemową lub poprosić o możliwość terapii dla siebie, jeśli rodzina nie chce uczestniczyć. Być może w szkole jest psycholog, który mógłby udzielić Pani doraźnego wsparcia, na wizytę u niego nie musi Pani mieć zgody rodzica.
Proszę o sobie zadbać i pamiętać, że za relacje między rodzicami a dziećmi zawsze odpowiedzialni są dorośli, z jakiegoś powodu nie potrafią budować satysfakcjonujacych.
Dzień Dobry, proponuje omówić szerzej ten temat podczas wizyty ze specjalistą. Pozdrawiam
Dzień dobry. Sytuacja, w której Pani się znajduje, może być niezwykle przytłaczająca i niepokojąca. Odczuwać dyskomfort w miejscu, które powinno być bezpieczną przystanią, jest trudne, zwłaszcza gdy relacje rodzinne wydają się pełne napięcia i braku zrozumienia.
Ciągłe krzyki i obwinianie mogą tworzyć atmosferę, w której trudno jest czuć się akceptowaną i wspieraną. To zrozumiałe, że w takich warunkach może pojawić się chęć wycofania się w głąb siebie, a obecność bliskich może przytłaczać. Czasami, gdy czujemy się osamotnione i niezrozumiane, pojawia się pragnienie ucieczki – zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym.
Mówiąc o myślach samobójczych, należy podkreślić, że to bardzo poważna sprawa, która wymaga uwagi i zrozumienia. Posiadanie takich myśli nie oznacza, że coś z Panią jest nie tak, ale może być sygnałem, że potrzebuje Pani wsparcia w radzeniu sobie z trudnymi emocjami. Niezwykle ważne jest, aby nie pozostawać z tym samemu, a poszukiwanie wsparcia, nawet w najbliższym otoczeniu, może przynieść ulgę.
Jeżeli czuje się Pani przytłoczona obecnością rodziny, warto zastanowić się nad znalezieniem dla siebie przestrzeni, w której będzie można się odprężyć. Może to być chwila samotności, rozmowa z przyjaciółmi lub szukanie wsparcia wśród osób, które rozumieją Pani sytuację. Nie jest Pani sama w tym, co przeżywa. Z pomocą odpowiednich osób możliwe jest odnalezienie drogi do lepszego samopoczucia i ponownego zdefiniowania relacji w rodzinie.
W przyszłości, gdy będzie Pani miała więcej możliwości, warto rozważyć także terapię, która pomoże w przepracowaniu trudnych emocji i doświadczeń. Ważne jest, aby nie rezygnować z poszukiwania własnej drogi i wsparcia, które może przynieść spokój i zrozumienie.
Życzę wszystkiego dobrego, SR
Ciągłe krzyki i obwinianie mogą tworzyć atmosferę, w której trudno jest czuć się akceptowaną i wspieraną. To zrozumiałe, że w takich warunkach może pojawić się chęć wycofania się w głąb siebie, a obecność bliskich może przytłaczać. Czasami, gdy czujemy się osamotnione i niezrozumiane, pojawia się pragnienie ucieczki – zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym.
Mówiąc o myślach samobójczych, należy podkreślić, że to bardzo poważna sprawa, która wymaga uwagi i zrozumienia. Posiadanie takich myśli nie oznacza, że coś z Panią jest nie tak, ale może być sygnałem, że potrzebuje Pani wsparcia w radzeniu sobie z trudnymi emocjami. Niezwykle ważne jest, aby nie pozostawać z tym samemu, a poszukiwanie wsparcia, nawet w najbliższym otoczeniu, może przynieść ulgę.
Jeżeli czuje się Pani przytłoczona obecnością rodziny, warto zastanowić się nad znalezieniem dla siebie przestrzeni, w której będzie można się odprężyć. Może to być chwila samotności, rozmowa z przyjaciółmi lub szukanie wsparcia wśród osób, które rozumieją Pani sytuację. Nie jest Pani sama w tym, co przeżywa. Z pomocą odpowiednich osób możliwe jest odnalezienie drogi do lepszego samopoczucia i ponownego zdefiniowania relacji w rodzinie.
W przyszłości, gdy będzie Pani miała więcej możliwości, warto rozważyć także terapię, która pomoże w przepracowaniu trudnych emocji i doświadczeń. Ważne jest, aby nie rezygnować z poszukiwania własnej drogi i wsparcia, które może przynieść spokój i zrozumienie.
Życzę wszystkiego dobrego, SR
Podobne pytania
- Dobry wieczór. Czy mając hemoroidy, można korzystać z masaży relaksacyjnych (chodzi o masaż pleców, ramion, karku itd.) Podobno przy żylakach jest to niewskazane, ale nie wiem, czy dotyczy to również hemoroidów. Z góry dziękuję za odpowiedź.
- Witam, mam takie kropki pod pachami przypominające gęsią skórę, są w kolorze skóry. Mam to bardzo dlugo i nie wiem co to jest
- Witam, Pracuję w pozycji siedzącej 8 godzin dziennie (operator koparki), co jakiś czas odczuwam silne bóle nóg. Czasami ból pojawia się na łydce, czasami w udzie, czasami dotyczy to jednej nogi, czasami ból pojawia się w obu nogach. Nie mam żadnych obrzęków, czy zmian skórnych. Ból jest na tyle silny,…
- Witam serdecznie. Od urodzenia mam wadę w lewym oku +2,25 a drugie oko jest zdrowe. Mam 35 lat i zastanawiam się czy powinnam nosić okulary? Ogólnie widzę dobrze na obydwa oczy ale od jakiegoś czasu zauważyłam lekki zaznaczam lekki problem z ostrością z bliska, dużo czytam i używam laptopa.
- Witam biore Escitil 69 dni i nie widze za duzej poprawy do tego 3 razy dziennie propranolol. Bola miesnie oczy i bral sil czy to moze byc od tych lekow.
- Czy na rezonans głowy można przyjść z makijażem ? A konkretnie z podkładem lub pudrem na twarzy? Cierpię na ciężki trądzik, a za kilka dni mam wyznaczoną datę rezonansu głowy z kontrastem. Wszędzie jest napisane, że na rezonans głowy nie można przyjść w makijażu - bo w kosmetykach mogą znajdować…
- Czy można ograniczyć błonnik mając niedobór żelaza ?
- Witam. Wyrosła mi gulka wielkości ziarna grochu pod zębem dwójka dolnym przy samym korzeniu. Jest twarda nie boli ale pod naciskiem ma białe prześwity.
- Witam, chciałbym się dowiedzieć czy te krostki na napletku, które mam odkąd pamiętam można w jakiś mało inwazyjny sposób usunąć. Dziękuję za pomoc.
- Witam. Zauważyłam na dziąsle pod zębem dwójka dolna na samym dole jak jest korzeń mam jakby kulkę wystającą wielkości ziarna grochu która po dotknięciu jest twarda nie powoduje bólu. Pojawiła mi się parę dni temu
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.