Dzień dobry, Od miesiąca uczestniczę w psychoterapii, podczas ostatniej sesji terapeutka poruszyła
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
Od miesiąca uczestniczę w psychoterapii, podczas ostatniej sesji terapeutka poruszyła temat przemocy i braku wsparcia w dzieciństwie. Zazwyczaj potrafilam się zdystansować, mówić bez emocji, ale tym razem stało się coś dziwnego. Moją reakcją był głupi niekontrolowany śmiech, nie mogłam nad nim zapanować, choć wiedziałam że to nieadekwatna reakcja. Od tego momentu niewiele pamialętam, chyba kontynuowałam rozmowę, ale z uśmiechem na twarzy, czulam się jakby odrealniona, miałam jakieś zniekształcenia przestrzeni, dziwne poczucie upływu czasu. Czy powinno mnie to niepokoić? Terapeutka jest na urlopie przez w tygodnie i nie mam kogo zapytać
Od miesiąca uczestniczę w psychoterapii, podczas ostatniej sesji terapeutka poruszyła temat przemocy i braku wsparcia w dzieciństwie. Zazwyczaj potrafilam się zdystansować, mówić bez emocji, ale tym razem stało się coś dziwnego. Moją reakcją był głupi niekontrolowany śmiech, nie mogłam nad nim zapanować, choć wiedziałam że to nieadekwatna reakcja. Od tego momentu niewiele pamialętam, chyba kontynuowałam rozmowę, ale z uśmiechem na twarzy, czulam się jakby odrealniona, miałam jakieś zniekształcenia przestrzeni, dziwne poczucie upływu czasu. Czy powinno mnie to niepokoić? Terapeutka jest na urlopie przez w tygodnie i nie mam kogo zapytać
To co się zadziało wg mnie jest bardzo ważne. Uruchomiła Pani emocje. Być może po raz pierwszy jako odpowiedź na to, co Panią spotkało. W dzieciństwie z przemocą i brakiem wsparcia często "zamrażamy" emocje, by przetrwać, stąd Pani dystans podczas mówienia o tym, czego trudnego Pani doświadczyła. Warto omawiać to, co się stało (rodzaj emocji, odczucia w ciele) jak i Pani refleksje po sesji na kolejnym spotkaniu z terapeutą :)
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
z opisanej przez Panią symptomatologii i okoliczności pojawienia się tych objawów można przypuszczać, że obserwowała Pani u siebie przejawy mechanizmu obronnego dysocjacyjnego w obliczu konfrontacji z psychologicznie bardzo trudnymi, stresogennymi dla siebie treściami/ wspomnieniami. Mechanizmy te mogą przybierać postać przeżywanej derealizacji lub depersonalizacji, nieadekwatnych reakcji i zachowań. Jeżeli stan ten, z racji częstotliwości występowania, jego nasilenia lub rozległości objawów, powodowałby istotny dyskomfort psychofizyczny lub ograniczał funkcjonowanie, zalecam konsultację z lekarzem psychiatrą. Ważnym jest, by omówiła Pani zaobserwowane u siebie reakcje z psychoterapeutką.
Z życzeniami wszystkiego dobrego, pozdrawiam.
z opisanej przez Panią symptomatologii i okoliczności pojawienia się tych objawów można przypuszczać, że obserwowała Pani u siebie przejawy mechanizmu obronnego dysocjacyjnego w obliczu konfrontacji z psychologicznie bardzo trudnymi, stresogennymi dla siebie treściami/ wspomnieniami. Mechanizmy te mogą przybierać postać przeżywanej derealizacji lub depersonalizacji, nieadekwatnych reakcji i zachowań. Jeżeli stan ten, z racji częstotliwości występowania, jego nasilenia lub rozległości objawów, powodowałby istotny dyskomfort psychofizyczny lub ograniczał funkcjonowanie, zalecam konsultację z lekarzem psychiatrą. Ważnym jest, by omówiła Pani zaobserwowane u siebie reakcje z psychoterapeutką.
Z życzeniami wszystkiego dobrego, pozdrawiam.
Rozumiem, że Pani reakcja była zaskakująca może nawet niepokojąca, ale to naturalne. Śmiech w trudnych momentach często jest mechanizmem obronnym, który pomaga radzić sobie z napięciem. Jeśli przez lata dystansowała się Pani od emocji, ich nagłe pojawienie się mogło wywołać taką reakcję.
Uczucie odrealnienia i zmiany percepcji może wskazywać na chwilowe doświadczenie dysocjacji – mechanizmu, który „odcina” od przytłaczających emocji. Nie jest to niebezpieczne, ale sygnalizuje, że dotknięto ważnego tematu. Warto poruszyć to z terapeutką po jej powrocie.
Do tego czasu proszę dać sobie dużo łagodności. Pomocne mogą być ćwiczenia uziemiające – skupienie na oddechu, otoczeniu czy delikatnym ruchu ciała. Jest Pani w procesie, a to doświadczenie może być jego częścią.
Uczucie odrealnienia i zmiany percepcji może wskazywać na chwilowe doświadczenie dysocjacji – mechanizmu, który „odcina” od przytłaczających emocji. Nie jest to niebezpieczne, ale sygnalizuje, że dotknięto ważnego tematu. Warto poruszyć to z terapeutką po jej powrocie.
Do tego czasu proszę dać sobie dużo łagodności. Pomocne mogą być ćwiczenia uziemiające – skupienie na oddechu, otoczeniu czy delikatnym ruchu ciała. Jest Pani w procesie, a to doświadczenie może być jego częścią.
Dzień dobry,
to, co Pani przeżyła, wydaje się naturalną reakcją organizmu na trudny temat. Niekontrolowany śmiech w odpowiedzi na rozmowę o przemocy i braku wsparcia może być sposobem, w jaki Pani psychika radzi sobie z silnymi emocjami. Czasem, gdy coś jest zbyt trudne do bezpośredniego przeżycia, pojawiają się reakcje, nad którymi trudno zapanować.
Odrealnienie, zniekształcone poczucie przestrzeni czy czasu to doświadczenia, które mogą pojawiać się w momentach, gdy emocje są przytłaczające. Nie musi to Pani niepokoić, ale warto potraktować to jako sygnał, że terapia dotknęła ważnego tematu.
Może Pani spróbować kilku łagodnych sposobów, by poczuć się bezpieczniej:
Powrót do „tu i teraz” – spokojne oddychanie, zwrócenie uwagi na otoczenie, poczucie stóp na podłodze.
Zapisanie swoich odczuć – jeśli to możliwe, zanotowanie tego, co Pani pamięta z sesji i swoich reakcji, może pomóc w przyszłej rozmowie z terapeutką.
Życzliwość dla siebie – to, co się wydarzyło, nie jest niczym złym, a jedynie oznaką, że poruszane są ważne sprawy.
Gdy terapeutka wróci, warto o tym porozmawiać.
Pozdrawiam, Adriana Cylwik
to, co Pani przeżyła, wydaje się naturalną reakcją organizmu na trudny temat. Niekontrolowany śmiech w odpowiedzi na rozmowę o przemocy i braku wsparcia może być sposobem, w jaki Pani psychika radzi sobie z silnymi emocjami. Czasem, gdy coś jest zbyt trudne do bezpośredniego przeżycia, pojawiają się reakcje, nad którymi trudno zapanować.
Odrealnienie, zniekształcone poczucie przestrzeni czy czasu to doświadczenia, które mogą pojawiać się w momentach, gdy emocje są przytłaczające. Nie musi to Pani niepokoić, ale warto potraktować to jako sygnał, że terapia dotknęła ważnego tematu.
Może Pani spróbować kilku łagodnych sposobów, by poczuć się bezpieczniej:
Powrót do „tu i teraz” – spokojne oddychanie, zwrócenie uwagi na otoczenie, poczucie stóp na podłodze.
Zapisanie swoich odczuć – jeśli to możliwe, zanotowanie tego, co Pani pamięta z sesji i swoich reakcji, może pomóc w przyszłej rozmowie z terapeutką.
Życzliwość dla siebie – to, co się wydarzyło, nie jest niczym złym, a jedynie oznaką, że poruszane są ważne sprawy.
Gdy terapeutka wróci, warto o tym porozmawiać.
Pozdrawiam, Adriana Cylwik
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.